Skocz do zawartości

Polecane posty

ramona    2

Michalmer ty jak nie wiesz jak zagadać to duży problem. J edziesz na dysko i w tany ,a nie w koncie ,Teraz dziewczyny są otwarte na towarzystwo.Nie można się zrazić jak jakaś ci odmowi, bo tego kwiatu to poł światu, idziesz po następną.Tylko na początku nie nawijaj o gospodarce i jakie to masz sprzęcicho.Bo jak laska jeszcze młoda to jej w głowie amory ,a jak zaiskrzy i śię postarasz to może być ciekawie.Tylko nie czekaj aż sama przyjdzie ,chociaż teraz dziewczyny są odważne i przejmują incjatywe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafals2    1

Mówicie że pod latarnią najciemniej czyli można się brać za sąsiadki z tego tak wynika :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Michalmer ty jak nie wiesz jak zagadać to duży problem. J edziesz na dysko i w tany ,a nie w koncie ,Teraz dziewczyny są otwarte na towarzystwo.Nie można się zrazić jak jakaś ci odmowi, bo tego kwiatu to poł światu, idziesz po następną.Tylko na początku nie nawijaj o gospodarce i jakie to masz sprzęcicho.Bo jak laska jeszcze młoda to jej w głowie amory ,a jak zaiskrzy i śię postarasz to może być ciekawie.Tylko nie czekaj aż sama przyjdzie ,chociaż teraz dziewczyny są odważne i przejmują incjatywe.

oj przejmują i to jeszcze jak :) i co najważniejsze zazwyczaj osiągają cel :) widocznie sie czasy zmieniły :) teraz laski zabieraja chłopaków np na dyskoteki a nie odwrotnie jak kiedyś to było, jak tak obserwuję to co sie dzieje, a potem sobie przypomne jak było te 12 lat temu to jak bym na innej planecie żyła,

 

Mówicie że pod latarnią najciemniej czyli można się brać za sąsiadki z tego tak wynika :P

" Nie da Ci tego ojciec, nie da Ci tego matka, co może dać Ci dzisiaj Twa bliska sąsiadka"

Sąsiadka może być dobrym materiałem na żonę, bo znasz na wylot i od zawsze praktycznie, więc wiadomo czego się mniej więcej spodziewać i można przyjemniej wykorzystać czas jaki się poświęca na poznanie kogoś. Tylko musi zaiskrzyć, a o to najtrudniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miodek_75    0

...czyli można się brać za sąsiadki z tego tak wynika :P

 

Noooo same plusy. Miedzę można będzie zaorać... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafals2    1

Tak tylko koledzy ja mówię o takiej sąsiadzce która nie ma pola i najlepiej by było jakby jej chłopak co tydzień na dyskotece był z nią :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Jak juz mowicie o dyskotekach to bierzcie nie na dyskoteki gdzie uprawia sie aerobik, tylko na zabawe taneczna gdzie zespol gra.

 

Wtedy w parze mozecie poszalec na parkiecie, a to inaczej niz stac i sie uginac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Popatrzcie jak tu nawija chlopak z dziewczyna (chlopak w czerwonej koszuli a dziewczyna w czerwonej sukience) a tak mozna tylko na zabawie.

 

A taki taniec bardziej zbliza niz bajery

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

no tak lepszy bajer w dyskotece i do tego drink zeby byla latwiejsza :D

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

Byłem w niedziele na dancingu w Venusie i gdyby nie fakt, że jestem już zajęty, to nie ma to tamto ale na pewno coś by poderwał :D Tylko trochę chęci bo naprawdę było dużo, ciekawych osób. :)

Banan na dyskotece też się da, co nie zmienia faktu, że jednak na dancingu znalazłem swoją przyszłą żonę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

 

Banan na dyskotece też się da, :)

 

No ja jednak powiem ze sie nie da potanczyc, bo na dyskotekach nie ma takej muzyki jak na zabawach tanecznych

 

Zreszta ja na dyskotece nie bylam juz 5lat to moze sie cos zmienilo , ja tylko na zabawy jezdze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czyli takie buty to wnioskując po waszych postach brakuje mi tylko trzech: odwagi aby zagadać do dziewczyny, pewności siebie i umiejętności tańca bo w tym ostatnim to jestem totalne dno. Zazdroszczę niektórym z forum macie już te swoje drugie połówki nie musicie się martwić o przyszłość, najgorsza to niepewność bo człowiek nie chce zostać sam jak palec na tym świecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Jak znajdziesz fajna dziewczyne i Ci sie spodoba to zagadaj i zapytaj Ja czy nauczyla by Cie tanczyc.

 

Nic na tym nie tracisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cinek1808    27

czyli takie buty to wnioskując po waszych postach brakuje mi tylko trzech: odwagi aby zagadać do dziewczyny, pewności siebie i umiejętności tańca bo w tym ostatnim to jestem totalne dno. Zazdroszczę niektórym z forum macie już te swoje drugie połówki nie musicie się martwić o przyszłość, najgorsza to niepewność bo człowiek nie chce zostać sam jak palec na tym świecie

jak połączyć przyjemne z pożytecznym wybierz się na kurs tańca po 1 nauczysz się tańczyć po 2 poznasz dużo fajnych dziewczyn w większości przychodzą tam dziewczyny które nie mają partnera możesz pogadać i umówówić się na spotkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

No ja jednak powiem ze sie nie da potanczyc, bo na dyskotekach nie ma takej muzyki jak na zabawach tanecznych

 

Zreszta ja na dyskotece nie bylam juz 5lat to moze sie cos zmienilo , ja tylko na zabawy jezdze

 

Wiesz byłem na dyskotece w Armagedonie w Szczepana po ponad roku przerwy i coś mi się wydaję, że oprócz jednej kelnerki i ochroniarzy ( choć głowy bym sobie nie dał uciąć) byłem najstarszy wśród całego grona :D jakoś kiepsko się z tym czułem i długo nie wytrzymałem. Ale dawniej jak się miało z 5-10 mniej na karku to wtedy były imprezy i człowiek szalał na całego przez cały tydzień zbierał na imprezę i byle do soboty. :D Jednego razu kumpel na siłę mnie wyciągnął na dancing to już ponad 3,5 roku temu, nie miałem ochoty tam wogóle iść jakoś wydawało mi się, że to obciach zaraz po 20 na dancingi latać. Ok poszedłem, na początku było sztywno ale się rozkręciło i pierwszy raz byłem i od razu znalazłem swoją przyszłą żonę B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomcio124d    0

Michalmer ty jak nie wiesz jak zagadać to duży problem. J edziesz na dysko i w tany ,a nie w koncie ,Teraz dziewczyny są otwarte na towarzystwo.Nie można się zrazić jak jakaś ci odmowi, bo tego kwiatu to poł światu, idziesz po następną.Tylko na początku nie nawijaj o gospodarce i jakie to masz sprzęcicho.Bo jak laska jeszcze młoda to jej w głowie amory ,a jak zaiskrzy i śię postarasz to może być ciekawie.Tylko nie czekaj aż sama przyjdzie ,chociaż teraz dziewczyny są odważne i przejmują incjatywe.

 

 

Doskonała wypowiedz:

Taka jest prawda dla chcącego nic trudnego czy na dyskotece czy na zabawie zawsze można poznać fajną koleżankę a nawet przyszłą dziewczynę. Zawsze na imprezie kogoś można poznać tylko trzeba być otwartym, tylko pamiętać co koleżanka wyżej napisała na starcie nie nawijać o swym gospodarstwie, wszystko w swoim czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×