Skocz do zawartości

Polecane posty

sebo1986    229

Tu jeszcze pozostaje kwestia dojrzałości umysłowej, nie którzy nie dorośli do związku, do założenia rodziny, inni dorośli wręcz za szybko, i po mimo podobnego wieku jest kwas tak? wszystko wychodzi w praniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

chuck ma rację.

A co wy kobiety jesteście jakiś Mont Everest czy inne Kilimandżaro, żeby was zdobywać, bo wy nawet jak byście z chłopakiem chciały pogadać to i tak nie zagadniecie bo to on musi pierwszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Tworkowiak a widziałeś kiedykolwiek żeby pułapka goniła mysz???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lina i gdzieś mam dumę męską tak jak chuck napisał nic dziewczyna nie zrobi , jak ma sie facet zorientować co żyły mam sobie wypruć do głowy natrzaskać komuś nie wiem jakoś go zachęcać, a po co, woles obie znaleźć taką co ma jednak w głowie mózg i nie boji się pokazać facetowi czy jej na nim zależy, pokazać mu powiedzieć a reszta sama jóż pójdzie bez problemu. Troszeczke inicjatywy i zainteresowania, i to wy panie powinnyście swoją dumę włożyć bo jak to wyglada jak facet sam wszystkiego nie ząłatwi a pani nawet nie kiwnie palcem bo tak ma być, bo ona ma zdobywać cały czas a dziewczyna nic. Lina a jak jest zdecydowana mobilna pułapka w postaci Kota to co o tym nie pomyślałaś nie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

 

no tak wy się trudzicie i zdobywacie :D ale tak naprawdę teraz są takie czasy, ze jak dziewczyna nie wyjdzie z inicjatywą to du..a wielka... a mało tego my kobiety musimy jeszcze tak to rozegrać zeby w efekcie wyszło że to wy poderwaliście no bo wiecie duma męska ;)

Lina z całym szacunkiem ale to jest jedne wielkie pieprz...e z męską dumą, każdy ma swój honor i swoją dumę niezależnie czy kobieta czy mężczyzna, no chyba że twierdzisz że kobieta nie ma dumy?

Z tym żeby wyszło że to facet poderwał to nic bardziej mylnego, to jest po prostu kolejna niczym nieuargumentowana gadka kobiet które chcą pokazać jak wiele mogą i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

I do tego jeszcze te pierniczenie - szukam normalnego faceta , nie mam wymagań z kosmosu, itp. itd. - to jest żałosne - wymagania macie jak każdy człowiek i tak na prawdę tylko czekacie żeby ktoś was znalazł. Jak szukacie to powinnyście zagadać do interesującego faceta, ale żadna tego nie zrobi tylko czeka. Wszystkiego się domyślaj, wszystko przemyślaj, planuj, kombinuj, kradnij, morduj, zabijaj, porywaj, a i tak nie dogodzisz kobiecie, bo wy baby nawet przez 100 lat życia z facetem nie "wyłożycie kawy na ławę". Ja lubię konkrety - tak to tak, nie to nie. Nie lubię ceregieli i podchodów i domyślania się - może tak, a może nie, a może siak, czy ch*** wie jak.

Koniec - więcej nic nie napiszę - wy i tak mądrzejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

"Jak szukacie to powinnyście zagadać do interesującego faceta, ale żadna tego nie zrobi tylko czeka" - są sporadyczne przypadki kiedy zagada :)

No i w końcu szczerość ruszyła zamiast wazeliny wszechobecnej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak czekam na kobietę która powie mi prosto w oczy słuchaj bardzo jesteś interesujący i podobasz mi się naprawdę , jeżeli mi tak powie okazuję zainteresownie w drugą stronę i ją pokopcham bo wreszcie trafię na taką która wie co chce od życia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

@Tworkowiak a widziałeś kiedykolwiek żeby pułapka goniła mysz???

