Skocz do zawartości

Polecane posty

banan575    104
Napisano (edytowany)

No tak praca jest wszedzie. tylko do roboty ludzi brakuje. :unsure:

 

No widzisz i tak to wychodzi selekcja, Czyli jak ktos sie nie dorobil to jest z Twojej strony na przegranej?? Ja tak to zrozumialam.

 

 

 

Wesele to jest tylko pokazowka zeby ludzie d...py nie obrobili.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    164
Napisano (edytowany)

MEG gdzie ty bylas tyle czasu juz sie mialem o ciebie pytac... ale co ty mozesz wiedziec o mojej tesciowej.

 

 

 

 

bananko wesele slub to biorą dzisiaj tylko grzeczne dzieci,,,,wiekszosć dzisiaj to siedzi na tz,,kocią lape

Edytowano przez nikolas29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Wlasnie tak ci co siedza na kocia lape to jak cos jest nie tak to sie rozchodza

 

A ci co z milosci biora slub to potem jest cos nie tak to sa rozwody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
monia104    8

Dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane. Niby rodzice chcą dobrze dla swoich dzieci, ale co z tego nieraz wychodzi to wiedzą ci, co doświadczyli takiej "troski rodzicielskiej". A owa troska przejawia się niezależnie od tego czy rodzice sponsorowali wesele czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

nikolas a ja juz o kawie myslalam ale ta tasiowa zepsola moje plany :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Banan575, im więcej piszesz, tym bardziej jestem przekonany, że Ty chyba prawdziwej miłości nie zaznałaś i stąd masz takie podejście. Popieram Niebieskooką, bo reprezentuję podobne podejście do życia. Jeśli dwoje ludzi żywi do siebie naprawdę to cenne uczucie, to wszystko się uda. Co do niezależności, to również popieram. Nie chodzi o to, że jeśli ktoś się nie dorobił, to jest skazany na porażkę. Jednak bycie samodzielnym pod każdym względem jest ogromnym komfortem, ponieważ wtedy nikt nie może decydować za nas. W przypadku, gdy jest się na łasce rodziców/teściów, trzeba liczyć się z tym, że będą swoje zdanie wciskali do końca swojego żywota, bo jednak oni pracowali na taki stan majątku, a często ruchy młodszego pokolenia ich przerażają, stąd taka reakcja obronna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31
Napisano (edytowany)

Banan, z mojej strony na przegranej jest ten co sam nic nie robi i rodzice go utrzymują, zwłaszcza jeśli to facet, a przecież oczywiście pana szukam:) Poza tym skoro sama się staram dużo rzeczy ogarniać to też chciałabym, żeby druga osoba też coś ogarniała. Chyba żadna kobieta nie chciałaby jakiegoś niezaradnego życiowo faceta, który bierze kasę od rodziców na utrzymanie.

W 100% zgadzam się ze wszystkim co napisał Fineasz.

Edytowano przez Niebieskooka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96

Jak dla mnie ktoś co w wieku powiedzmy 27 lat nie może się niczego dorobić i nic zaoszczędzić to myślę że po prostu jakiś nieporadny musi być i ręce ma dwie lewe do roboty. A to już dużo mówi o delikwencie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31
Napisano (edytowany)

Zgadzam się również i z tym stwierdzeniem:) W tym wieku już się powinno zacząć pomału może niekoniecznie zaraz dorabiać, ale choćby na samochód zarobić samemu - to minimum. A w przypadku widoków na ożenek odłożone pieniądze na wesele, może budowę domu, na utrzymanie rodziny.

I jeśli rodzice bądź teściowie wtrącają się do tego jak ma wyglądać wesele czy do innych spraw, a oni za to płacą to ich święte prawo. A jak młodzi są niezależni to można szybko uciąć większość tematów.

Edytowano przez Niebieskooka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96
Napisano (edytowany)

Mądrze powiedziane. Jak jest finansowa niezależność to nie mają się co wtrącać no chyba że coś jest faktycznie nie tak. Takie jest stare powiedzenie aczkolwiek na czasie: Nie tkaj nosa gdzie nie dasz grosza. Ja tam jeszcze prawka nie miałem to już 126p stał na podwórku :D :D

Edytowano przez lemysz1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Dokładnie, według mnie należy być ambitnym i pracować na swoje. Nie wiem jak innym, ale mnie to sprawia satysfakcję. Póki co o weselu nie myślę z moją wybranką, jednak na pewno nie zamierzamy na ten cel wyciągać pieniędzy od rodziców. Wszystko sami, nawet jak czasami grosza potrzeba, to nie na zasadzie pożycz i zapomnij, a wolimy oddać. Wiadomo, że często nie chcą przyjmować zwrotów, ale wtedy mówi się, że jak coś to w poważniejszej potrzebie wesprą, a teraz niech trzymają u siebie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96
Napisano (edytowany)

No i to jest moim zdaniem takie zdrowe podejście a nie tylko ciągle DAJ DAJ DAJ bo mi się należy.

