Skocz do zawartości

Polecane posty

szwed1983    0

nynka87 to idealna żona,szkoda że w moich okolicach jest bardzo mało gospodarstw a dziewczyn które by ewentualnie mogły i chciały zostać żoną farmera praktycznie niema

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

Ah te teściowe, muszą się wszędzie wtrącić ;[. Gdyby teściowe nie obrażały synowej czy zięcia to nie miały by takiej opinii jaką mają obecnie. A tu co złego to oczywiście na synową albo zięcia. Gdyby do młodych się nikt nie wtrącał to by więcej zrobili sami niż z pomocą niby ,,mamusi". Oczywiście ja tu nikogo nie chcę obrazić bo może są takie teściowe którym zależy na szczęściu dzieci a nie szukają tylko pretekstów by się z nimi kłócić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pablo44    10

a no właśnie, wszystko zależy jakie jesteś w stanie utrzymać relację z partnerem swojego życia, niestety panowie trza się odciąć od rodziców wysłuchać żony, znajdując jakiś kompromis jak to napisano wyżej, Tak samo z dziewczyną na gospodarkę, jak będziesz miał normalną dziewczynę będziesz potrafił z nią normalnie przebywać, rozbawiać, spędzać mile czas, a nie tylko dom jej dom twój dom trochę do rodziny czasem na zabawę, takie życie nie będzie szczęśliwe trochę oderwania o rzeczywistości. Tak samo po ślubie, ja nie wiem co się dzieje że ludzie jak się poznają to ciekają tam tu wypady nad może, a jak przyjdzie wspólne życie to jak by łańcuchem przywiązał-nic, i potem patrzy córka, sąsiadka, znajoma, kurcze na tej wsi to ta " Anka" to tylko dom-obora i nic z życia nie ma, za robiona jest, ja tak nie będę żyła. I potem marudzą panowie że kobiety nie chcą na gospodarkę każdy kto ma siostrę to niech się jej zapyta czy poszła by na gospodarkę założę się że 75% powie że nie i się nie dziwie bo jak się ona napatrzy na okolice niekoniecznie na własną mamę to jej się po prostu odechciewa że jak pójdzie to będzie tylko od zajmowania się domu i dojeniem krów, pewno że to przecież nic bo i tak by musiała gdzieś robić, ale jak pomyśli sobie w główce że pójdzie odwali 8-10 godzin i ma pewne wolne i urlop i mogą coś zaplanować na wyjazd.

 

Przykład; mam kolegę gdzie mają gospodarstwo 70 ha 300szt tuczników, własne maciory, 28 krów dojnych, 20-30 byków, no i cielaki oczywiście. cała rodzina zasuwa, jednym słowem zapierdziel od świtu do nocy, ale przychodzi lipiec ojcowie jadą na 2 tygodnie sobie nad morze, młodzi się zajmują gospodarstwem, potem tamci wracają i jadą młodzi, na sylwka sobie idą, do rodzinki, okoliczne odpusty, dożynki, wystawy, itd, i też można sobie życie urozmaicić, ale trzeba chcieć, nie że jak na wsi to obora i dom i koniec. "bo przecież wiedziałaś że wychodzisz za rolnika" słyszałem taki tekst.

 

Tobie dziewczynie/żonie też od życia się należy zagospodarujcie sobie ten czas jakoś nie mówię że zaraz nad morze bo nie każdy ma rodziców co są wstanie zająć się czasowo za was gospodarką ale właśnie takie różne wypady zabawa, to i te młode pokolenie inaczej będzie patrzeć na życie na wsi nie że jakieś uwiązanie, ale że też jest życie towarzyski humor zabawa,

 

I tego wam wszystkim życzę w tym roku, żebyście w codziennych trudach,ciężkiej pracy, mogli znaleś czas dla siebie, dzieci, rodziny, przyjaciół, pomimo tych obowiązków.

Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

Pablo44 Masz rację w tym co piszesz. Ja też uważam, że nie samą pracą człowiek żyje, tylko trzeba trochę się oderwać od gospodarki i troszkę zaszaleć(tylko z umiarem) ;). A więc drogie panie gdy spotkacie kiedyś rolnika to nie skreślajcie go od razu, bo w dzisiejszych czasach związanie się z rolnikiem nie oznacza tylko harówy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidki16    21

nie tylko chłopak/mężczyzna musi się odciąć od rodziców ale także dziewczyna/kobieta bo u mnie są takie przypadki że koleś chciał iść na swoje ale jego żona nie bo musi pomagać mamusi :D , także i to zależy od obydwu stron

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11

Fajna dziewczyna o imieniu Martyna wystąpiła w tym reportażu, ciekawe czy jest na tym profilu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona2lena    17

Nikt nie powiedział że żony czy dziewczyny trzeba szukać na wsi :) W mieście tez się znajdzie :P. Ja pochodzę z miasta i powiem że świetnie czuję się na wsi, trochę spokojniej się żyje. Nie widać tego miejskiego biegu. Choć teraz to i na wsi głowa pełna, zawsze coś, szczególnie jak się prowadzi duże gospodarstwo. Co do teściów to chyba ja jestem w czepku urodzona a swoją teściowa powinnam ozłocić. Bardzo fajna kobieta i zero problemów o jakich piszecie. Choć czasem też warto posłuchać starszych i doświadczonych niż unosić się honorem. Poza tym ja lubię jeździć ciągnikami, mogę śmiało powiedzieć że jestem jedyną kobietą na naszej wsi która śmiga ciągnikiem z przyczepami w żniwa :D Ja bardziej wolę pracę na polu lub kolo domu jak w kuchni za to teściowa zawsze gotuje i jakoś się uzupełniłyśmy.

