Skocz do zawartości

Polecane posty

JJ6070    0

mariusz Ale dajesz do zrozumienia że zmyśla. Więc się zastanów co piszesz.

 

A tak się składa, że to moja żona i w pełni potwierdzam , że mówi prawdę, nawet o łapaniu byków. I nieźle jej to wychodzi. Ma smykałkę do zwierząt. U nas byki są uwiązane nisko przy rurach od stanowisk i jakbym jeszcze oprócz łańcuchów powrozy im zakładał to by się zaplątały nogami. A jak się urwie to biega po korytarzu gnojowym i na podwórko nie pryśnie. A byki znają ją bo codziennie ją widzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

Daję do zrozumienia @JJ6070 że moim zdaniem np łapanie byków , to nie dla kobiety robota .

Jakos trudno mi sobie wyobrazić jak dziewczyna prowadzi byka z 700 czy 800 kilo , ale ok może i to robi , tylko jeśli tak to zastanów się czy warto narażać kochaną kobietę?

W moich stronach w ciągu kilku lat 2 mężczyzn zginęło w starciu z bykami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Masz racje nie ma co kozaczyć w końcu to tylko zwierze lepiej kogoś zawołac do pomocy niż walczyc samemu ,może to i radość i satysfakcja dla kobiety że poradzjła sobie sama ale to do czasu aż się cos nie wydarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JJ6070    0

No to ok.

A co ja zrobię jak ona chce. Jak już jako nastolatka pracowała z ogierami, to i byków się nie boi. A one o dziwo mają przed nią respekt. Dawniej jak który się urwał to szła do sąsiada, żeby jej pomógł. Tyle że on się boi bardziej od niej... :P Konie równie niebezpieczne, ale ona to kocha.

Czasami się zastanawiam jakim cudem ona do mnie trafiła.

 

A teściową to na szczęście mam daleko - 300 km. Ma mi za złe że córkę jej na wieś sprowadziłem. A co ja poradzę że jak ją poznałem to po miesiącu się już oświadczać chciałem.

Ale mieszkaliśmy prawie dwa lata przed ślubem razem. Teraz 5 rocznica nam stuknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344

Zgadzam się z Tobą @mariuszd93 ,że to nie dla kobiety zadanie ,matki małych dzieci .Naprawdę wystarczy chwila i już nic nie będzie jak dawniej ... W mojej miejscowości też 2 panów ledwo uszło z życiem. Jednego uratował głęboki rów ,tam wpadł i byk odpuścił ,ale był już bardzo poturbowany . Też byk go znała . Tu nie ma co być odważnym i ufnym do tych zwierząt ,bo nie mamy z nimi szans ,jak dojedzie do konfrontacji . Więcej rozwagi ...

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JJ6070    0

Przecież ona nie jest zaganiaczem bydła. Byki nie urywają się u nas codziennie. Żona wiąże je je jeśli nie ma mnie w domu. A jeśli kobieta doi krowy, to nie jest to niebezpieczne? Mućka potrafi nieźle trzepnąć nogą, a panie, które mają krowy mleczne, doją je dwa razy dziennie. To też niebezpieczne.

Jak mogę to ułatwiam jej pracę. Robiłem jej nawet do widlaka maszynę do zadawania kukurydzy, żeby jej było lżej i szybciej.

 

Razem żyjemy i razem pracujemy

Edytowano przez JJ6070

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

jakiś czas temu sprzedawaliśmy byka, taki furiat że strach było podchodzić jak nawet był uczepiony. Przyjechał handlarz, mówię do niego "Panie, uważaj pan na niego bo to furiat i staranować może", a był taki ok.400kg, niewielki konusek. Handlarz "aaaaa co tam! taki mały to go weźmiem we dwóch i na pake". Co się stało później to nie zapomne jeszcze bardzo długo - byk jak puszczony z łańcucha, poczuł że wolny, to w nogi. Liny aż trzeszczały, zaczął się szamotać, szarpać, skakać, kopać. Wyobraźcie sobie to dwóch po bokach trzyma liny uwiązane na łbie, a ten jakby histerii dostał. Wyrwał line jednemu z rąk, to drugi facet w nogi. Dobrze że rozrzutnik stał za pierwszy handlarzem bo byk na niego, a handlarz w ostatniej chwili wskoczył jak akrobata jednym susem na burte rozrzutnika i dźwięk uderzenia w blachę rogami byka.

"A widzi pan? trzeba byo mnie posłuchać!" krzycze do niego. Tylko głową pokręcił. Jakoś z mężem i tymi dwoma handlarzami nagnaliśmy, ale bez metrowych pał się nie obyło.

 

Od tamtej pory bykom powiedziałam NIE! i koniec.

 

Ten furiat był rasy dzikiej HO, taki mieszaniec jeden. Zaś u szwagra był byk, taki misiek jeden, simentaler, a taki mongoł, łagodny, sam podchodził do człowieka, dał się pogłaskać, jak ciele, i nie kastrowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Przesadzacie z tymi bykami, albo bijecie swoje bydło, w mojej karierze jeszcze nigdy się nie zdarzyło żeby byk wyrządził jakieś krzywdy, krowy podczas dojenia są niebezpieczne, podczas rui, a taki byczek to tylko wystraszony chłopiec ;)

ps. chyba najbardziej przykre w tym temacie jest nastawienie teściów do tego że córka a czasami i syn będzie na gospodarstwie, jakby to było poniżające, tym samym poniżają nas i naszą pracę :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

JJ6070 masz rację, z krowami też trzeba uważać. Moje krowy są bardzo spokojne, oswojone, przyjazne człowiekowi, ale był czas że trzeba było u siostry wydoić w czas ich nieobecności, i były to krowy płochliwe, wrredne wręcz - długo nosiłam zielono-granatowego siniola na udzie o wielkości rozłożonej dłoni....

Edytowano przez 7891Firefox

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

wcale nie musi być płochliwe bydło, za duzo czasu spędza się codzienne dzień w dzień przy tych zwierzętach że czasem najdziwniejsze sytuacje mogą się zdarzyć, kiedyś mojej matce w momencie podpinania szlaufa od dojarki krowa odwróciła łeb żeby się chyba po grzbiecie polizać i rogiem trafiła w głowę że mama straciła przytomność, innym razem niewiadomo skąd latem wpadł jakiś mały łaciaty kotek do obory i cały rząd zaczoł kopać że mi się też oberwało, heh przykładów setki,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JJ6070    0

@Firefox u nas same czyste simy i właśnie jak mówisz łagodniejsze. Też by trzeba spytać czy mężowi nie szkoda ukochanej.

Twoja historia z krowami siostry przypomniała mi taka sytuację: mama moja ma dwie krowy, tak dla siebie, nie daje ich nikomu doić i wiecznie na nie marudzi że mleko jej rozlewają albo ciągle się odsuwają.. Kiedyś poszła do sanatorium na 3 tyg. i żona na to że ona będzie doić, (swoją drogą mieszkała z nami jeszcze wtedy moja bratowa, dziewczyna ze wsi, ale nic robić na wsi nie chce), to jak chodziła doić to kręciłem się w tym czasie w pobliżu, żeby w razie pomóc. Ale te krowy to przy niej na baczność prawie stały. :P Ja nie wiem jak ona to robi.

 

Zgadzam się @Ferdek z tobą. Wkurza mnie takie podejście do wsi. Jakbym komuś krzywdę robił. Na szczęście, żona myśli inaczej. I to jest dla mnie najważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Było o koniach, teraz o bydle, może jeszcze o trzodzie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

No dobra każde zajęcie niesie jakieś ryzyko ale trzeba je minimalizować . Chociaż tak do końca to się nie da

Przypomniał mi się dowcip ;

Górnik które rozmawia z dziennikarzem

Dziennikarz pyta

-jak umarł pana ojciec ?

-zasypało go w chodniku - odpowiada górnik

-a jak umarł pana dziadek?

-też go zasypało

-i nie boi się pan codzień zjeżdżać na dół ?!

-a jak umarł pana ojciec? - pyta górnik

-normalnie w łóżku

-a dziadek?

-też w łóżku

-i nie boi się pan co wieczór kłaść do łóżka?? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Zgadzam się @Ferdek z tobą. Wkurza mnie takie podejście do wsi. Jakbym komuś krzywdę robił. Na szczęście, żona myśli inaczej. I to jest dla mnie najważniejsze.

Oj wkurza, kiedyś były inne czasy inne perspektywy praca była wszędzie mieszkania prawie za darmo, a teraz nie dość że rodzina cieżko wypracowała swój majątek swoje miejsce pracy ba swoją firmę, nieźle się trzeba było natytać na spłacać kredytów i w ogóle dużo serca włożyć, teście z miasta są jak najbardziej za kawalerem panną z gosp bo jest z czego dać na start, ba jest co sprzedać, a nie daj boże by na roli zostać miało, to dopiero upokorzenie, podział klasowy wiecznie żywy awans ze wsi do miasta, tylko jak się posłucha poobserwuje to można odnieść wrażenie że wychowanie kultura i ludzkie zachowania upadły, a tylko na wsi się jeszcze zachowały

Edytowano przez Ferdek07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Oj rożnie różnie, na pewno wbrew obiegowej opinii na wsi nie jest z tym gorzej, a chyba najgorzej w małych powiatowych miasteczkach w większości zamieszkanych od pierszwego pokolenia

Edytowano przez Ferdek07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

O tak moi drodzy krowy też potrafią być niebezpieczne, wczoraj mój gospodarz uległ moim namową i uczył mnie doić. Krowy przy tym całym zamieszaniu zaczęły być nerwowe i jedna nadepnęła wąż, mój tam wskoczył i chciał poprawić - i takiego kopa mu zasadziła w rękę, że aż z bólu się zachwiał, tak więc nie ma reguły trzeba przy zwierzętach uważać i nietylko przy nich - dla mnie najbardziej brutalne na gosp. są rączki od wózków nie ma dnia żebym nie nadziała się nogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
dla mnie najbardziej brutalne na gosp. są rączki od wózków nie ma dnia żebym nie nadziała się nogą.

 

Nogą to pół biedy, a jak gdzie indziej, to co będzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie radzą się kręcić koło wózków w spódniczce, to może być bardzo niebezpieczne. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Janosik spodniczka nie moze byc mini ma byc midi a to znaczy ze ma byc dopasowana i przed kolanko. W mini to panny lekkich obyczajow chodza :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

robi się gorąco, zaraz zacznie się jeszcze o sex przygodach w ciągniku czy na łące w biały dzień, a mod nałozy ograniczenie 18+ chociaż pewnie każdy starszy user jakie tam przygody miał ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×