Muszę przyznać że jak na jedynaczkę rodzice o wychowanie zadbali wbrew stereotypom o czym często się słyszy.

Edytowano przez lemysz1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kramer316    7

Bo małżeństwo to jest spółka powołana do życia, żeby przede wszystkim wydać na świat potomstwo i przedłużyć gatunek. Są różne rodzaje spółek, tak i w małżeństwo można w różnej formie wnosić udziały. Tak ja Banan pisała o docieraniu, jak ktoś pisał o trybach, więc gdy jest miłość w związku, to te tryby ciszej pracują i szybciej się docierają.

Miłość pozwala nie dostrzegać wad drugiej osoby lub te wady wybaczać. Jeżeli "wspólnicy spółki" maja jasno określone priorytety- dzieci - to taki związek może istnieć już bez wielkiej miłości i wstępnego zauroczenia, jeżeli jednak są egoistami i przedkładają swoje dobro nad interes "spółki" to kończy się jak każdy wie....

Niebieskooka piszesz o miłości jako o podstawie związku, a z drugiej strony bardzo zdecydowanie wypowiadasz się, że facet powinien być zaradny i już trochę majętny w wieku właściwym do ożenku!

Czy w takim razie jesteś w stanie pokochać wielką miłością super faceta, który jednak nie dorobił się, ale będzie Ciebie wspierał i pomagał we wszystkim? Czy jednak lepszy będzie bogaty, zaradny, który będzie dawał pieniądze, ale w ogóle nie będzie angażował się w plewienie Twoich truskawek?

Tak jak i do spółki udziały można wnosić w formie pieniężnej i własną pracę.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jonkszi    62

Sam jestem jedynakiem i powiem że ja jak nie należy mi się to nie biorę. A wadą przynajmniej moją jest że jestem chciwy i nie lubię się dzielić. Może dlatego że za wszelką cenę chce się dorobić czegoś w życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

kramer316, prawda jest taka, że miłość to specyficzny gatunek intruza atakującego ludzki umysł i serce. Najechałeś na Niebieskooką, która ma konkretne wymagania odnośnie faceta. Jedno nie wyklucza drugiego, przecież gdyby nią, a kimś innym zaiskrzyło, to pewne rzeczy stają się błache. Czasami ludzie mają ciężko w życiu, bo ich rodzice nic nie osiągnęli, albo nawet gorzej, bo popadli w długi, ale to widać po człowieku, czy ktoś jest ambitny i chce coś osiągnąć, czy ma gdzieś. Bogactwo to często nie stan majątkowy, a to czym ludzie potrafią zaskarbić sobie uwagę drugiej osoby - takie nieoszlifowane diamenty, którym trzeba dać szansę.

Podzieliłeś mężczyzn na zaradnych fizycznie, lecz biednych i bogatych, ale leniwych, jednak to się nijak odnosi do rzeczywistości, bo każdy jest indywidualny, a takie generalizowanie nie ma najmniejszego sensu. Nie wiem większość mówi, że małżeństwo to koniec normalności. Uważam, że to niechlujstwo z partnerów, ponieważ jeśli ludzie się kochają, to zawsze znajdą kompromis. Związek nie musi równać się przedłużeniem gatunku, a jedynie do spędzenia całego życia w objęciach najbliższej sercu osoby w przyjazny dla obydwojga sposób. Każdy ma inne potrzeby, inne wartości, ale takie bardzo ponure wizje, jakie opisują inni, wcale się nie sprawdzają. Może moi rodzice to wyjątek, może ja jestem wyjątkiem, ale znam ludzi, którzy są totalnym zaprzeczeniem reprezentowanych, przez niektórych forumowiczów, tez.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104
Napisano (edytowany)

.