Teraz to najlepiej farmerowi poszukać księgowej bo papierów też niemało. Na gospodarstwie wcale nie musi być tak źle, tylko trzeba znaleźć swoje miejsce :D i coś co się chce robić.

Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pablo44    10

Brawo... :D czyli można, a nie tylko marudzić. szukajcie a znajdziecie, pomóżcie a będzie ci pomagać, słuchajcie a i was zrozumie. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek3    159

iwona2lena to widzę że naprawdę miałaś szczęście z tą teściową :). No bo w sumie tak powinno być żeby ktoś starszy coś doradził, a nie tylko prowokował do kłótni. A więc wszyscy widzicie, że na wsi wcale nie jest tak strasznie jak niektórzy mówią. Przynajmniej jest się na swoim :D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krisma dawno mnie tu nie było ale aż zaciekawiło mnie to co napisałeś i postanowiłem obejrzeć dzisiejszy odcinek no i..... muszę się z Tobą zgodzić w 100%. Bardzo fajna bym nawet powiedział :wub:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344

@nynka87 dobrze pisze, tak zagladam czasami do tego tematu i sie zastanawiam czy Wy Panowie szukacie kobiety , dziewczyny do wspolnego zycia i miłości czy szukacie pracownika bo jak czytam niektóre posty to mi sie tak wydaje ze szukacie (parobka). Ja po ślubie jestem już 12 lat obrabiam ponad 30ha ziemi i moja żona przez ten okres może raz jezdziła traktorem jak jeszcze zbierałem słome (bo chciała sie przejechać zakupionym sprzetem) i raz jak zbieralismy kamienie,a tak to pracuje i spełnia sie zawodowo, zajmuje sie rodziną i domem i tak ma wystarczajaco obowiazków. Ja wiem że rolnictwo to cieżka praca obowiazek i pasja ale trzeba też mieć odskocznie od tego gdzieś wyjechać góry morze wyskoczyć na basen kino dyskotekę lub zabrać kobiete na zakupy do galerii a jak wy randke zaczynacie od tego jakie ma traktory albo jak szeroko za stodołą to sie nie dziwie że dziewczyny tak was traktuja, piszecie ze dziewczyny nie chca na wies to co wszystkie z wiosek pójda do miasta, to taki przykład moja koleżanka tez koniecznie chciała do miasta i wyszła za maz za chłopaka z Płocka i co wytrzymała z nim i jego rodzinką 4czy 5 lat bo traktowała ja cała jego rodzina jak służacą bo za to że jest ze wsi i co nie wytrzymała i sie rozeszli i wróciła spowrotem do mamusi to taka przestroga dla dziewczyn

Powiedz mi ,jaki masz profil produkcji ?

Punkt wiedzenia zależy od punktu siedzenia !

U mnie są krowy mleczne i powiedz mi jak odskoczyć od tego nad morze czy w góry ?

Piszesz dobrze ,ale Twoja teoria nie pasuje do każdego przypadku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacu    5

Chłopaki muszą też zostać kawalerami bo dziewczyn jest mniej na 100 dziewcząt przypada 108 chłopaków czyli 8 musi zostac kawalerami no chyba że zza granicy poszukają.Ten temat też był w agrobiznesie,więc koledzy kto pierwszy ten lepszy w szukaniu swojej połówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas87    0

kolego jacu pomyliłeś fakty na 100 mężczyzn przypada 108 kobiet czyli 8 pań zostaje starymi pannami wiec mamy w czym wybierać!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafals2    1

kolego jacu pomyliłeś fakty na 100 mężczyzn przypada 108 kobiet czyli 8 pań zostaje starymi pannami wiec mamy w czym wybierać!!!

 

No to droga wolna wybieraj w tych dziewczynach które jeszcze nie uciekły do miasta. Przypuszczam że jest ich bardzo mało :)

 

