Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość rolniczka23   
Gość rolniczka23

Coz za temat, moze wypowiecie sie o idealnej dziewczynie na gospodarke? ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rolniczka23   
Gość rolniczka23

My tez mamy swoje wymagania ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342
Mój kolega niestety przez dziewczynę odebrał sobie życie i do tej pory zastanawiam się czy można aż tak się zakochać w drugiej osobie aby przez nią potem się zabić.

Kilkanaście lat temu u mnie też kolega odebrał sobie życie ,bo się zakochała, a ona go odrzuciła . Czasem jak jestem na cmentarzu ,odwiedzę ''go '' powspominam ,że fajny kolega z niego był . 19 lat ,to stanowczo za szybko na tamten świat :( Nie wiem ,ale to chyba są ludzie słabi psychicznie ,bo nieszczęśliwa miłość potrafi boleć i to bardzo długo ,ale żeby zabiła ? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A można wiedzieć jakie to wymagania trzeba by spełnić "bo jak by to żniwa były to każda ręka w polu się przyda" kabaret Ani Mru Mru Smok

Edytowano przez krzysiudeere

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rolniczka23   
Gość rolniczka23

Ja duzych wymagan nie mam, jestem dziewczyna z gospdarstwa chodze do technikum rolniczego i wiem co to znaczy praca, pomagam rodzicom, wiekszosc rzeczy robie juz sama. W zniwa jak skoncze pprace u siebie (zworze zboze, slome, podorywki,agregatowanie to moje coroczne zadania, arel 50ha)jade pomoc chlopakowi, co dla mnie jest przyjemnoscia gdyz u niego mam doczynienia z lepszym sprzetem ;-)

 

Wystarczy by chlopak kochal nad zycie i szanowal,potrafi znalesc czas dla niej i rozumial ja w kazdej sytuacji . ;-) czasami kupilby jej kwiatka badz czekoladke ;-)

 

@krzysiudeere

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

50 ha to już troszkę jest pracy tylko zależy jaki profil gospodarstwa. Tylko że przez czas żniw to trochę człowiek nie ma czasu żeby pobyć z drugą osobą bo jest praca, a nie każda dziewczyna chce słuchać że nie mogę teraz przyjechać bo pracuje jeszcze na polu. I jak tu później wytłumaczyć że nie mogę przyjechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rolniczka23   
Gość rolniczka23

No ja to rozumiem, gdy ja u mojego chlopaka pomagalam, go wcale nie widywalam bo presowal na uslogach, ale rozumiem nawal prac, zdarza sie ze nie widzilismy sie przez 3 tygodnie, ale stracony czas zawsze mozna nadrobic. ;-)

 

Ja mam bydlo mleczne(glowne ukierunkowanie) i trzode chlwna wiec jest troche pracy ;-) tym bardziej ze nie dokonca mam wszystko zmechanizowane. A jak dziewczyna tego nie rozumie to znaczy ze nie jest tego warta ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście że po pracach w polu przez żniwa zawsze jest trochę czasu ale u mnie nie bardzo bo to zaraz nowy sezon się już zaczyna rzepaki, kopanie kartofli wczesnych i tak że w niedziele to mam z 4 godz wolnego ale to znowu trzeba obchód pola zrobić jak gdzie co wygląda.

 

Ja chce się przerzucić na krowy mleczne pomalutku będę zwiększał a co będzie dalej sie zobaczy

u mnie to jest wszystkiego po trochę to i też nie wiem czy jakaś dziewczyna będzie chciała, pracować jak pracować, ale na początku trochę pomóc oswoić się z klimatem bo nie każdy nadaję sie do pracy na gospodarce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rolniczka23   
Gość rolniczka23

Dziewczyne z gospodarstwa szukaj, a jak naprawde masz tak malo czasu to moze pracownika zatrudnij? Jak bedzie jakas kochac to wszystko zaakceptuje i zrozumie ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie pracownik to odpada bo bym się z nim nie dogadał i wiem jak pracują na innym gosp

 

 

W mojej okolicy to nie ma takiej która by się podjęła może narazie nie pracy a tylko spotkania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342

Jak ja bym chciał znaleźć tak wyrozumiałem dziewczynę jak ty rolniczko23 ;)

Słowa to jedno ,życie to drugie ...Często się mijają ze sobą niestety ...Ale jak widać ''na piękne słowa ,tylko ryby nie biorą '' ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Zawsze bylam zdania zeby szukac starszego.

 

I przed slubem zamieszkac razem ( na kocia lape) bez zadnych rodzicow, wtedy szybko szydlo z wora wyjdzie.

 

Wtedy szybko wady wyjda u drugiej osoby, a to nie to samo jak chlopak przyjezdza do dziewczyny, bo wiadomo na takich spotkaniach kazdy chce sie pokazac z jak najlepszej strony i wady ukrywa.

