Skocz do zawartości

Polecane posty

mtz800    0

tak sobie czytam i po wiem wam że to jest ciekawy temat ale trudny może ktoś niech wymyśli taki portal randkowy specjalnie dla rolników żeby mogli sobie znaleźć drugą połówkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Nie ma sensu, taki serwis nie utrzymałby się. Nie ma co się oszukiwać, rolnicy nie są w świecie IT najliczniejszą grupą. Internet na wsi nie jest już rzadkością, ale korzystają z niego głównie młodsi i nie specjalnie kręcą ich serwisy randkowe.

 

Pozdrawiam

Fineasz007

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Boją się żeby z takim się nie związać, co będzie jej na kosmetyki żałował, bo na kolejnego john deera zbiera:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

tak sobie czytam i po wiem wam że to jest ciekawy temat ale trudny może ktoś niech wymyśli taki portal randkowy specjalnie dla rolników żeby mogli sobie znaleźć drugą połówkę

 

Zeby znalezc druga osobe to trzeba bajerowac.

 

Widzicie macie taka @Niebieskooka :D Ona uprawia truskawki :rolleyes: i teraz trzeba Ja zbajerowac zeby sie z Nia spotkac, ale nie tak ze umowic sie na kawe czy spacer . tylko tak zeby ona o niczym nie wiedziala, poprostu randka w truskawkach.

 

A jak zbajerowac to proste. Trzeba miec tylko gadane

 

Na pw wysylasz jej pyt. Ile kosztuja u Niej 2koszyki truskawek???

 

Jak poda Ci cene, to pytasz czy moglbys u Niej uzbierac truskawki? i odrazu wyskakujesz ze truskawki to mozesz kupic w sklepie a Tobie potrzebne sa truskawki nie czerwone tylko takie zoltawe i pomaranczowe zeby byly jeszcze kwaskowate, a nie slodkie, bo slodkie to w sklepie kupisz a takie nie dojrzale to tylko u plantatora mozna uzbierac jezeli tylko plantator sie zgodzi.

 

Jak bedzie sie pytac na co, to wyskakujesz ze zonie potrzeba do jakiegos ciasta i musza byc lekko kwaskowate.

 

I jak juz sie zgodzi to umawiasz sie w jakis dzien, i jedziesz na truskawki. :D

 

I wtedy jak zajedziesz to widzisz Niebieskà i sobie ucinasz pogawedke podczas zbierania truskawek. A zbierasz tak zeby, uzbierac, pojesc i co najwazniejsze porozmawiac.

 

Inaczej sie rozmawia jak sie oboje spotykaja na randce, a inaczej jezeli jedna osoba nie wie w jakim celu przyjechala druga osoba..

 

Zawsze gdy ci sie Niebieska nie spodoba to zaplacisz za truskawki i odjedziesz, :unsure: A jak Ci sie spodoba to po tygodniu kolejne truskawi :D

 

I robisz tak zeby Niebieska sie nie domyslila po co przyjezdzasz. Jak wyjdzie po czasie po co przyjezdzales na te truskawki to przeciez Cie nie opierniczy za to. :D

Edytowano przez banan575
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No właśnie też myślę, że jak usłyszy o żonie, to rozmowa natychmiast się zakończy. :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

Wlasnie po to jest byc tym zonatym, zeby Niebieska sie nie domyslila nic.

 

A wiadomo ze z zonatymi albo mezatkami najlepiej sie rozmawia. :D

 

Zawsze mozesz wtedy Niebieskiej w oczy powiedziec. Jakbym nie mial zony to Ciebie bym bajerowal. A Niebieska nie wie otym ze Ty Ja bajerujesz.

 

Panowie troche odwagi i luzzzuuuu :D

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11

A Niebieskooka, przez to, ze jest błyskotliwa zada pytanie skoro jest Pan żonaty to gdzie Pan ma obrączkę? :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

@Krisma wtedy wyskakujesz ze nie jestes zonaty tylko przyjechales sie z Nia spotkac, truskawki byly tylko przykrywka do spotkania. :D

 

 

@mtz jak pisalam trzeba miec gadane, a nie tylko gadac o pracy na roli,

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11
Napisano (edytowany)

Ale jak tak można by było Niebieskooką okłamywać. Po dłuższych przemyśleniach by miała ograniczone zaufanie...

 

Banan, a cóż to nogi aż po samą szyje, szpileczki i Aston Martin? ;)

Edytowano przez Krisma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No tak stracilbys zaufanie bo powiedziales ze jestes zonaty. Ja Wam tylko podalam przyklad jak sie to spotkac. A Wy juz te negatywy szukacie, a na to ja juz nic nie poradze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek987    61

Ja też jestem w związku z rolnikiem. Skończyłam studia wyższe, mam pracę nie związaną z rolnictwem. Ale znam życie na wsi, mieszkam tu całe życie i tak już pewnie zostanie. Nieraz tak pracowałam z rodzicami, że w nocy nie mogłam usnąć taka byłam zmęczona. Rolnictwo to najcieższe co może być. Dlatego mieskam na wsi, ale moja praca z rolnictwem ma niewiele wspólnego. Lubię rośliny, mam warzywa, dużo wiem o hodowli świń. Jestem z tym związana całe życie. Ale gdyby mój luby poprosił mnie abym zrezygnowała z pracy jaką mam i zajęła się z nim prowadzeniem gospodarstwa to nigdy bym się na to nie zgodziła.

