Skocz do zawartości

Polecane posty

HondaMtx    120

Takie sa najgorsze... Wielkie Paniusie granatem od pluga oderwane... Strasznie mnie to denerwuje ja Takie laski oceniaja czlowieka po tym, ze pracuj na gospodarstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Jak to kuzyn mówi obora czy chlewnia to śmierdzi ale pieniądz zarobiony w tych budynkach to już cudownie pachnie.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Krówki śmierdzą??? A ciekawe czy pieniążki rodziców też tak śmierdzą??

 

Ja nie zapomnę swojej kobiety jak odbierałem poród u krowy nie mogłem głowy wyprostować a że zbytnio nie miałem kogo do tej czynności zaangażować kumatego kazałem ściągnąć jej bluzkę :D Ta nie wiedziała co robić aż krzyknąłem na nią a moja luba ściągnęła koszulkę zostając w samym staniku i co ciekawsze bez problemu włożyła ręce do mućki podtrzymując nogi cielaczka ;) Gospodarz z synem mieli fajną wtedy minę tym bardziej że biustu małego nie ma :D :D :D Ale nie wiedziałem że się odważy ;) więc zalezy wszystko od charakteru ... Dlaczego kazałem bluzkę jej ściągnąć ?? Żeby się nie ubrudziła :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rucin    2

rolnik to teraz przedsiębiorca a ludzie wciąz maja obraz goscia w wtówce filcach z winem w reku a przeciez w miescie mało kogo stać na inwestycje jakie są wykonywane na wsi za troche lepszy ciągnik mozna kupic auto wysokiej klasy i tu dziewczyny robia moim zdaniem blad bo do wszystkiego da sie przyzwyczaic moja siostra studiuje mieszka w miescie ale do obory jak trzeba to chodzi a rolnik był jest i bedzie bo żemy nie my nie było by co do gara włozyc bo przeciez w sklepach zboże nie rosnie ani swinie badz krowy nie sa chodowane wiec dziewczyno w tych czasach zamiast rolnika masz biznesmena takie moje zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

No na swojej drodze różnych ludzi się spotyka... Ja wole pracować wśród swoich i wolałem w to dziewczyne zaangażować niż wydzierać się na rolnika ... Drugi powód to wielkość rąk ... Akurat z tego powodu się ciesze że mam małe bo niekiedy potrzeba było dwie włożyć a wówczas im mniejsze rączkim tym lepiej... Ale to jeszcze nic ... Kiedyś podając kroplówki wbiłem się w tętnice :D Butelka z wapnem zrobiła się czerwona a rolnika musiała żona cucić :D ... My kiedyś z kolegą gospodynie cuciliśmy jak łożysko śmierdzące się wyciągało więc różni są ludzie ;)

 

Ale dużo ludzi w szczególności mlodych i pustych uważa że rolnik jest nie potrzebny bo chleb jest ze sklepu a nie z mąki na którą rolnik musi wyprodukować pszenice.... Ile ludzi jest takich że uważają że my za dopłaty to kupujemy sobie nowego passata ... Tu jest ten problem...

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Popieram przedmówcę tylko teraz jest problem z kupieniem typowej "watówki". Kupując ciągnik to inwestycja a w mieście kupując samochód to luksus. Bo na wsi inwestujesz w swój warsztat pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HondaMtx    120

@luke tu sie z Toba zgodze. A zdanie takich ludz co nie wiedza nic o gospodarce jest jak dla mnie malo istotne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

No wreszcie sensowna dyskusja a nie tylko wypowiedzi o mydle powidle i obrzucanie się błotem. ;)

 

Niestety ale kiedyś wieś to było 90% gospodarzy i reszta niezwiązanych z rolą Dziś po malutku robi się odwrotnie. I niestety ale w tych sprzedanych zabudowaniach osiedlają się ludzie z miasta , rodziny wielodzietne, patologia.... Znam wieś gdzie wszyscy sprzedali ziemię zostało może z 5 gospodarzy Także i wieś sie nam diametralnie zmieniła i ludzie na niej też... Według mnie - stara zasada angielskich arystokratów mówi że o człowieku mówi jego cenzus majątkowy.Wiem że to nie średniowiecze ale... To czy ktoś posiada czy mieszka na komornym To czy ma staranne wykształcenie czy siedzi na zasiłku i pije piwo sugeruje . I niestety ale żeby było dobrze to z małymi wyjątkami każdy powinien szukać na swoim szczeblu.

