Skocz do zawartości

Polecane posty

tomaszpa1    0

moja kobieta tez jest , a czy na gospodarstwo to nie wiem , zreszta dla niej nawet nie było by zajecia na gospodarstwo:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiulka92    0

Binek to należy do historii romantycznych :D tutaj nie mógłby być foch :)

 

W gospodarstwie jest jeszcze dom :) a dzisiaj to nietylko sama praca lecz i dużo więcej myślenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

ha ha asiulka92 buziak dla CIEBIE jednak potwierdza się moja teoria o złych kłamstwach i dobrych kłamstewkach. Dzięki Ci bardzo mogę iść spokojnie spać bo już myślałem że świnia jestem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michufarmer    21

Co do szczerości w związku i nie tylko, to wszystko się zgadza. Zauważyłem tylko, że kobiety wymagają szczerości od mężczyzn, a z ich strony to już baaaardzo różnie wygląda. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Można czegoś od kogoś wymagać potrafiąc dać to od siebie najpierw, zatem najwidoczniej jak kobieta oczekuje szczerości może sama taka starała się być;) chociaż jak wiadomo nigdy nie jest winna jedna strona

 

Co do gospodarstw..kurde!! a ja mam małe ale faceta nie mam i to ani swojego ani żadnego w domu, fakt mogę sobie sama dać radę ale nie ze wszystkimi ha i starym ciągniczkiem ale po tych wakacjach jestem najdumniejsza z siebie (chociaż kiedyś wstydziłam się przyznać że tak pracuję), dałam rade w żniwa ze wszystkim aż sąsiedzi wyszli z domów mnie podziwiać jak słomę zwoziłam :D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

Szczerość w związku to podstawa i dotyczy to dwóch stron. Jeżeli ktoś zacznie związek od kłamstwa to zapewne nie będzie on miał przyszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GABBER85    2

@ asiulka92 sugerujesz ze PRZYKŁADOWO jak sie kupuje kanape to trzeba ją wykorzystac rozumiem? ...że nie tylko praca na obejściu??

Edytowano przez GABBER85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Szczerość w związku to podstawa i dotyczy to dwóch stron. Jeżeli ktoś zacznie związek od kłamstwa to zapewne nie będzie on miał przyszłości.

@gofiaczku masz racę, ale na przykładzie rzeźnika, któremu mogło zależeć i dlatego bał się przyznać pozostaje odrobina wyrozumiałości, co jednak nie zmienia faktu, że najlepiej powiedzieć prawdę ;) Każdy inny związek budowany na kłamstwach i to nie takich o jakich tu wspominamy ale solidnych będzie trwał krótko bo to jak zamki z piasku, przychodzi woda i nie ma..:D a w życiu i większe powodzie będzie trzeba przeżyć, a już nie wspomnę o ty dosłownych......zawsze jak bywały u nas w kraju powodzie to łzy cisnęły mi się do oczu...(jakoś tak mi się przypomniało;( )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

No właśnie przykład rzeźnika obrazuje z kolei co innego. Czy nie powiedzenie całej prawdy lub zatajenie jakiejś informacji jest dla Was czymś zupełnie innym od kłamstwa czy po prostu jego eufemizmem?

 

Szczerze ja czasem nie mówię całej prawdy (ale nie chodzi tutaj o związek) i nie chcę nikogo skrzywdzić. Czasem po prostu, żeby oszczędzić komuś zmartwień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No właśnie przykład rzeźnika obrazuje z kolei co innego. Czy nie powiedzenie całej prawdy lub zatajenie jakiejś informacji jest dla Was czymś zupełnie innym od kłamstwa czy po prostu jego eufemizmem?

 

Szczerze ja czasem nie mówię całej prawdy (ale nie chodzi tutaj o związek) i nie chcę nikogo skrzywdzić. Czasem po prostu, żeby oszczędzić komuś zmartwień.

Rzeźnik mówiąc, iż również nie toleruje zabijania zwierząt kłamie w żywe oczy. Musi być świadom iż zwlekając z dobrowolnym powiedzeniem prawdy pogarsza swoją sytuację i spodziewać drastycznej reakcji co jest możliwe. Fakt, robił tak bo bał się, że traci osobę ale czy nie zastanowi się że może stać się tak samo gdy będzie kłamał. Poza tym kopie sobie dołek i sam w niego wpadnie bo to kim jest i tak się samo wyda albo z przypadku i co wtedy? Czasem drugiej osobie nie musi chodzić o treść kłamstwa ale fakt jego stosowania. Jak ktoś nabałagani też musi zdawać sobie sprawę, iż inni będą źli i chcieli aby posprzątał.

Nie mówienie całej prawdy nie jest raczej kłamstwem ale powiedzeniem tylko jej części. Nikt tutaj nie zmyśla tylko działa w dobrej wierze co może być zrozumiałe. To tak jak nie mówić komuś że wraca się z pracy o 23 tylko że bardzo późno bo po co martwić.