Niebieskooka piszesz o miłości jako o podstawie związku, a z drugiej strony bardzo zdecydowanie wypowiadasz się, że facet powinien być zaradny i już trochę majętny w wieku właściwym do ożenku!

Czy w takim razie jesteś w stanie pokochać wielką miłością super faceta, który jednak nie dorobił się, ale będzie Ciebie wspierał i pomagał we wszystkim? Czy jednak lepszy będzie bogaty, zaradny, który będzie dawał pieniądze, ale w ogóle nie będzie angażował się w plewienie Twoich truskawek?

Tak jak i do spółki udziały można wnosić w formie pieniężnej i własną pracę.

 

@kramer wyjales mi to z ust.

 

Jaka to milosc jak sie szuka kogos kto ma majatek???? Chyba ze milosc do pieniedzy

Edytowano przez banan575
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kramer316    7

Nie najechałem na Niebieskooką tylko zauważyłem sprzeczność i chciałem temat rozwinąć - taka mała prowokacja.

 

"bogactwo to nie stan majątkowy" brawo dla Ciebie, bo bogactwo to stan umysłu!!!

 

A jeżeli chodzi o to że podzieliłem mężczyzn niesprawiedliwie, to źle zrozumiałeś...nie każdy majętny jest od razu leniwy, ba, na ogół w jakiś sposób musiał zarobić pieniądze, a nie tylko przy łopacie się zarabia. Czasem bardziej boli wysilić szare komórki niż napiąć mięśnie przy widłach lub łopacie... . miałem na myśli sytuację, gdy wnoszę do "spółki małżeńskiej" z Niebieskooką np. 1 mln , jeżdżę w polu jej Agrokidem, ale ni cholery nie mam ochoty plewić truskawek!...nie dlatego, że jestem leniwy, tylko kręgosłup nie pozwala...to w takim wypadku jestem zły bo nie plewie truskawek???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17
Napisano (edytowany)

Widzisz, człowiek nie jest w tej sytuacji zły, po prostu miłość rekompensuje takie straty i takie przyziemne rzeczy tracą na wartości. Różne w życiu są sytuacje i jak ludzie się kochają, to nawet jeśli zdarzą się nieprzewidziane wypadki, to nadal zostają razem - w dobrych i złych chwilach. Jeśli kogoś łączą tylko pieniądze i przywiązanie, to czasami takie wartości są za małe by przetrwać w związku. Domyślam się, że właśnie o to chodziło Niebieskookiej. :)

Edytowano przez fineasz007

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas15    0

Banan, z mojej strony na przegranej jest ten co sam nic nie robi i rodzice go utrzymują, zwłaszcza jeśli to facet, a przecież oczywiście pana szukam:) Poza tym skoro sama się staram dużo rzeczy ogarniać to też chciałabym, żeby druga osoba też coś ogarniała. Chyba żadna kobieta nie chciałaby jakiegoś niezaradnego życiowo faceta, który bierze kasę od rodziców na utrzymanie.

W 100% zgadzam się ze wszystkim co napisał Fineasz.

 

Też się z Wami zgadzam. Niezależność to podstawa. No i oczywiście miłość też. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieskooka    31
Napisano (edytowany)

Kramer, odnosząc się do Twojej "prowokacji" to ja Cię zapytam: czy Ty wolałbyś dziewczynę ładną czy brzydką? Taką, która ma w domu posprzątane czy chlew? Tak szczerze. Tak każda kobieta jeśli zakładając, że dwóch panów miałoby zbliżony charakter i wygląd, a jeden byłby bogatszy to oczywiście wybierze tego bardziej majętnego. Tak, wiem nie ma takich samych ludzi, ale Ty też uogólniasz nieco więc tak pytam.

I nie mam takiego podejścia jak Ty, Kramer, że małżeństwo to jakaś spółka, której głównym celem jest płodzenie dzieci. I jak czytam Twoje posty typu, tu cytat: "Bo małżeństwo to jest spółka powołana do życia, żeby przede wszystkim wydać na świat potomstwo i przedłużyć gatunek. Są różne rodzaje spółek, tak i w małżeństwo można w różnej formie wnosić udziały", to idę o zakład, że jakbyś wyjechał z takim tekstem do którejś z lasek to z miejsca by Cię skreśliła.