 

Znam przypadek że dziewczyna przyszła jak stoi z miasta z nieciekawej rodziny i wzięła zakasała rękawy, zostawiła wszystko z czego wyszła i poszła do roboty, rodziła dzieci i doiła krowy Brali kredyty i kupowali ziemię. programy unijne,stawiali budynki i powiem że to jest 1/10000 przypadków. Doszli do czegoś, kochają się, (rodziców odsunęli na bok bo tak to by już dawno się rozstali). Poprostu każdy miał swoją działkę i obowiązki i nie mieli czasu na kłótnie czy wymyślanie jakiś głupot, zazdrości, zdrad itp Ale takie rodzynki w cieście dzisiaj to ze świecą szukać

 

Dziś młodzi ludzie mają po prostu za dużo czasu, za mało obowiązków, czerpią złe wzorce z telewizji i nternetu. To że w melodramacie M jak masakra Marek rolnik raz uprawia kartofle a za dwa odcinki prowadzi pub a za dwieście jest doradcą konsultingowym i pracuje w Warszawie A co z gospodarstwem? Jak młodzież napatrzy się na takie sielskie anielskie obrazki to rzeczywiście że pomyśli iż idylla na wsi to jest to! Tylko jak już złapie się męża z hektarami i przyjdzie zwykłe szare życie z problemami to się ucieka od tego wszystkiego..Zaczynają się schody i szukanie przysłowiowej dziury w całym

 

Nie ma gotowej recepty na udany związek, jedni z daną osobą będą szczęsliwi a inni nie. Decyduje o tym to co jest między młodymi ludźmi i jak podchodzą do życia, do siebie, do pracy i w jaki sposób osiągają kompromis.. . W końcu wspólne życie to trudna sztuka kompromisu..

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

ostanie zdanie wypowiedzi endzita jest bardzo dobre... W końcu wspólne życie to trudna sztuka kompromisu I w tym sęk... Tylko że ciężko jest znaleźć kobietę życia na gospodarstwo w którym będzie też pomagała... Przykład sąsiada, któremu żona i dzieci nic nie pomagają ... Przyszła kiszonka z kukurydzy a on musiał jechać i krowy wydoić bo wielmożna pani nic nie zrobiła ... Ona sobie gdzieś tam pracuje i ma w tyłku gospodarstwo... Nie ukrywajmy może i jest w tym gospodarstwie ciężko ale moi rodzice mają ok. 50 lat ... i gdzie by znaleźli prace??? A no jakiś tam zawsze grosz z tego mleka co miesiąc jest... Kiedyś było łatwiej o kobietę na gospodarstwo a teraz ?? Niestety ale "kobietą" z miasta krowa czy świnia śmierdzi...

Dobrze też zauważyleś że przyjeżdża dużo miastowych na tą śmierdzącą wieś i budują działki ... A później zaczynają się donosy na rolników że zakłócają cisze nocną (przykład z niedalekiej wioski w żniwa) ... Jeden gość 20km ode mnie (nawet w jakieś gazecie o tym było) postawił 2 kurniki znajdowały się one daleko od zabudowań ... Wziął kredyt... Działkowcy złożyli donos na niego że będzie im śmierdziało ... Przyjechały odpowiednie służby które nie mają pojęcia o hodowli i wstrzymali mu inwestycję ... Facet został z kredytami a sprawa ciągnie chyba się z 2 lata ... Takich mamy teraz miastowych właśnie....

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alamo    812

Cyt "Tylko że ciężko jest znaleźć kobietę życia na gospodarstwo w którym będzie też pomagała..."

 

Nic straconego,nie musi hodować bydła,może zająć się inną produkcją,taką która będzie lekka.

Wiedział na co się pisze..Jak się w kimś zakochasz to wielu rzeczy można się wyrzec.

Edytowano przez Alamo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Weź się teraz przeinaczaj w produkcji gdzie od pokoleń hodowane są krowy mleczne ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344
Nic straconego,nie musi hodować bydła,może zająć się inną produkcją,taką która będzie lekka.

Oczywiście ,można zamiast krów hodować świnki ,które są mniej pracochłonne czy jak dany rolnik ma dobre grunty prowadzić produkcję roślinną .Tylko jeszcze kwestia opłacalności ,a nie każdy posiada ziemie klasy 2,3,4 by wyżyć np. z uprawy zboża . Są gosp. gdzie są słabe ziemie i produkcja mleka to w sumie jedyny sensowny kierunek opłacalności .

 

Wiedział na co się pisze..Jak się w kimś zakochasz to wielu rzeczy można się wyrzec.

Może się wyrzec ,tylko ja bym się poważnie zastanowiła czy warto ...? Jak kobiecie przeszkadzają krowy ,to śmie wątpić czy z czasem i w ogóle rolnictwo jej będzie pasować . Zakochanie może prysnąć jak bańka mydlana jak się zaczną schody . ;)

PS: To może tak wyglądać ,kochanie wszystko fajnie, ale te krowy no sam wiesz ....A za jakiś czas ,, jeśli nie chcesz mojej zguby ,to hektary sprzedaj luby ...'' :D

Edytowano przez Meg5
  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Ale nie koniecznie osoba nie prowadząca gospodarstwa wraca do domu i ładnie pachnie. I tu dam przykład: przedstawiciel z firmy paszowej który nie bał się wejść do chlewni aby coś doradzić, kierowca który wozi trzodę i też pachnący nie wraca do domu i inne działy nie koniecznie związane z rolnictwem a np. rozlewnie tych pięknych perfum, zmywaczy , lakierów to ładnie pachną tam ludzie pracują po 6h z tego tytułu że jest to szkodliwe a za ładnie przy tym nie pachnie (wiem bo bywam raz na miesiąc w takiej firmie).

 

Śmierdzi (jak mówi moja 4-letnia córka brzydko pachnie) nie tylko w rolnictwie ale także w innych gałęziach produkcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rucin    2

obecnie produkcja mleczna jest najbardziej opłacalna roślinna hmm? jesli ma sie naprawde duzy areał i jakis grosz na zainwestowanie to spoko ale te ceny w jedym roku zostaje nam kilka tysiecy a w nastepnym liczymy straty a co do życia na wsi polecam obejrzeć film dokumentalny pt. złote łany szczególnie filozofie pana franciszka bardzo mądrego człowieka nie jeden mgr dr hab nie wiedział by co do niego mówi ten człowiek film ten ukazuje życie na wsi trud i pot oraz miłosc do ziemii także młoda dziewczyna mówi bardzo mądre słowa i dodam jeszcze że rolnicy czesto są ponizani na wsiach gdzie jest powiedzmy 5 gospodarzy rowiesnicy smieja sie z nich sam teo doswaidczyłem i dlatego tak trudno znalezc tą jednyną na swoje hektary

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Ja nie wiem co Wy się tak obruszacie i bierzecie zaraz to do siebie jak ktoś zwróci uwagę na zapach. I potrafię zrozumieć z wcześniejszego przykładu dziewczynę, która nie chciała wyjść z domu, żeby nie przesiąknąć tym zapachem, a może przecież zaraz ma jechać do pracy albo na ważne spotkanie.

 

Wczoraj przyjechałam do mojego gospodarza akutar jak przewoził obornik z jednego miejsca na drugie. No więc wsiadłam z nim do traktora i coś tam mu opowiadam, (pewnie co przeczytałam nowego na Agrofoto :P ) no ale widzę że dobrał się do tego obornika ze środka i mówię

- szkoda że Twój ciągnić nie jest zapachoszczelny, bo smród nieziemski

a on już się obruszył, że jak ja mogę z nim planować przyszłość jak mi to śmierdzi.

No ale drodzy Rolnicy no przecież to nie pachnie, przecież sami wiecie, rozumiem jesteście przyzwyczajeni ale macie przecież węch to nic przyjemnego taki kilkudniowy zaległy obornik. -_-

 

Ja osobiście nie mam problemów żeby latać z widłami i zgarniać kupy, ten zapach dla mojego nosa jest neutralny, ale jak stoję przy krowie, która co dopiero nasika, to dostaję bialej gorączki, idzie normalnie zejść.

 

Ale nie ma co się czarować, praca przy zwierzętach to śmierdząca i brudna robota, ale można ją kochać i tego rolnika pachnącego krówkami też :wub:

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

Mój tato jest człowiekiem leciwym, ale za to bardzo mądrym i zawsze mówi takie słowa:

Miłością można żyć rok, dwa, no dajmy 5 lat, a chlebem całe życie...

 

I niestety ale tak jest, że to uczucie, chemia jaka wytwarza się między dwojgiem jest ważna, ale oprócz tego musi być coś ponadto. Niestety ale nikt nie jest tak zamożny, aby pozwolić sobie na luksus nie robienia nic. Chyba że jakiś szejk... Poza tym człowiek bez pracy nie ma tego komfortu psychicznego.... Praca uszlachetnia.

  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fartrac675dt    89

Praca także uczy życia bo pieniądze zarobione poprzez ciężką pracę chcemy wydać lub dusimy i liczymy każdy grosz ( zależy jaka suma ) praca na gospodarce nie nalezy do najlżejszych ( chyba że pracownicy jeśli stać ) ale samemu to co ani wakacji ani odpoczynku , bo krowa się cieli albo dojenie albo obrządki ( chodzi o dojne ) bo mięsne aż tak nie pochłaniają tego czasu z dziewczynami też to różnie jedna chce robić pomagać być przy wszystkim co się dzieje ( uczyć się życia na wsi ) a;e także takie życie może nie interesować ją i ten śmierdzący obornik bo zamiast tego może mieszkać se i tylko pazurki malować jeśli ma partnera który zarobi na te wszystkie lakierki to oki ale życie czasem sie obraca i z pazurków i pięknych zapachów zostaje zapierdol obydwojga albo bay bay Kochany rogaczu z kasy wydojony i na inny model wymieniony no wiadome nie wszystkie takie są Kobiety zostają przy Kochanym facecie i w bogactwie i biedzie i okazuje się wtedy jak jest naprawdę i z partnerem/partnerką życie na gospodarce w tych czasach nie jest kolorowe wszystkie ceny , koszta , leki , kosztuje a płace jak były małe tak są

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fartrac675dt    89

Ideałem będzie połączenie tej miastowości z wioską takiej pani z dziewczyną ze wsi wszystko co opisane w tym temacie he he takie małe streszczenie każdy może stworzyć swój własny ideał i do tego dążyć znaleźć he ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Farmer21 ideału nigdy nie będzie każdy ma swoje wady jak i zalety ... Są kobiety które będą kochały gospodarzy, prace na roli, zwierzaki i całą wieś, a przedewszystkim wykażą zrozumienie ... Ale znajdą sie też kobiety które nie wejdą do obory a będą chciały na takim rolniku zarabiać ...i niestety taka jest ich większość...

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endzit    26

Bo ideał nie istnieje...

 

Skończyły się czasy kiedy to królewicz na białym koniu przyjeżdżał i tak samo Kopciuszka już nie znajdziesz... Mój znajomy ksiądz powiedział otwarcie że ideału nie znajdzie się bo czasy się zmieniły i ludzie wraz z nimi. Dziś materia jest przedkładana nad ducha i w tym tkwi problem. Trzeba iść na kompromis, pytanie tylko jak daleko idący? Kręgosłup moralny i cały zbiór zasad to każdy musi sobie sam wyznaczyć i sie tego trzymać , a jeśli chodzi o miejsce zamieszkania -wieś , charakter wykonywanej pracy- na roli, z hodowla, czy bez to juz inny temat. i rzeczywicie że dziś ciężko o dziewczynę która by chciała pracować nawet w charakterze tej pani domu + pomoc w dojalni. Nie wiem dlaczego tak jest że dziś chcemy mieć samych magistrów którzy powinni zarabiac po 4 tyś , same uśmiechnięte twarze, pogodnych ludzi, kraj bez długów i problemów... realia są takie że kształci sie dziś 60 % młodzieży na Bóg wie jakich tam uczelniach wyższych i kierunkach nikomu nie potrzebnych, po których pracy nie ma ( ale przynajmniej 5 lat budżet nie płaci zasiłku) a brakuje specjalistów z róznych dziedzin- elektryków, hydraulików spawaczy i in . Rzeczywistośc niestety taka jest że za dwa lata przekroczymy ten magiczny bilion długu i nie będzie na wypłatę emarytur i rent, przestanie istnieć cały ten chory socjal, a na tych co uczciwie pracują i sie rozwijają wrzucą kolejne podatki typu dochodowy, od nieruchomości, od produkcji zwierzęcej- emisji metanu, od wody deszczowej spływjącej z dachów, tak tak i może wtedy wszyscy się ockną i pomyślą logicznie.. Tylko czy nie będzie za późno?

Powiem tak pracę na roli trzeba lubic może nawet kochać trochę.. Bo to ciężki kawałek ale przynoszący satysfakcję że sam jesteś sterem, żeglarzem i oktrętem.. Nie tylko ogniwem na taśmie produkcyjnej w fabryce że przykręcasz bezmyślnie śrubkę i koniec. Rytm natury i chęc tworzenia w połączeniu z rytmem zmieniających sie pór roku I dopóki ktoś nie poczuje tego "bluesa" nie ma tu co szukać , bo co z tego że ktoś przyjdzie z musu lub na taką pańszczyznę - nic nie powstanie, gdy jeden koń w zaprzęgu w jedną a drugi w miejscu stoi lub na boki się rozgląda..

Nic tak sie nie zbuduje. A co innego jak ten koń jeszcze poleci na harce we wieś , to już umarł w butach :P

 

Druga rzecz że dziś świat uczy luzu, braku ram i norm bo tak łatwiej sie żyje.. a szczerze mówiąc już o tej hodowli to właśnie jest taki kierat którego młodzież dziś nie chce brać sobie na barki bo i po co? Lepiaj żyć wygodniej nawet na komornym czy zasiłku , byle do pierwszego. To smutne ale prawdziwe. Albo wyjeżdzać na zmywak do Królestwa- Anglii. byle nie na gospodartwo trafić.. taka jest prawda. A prawdą jest że stereotypy nadal pokutują w społeczeństwie i choć na wsi nie jest już jak za króla świeczka,są już dobrze zmechanizowane, zautomatyzowane gospodarstwa , ładne i bogato wyposażone domy, jakaś kultrua osobista i pewnego rodzaju klasa (mówię tu o pewnej grupie, nie o całości jak leci|) mimo wszystko wieś nadal kojarzy się z tą kupą g... i tak jest postrzegana I boli mnie to bardzo, że pomimo skończenia panstwowej wyższej uczelni rolniczej z wyróżnieniem nie spotkałem tam żadnej dziewczyny rozsądnie myślącej o życiu we dwoje na wsi.. Po co taki kierunek skoro ludzie tam idący nie mają wogóle pojęcia po co tam idą, po papier? bo do ministerstwa potrzebny żeby sie zatrudnic?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Jak kobieta kocha to wejdzie :) Powiem tak. Chłopaki, każdy chłopal by chciał, żeby dziewczyna była piekna i chciała na wsi, ale mało, która śliczna naturalnie dziewczyna wejdzie. Ma ustawione w głowie, że stać ja na więcej niż wioska i świnie, ale taka w głowie ma nie wiele. M\oja sie nie boi niczego, ale i tak w sumie mało co pomaga, bo nie ma takiej potrzeby. To ja w sumie nie lubie jak wchodzi do obory czy coś z dziadkiem robi przy prosiętach, bo ma ślicznie wyglądać i pachnieć ;p a ona z ciekawości i tak wchodzi bo "ale czemu nie moge, chce zobaczyć jak to sie robi..." :) a potem prysznic i 3 odżwyki do włosów żeby pozbyć sie zapachu z obory, ale jak mówi "i tak było wartko;p"

Jakby nie było takie prosiaki też na laski działają xD

Edytowano przez Famer21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Choćby w masce przeciw gazowej, ale wejdzie. :P

Po co taki kierunek skoro ludzie tam idący nie mają wogóle pojęcia po co tam idą, po papier? bo do ministerstwa potrzebny żeby sie zatrudnic?

Po to żeby mieć papier, dostać się do ministerstwa i wymyślać bardzo "mądre" przepisy typu zabawki dla świń lub prostowanie ogórków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×