Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
jahooo    253

Nie wiem, czy masz sterowanie mechaniczne wtrysku, czy elektroniczne, bo do wyzszego ciśnienia doładowania elektronika będzie podawać większą dawkę paliwa, czyli zwiekszy się moc silnika, może nawet ponad miarę. Przy projektowaniu przyjmuje się norme bezpieczeństwa między 7 a 10, czyli element jest wytrzymalszy, niz to wynika z samych obliczeń wytrzymałości. Jeśli masz mozliwość kontrolowac ciśnienie doładowania na zegarze, to raczej nie ma problemu, po prostu będziesz mniej cisnął. 

Nie da rady przełożyc gruszki z innej turbiny ? Myślałem, że masz uwalony grzybek zaworu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Ansu no niestety tak jest w dieslu. Jeśli silnik dostanie więcej powietrza bez zmiany ilości paliwa będzie spalał w niższej temp.  Są na necie informacje na temat tego co może zniszczyć turbinę. Jedną z przyczyn jest właśnie zbyt dużo paliwa w stosunku do powietrza bez względu na przyczynę czy tom lejące wtryskiwacze czy rozkręcona pompa.

Tak że ten silnik pompując więcej o 0,3 bara więcej mocy nie będzie miał na pewno. Moc nie jest z ilości powietrza tylko z paliwa spalanego w cylindrach. Jeśli nie dostanie go więcej adekwatnie do większego ciśnienia doładowania nic się specjalnie nie zmieni.   Silnik będzie się tylko męczył z większym ciśnieniem sprężania i tyle. Za to będzie miał czystsze i na bank zimniejsze spaliny.

Pytanie jak stwierdził Jahooo czy pompa dostosuje się do większego ciśnienia doładowania i poda więcej paliwa. Myślę że nie bo zawsze jest mechaniczny ogranicznik maksymalnej dawki paliwa. 

 

Z tym "będziesz mniej cisnął" to też nie tak do końca. Rozpędzając się z ładunkiem czy samym ciągnikiem praktycznie zawsze w momencie samego rozpędu ciśnienie doładowania dochodzi do granicznego. Na chwilę bo na chwilę i spada gdy silnik osiągnie obroty ustalone pedałem gazu. To krótki okres ale jednak.  Musiał by sugerować się nie obrotami silnika ale manometrem ciśnienia doładowania. Ciężka sprawa nie wiem czy w ogóle dało by się jechać.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Że moc się nie zwiększy od samego powietrza to wiem, nie zależy mi na większej mocy i nie mam zamiaru mu zwiększać dawki. Nie jest to ciągnik do najcięższych prac w gospodarstwie a i tak jest zaskakująco mocny i żwawy jak na perkinsa, bardziej w nim mi zależy na mniejszym spalaniu (jest bardzo małe) niż na większej mocy.Pompa nie jest sterowana ciśnieniem doładowania.

Dzisiaj była próba pod obciążeniem (transport) i ciś. dochodzi do 1,5 bar. Tą turbinę mam od nie zbyt dawna(oryginalna) wcześniej była założona od Ursusa 4-ki, która nie do końca dawała radę (za duża). Obecna turbinka była kupiona jako używka z demontażu i chodzi ładnie, ciś zaczyna pompować od 1000rmp, przy 1500rmp daje 0,8 bar, tylko ten zawór musiał się rozwalic :wacko:.

Pozostaje pytanie tak jeździć i się nie przejmować czy jednak oddać turbo do naprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

seweryn20    575

Powiem ci szczerze że nie wiem. Jeśli to oryginał i chodziło fajnie jak było sprawne to naprawił bym ją dla świętego spokoju. Trudno powiedzieć czy coś się stanie czy nie. Na moje oko jak napisałem wcześniej silnik nagle na pewno się nie rozleci i może chodzić latami. Pytanie czy nie przyśpieszy to jego zużycia. Osobiście bym wrócił do oryginału czyli naprawa.

 

Wiem ze nie chcesz zwiększać mocy.  Coś tam chłopaki piszą o przyroście mocy a to nie jest zasługa tylko samego ciśnienia w kolektorze.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    253

Jak masz jeszcze tą turbine od Ursusa "4" to załóż z powrotem, a orginalną oddaj do naprawy. Szkoda ciągnika. Rozumiem, że jest ci na codzień potrzebny (ja swojego miesiąc nie odpalałem). Większe ciśnienie to także wyzsze obroty turbiny. A co za tym idzie możliwe gorsze smarowanie i awaria turbiny. Skoro wydałeś sporo kasy na orginalną turbinę, to chyba szkoda takiego wydatku. Ja np. w zimie jeżdżę tylko sporadycznie ciągnikiem do lasu i do połowy marca jest odpalany tylko kilka razy, więc nawet nie wypracowałbym 2-3 godzin pracy łącznie i z uszkodzoną jak u ciebie turbiną bym jeździł. Ale codziennie - to za wysokie ryzyko, jak dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Ansu no niestety tak jest w dieslu. Jeśli silnik dostanie więcej powietrza bez zmiany ilości paliwa będzie spalał w niższej temp.  ........

Piszesz o EGT, a nie o temperaturze w silniku w komorze spalania. Nawet bez paliwa więcej powietrza sprężasz> wyższe ciszenie> wyższa temperatura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

A od czego jest uzależniona temp. spalin? Od temp. spalania a to znów przenosi się na resztę elementów silnika. 

Tu nie chodzi o większe ciśnienie sprężania tylko o warunki w jakich spala się paliwo. ON spala się dokładniej i szybciej w większej ilości powietrza a to znów przekłada się na temp. spalania i samych spalin. Jedno z drugim jest ściśle powiązane.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Taka pompa i turbina to niema sensu. Bo jak przeprowadzisz synchronizacje? jak turbo bedzie się synchronizować z pompą. Tylko w bizonie jest takie rozwiązanie. Ale bizon turbo ma inne sekcje tłoczące 9-3U a zwykłu bizon ma sekcje takie jak C-360 8-3A. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Ale tu nie ma różnicy w sekcjach (w zależności od modelu) a niektóre egzemplarze nie miały nawet korektora ciśnieniowego. A mocniejszy był. Więc?

Nie wspominając o tym ze ja nie mam korektora, dawka max ustawiona na pałę (jeszcze za mała względem tego samego silnika z korektorem) i różnica jest spora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    253

Paliwo ma jakąś wartość energetyczną. Od efektywnośći jego spalania zależy , ile tej energii odda w silniku. Im więcej powietrza w cylindrze, tym większa część paiwa odparuje i spali się całkowicie, czyli odda więcej energii. Teraz są dwa zagadnienia - albo można zmniejszyć spalanie, pozostawiając te samą moc, albo przy zachowaniu dawki paliwa niezmienionej - wzrośnie moc i moment obrotowy silnika. Zazwyczaj moment w silniku z turbo przesuwa się w dół obrotów, czyli można pracować efektywnie przy niższych obrotach silnika. Mniej obrotów na jednostkę pracy  > mniej cykli pracy > mniejsze spalanie na jednostkę czasu.

Jeśli nie zmieni się dawki paliwa, to spalanie jednostkowe na godzinę pracy przy takich samych obrotach silnika nie zmieni się, ale wzrośnie ilość wykonanej pracy (np. orka o pół biegu wyżej, czyli zaorany większy areał pola) przy zużyciu tej samej ilości paliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko się zgadza. Podnosząc dawkę paliwa wiadomo że w jakiś sposób podniesiesz moc. Sprawdzałes wtryskiwacze w jakim masz stanie? Bo to podstawa. Jeśli masz sprawne wtryski możesz podnieść cisniene na wtryskach wtedy będziesz miał lepiej rozpylone paliwo lepiej bedzie się mieszać z powietrzem i bedzie efektywniejsze spalanie. Cos typu Common Rail nie licząc tego że w Common rail jest przedwtrysk i dowtrysk itp itd.. Zobaczył byś mgłe którą wytwarza cisnienie 1800bar to bys się zdziwił :) Dbaj wymieniaj oleje a bedzie ci wszystko służyc. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×