Nie cytuj poprzedniego posta. +1 punkt ostrzeżeń

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidki16    21

ale odjąć by od tego tych chłopaków i dziewczyny którym odpowiada to, aby samemu nic nie robić a inni robili za nim (dla takich to nie powinno być żadnej pomocy z gminy tylko zmuszanie do wyboru jakiejś oferty pracy)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najfajniejsza to ta dziewczyna że narzeczony jej obiecuje że nic nie będzie musiała robić, nie wiem czego te kobiety się boją przecież jak to mówicie dzisiaj jest już 90% prac zmechanizowane kto dziś doi ręcznie krowy, albo obornik wyrzuca, czy zadaje paszę no wiadomo te dojarkę trzeba podpiąć ale dalej samo idzie, co do wakacji to kto co lubi. Wakacje zależy kto co też produkuje bo weź odjedź krowy na parę dni. Siostra poszła do pracy do cerfura wystawiała produkty na półki nieraz po 12h ciągnąc paleciaka po 1tonie a dziewczyna warzy 50kg za 6,5zł za godzinę wytrzymała tylko 2 miechy do tego obcięli jej kasę za rozbicie czegoś tam, zaproponowałem jej biznes do spółki koperek natka i szczypiorek, nakładami podzieliliśmy się po połowie zyskami też, w lato przez cały dzień od 8 do 17 potrafiła przyszykować na całego lublina towaru, ja w nocy na giełdę do Krakowa, Sandomierz, Katowice, powrót do domu, przespać się, opryskać plantację, uprawić zasiać. Po pół roku współpracy stwierdziła że ma gdzieś pracę w mieście może tu trochę dłużej robi ale pracuje sobie powoli spokojnie. Dzisiaj pomagała mi folię naciągnąć na tunele z natką, była cała brudna ale zadowolona bo jeszcze jakiś grosz wpadnie zwłaszcza że jak zimy nie będzie to jeszcze z zieleniną pojeżdżę, także widać są dziewczyny na świecie które mają większe ambicję niż odwalić 8 godzin. Ps na jesień ma wychodzić za mąż za gościa który ma 40ha pola sieje zboża kiedyś w sobotę nam pomagał, uczyła go jak się pęczki robi, ja się śmieje z niego że nie wie co go czeka, jak mu dowali kopru to z pola nie będzie schodził w cale. Także do jesieni i ja się muszę wyrobić bo mi pomoc ucieka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafals2    1

U mnie w okolicy jest tak że dziewczyny z wioski chcą uciekać do miasta, a dziewczyny z miasta chciałyby na wioskę bo rolnik ma kasę i nie trzeba będzie pracować :P:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wszystko zależy od podejścia dziewczyny do życia i jej charakteru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mika ma rację wszystko zależy od upodobań i charakteru i zainteresowania, w tym fachu jak ja to mówię trzeba mieć charyzmę i to takie coś trzeba mieć w sobie. Dziś takie czasy są powalone że mając studia fakultety nie można znaleźć dobrze płatnej pracy albo trzeba tyrać za grosze ewentualnie umowa zlecenie, a to już całkowita porażka zero ubezpieczenia i jakiejkolwiek emerytury. A przypomniał mi się tekst dziewczyny z klubu w Krakowie raz byliśmy z kolegą ja za kierowcę a on już podchmielony drze ryj na cało salę która chce zatańczyć z farmerem, ja spaliłem buraka na maksa a tu podchodzi ładna dziewczyna do mnie i z e ona chętnie by zatańczyła, cały wieczór wypytywała mnie jak to jest na wsi jaka praca, jak spędzam wolny czas, ale najlepsze pytanie to poleciało jaka kasa jest z dopłat. na co można pieniądze z unii wziąć. Także widać są i w mieście dziewczyny które szukają jakiejś odmiany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344

U mnie w okolicy jest tak że dziewczyny z wioski chcą uciekać do miasta, a dziewczyny z miasta chciałyby na wioskę bo rolnik ma kasę i nie trzeba będzie pracować :P:)

Na wsi nie trzeba pracować ? :blink: Powiedz ile znasz kobiet co mają gospodarstwo i nie pracują ?A jak już takie się znajdą ,gdzie facet sam zasuwa ,to pewnie dobrze to gosp. prosperuje ? :wacko: Ja osobiście nie znam żadnej takiej kobiety , a tam gdzie są krowy mleczne (część moich sąsiadek ) to już w ogóle .

Nie pracują te co nie mają gospodarstw ,bo i nie chcą mieć ,ponieważ właśnie w gospodarstwie trzeba się narobić ,a tak mąż zarobi i gmina da ,a już po raz setny nie wspomnę o braku wolnego weekendy itp. Ostatnio moja koleżanka nie pracująca w gosp. i nie bardzo wiedząca jak wygląda mój dzień pracy z niedzielą włącznie ,zaprosiła mnie na 15 na kawę . Podziękowałam za zaproszenie i powiedziałam tylko ,że o 15 idę do krów . Ona na to ''no tak zapomniałam jaki ty masz system pracy ''.

 

Czytam wypowiedzi tu na forum i mam wrażenie,że co niektórzy nie wiedzą o czym piszą ,albo mają wybujałą wyobraźnie .

 

Także widać są i w mieście dziewczyny które szukają jakiejś odmiany

Pogadać ,podpytać to jedna , a chcieć w tym robić to drugie . Często dziewczyny z miasta nie zdają sobie sprawy jak to jest pracować w gosp. i jeszcze jak się naczytają takich postów jak tu ''że w czym problem jechać na wczasy ,czy wyjść do kina'' , to normalnie widzą Eldorado na tej wsi.. :rolleyes: :lol:

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×