Skocz do zawartości

Polecane posty

banan575    104

@AMka moj jak skrecil noge podczas schodzenia po schodach to do dzis czuje bol na zmiane pogody. A minelo juz 5lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qatro44    2

Tak więc radzicie abym fundnoł żonie Meksyk albo góry

i będzie miodzio...jeden problem widzę i nie finansowy

bynajmniej-żona jak wróci z powiatowego miasteczka to

przez resztę dnia jest "chora" a cóż dopiero po takich

wojarzach..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

jak wroci z Meksyku to Ty bedziesz chory, jak sie dowiesz ze zona zaszla w ciaze. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No bo takie chlopy jestescie. Do Meksyku to szkoda Wam kasy zeby zone wyslac, ale zonie meksyk w domu zrobic to potraficie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qatro44    2

Życie bywa wredne i potrafi zaskoczyć,dlatego "dla spokojności"

pojedziemy razem,narazie będzie to tylko wypad na jezioro...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jak kobieta dobrze traktowana i kochana to tylko raj stworzy ;p

 

A nie jakiś meksyk;p

Edytowano przez Ewa2209

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

i co...?

 

 

:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Jak kobieta dobrze traktowana i kochana to tylko raj stworzy ;p

 

A nie jakiś meksyk;p

 

 

Ewcia raju tez nie mozna zrobic, bo chlop na glowe wlazie. :D Trzeba i meksyk zrobic, a chlop jakby kupil wycieczke do Meksyku to korona z glowy by mu nie spadla :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

heheh no też racja ....

w sumie ti musi być czasem tak a czasem tak, żeby nudno nie było :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

Kompromis ? razem wykupujemy wycieczkę i jedziemy czy tam lecimy :D Ja stawiam ona płaci :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

już to gdzieś słyszałam ;p

 

 

Zabierz kobietę do Raju to może i zapłaci za ten Meksyk ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Za daleko;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qatro44    2

A ja chciałem zapytać:czy są tu na forum dziewczęta które interesują

się choć trochę piłką nożną? No bo jutro ruszają mistrzowstwa w Brazylii...

a utarło się przekonanie,że kobiety nie cierpią jak ich faceci oglądają te mecze.

Może któraś temu zaprzeczyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Ja w podstawówce w piłkę nożną grałam i nawet na mecze jeździłyśmy z naszą drużyną ale później przestałam się nią interesować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

no nie mozliwe taka odpowiedz nie wchodzi w rachube, mam po CB przyjechac??

ok, już podsyłam adres;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

Miro po Mnie też zajedz :D Bo tak samej to mi dziwnie jechać B)

 

Dobranoc Robaczuśki Moje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×