Skocz do zawartości

Polecane posty

Mironeks    6

A Ty to której grupy się zaliczasz?jeśli wolno zapytać?

 

Nigdy nie można samemu siebie oceniać a tym bardziej do której grupy sie zaliczać bo każdy o sobie by powiedział że jest najpiękniejszy , najmądrzejszy i najlepszy .

Ocene zawsze wystawia ktoś inny .

@Maglo35 czy ty byś źle sie sama oceniła ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malgo35    0

No cóż ja mam dystans do siebie ,wiem że mój charakter pozostawia wiele do życzenia ale nie zamierzam nikogo zmieniać ,owijać w koło palca...

Wiem czego chce,samodzielnie podejmuje decyzje ,a w zwiazku no cóż trzeba czasami pójść na kompromis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

@Maglo35 w życiu cały czas podejmując jakieś decyzje zawsze kosztem czegoś trzeba iść na różnego rodzaju kompromisy ,sporadycznie można postawić na swoim ;)

Pisałaś kiedyś że masz zamiar opuścić „ ukochaną ojczyzne " , zastanawiałaś sie czy z deszczu nie wpadniesz pod ryne .

Jak będziesz wsiadać do samolotu to powiedz pilotowi aby przypadkiem nie prubowali przelatywać nad Ukrainą .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malgo35    0

@Maglo35 w życiu cały czas podejmując jakieś decyzje zawsze kosztem czegoś trzeba iść na różnego rodzaju kompromisy ,sporadycznie można postawić na swoim ;)

Pisałaś kiedyś że masz zamiar opuścić „ ukochaną ojczyzne " , zastanawiałaś sie czy z deszczu nie wpadniesz pod ryne .

Jak będziesz wsiadać do samolotu to powiedz pilotowi aby przypadkiem nie prubowali przelatywać nad Ukrainą .

 

Tak mam zamiar lecieć do USA nie pierwszy raz i nie ostatni ,chociaż kto wie.

Nie boje się latać i powiem Tobie że każdy dzień może być moim ostatnim dniem...rok temu przeżyłam ciężki wypadek cud że żyje i że chodzę.Nawet na własnym podwórku może przytrafić się coś złego.

A czy z deszczu wpadnę pod rynnę to się okaże :) ale rozumiem ,że życzysz mi jak najlepiej:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

Tak życze Ci wszystkiego najlepszego , szczęścia , zdrowia a pieniążki otrzymasz za prace ;)

Też żyje ze świadomością że w każdej chwili moge ulec jakiemuś wypadkowi :unsure:

Na forum jestem też z powodu wypadku „ znajomej '' :( bardzo dużo ostatnio ludzi jakieś wypadki , nieszczęśćia dotykają :wacko:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

Wiecie ja w styczniu mialem tez wypadek w gospodarstwie od tamtej pory sporo aie zmieniło. Zacząłem na nowo odkrywać wiare. Daje mi to jakiegos pawera do dalszego dzialania. A zaczelo sie tak niewinnie od pielgrzymki na spotkanie charyzmatyczne dla mlodych. Które szczerze polecam dla wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

oj kochani życie za krótkie jest niestety :( dlatego cieszmy się każdym dniem :) i nie wychowujmy siebie na wzajem tylko rozmawiajmy, kochajmy i patrzmy na potrzeby tej drugiej osoby też nie tylko na swoje.... bo to życie nas wychowuje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

oj prawda ż życiem tyle wypadków kiedyś ludziepotopieni w szambie, na drogach, zresztą nikt nie wie co mu pisane i kiedy tak jest, więc życiem trzeba się cieszyć, w myśl zasady bierz z życia ile się da i ile można, też bez przesady ale trzeba. Dziś jak nie samolot, to wypadek autobusowy, to coś w gosp trzeba mieć oczy dookoła głowy. Co do wychowania można wiadomo ale każdy jest sobą i musimy zaakceptować jakim się jest :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

No tragedii dużo ostatnio. Moj szwagier też polożył się spać i się nie obudzili nie doczekal 40 urodzin. Na nic nie chorowal i dobrze się czuł.... A mieliśmy razem świętować moje urodziny we wrześniu i jego w pażdzierniku :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wypadki niestety chodzą po ludziach,a nie po drodze.

Każdy ma swoją ścieżkę życia przypisaną,i każdego ta śmierć kiedyś czeka.Prędzej czy pózniej. Chociaż jedna sprawiedliwość na tym świecie.Że każdego to czeka.

Uszy do góry,ubieramy gumiaki i idziemy do wideł ;) i humor lepszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oj uważaj ,żeby same Ci nie przypomniały jak się trzyma ;) tak samo jak co to są grabie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

Wypadki niestety chodzą po ludziach,a nie po drodze.

Każdy ma swoją ścieżkę życia przypisaną,i każdego ta śmierć kiedyś czeka.Prędzej czy pózniej. Chociaż jedna sprawiedliwość na tym świecie.Że każdego to czeka.

Uszy do góry,ubieramy gumiaki i idziemy do wideł ;) i humor lepszy.

 

Zawsze można oszukać przeznaczenie :D

 

https://www.youtube.com/watch?v=gwI45f781q0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I to trzeba mieć więcej szczęścia ,niż rozumu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

albo obejrzeć filmy z serii "oszukać przeznaczenie" i wyciągnąć wnioski :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oglądałam ,wnioski też wyciągnęłam.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

strasznie mi szkoda tej dziewczyny :( z tego co mówili w tv radziła sobie jak mogła gospodarzyła sama i taka tragedia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robo1980    42

przy takich maszynach to się tylko podchodzi przy zgaszonym ciągniku.ja jestem bardzo uczulony na takie sprawy bo w okolicy były dwa wypadki śmiertelne z rozrzutnikiem.a kolega z innego województwa opowiadał jak facet dwójke dzieci zawinął taką prasą ,to od razu się powiesił a żona jak wyprawiła im pogrzeby.ja nie mam czasu na tv mama mi teraz mówiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

to całe szczęście że się nie zna bo by się człowiek ciągle bał że to już

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

@robo1980 masz racje zapchany podbierak w prasie rolującej powinno sie czyścić przy zgaszonym ciągniku ;) ale zima by cie zastała jak byś tak robił .

Ja czyszcze podbierak przy pracującej maszynie , wiem że nie można tak robić ale tak robie :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr3p    13

@Mironeks- ja też tak robiłem kilka lat temu ale widziałem już kilku ludzi w prasie i wierz mi wolę godzinę dłużej prasować ale żyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×