Polecane posty

artur125    1327

mam słabą pamięc :lol: , aTobie proponuje przypomniec sobie poprawną budowę zdania(to nie takie trudne podmiot,orzeczenie i kilka innych duperel)ewentualnie stawiac jakieś znaki interpumkcyjne(to chyba znasz, poza znakiem zapytania i zawiasami jest jeszcze przecinek)

 


to jeszcze mało w życiu widziałeś ^^

na podlasiu takie tygryski?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

No Panowie tak się jaracie na forum a ciekawe czy któryś z Panów się już spróbował umówić z @MalaMalwi na randkę bo coś mi się zdaje, że tylko w necie tacy wygadani jesteście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    1327

No Panowie tak się jaracie na forum a ciekawe czy któryś z Panów się już spróbował umówić z @MalaMalwi na randkę bo coś mi się zdaje, że tylko w necie tacy wygadani jesteście...

nie prowokuj :D Obyś nie była zaskoczona, jak za miesiąc Cię zaprosze na piwo w Wrocławiu :P A z Malwiną spróbuje się umówic, jak zimą do Brodnicy pojade :D

 no i 2:2  ;)

Edytowano przez artur125

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Zazdrosna ? :D

Nie :P

Kilka spotkań z Panami z AF za mną więc nie mam o co być zazdrosna...

 

Artur ja z Wlkp jestem teraz we Wrocławiu nie bywam :P prędzej na Podlasiu mnie znajdziesz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    1327

wiem,że z wlkp.A co Ty porabiasz na Podlasiu,przecież to koniec świata :P (przepraszam mieszkańców Podlasia,ale tak mi się kojarzy)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Ta a w Tarnowskich Górach to dalej wrony nie dolatują nawet? bo babci siostra mówiła że nigdy nie widuje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

wiem,że z wlkp.A co Ty porabiasz na Podlasiu,przecież to koniec świata :P (przepraszam mieszkańców Podlasia,ale tak mi się kojarzy)

Na tym końcu świata to rolnicy konkretni są, nie boją się niczego, przejechać 500 km w nieznaną nie sprawia im problemu...

Gospodarstwa tak mi się wydaje, że w miare są rozwinięte :P

A co ja tam robie to wiesz na wycieczki sobie nie jeżdzę, chociaż przy okazji i w nowych miejscach bywam :P

Co Ty na pod lasu światłowody kładą.tam jest Internet.

Oczywiście :-P :-P :-P

Nawiasnem to moglibyśmy się kiedyś spotkać w Metropolis może i Daruś by dojechał też :-P :-P :-P :-P :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Dojadę :) dziś wieczór Ostrołęka to co mi tam Szczuczyn he he
Łukasz zostawi kobietę i impreza a w sumie dawno nie było okazji spotkać się.

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Utwórz nowe...
Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj