Skocz do zawartości

Polecane posty

Ywa    499

Krassus Ty znowu z drugiej strony, doszukujesz się czegoś... To jest skrajna manipulacja. Ja mówię o obustronnych pozytywnych i zdrowych relacjach, patrzeniu w tym samym kierunku, więzi nienarzucającej się, bez słów. Jestem ciekawa Twojego realizmu i interpretacji.
Artur ;)jak już podsłuchujesz, to wypowiedz się....tak, żeby było śmiesznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    276

zbyt poważny temat jak dla mnie ale wciąga jak bagno :lol: nie pójde spac puki nie skończycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Liczba rozwodów świadczy o tym, że to nie jest manipulacja. Nie wypowiadajmy się o tym co myśli i czuje druga strona bo tylko ona to wie. Czy możesz być pewna tegi co zrobi druga strona za 5 lat? Czy możesz być pewna tego co ty zrobisz za 5 lat? Czy nie będziesz wzdychała do innego pana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scott11    0

To o czym pisze Krassus, choć trochę zawile to błąd, który popełnia wielu przedstawicieli jednej ze płci. Kobiety, wbrew przekonaniom nas-mężczyzn wcale nie pragną prowadzić intelektualnych dysput. Można rozmawiać na wiele tematów, ale jeśli ta rozmowa nie prowadzi w kierunku osobistym, to najczęściej znajomość skończy się na płaszczyźnie koleżeńskiej.

Poznając kobietę co jakiś czas w rozmowie pojawiają się drobne sygnały świadczące, że pora przenieść znajomość na bardziej osobiste tory. Jeśli przegapi się ten moment podczas rozmowy, to skończymy jako "przyjaciel dziewczyny".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

To zależy od intencji, od czystych myśli, wartości, wspólnych marzeń jakie połączą dwie osoby i jakimi będą się kierować w życiu. To już powinno być ustalone na samym początku. Bo jeśli wyznacznikiem są tylko emocje to ryzyko. Większość decyzji podejmowanych pod wpływem emocji czy euforii, w jakichkolwiek dziedzinach życia, okazuje się często błędnych i nierozważnych. Kierując się emocjami, które są materialne, nie możesz przewidzieć co będzie za 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    276

Krassus jest/eś podstępny......... Artur dzięki :)

jedno jest pewne bystra z Ciebie dziewczyna,rozgryzłaś Krassusa dośc szybko :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Ale jeżeli w miłości nie będzie emocji to raczej nie będzie to miłość. Raczej trzeba wypośrodkować wszystko. Nawet będą realistą nie jesteś wstanie przewidzieć co będzie za 5 lat. Żaden człowiek, nawet realista nie jest wstanie przypuszczać jak zachowa się dana osoba za 5 lat. Realizm może jedynie uprawdopodbnić czy serce wybrało dobrze. Więc dla mnie, sama miłość może uszczęśliwić jak i zniszczyć życie.
Co do przyjaźni damsko-męskiej. Raczej niektóre kobiety specjalnie chcą takich przyjaciół którzy się w niej podkochują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scott11    0

Wszystko ładnie, pięknie, tylko wszystkie emocje jakie czujemy, mają podłoże w określonych substancjach psychoaktywnych, wydzielanych w zależności od tego co myślimy i nic nie poradzisz. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

scott11 to był cios po niżej pasa, nisko oceniasz przeciwną płeć, to straszne. Po co szufladkować i dzielić....każda istota jest indywidualna. To że wcześniej na forum sobie żartowaliśmy odnośnie stereotypów płci, to nie znaczy, że tak jest na prawdę. To jest zafałszowany obraz, bo każda istota żywa jest inna.
Ja rozróżniam emocje od uczuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

Inaczej może, bo myślimy różnie. Najprościej. Musi być podobieństwo. Przeciwieństwa się nie przyciągają. Obie osoby jeśli patrzą na świat nie materialnie to jest pozytywne uczucie, które łączy i jest trwałe. Oczywiście materialne doczesne rzeczy, które robi się normalnie ok, tylko, nie należy się przywiązywać do tego zanadto. Traktować to tylko, jako środek do podstawowego godnego życia, lecz nie żądać za wiele od materii, bo uzależnia. Im więcej chcesz, bierzesz, tym więcej musisz zwrócić.
Jeśli ktoś jest słaby, pusty duchowo, myśli materialnie w większości, to oczywistym jest, że ulega pokusom i może ulec za pewne za 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scott11    0

Zaraz, zaraz nic zdrożnego nie miałem na myśli( chyba, że nie zrozumiałem). Przecież ja tylko piszę o tym co znane. Np. hormon - fenyloetyloamina  C8H11N - stan zakochania. Związek ten wywołuje szybsze bicie serca. Tracimy oddech, ściska nas w dołku. Mamy gonitwę myśli, nie czujemy głodu, bólu, zmęczenia etc. Ale są i inne:

-serotonina,

-prolaktyna,

-oksytocyna i wiele więcej.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

Uczucia mogą być pozytywne i takie trzeba w sobie stale kreować w swoich dobrych intencjach i marzeniach, co przyciąga je. Albo uczucia mogą być negatywne w wyniku żywionej nienawiści, co prowadzi do choroby, bo przyciąga zło pielęgnowane w sobie (Fajna piosenka: metallica "sad but true" tłumaczenie). Emocje rodzą się pod wpływem chwili, impulsu, bodźca, są następstwem zmysłowym.
Scott11 dobre!! dzięki za medyczne interpretacje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scott11    0

To prawda tylko "zdrowienie" przebiega przez świadomość ( a tutaj mamy do czynienia z pozytywami i negatywami ). Za to co robimy to -podświadomość, która determinuje nasze zachowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Złe emocje też muszą być, są w końcu wyznacznikiem tych dobrych. Nie zapominaj, że emocje czy uczucia się rodzą nie tylko dzięki nam. Inni też mają wpływ na nas.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

ok to ja spadam już, wątek ucieka... :)
Tak dobro nie istnieje bez szatana/zła, obie postacie się dokarmiają, jedno bez drugiego nie istniałoby.....to religijne dywagacje. To jest oblicze religii/systemu, musimy pielęgnować obie rzeczy, tak? Kościół dba o to, żebyśmy się bali....przykre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artur125    276

Zaraz, zaraz nic zdrożnego nie miałem na myśli( chyba, że nie zrozumiałem). Przecież ja tylko piszę o tym co znane. Np. hormon - fenyloetyloamina  C8H11N - stan zakochania. Związek ten wywołuje szybsze bicie serca. Tracimy oddech, ściska nas w dołku. Mamy gonitwę myśli, nie czujemy głodu, bólu, zmęczenia etc. Ale są i inne:

-serotonina,

-prolaktyna,

-oksytocyna i wiele więcej.

dopamina wystarczy

kończycie temat na dziś, więc może podsumuje :lol: w trójkę moglibyście poszukiwac "atlantydy", bo widze szukacie czegoś czego znalezc nie można.W życiu tylko jedno jest pewne..........Nie chciałem się udzielac bo poddałem się kuracji światoupiękniaczaC2H5OH polecam :lol:  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bibi    2

Złe emocje też muszą być, są w końcu wyznacznikiem tych dobrych. Nie zapominaj, że emocje czy uczucia się rodzą nie tylko dzięki nam. Inni też mają wpływ na nas.

 

Jak to Bułhakov pisał  

"Bądź tak uprzejmy i spróbuj przemyśleć następujący problem - na co by się zdało twoje dobro, gdyby nie istniało zło, i jak by wyglądała ziemia, gdyby z niej zniknęły cienie? Przecież cienie rzucają przedmioty i ludzie. Oto cień mojej szpady. Ale są również cienie drzew i cienie istot żywych. A może chcesz złupić całą kulę ziemską, usuwając z jej powierzchni wszystkie drzewa i wszystko, co żyje, ponieważ masz taką fantazję, żeby się napawać niezmąconą światłością? Jesteś głupi."

 

I Goethe też

"Więc kimże w końcu jesteś?

– Jam częścią tej siły,

która wiecznie zła pragnąc,

wiecznie czyni dobro."

:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ywa    499

Wydaje mi się, że moje słowa upraszczacie.. Emocje są częścią naszej natury, uzewnętrznieniem uczuć i gdyby ich nie było bylibyśmy obojętni. Nie wyobrażam sobie matki bez instynktu rodzicielskiego. Chodzi o to, że podejmując ważne decyzje, pochopnie jest kierować się emocjami, np.:- empatia, żal mi tej osoby to pomogę jej, a tu okazuje się, że ta osoba jest niezrównoważona i trzyma w sobie nienawiść do świata i próbuje wyssać z ciebie energie i manipuluje tobą,- widzisz jakąś okazję, promocje, czy trend na zakup czegoś, który udziela się tobie, to nie znaczy że musisz temu ulegać, bo wywołuje u ciebie określone emocje, łatwo oszukać w ten sposób;- słowa wywołują emocje, zależy tylko jakie są ich prawdziwe intencje...łatwo nimi manipulować podatne na to osoby...dlatego ich wartość jest pozorna.tzw.piękno zewnętrzne (rzecz gustu) wywołuje emocje, ale to może być coś nietrwałego, pozornego, a w środku zepsutego;Do takich emocji warto podchodzić z dystansem, o to mi chodziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Ale piękno zewnetrzne zawsze jest pierwsze, ono zwraca uwagę. Dopiero potem możemy poznać resztę.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

No tak, dokładnie tak Kraussus masz rację, irytujące jest to jak to mówią ''Dla Mnie nie liczy się wygląd'' ''Nie patrze na wygląd'' a tak na prawdę od zobaczenia kogoś i ocenienia go po wyglądzie się zaczyna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ecopiotr    105

Dawno nie odwiedzałem tego tematu i okazuje się że szkoda, bo pojawili się ludzie, którzy mają swoje zdanie i potrafią je wyrazić.

Bibi, Twój ostatni post wręcz woła o spokojny wieczór (przegadany do rana).

Ywa, Twoje posty świadczą nie tylko o tym, że masz własne zdanie, ale i pozostawiają pole do dyskusji.

Również Scott na drodze logicznego wyjaśnienia uczuć jest ciekawy.

Dlaczego więc ludzie, których lubię, lubią tych, których nie lubię? Jak to funkcjonuje, że nie pociąga mnie osoba , o której inni marzą, a interesuje inna, dla pozostałych nieistotna?

Z jednej strony, wszyscy mamy swoje doświadczenia. Wiemy (?) czego chcemy, czego nie. Niby. A jednak czasem (wbrew wewnętrznemu głosowi) próbujemy... i żałujemy, lub też, nie próbujemy i żałujemy mniej (próbując wiemy dlaczego, nie próbując - nie). Nie wiem, czy istnieje idealny partner, bardziej postrzegam związek jako test tolerancji. A znalezienie "drugiej połowy", to dla jednych strzał, a dla innych droga życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LubieTosty    4

No tak, dokładnie tak Kraussus masz rację, irytujące jest to jak to mówią ''Dla Mnie nie liczy się wygląd'' ''Nie patrze na wygląd'' a tak na prawdę od zobaczenia kogoś i ocenienia go po wyglądzie się zaczyna...

Kasia ma racje , jeśli sie zobaczy ta osobę czy np zdjęcie to chłopakowi jakiemuś w jakimś celu spodoba się ta dziewczyna itd.. :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×