Ja napisałam swoje zdanie, ktoś inny może napisać coś całkiem innego. Punkt widzenia zależy przecież od punktu siedzenia i życiowych przeżyć. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiulka92    0

Michufarmer: Każdy może wymagać szczerości aczkolwiek wypada to w większej mierze na kobiety bo jak wiecie my zawsze musimy wszystko wiedzieć chociaż ze Wy macie dobre zamiary:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiulka92    0

GABBER85: no własnie nie o tym mówię. Uważam że jak trzeba iść pomóc to się idzię aczkolwiek to są wyjątkowe sytuacje a jesli będziesz dużo sprawdzał tą nową kanapę to i ona raz dwa wysiądzie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czacha17   
Gość czacha17

Jeśli chodzi o szczerość to ja wiem z własnego doświadczenia że nie zawsze popłaca ,jeśli mi zależy na dziewczynie to nie okłamuję jej że jestem kimś innym ,ale "na dzień dobry "nie mówię nowo poznanym dziewczynom że jestem rolnikiem i wiążę swoją przyszłość z pracą w gospodarstwie .Miałem taki przypadek że spotykałem się z dziewczyną i wszystko było super -było ,do czasu jak nie powiedziałem że mam farmę i jestem jedynakiem i chcę pracować na swoim .Jak się dowiedziała to próbowała mnie przekonywać że to zawód dla "nieudaczników ",doradzała mi podjęcie pracy w moim wyuczonym zawodzie (elektryk ),chciała żebym wynajął mieszkanie w mieście to będziemy mogli być razem .Oczywiście powiedziałem że nie ma takiej opcji że zostawię gospodarkę i przeniosę się do miasta ,jej odpowiedź była taka "chcesz sobie marnować życie na wsi to proszę bardzo ,ale be zemnie".

 

Szczerość w moim przekonaniu nie zawsze popłaca ,żeby osiągnąć zamierzony cel ,trzeba mówić to co ktoś chce słyszeć ,uzależnić go od siebie ,sprawić żeby ta druga osoba nie wyobrażała sobie życia bez nas i dopiero wtedy zacząć "rozdawać karty "i stawiać swoje warunki .Przykre to co piszę ale taka jest prawda ,przynajmniej ja tak to widzę .

 

@asiulka92 -witam na forum :) ,wszystko super tylko nie pisz posta pod postem bo za to są %%%%%

 

@slonce -czemu wstydziłaś się przyznać że zdarza ci się pracować na wsi ??.Tobie też ktos wmawiał że praca na wsi to wstyd ?

 

Przyznać się kto wybiera sie na Bal Sylwestrowy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

wiecie która odpowiedz jest prawidłowa dla rzeźnika? A.- na pewno nie, ta odpowiedz byłaby równoznaczna z samo postrzałem w kolano i dyskwalifikacją na samym początku. C.- też nie bo oznaczałoby że jest się zwykłym łgarzem B.- to jest prawidłowa odpowiedz, w takich sytuacjach trzeba podejść z wyczuciem do tematu powolutku, małymi kroczkami przekonać że rzeźnik to nie morderca tylko ....( coś sensownego ) Kobietki może się zemną nie zgodzicie ale jesteście takimi istotkami którym ileś tam razy powtarza się jedno i to samo w końcu przekonują się że tak właśnie jest ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michufarmer    21

Zabijanie zwierząt stanowcze NIE, ale buty i torebki ze skóry, futra - oj coś mi tu nie pasuje :P hehe ;)

Rzeźnik mówiąc, iż również nie toleruje zabijania zwierząt kłamie w żywe oczy.

Niekoniecznie musi kłamać. Może nie tolerować mordowania zwierząt przez znęcanie się nad nimi, bicie, katowanie.

A pozbawienie życia np. świnki, która jest chowana i przeznaczona (wiadomo na co) to już co innego.

Nikt na pewno nie toleruje przemocy w rodzinie, a klapsa dziecku dał, kiedy było niegrzeczne, ale klaps to nie bicie.

Należy rozróżniać pewne pojęcia i nie zawsze brać je dosłownie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Przyznam Ci rację @Michufarmer ale skupiłeś się na treści dylematu, a nie na samym fakcie że jednak przykładowy rzeźnik będzie kłamał co do tego kim jest.

 

@Czacha - co do mojej wstydliwości kiedyś, tak miałam bo człowiekowi nagle może zmienić się sytuacja prywatna i w niej już nie odnajduje... czas wszystko zmienia jednak ;)

Napisałeś, że wszystko u Ciebie rozwaliło się jak powiedziałeś, że jesteś rolnikiem ale gdybyś zakomunikował to na samym początku nie byłoby w ogóle rozterek. Tylko nie złość się ;P, że tak napisałam ale takie moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiulka92    0

Czacha17 dziękuje za info :) powiem Tobię że ja też jestem jedynaczką i znam to powołanie :) i też miałam taką sytuację jak Ty. Uważam że dzisiejsza praca na roli jest o wiele trudniejsza niż kiedyś pod względem ekonomiki czy weterynarii, także nie ma co jej się wstydzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja akurat na bal nie muszę się wybierać bo sama go organizuję :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A co robisz do zjedzenia??:D bo u mnie tłum ludzi i uparłam się na ciepłe danie ale cierp ciało jak się zachciało :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michufarmer    21

Uważam że dzisiejsza praca na roli jest o wiele trudniejsza niż kiedyś pod względem ekonomiki czy weterynarii, także nie ma co jej się wstydzić.

 

Bardzo dobrze powiedziane.

Większość ludzi, która nie ma pojęcia o rolnictwie nadal myśli, że rolnik to łazi non stop brudny, śmierdzący oborą i tanim winem i orze koniem. Dzisiaj gospodarz musi znać się na prawie, chemii, nowoczesnej technologii, automatyzacji czy to w maszynach typu ciągnik, kombajn czy w budynkach inwentarskich, przechowalniach. Dochodzi do tego znajomość żywienia oraz chorób zwierząt. Wielu rzeczy na pewno jeszcze nie wymieniłem, bo niestety sam nie mam gospodarstwa, a jest ich na pewno wiele.

Będąc rolnikiem trzeba posiadać bardzo szeroką wiedzę, a to już nie dla każdego B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×