Miłość nie jest ślepa wbrew pozorom i ludzie najczęściej zakoch*ją się w kimś, bo ma np. piękne oczy, uroczy uśmiech, jest dobrze zbudowany i wiele innych rzeczy. Pracowitość i życiowe ogarnięcie jest również bardzo ważną cechą i to pozytywną. I nie uważam, żebym była materialistką ponieważ nie skreśliłabym kogoś za to, że jest biedny. Skreśliłabym prędzej jakiegoś bananowego synka, który tylko szasta kasą rodziców niż kogoś kto nie miał szczęścia urodzić się w zamożnej rodzinie, ale jest ambitny i się stara.

Kramer, widzę po Twojej wypowiedzi, że jak choćby z tym kręgosłupem, za wszelką cenę szukasz pretekstu do prowokacji.

Michalmeer, dla Ciebie i tak skróciłam:)

Edytowano przez Niebieskooka
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kramer316    7
Napisano (edytowany)

Bardzo przepraszam, ale telewizję analogową wyłączyli, nie kupiłem dekodera, to trochę rozpisałem się :)

 

@Niebieskooka Szczerze: wolałbym ładną, jak każdy facet - ale żyłem z brzydką, choć tego nie widziałem - to jest właśnie ślepa miłość :) porządku też nie umiała utrzymać....

Faceci są tak zakodowani, że szukają młodych, ładnych kobiet, bo w podświadomości daje im to gwarancje, że taka kobieta jest zdrowa i urodzi zdrowe potomstwo.....

Kobiety są tak zakodowane, że szukają faceta, który zapewni odpowiedni materiał genetyczny i równocześnie zapewni byt jej oraz jej potomstwu....

Bez urazy, ale Twoje wypowiedzi były trochę mało spójne więc zapytałem o konkrety. Chciałem wiedzieć co kryje się za ładną buzią

Nie ma w tym nic złego, że kobieta patrzy na zasoby mężczyzny, bo dzięki temu będzie mogła wychować dzieci. Biorąc pod uwagę, że dziecko rasy ludzkiej jest wyjątkowo nieporadne na tle innych gatunków, samica rasy ludzkiej od zarania dziejów wybierała samca, który zapewni jej bezpieczeństwo. O ile dawniej musiał być dobrze zbudowany, żeby z 50 metrów mógł kamieniem upolować Jelenia, o tyle dzisiaj wystarczy karta bankomatowa:) Mnie tylko denerwuje pazerność niektórych kobiet!

Porównanie małżeństwa do spółki nie jest wcale irracjonalne, a związek kobiety i mężczyzny polega na wzajemnym świadczeniu sobie usług - kto to zrozumie będzie mniej rozczarowany gdy minie pierwsze zauroczenie.

 

 

Nie piszemy posta pod postem, używamy opcji "edytuj"

 

Dziękuję za ostrzeżenie, nie znałem tej zasady, a ponadto bylem przekonany, że ktoś już dopisał kolejny post - będę na przyszłość czujniejszy

Edytowano przez kramer316

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96
Napisano (edytowany)

A to wszystko strasznie grubymi nićmi szyjesz wszystko sprowadzasz głównie ku prokreacji.

Edytowano przez lemysz1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

kramer315, coś mi się obiło o uszy, że niby mądrą książkę przeczytałeś i stąd masz takie zdanie. Widać nie jest ono aż tak wartościowe jakby się mogło wydawać. Po prostu nie każdy ma tak małostkowe potrzeby; są ludzie, którym do szczęścia potrzeba czegoś więcej, czegoś co nazywa się samospełnieniem. Moja dziewczyna może nie jest miss świata, ale nie taka ma być. Mnie się podoba, pasuje mi jej charakter, sposób bycia, poglądy na życie, które są spójne z moimi. Czasami mamy różne zdanie, ale potrafimy znaleźć kompromis. Nie chcę mi się wierzyć, że wszystko to oparte jest na zwyczajnym przywiązaniu do pieniędzy i potrzebie podtrzymania gatunku. Jeśli coś by się stało ona byłaby przy mnie do ostatnich chwil. Bez względu na zawartość portfela żyjemy razem w pełnej harmonii, której elementem jest miłość. Nie wiem, może jestem debilem i mało znam życie, ale na chwilę obecną to co mam daje mi dużo satysfakcji i siły do dalszej wędrówki. Można mieć pustkę w portfelu i zamienić ją w miliony, a można mieć miliony i zostać z niczym. Życie zawsze jest niepewne, bez względu na branżę i miejsce zamieszkania, ale to jak mamy poukładane w głowie ma ogromne znaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×