Skocz do zawartości

Polecane posty

daremw    128

Prawdopodobnie jestem jedynym facetem na forum którego nie interesuje piłka nożna

Mylisz się, mnie to obchodzi jak myszy czynsz ;) oczywiście wolę jak reprezentacja nasza wygrywa (zapomniałem już to uczucie) ale nie oglądam tych wszystkich lig mistrzów, mundiali itp, 1.5 h jak psu w du## przy jednym meczu, wolę coś zrobić albo przespać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magdalena05    23

A ja chciałem zapytać:czy są tu na forum dziewczęta które interesują

się choć trochę piłką nożną? No bo jutro ruszają mistrzowstwa w Brazylii...

a utarło się przekonanie,że kobiety nie cierpią jak ich faceci oglądają te mecze.

Może któraś temu zaprzeczyć...

Mam dwie siostry i wszystkie uwielbiamy piłkę nożną i dla mnie takie gadanie,że dziewczyny nie lubią tego sportu to głupota ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ja równiez jestem za argentyną... Maria, Messi i Higuain i ta trója ich poprowadzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W życiu finał będzie jeden Hiszpania i Niemcy, Argentyna odfrunie w ćwiercfinale, sam Messi meczu nie wygra zwłaszcza że ostatnio z formą kiepściutko, najrówniejszy zespół ma Hiszpania, chocaż też Holandia może zrobic niespodziankę bo też mocni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak się interesuje piłką i jest na bieżąco w temacie to czemu się dziwicie, jej mąż będzie mieć bardzo fajnie bo m jak miłośc nie będzie lecieć a będą wspólne wieczory z meczami no mieć taką żonę która wytrzymuje pełne 90 minut i wie co to spalony, odróżnia rzut wolny od rożnego i co to za facet który biega w żółtej koszulce z zawodnikami to po prostu jakby w totka 6 walnąć :D . Kiedyś godzinę siostrze tłumaczyłem co to pułapka ofsaidowa, rozrysowałem jej jak Gmoch na kartce no za nic nie dało sie wytłumaczyć jej :blink: ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

moja bratowa oglada mecze a brat nie :) a mi szkoda czasu ale lubie wiedzieć co jest co bo trzeba mieć jakąs rozrywkę od roboty żeby nie zwariować :) chociaż mi teraz tej roboty to najbardziej brakuje i śmialam się do męża że jeszcze trochę poleże i będę taka sfrustrowana jak "w dniu świra" bo co jak co ale ja nie z tych kobiet co to mogą leżeć i pachnieć i już mi zagroził przyniesieniem łańcucha i przykuciem do łózka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jest takie powiedzenie " z jakim przystajesz takim się stajesz" nie mam siostry tylko braci więc moje całe dzieciństwo to mecze, wyścigi i boks a dalej samo to juz się zakorzenia.... co nie oznacza @zetorlublin że w moim domu nie lecą seriale... bo z fabułą m jak milość czy pierwszej milości tez jestem na bieżąco ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lina ale wiesz co to jest spalony, a ja jak tłumaczyłem koleżance to ona myślała ze tak mówią na murzyna. :D Co do m jak miłości to ciężko mnie sie juz osobiście w tym połapać, nieraz zobaczę chyba tylko dlatego bo Wichura jeszcze gra ;) . To co ludziska obstawiamy finał mistrzostw jakieś propozycje, ja mówię Hiszpania- Niemcy, dawajcie propozycje zobaczymy kto będzie bliżej :rolleyes: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Aco wyscie sie tej Hiszpani uczepili??? :D W finale bedzie afrykanska drozyna :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

A Ja tam nie oglądam tv także nawet nie wiem że coś teraz jest :D

Mam teraz naloty weterynaryjne i muszę ogarniać to wszystko ,żeby mi się tu do niczego nie przyczepiali :P

Lecę dać kolację swoim kobietką B)

Miłego Wieczoru:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

Kasia22 też mialam dzisiaj nalot ale nic nie znależli :) a ARiMR się odwołałam i przyznali mi rację :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×