 

Lina a dlaczego pułapką ma być facet?:D

Jak mamy równouprawnienie to trzeba braćto na klatę, i podrywać a nie czekać aż faceci zagadają :P

 

I do tego jeszcze te pierniczenie - szukam normalnego faceta , nie mam wymagań z kosmosu, itp. itd. - to jest żałosne - wymagania macie jak każdy człowiek i tak na prawdę tylko czekacie żeby ktoś was znalazł. Jak szukacie to powinnyście zagadać do interesującego faceta, ale żadna tego nie zrobi tylko czeka. Wszystkiego się domyślaj, wszystko przemyślaj, planuj, kombinuj, kradnij, morduj, zabijaj, porywaj, a i tak nie dogodzisz kobiecie, bo wy baby nawet przez 100 lat życia z facetem nie "wyłożycie kawy na ławę". Ja lubię konkrety - tak to tak, nie to nie. Nie lubię ceregieli i podchodów i domyślania się - może tak, a może nie, a może siak, czy ch*** wie jak.

Koniec - więcej nic nie napiszę - wy i tak mądrzejsze.

 

I Masz kurde u Mnie duże piwo: ;)

Nosz kurdę to lubie, nie tam żadna wazelina tylko tak jak ma być :P

''Wszystkiego się domyślaj, wszystko przemyślaj, planuj, kombinuj, kradnij, morduj, zabijaj, porywaj, a i tak nie dogodzisz kobiecie,'' co do porywania porwiesz ją w ciągniku, to Ci powie mogłeś mnie porwać na krowie, albo byku :lol: :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

no panowie macie racje... obie strony muszą działać. Tylko łatwo sie pisze i doradza w necie a innaczej w realu wychodzi. Kazdy każdemu będzie wytykał że nie zagaduje i koło się zamyka.... Ja się zgadzam dlatego że osobiście nie umiem zagadywać i przyznaje się bez bicia i możliwe że drzemie we mnie jakaś duma czy moze wpajanie przez mojego tatę określenia "to za toba mają latać a nie ty za nimi" Moze coś ze mną jest nie tak ale nie potrafię podejść do faceta na dyskotece i zapytać " słuchaj czy zainteresujesz się może mną bo jestem sama"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

I do tego jeszcze te pierniczenie - szukam normalnego faceta , nie mam wymagań z kosmosu, itp. itd. - to jest żałosne - wymagania macie jak każdy człowiek i tak na prawdę tylko czekacie żeby ktoś was znalazł. Jak szukacie to powinnyście zagadać do interesującego faceta, ale żadna tego nie zrobi tylko czeka. Wszystkiego się domyślaj, wszystko przemyślaj, planuj, kombinuj, kradnij, morduj, zabijaj, porywaj, a i tak nie dogodzisz kobiecie, bo wy baby nawet przez 100 lat życia z facetem nie "wyłożycie kawy na ławę". Ja lubię konkrety - tak to tak, nie to nie. Nie lubię ceregieli i podchodów i domyślania się - może tak, a może nie, a może siak, czy ch*** wie jak.

Koniec - więcej nic nie napiszę - wy i tak mądrzejsze.

Kolego ,a jakie Ty masz doświadczenie z kobietami ,skoro tak twierdzisz ?

Myślę ,że jakbyś był naprawdę w prawdziwym związku ,to byś tak nie pisał .

Bardziej Twoja wypowiedz pasuje ,do młodych dziewcząt ,co same nie wiedzą czego jeszcze chcą od życia . Kobieta (o ile można tak nazwać daną osobę ,bo jak wiemy metryka urodzenia nie stanowi o tym kiedy kobietą się staje ) na pewno nie będzie bawić się w głupawe podchody i na pewno okaże mężczyźnie odp. zainteresowanie ,by wiedział że jej na nim zależy itp.

To tyle od kobiety ,która jest parę lat w związku . ;)

Edit:

Nie lubię ceregieli i podchodów i domyślania się - może tak, a może nie, a może siak, czy ch*** wie jak.

Na początku znajomości ,właśnie te podchody są naj. Gdzie romantyczność kolego ,która jest niezbędna ? ;) Wiem ....zabiły ją konkrety . :(

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Zeby sie jakos zejsc chlopak z dziewczyna to poprostu trzeba byc otwartym na nowe znajomosci i nie wolno sie bac

 

To tyle od kobiety ,która jest parę lat w separacji :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Meg mówisz że nie metryka świadczy... ok zgodzę się z tym ale trzydziestoletnie "niekobiety"? Takich przypadków jest jakoś mnóstwo, także Paweł wcale nie głupio pisze, sam już parę związków przeżyłem dłuższych i jakoś muszę mu przyznać rację

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pastereczka    0

uuuu panowie się rozkręcili.

Uważam że macie trochę racji, ale bez przesady, romantyzm jest potrzebny, anie od razu z grubej rury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RolandVip    0

Romantyzm na stogu słomy czy też siana :D hahahaha :wub: nie wszystko na siłę na niektóre sprawy trzeba czasu i cierpliwości nie od razu Polske zbudowano. Fajnie że tutaj kobiety przesiadują:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
Meg mówisz że nie metryka świadczy... ok zgodzę się z tym ale trzydziestoletnie "niekobiety"?

To że lat przybyło ,nie znaczy że rozum się rozwinął należycie . Są głupawe trzydziestolatki ,co od rana mają minę jakby jej ktoś w kieszeń narobił ,a są dwudziestolatki ,które mają ułożone w głowie. Tak samo sprawa się ma w przypadku mężczyzn .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robo1980    42

ja też popieram chłopaków bo mają rację.w końcu zaczęto tu pisać z sensem a nie tylko wazeliniarstwo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

uuuu panowie się rozkręcili.

Uważam że macie trochę racji, ale bez przesady, romantyzm jest potrzebny, anie od razu z grubej rury.

To powiedz czy jedno wyklucz drugie? To tak samo można powiedzieć że po ślubie nie ma miejsca na romantyzm- prawda? Bo moim zdaniem nie. Wszystko zależy od tego jak człowiek myśli a nie dla przykładu jak poznał drugą osobę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

co tu się stało :D jakaś bomba wybuchła :D

Banan na czym ta Twoja separacja polega ? ;)

ja np czasem próbuje wyrwać faceta ale zawsze to totalna porażka więc sie nauczyłam że lepiej siedzieć cicho ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

@robo jedni pisza z sensem, inni sobie jaja robia, jeszcze inni chca sie przedstawic z jak najlepszej strony, a prawda jest taka ze jak osobiscie nie poznasz tej osoby to nie wiesz kim i jakà osoba on(a) jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

 

Banan na czym ta Twoja separacja polega ? ;)

j

 

Izka z separacja zartowalam. Ale powiem ze sie zmienilo wszystko, jak spotykalismy sie to ja bylam mile w szoku, niespodzianki co jakis czas. dzikie wypady itp.

 

A teraz??? Praca i praca. Na przyjemnosci brak czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354
A teraz??? Praca i praca. Na przyjemnosci brak czasu

Sami jesteśmy sobie winni . Praca najważniejsza ,ponieważ ciągle mało . Cel...? Ładny dom ,auto ,jak najlepsze maszyny rolnicze ,często zupełnie przeinwestowane i tyramy zapominając ,że życie tylko jedno i że ''tam '' nic nie potrzeba . Dziś są chore czasy ,pogoń ,wieczna pogoń i brak czasu na wszystko .

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny w taj chwili jaj sobie nikt nie robi nie musicie zaraz mówić mu jestem sama zainteresuj się mna ale jak wam się np podobam podejdź do mnie zapytaj sie o coś, zacznij się jąkać nawet w tedy zobaczę ze jesteś mna zainteresowana i mam zielone światło i mogę działać o to tylko się rozchodzi, umożliwijce to nam a nie tylko poastawicie znak zakaz wjazdu{ nie rozchodzi mi sie o seks} i zadowolone patrzycie jak facet się deprymuje i nie wie co zrobil źle w stosunku do niej ;) Meguś zachoruj nie daj Bóg, idż do lekarza powiedz mu nie daj, idź ksiedzu powiedz nie mam. Jak znajdę dziewczynę a ona zacznie się przy mnie jakać to zapraszam od razu na kawę a resztę mam głęboko w d*pie

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×