Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

dziewczyny muszą może najpierw go zrozumieć aby pilnować :D

 

Zanim zrozumieją to będą siedzieć po uszy w bagnie ;)

Słoneczko nóżkę to Ty masz. :P "Kasia Łowiczanka"?

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zanim zrozumieją to będą siedzieć po uszy w bagnie ;)

Słoneczko nóżkę to Ty masz. :P "Kasia Łowiczanka"?

hahahah :lol: :D

nawet dwie czasem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W pasie jak młoda brzózka :P A nóżka piękna w pęcinie jak u rocznego ogierka. :P

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Właśnie , też bym po oglądał "Słoneczko" na większej focie i to bez ciemnego szkiełka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oj nikt nie mówił, że będzie od razu tak łatwo :P, a rozpuścić się mogę co najwyżej w rosole jaki właśnie ugotowałam w akademiku i jest pyszny :P tak powiem nieskromnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oj tak na noc gorący rosół ? :blink: - a nie boisz się że on Cię "rozbierze" :P A z czym ten rosołek?

P.s. O przepraszam nie mówi się "szczym" tylko siusiamy :lol:

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jak mnie rozbierze to będzie mi chłodniej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oj tak na noc gorący rosół ? :blink: - a nie boisz się że on Cię "rozbierze" :P A z czym ten rosołek?

P.s. O przepraszam nie mówi się "szczym" tylko siusiamy :lol:

 

z tym z czym je się zazwyczaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Slonce nie martw się, jak widzę na tym forum zaraz się znajdzie jakiś chętny do ogrzania :P

Ciekawe kto :D

 

Narobiliście mi apetytu. Idę zajrzeć do kuchni :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A cha znaczy się makaron cztero - jajeczny :lol: Andrzej chyba teraz też nie będziesz gotował rosołu? :blink:

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

bez ...pieprzu :P nie lubię aż tak pikantnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oj a jak już wspomniano o zasadach, przyszło mi do głowy takie pytanie.. jakie wg. Was Panowie powinna mieć dziewczyna zasady jeśli chodzi o postępowanie z Wami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Na pewno szczerość.

bez ...pieprzu :P nie lubię aż tak pikantnie :P

Czyli lubisz łagodne potrawy. To tak samo jak ja. Łagodne i słodkości :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oj a jak już wspomniano o zasadach, przyszło mi do głowy takie pytanie.. jakie wg. Was Panowie powinna mieć dziewczyna zasady jeśli chodzi o postępowanie z Wami?

Za nami choć by w ogień :P no to chyba nie jest zbyt wygórowane życzenie co? :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Za nami choć by w ogień :P no to chyba nie jest zbyt wygórowane życzenie co? :lol:

 

ale ja spytałam poważnie i oczekuję również podobnych odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

brak zasad to też zasada :lol: a może kwas-już się pogubiłem.

mnie się podoba zasada:bież mnie,gryź mnie i demoluj" :D

 

u mnie jest miejscowość Warzno,i po Warznie jest Kielno.

 

poważnych zasad ty się Sloneczko od nas nie dowiesz-poważnie to my w trumnie leżeć będziemy,a na razie to powagi brak :P

Edytowano przez wiesmag

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

mnie się podoba zasada:bież mnie,gryź mnie i demoluj" :D

 

Po prostu lubisz być "rozrywany" :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@wiesmag w sumie żartując napisałeś może coś co jednak w pewnym stopniu ma sens, ja jeszcze do niedawna miałam całe garście zasad ale jak się okazało na nic się zdały. Może człowiek musi jednak podchodzić do wszystkiego z wielkim dystansem tak aby nie stracić siebie samego :)

 

P.S. a lubisz być wtedy związany :P ?

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×