Albo na odwrót - "panna gdy panną anielską mewa naturę, szedłszy za mąż jeżową wdziewa na się skórę". :D

No widzę Baśka że Ty Masz jakieś niemoralne poglądy w tej kwestii, zamieszkać razem przed ślubem? :blink: :P. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342

Oj Mat ,zaraz niemoralne ,miłość jest moralna ,Pan Bóg kazał kochać ...A czy tylko platonicznie ,czy też fizycznie ,to kwestia sporna ... :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie sztuką Meg jest zobaczyć i uwierzyć, sztuką jest nie widzieć i uwierzyć :P jak by tak wszyscy zaczęli sprawdzać się przed ślubem, to już z zerowym licznikiem nikogo by nie znalazł. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342

Tak to już jest ,świat się zmienia i nic na to nie poradzimy ... A Ty taki łatwowierny jesteś ,bo ja jak nie dotknę , to nie uwierzę ? Życie nauczyło mnie ,by np. smakować konsumpcję przed spożyciem ,bo to może uratować życie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To taki niewierny Tomasz z Ciebie Meg? :P

A jak byś tak miała kilku chłopaków i każdy musiał by Cię "dotknąć" przed ślubem, bo by nie wierzył, to już chyba by tak fajnie nie było co? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

ja jestem akurat bardzo kochliwy i okropnie wrażliwy.....czasem płacze z byle czego .......nawet jak Janosika wieszali to się rozpłakałem :( :( :(

 

Skoro jesteś kochliwy to szkoda. Współczuję twej narzeczonej, bo kochliwy kocha nie jedną a wiele kobiet.

 

 

Co do zdrad.... cóż. Jest to tak powszechne zjawisko.... że lepiej o nim nie myśleć. :)

 

Jedno jest pewne, zdrady się nie zapomina. Można wybaczyć, można próbować po tym żyć. Ale już zawsze będą złe wspomnienia, brak zaufania, Taka zadra będzie już zawsze tkwić w człowieku. Wiadomo, że miłość to zaufanie... jeśli nie ma zaufania nie ma miłości.... No cóż, takie jest życie, usłane też cierpieniem. Trzeba się z tym pogodzić.

 

Nie wolno się przejmować sprawami na które nie mamy wpływu, a przecież nie mamy wpływu na to czy partner nas zdradzi czy nie...

 

 

MAT ja także jestem zwolenniczką degustacji...

Edytowano przez baziula

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
MAT ja także jestem zwolenniczką degustacji.

Dziewczyny co się z Wami dzieje teraz, toż to Wasz największy skarb i tak nim szastacie przed ślubem? :( może mam poglądy staroświeckie, ale czy aż tak złe? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Dobre masz poglądy. Ja też mam nieraz wrażenie, że jestem jakimś odmieńcem i że nie pasuję do tego świata zupełnie. Ale to zupełnie.

 

Co do tematu "degustacji", myślę, że gdybyśmy przedyskutowali kwestię bardziej dokładnie , to wnioski byłyby podobne. Tu na forum rzucamy tylko hasła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    342

To taki niewierny Tomasz z Ciebie Meg? :P

A jak byś tak miała kilku chłopaków i każdy musiał by Cię "dotknąć" przed ślubem, bo by nie wierzył, to już chyba by tak fajnie nie było co? :P

Do tanga trzeba dwojga ,a poza tym trzeba by się zastanowić czy ja bym chciał tych chłopów jak to TY nazwałeś ''dotknąć '' , by uwierzyć? Zazwyczaj jak poznamy kogoś w naszym typie ,to dotykamy i badamy dogłębnie ,by uwierzyć ,że jest to reala, a nie deja vu :P

 

A propo zdrady ,to czasem tak wygląda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Dobre masz poglądy. Ja też mam nieraz wrażenie, że jestem jakimś odmieńcem i że nie pasuję do tego świata zupełnie. Ale to zupełnie.

 

Co do tematu "degustacji", myślę, że gdybyśmy przedyskutowali kwestię bardziej dokładnie , to wnioski byłyby podobne. Tu na forum rzucamy tylko hasła.

Może to i hasła, ale pewnych wzorców należy się trzymać, bo inaczej ulegamy degeneracji, no zawsze można mężowi powiedzieć - ty żeś do mnie chodził, żeś się na mnie ćwiczył, a teraz się pytasz kto mnie rozprawiczył. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
falconeyes    9

degustacja,degustacją a jeśli ktoś jest zakłamany to i w "okresie próbnym" będzie grał kogoś innego

związek powinien być oparty na wzajemnym zaufaniu,a kobiety mają coś co nazywa się intuicją...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×