Skocz do zawartości

Polecane posty

daremw    128

tak patrzę na fb i... tam jeszcze białe rękawiczki? a ja myślałem że ta "tradycja" :blink: już wymarła na imprezach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chuck00    10

Wiksa musi być :) u nas czasami są imprezy w stylu retro więc strój obowiązkowy :P Tylko nie za często, bo z mózgu się pasztet robi po całej nocy "jazdy" :D

Tak na marginesie korzystając z ładnej pogody opaliłem nieco swoje boskie ciało... szarpiąc trawę na łące :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pastereczka    0

Nie przepadam za takimi klimatami.

Najbardziej lubię imprezy gdzie grają: Żono moja, Jesteś szalona, Chłop z Mazur

 

i impreza udana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Nie przepadam za takimi klimatami.

Najbardziej lubię imprezy gdzie grają: Żono moja, Jesteś szalona, Chłop z Mazur

 

i impreza udana

Co prawda o imprezę disco to u mnie latwo ale tych kawałkow już dawno nie słyszałem no może z raz jesteś szalona ;) także zapraszam w moje strony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vinchee    7

ja też myślałam że epoka białych rękawiczek za nami.

 

Te klimaty wracają, wixa odżyła i to bardzo. W omenie nigdy nie bylem ale tam jest tak co piątek, natomiast w innych klubach, typowych dyskotekach takie klimaty są rzadziej, są imprezy typu R.T.I.A ( retro time in attack). Ja się wybawię bardzo dobrze zarówno przy techno, electro house'ach skończywszy na magicznym disco polo. :lol: :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A był ktoś na zabawie gdzie grała np instrumentalnie właśnie różne piosenki, z disco i inne nie robię reklamy czy coś ale ludzi do oporu i widać że się przy tym bawią naprawdę, zero muzyki elektro sama na żywca. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grubcio    0

Ciekawy motyw z tą muzyką na żywo ;) Ja kiedyś (ze dwa-trzy lata temu jeszcze) miałem tak, że nie umiałem się za nic bawić do takiej dyskotekowej muzyki, ale jakis czas temu się odblokowałem - jak się coś wypije i człowiek sobie wkręci, że to jest fajne, to potem już idzie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chuck00    10

A był ktoś na zabawie gdzie grała np instrumentalnie właśnie różne piosenki, z disco i inne nie robię reklamy czy coś ale ludzi do oporu i widać że się przy tym bawią naprawdę, zero muzyki elektro sama na żywca. ;)

W moich stronach są takie imprezy raz w miesiącu w klubach, gdzie normalnie grają muzykę elektroniczną. "Old Boys Party" lub "Old Party Hits" - zależy w którym klubie. Ludzi jest zazwyczaj sporo, często w wieku naszych rodziców - Oni przecież teżchcą się bawić :)

Poza tym od czasu do czasu są imprezy z cyklu R.T.I.A. lub Pumpingland - wiksa na całego a ludzi zawsze jest full :D

Każdy bawi się na swój sposób, tak jak potrafi i tak jak lubi. Ważne aby się dobrze bawić i oderwać się na chwilę od rzeczywistości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Grubci cała zasada w tym aby bawić się bez alkoholu, ja nie lubię świateł błyskających wariacko i muzyki techno głowa mnie boli ale takie na zywo, festiwale, dożynki to mój żywioł :D chuck ale mi chodziło o np dęte ale nowe przeboje. W tamtym roku ratowaliśmy wesele kolegi bo mu muzyka nawaliła w ostatniej chwili i miała być z cd ale myśmy się stawili na weselisko i do rana szło jak nie wiem co, jacy ludzie zadowoleni bo wreszcie coś innego inna muzyka, nie same marsze, jesteś szalona szła, awet lady gagę szło zagrać nie powiem zainteresowanie duże było ;)

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chuck00    10

Widać kolega zetor wszechstronnie uzdolniony jest, w razie potrzeby uratuje sytuację :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie tak uzdolniony co że w zespole jesteśmy wstanie wszystko pociągnąć od walca po hula siup. Wiesz jak taka sytuacja była wesele to jak tu nie pomóc, wbiliśmy się po cichu, goście obiad jedli najlepsze zdziwienie pary młodej nie wiedzieli co się dzieje :blink: , pierwszy taniec to biały kwiat był a dalej szło im więcej wspomagacza było tym coraz lepsze kawałki leciały :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qatro44    2

Też bym chciał umieć na czymś grać (nerwów nie liczę)...-nie koniecznie trzeba w życiu wszystko robić,ale umieć zrobić prawie wszystko jest super-i wesele

można nawet uratować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chuck00    10

W moim kierunku (oraz kolegów) na weselu koleżanki orkiestra grała "fajna delegacja!" - nie wiadomo dlaczego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

qatro i w czym problem już chcesz a to jest dużo. Powiem ci granie, nas niedużo ja zawsze się ustawiam od strony ludzi, idziesz na procesji na Boże Ciało i widzisz ten wzrok dziewczyn na sobie i ta zazdrość męskiej części :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grubcio    0

Da się uczyć samemu na wielu instrumentach, tylko trzeba duuuużo cierpliwości i motywacji ;) Jak się ma dla kogo to jest trochę łatwiej, tak wracając do tematu przewodniego :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie nie dla kogoś a dla siebie jak masz talent to idzie nie powiem pograć na trąbce czy innym instrumencie, dzisiaj dziewczyna takie cuda wyprawiała na cymbałach węgierskich że aż miło popatrzeć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×