Polecane posty

banan575    104

Oleck ale jak chlopak z dziewczyna chodzi to jedno drugiego tanca nauczy i potem oboje w parze szaleja.


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

Oj nie koniecznie, moi rodzice najlepszym przykładem :P mama pierwsza baletnica a tata ni w ząb i przez dwadzieścia pięć lat niestety ale go nie nauczyła :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

O matko, widzę, że była prawdziwa dyskusja o areale mojego gospodarstwa i moich marnych szansach na znalezienie męża z tym związanych. Chyba będę musiała skądś wytrzasnąć więcej tych hektarów, bo będę starą panną:)

A u Was gdzie najczęściej są organizowane wesela? Zdarzają się takie w remizach albo u młodej w domu, w sensie namiot weselny czy już raczej tylko sale weselne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magdalena05    24

@Olecka moi rodzice w tym roku obchodzą 25 lecie ślubu,ale u mnie to tata pierwszy do tańca, a mama zawsze "próbuje" dotrzymać mu kroku :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dylek    2

A u Was gdzie najczęściej są organizowane wesela? Zdarzają się takie w remizach albo u młodej w domu, w sensie namiot weselny czy już raczej tylko sale weselne?

 

w moim rejonie zależy kto ile ma kasy :D

są wesela w domu u panny młodej takie małe tylko bliska rodzina w remizach

sale niektóre są zapchane po rok wcześniej :D

Edytowano przez Dylek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

U nas też zależy od kasy ale głównie albo remizie albo sale. W domach juz bardzo rzadko, chyba że poprawiny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    483

Najlepsze imprezy to lato ognisko zielona trawa i zgrana ekipa ... wesele tez można by tak zrobić ;D


Ziemia to skarb , który trzeba pielęgnować i chronić .!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twix123    0

O matko, widzę, że była prawdziwa dyskusja o areale mojego gospodarstwa i moich marnych szansach na znalezienie męża z tym związanych. Chyba będę musiała skądś wytrzasnąć więcej tych hektarów, bo będę starą panną :)

A u Was gdzie najczęściej są organizowane wesela? Zdarzają się takie w remizach albo u młodej w domu, w sensie namiot weselny czy już raczej tylko sale weselne?

Daj sobie spokój. Z szukaniem na siłę tych hektarów. Majątek nie jest wazny, a apropo wesel to u nas róznie albo remizy jakies świetlice wiejskie albo sale weselne. Zależy od wyboru państwa młodych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magdalena05    24

O matko, widzę, że była prawdziwa dyskusja o areale mojego gospodarstwa i moich marnych szansach na znalezienie męża z tym związanych. Chyba będę musiała skądś wytrzasnąć więcej tych hektarów, bo będę starą panną :)

A u Was gdzie najczęściej są organizowane wesela? Zdarzają się takie w remizach albo u młodej w domu, w sensie namiot weselny czy już raczej tylko sale weselne?

U nas powoli wracają właśnie do namiotów weselnych ;) ale częściej to w domu weselnym lub restauracji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateo121    0

hehe i ze spaniem nie ma problemu , kazdy na swoim kocyku , jeszcze jak by ktos utujil do snu to juz bosko bylo by :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twix123    0

Dokładnie z tą pogodą to róznie bywa. Już sobie wyobrażam wesele namioty swietna pogoda zadowoleni goscie, szczęsliwe młode małżeństwo i nagłe załamanie pogody ulewa itd, No to byłoby nieciekawie. :wacko: :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    30

Przeszkadza tak samo jak Wam jak dziewczyna nie umie tańczyć. :P

Ale to juz jest taki niesmak, poniewaz nie jest to mila zabawa tylko wyczekiwanie kiedy w koncu skonczy sie kawalek :)


Czujniki (nowe zamienniki) do kombajnu buraczanego stoll sprzedam
Kontakt 661995047

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacolino    46

Jacolino - w swojej wypowiedzi odniosłam sie do zdania Rolniczki86 ,, jak kobieta ma gospodarstwo to znów facet nie podpasuje bo trzeba sie narobić,, . Przeważnie jest tak ,że jak poznam chłopaka i z rozmowy wyniknie czym sie zajmuję to słyszę ,,co takiego?, niemożliwe..,, i ogólnie fajnie ale ON chciałby mieć wolne weekendy... ;p

Myślałem, że tego typu, bądź co bądź problemy dotyczą tylko chłopaków wiążących przyszłość z rolnictwem, ponieważ chłopaków chcących działać na roli jest zdecydowanie więcej. Ja to słyszę przeważnie: "studia kończysz (skończyłeś) żeby na ziemi robić ? ;/ Przecież to nie ma przyszłości." Jak produkcja żywności nie będzie miała przyszłości, to już chyba całkowicie koniec świata będzie. Bo nawet w razie wojny ludzie muszą jeść. I "miej serce i patrzaj w serce" nie sprawdza się.

Edytowano przez Jacolino

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31

Ja niestety nie posiadam stodoły, ale mam duży ogród więc namiot byłby jak najbardziej na miejscu. Tak sobie myślałam, że to byłby najlepszy pomysł, ale z tego co patrzyłam to taki porządny namiot jest dużo droższy niż impreza w sali czy restauracji. No ale na razie niestety nie mam tego problemu.

Jacolino, masz rację, choćby wszystkie zawody miały wyginąć to ludzie przecież muszą jeść więc ten zawód ma właśnie przyszłość, zwłaszcza w XXI wieku kiedy komfort pracy, oczywiście jeśli ma się odpowiednie maszyny, jest naprawdę wysoki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Utwórz nowe...
Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj