Skocz do zawartości

Polecane posty

rolstudent    98

Ja to napilalem w zupelnie i nym kontekście. Pozadny bo taka fajna corke wychował. A nogrody sa fajny każdy je lubi. Ja osobiscie tez kostawalem cielaczki. I teraz mam 20 krowek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Oj Kasiu nie denerwuj się :) Ja chciałabym mieć takiego tatusia jak Ty :) niestety mam innego ale na to nic nie poradzę :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chuck00    10

Rodziny się nie wybiera...


Pieniądz podzielił nas, a i tak wszystko zabierze czas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Katarzyna to nie chodzi o ciebie ani o twojego tatę. Powiem ci prawdę, tutaj chodzi o to że potencjalni i przyszli kandydaci mogą bać się dorównać twojemu ojcu aby stworzyć coś takiego jak on zrobił, tylko o to chodzi o nic więcej i nie denerwuj się naprawdę nie ma z czego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    184

Nie nie. Wróciłem od znajomych i stwierdziłem, że zerknę jeszcze na AF. Cichaczem chodzi mi po głowie mały spacerek z wędką nad wodę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    184

E tam. Nad wodą cisza spokój. Pomyśleć można. Na rybach wiem jaką przynęte założyć a na dyskotece czort wie na co "biorą":-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

Coś nocna zmiana przysneła i nie wykazała sie :wacko:

 

Witam wstajemy do pracy robaczki jak pisze Kasia :D :D :D (nie wiem co ma na myśli pisząc o nas robaczki)

 

Życze miłego dnia wszystkim . :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

spać nie mogą nocami

donweter jak pisałeś to nie wiem czy kładłeś się dopiero czy wstawałeś bo ja wstawałem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
nie wiem na co biorą rybki na dyskotekach

Najczęściej na stówkę :P

Z wędką na rybki ale nie nad wodę a na jakąś dyskotekę

Nad wodę lepiej nie chodzić,bo słabo rybki biorą a na dyskotekę jak założysz wartościową przynętę to zawsze coś wezmie B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

Co to ta wartościowa przynęta? Jeżeli machanie banknotem 100 złotowym, lub kluczykami od jakiejś Bemki to wartościowa przynęta to lepiej iść nad wodę.


...McCORMICK... and ...URSUS... B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vinchee    7

Co to ta wartościowa przynęta? Jeżeli machanie banknotem 100 złotowym, lub kluczykami od jakiejś Bemki to wartościowa przynęta to lepiej iść nad wodę.

Przynęta może być wartościowa ale zdobycz już na pewno nie. :lol:


Od myszy po cesarza, wszyscy żyją z gospodarza!
Sprzedam: Mercedes'a ML 320 CDI 2010r.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    184

nie wiem jak wytrzymałeś na rybach bo u mnie całe stada komarów się pojawiły.

dużo papierosów musisz palić to i komarów nie będzie;-) widocznie same niepaląceB-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Ja palący ale żeby komary w większej ilości odegnać to trzeba by było chyba po kilka jednocześnie palić ;) komary idą z postempem i już tak bardzo im to nie przeszkadza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grubcio    0

Pewnie same popalają, przecież status życia w Polsce się niby wszystkim podnosi, to komarom pewnie też ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebo1986    229

Olejek waniliowy polecam na komary :)


..kooperacja na mocy paktu, mocy płynącej z kontaktu..

Zakaz klikania zielonych strzałek przy moich postach i polecania moich komentarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×