 

Właśnie..... (Nieraz tak pracowałam...że nie mogłam zasnąć ) i pewnie nie jedna tak wspomina dzieciństwo!!!! Panowie, a gdyby wam całymi dniami kazano siedzieć w domu - dzieci, dom, obejście, gotowanie i nic ciekawego??????

 

Jestem żonatty i mam potomstwo ale jak czasem czytam (szukam na gospodarke) to nie wiem czy potrzebujecie partnerki do życia (znam przypadki pań z miasta) czy niewolniczke do gospodarki (takiej to tylko żałować)?????

Gdyby kadżdy z młodych ROLNIKÓW szukał partnerki (jak lubi to co lubi niech robi to dalej) i pozwalać na rozwijanie swoich zainteresowań jestem przekonany że nie bylibyśmy (siebie też uważam za małego rolnika) postrzegani jako "gorszy gatunek" - akurat mojej żonie nawet kwiatki na parapecie nie rosną i można żyć w miare dobrze.

Podobnie jest w odwrotnym kierunku - gdyby panie szukały pana do prowadzenia domu i robienia tego co kobiety, nasze mamy, to jestem przekonany że 99,9% powiedziało by PRZEJE......E!!!!!! Bynajmniej ja bym tak stwierdził!!!!!!! Więc czemu sie dziwicie że mało która kobieta ma ochote wiązać się z rolnikiem. Pozdrawiam i życzę miłego dłuuuuugieeeeegggooo weeekkkeeennndu.

P.S. mam nadzieje że nikogo nie uraziłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25

Jak poda Ci cene, to pytasz czy moglbys u Niej uzbierac truskawki? i odrazu wyskakujesz ze truskawki to mozesz kupic w sklepie a Tobie potrzebne sa truskawki nie czerwone tylko takie zoltawe i pomaranczowe zeby byly jeszcze kwaskowate, a nie slodkie, bo slodkie to w sklepie kupisz a takie nie dojrzale to tylko u plantatora mozna uzbierac jezeli tylko plantator sie zgodzi.

 

Jak bedzie sie pytac na co, to wyskakujesz ze zonie potrzeba do jakiegos ciasta i musza byc lekko kwaskowate.

 

I jak juz sie zgodzi to umawiasz sie w jakis dzien, i jedziesz na truskawki. :D

 

I wtedy jak zajedziesz to widzisz Niebieskà i sobie ucinasz pogawedke podczas zbierania truskawek. A jak Ci sie spodoba to po tygodniu kolejne truskawi :D

 

I robisz tak zeby Niebieska sie nie domyslila po co przyjezdzasz. Jak wyjdzie po czasie po co przyjezdzales na te truskawki to przeciez Cie nie opierniczy za to. :D

 

Zakladajac ze w trakcie żniw truskawkowych mamy upalne dni na pewno pojedzie klient w koszulce, jak nie ma włosów na klacie to szkoda zachodu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasiowa    0

Moi drodzy, Wy tu pitu pitu o problemach panów. A co jeśli panna, która ma przejąć gospodarstwo po rodzicach, spotyka tylko chłopaków co ciągną do miasta i ani myśleć im o pracy na roli? I jak tu znaleźć bratnią duszę :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11

Moi drodzy, Wy tu pitu pitu o problemach panów. A co jeśli panna, która ma przejąć gospodarstwo po rodzicach, spotyka tylko chłopaków co ciągną do miasta i ani myśleć im o pracy na roli? I jak tu znaleźć bratnią duszę :unsure:

 

 

Piszesz może o swoim przypadku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasiowa    0

nie szukać sama sie znajdzie .. kiedy szukasz nie znajdziesz

 

 

Czyli radzisz czekać na drugiego takiego zapaleńca do roli jak ja :mellow: W mojej okolicy takich to jak na lekarstwo :(

 

 

 

Piszesz może o swoim przypadku?

 

Tak, o sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

wiem po sobie jak to wyglądało a kolega dopowiedział ... Miej wyjeb.... a bedzie Ci dane .. i to sie bardzo sprawdza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Moi drodzy, Wy tu pitu pitu o problemach panów. A co jeśli panna, która ma przejąć gospodarstwo po rodzicach, spotyka tylko chłopaków co ciągną do miasta i ani myśleć im o pracy na roli? I jak tu znaleźć bratnią duszę :unsure:

 

 

Caly tydzien praca a w sobote i niedziele to na imprezy, Byc zawsze towarzyskim, wtedy ma sie pelno znajomych i zawsze trafi sie ta jedna bratnia dusza.

 

Gdy sie szuka na sile, to zawsze sa jakies problemy.

 

 

Co do tego czy Niebieska bedzie zla za klamstwo, to Ona Wam sama odpowie jak sie tu zjawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×