Skocz do zawartości
farmer_89

czy warto zakupic uzywanego belarusa?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
seweryn20    573

na zakup swojego miałem 30 tyś z tym że na ciągnik 25 tys a reszta na ewentualne naprawy. Po około półtora roku spłacił mi się całkowicie, zarobił na siebie uwzględniając koszty materiałów eksploatacyjnych. Po czterech latach zarobił ponad trzykrotną cenę jaka za niego dałem czyli 25 tyś.  Z 5 tyś na naprawy poszło coś około 500 zł. Reszta została. Gdybym kupił za te pieniądze zachodni miał by 10 lat więcej i 90% szansy że w ciągu pół roku połknie mi najmniej 5 tyś na naprawy. Dodatkowe straty to oczekiwanie na części. Spłacał by mi się jeszcze dziś. Gdybym dziś miał taka samą kwotę kupił bym go jeszcze raz. gdybym miał trochę więcej szukał bym 1025 a zastanawiał bym się nawet nad 1221. Może pronara bo kabina rusa jest spartańska. Gdybym miał dużo więcej nie popatrzył bym na ruskiego. Większa kwota, młodszy zachodni ciągnik, mniejsza szansa na awarię i szybszy zwrot kosztów z zakupu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Polecam poszukać Pronar zefir 85 mam od 2008 z turem chodzi całkiem niezły jest mało pali dużo zrobi i do 60 tys znajdziesz może po za awaria pompy hydraulki to ok wszystko ma 800mth

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

seweryn20    573

Czy ja wiem czy gorszą? Przeglądając forum  tematów dotyczących pronara jest mniej niż belarusa.  Trudno powiedzieć osobiście uważam że jeśli odbiega w jakiś sposób od oryginału to raczej z winy montażu w fabryce. Takie mam wrażenie. Osobiście teraz posiadając mtz-ta, znając konstrukcje nie bał bym się pronara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

a nie jest tak że zefir to to samo co YTO 804 lub 904. Takie chińskie carraro ;)

Nie zmienia to faktu że ludzie na nie jakoś nie narzekają (awaryjność).

 

Co do wyboru MTZ/Belarus - stan się liczy, jak wypracowany i dobity to nie warto ale jak ma się oko to myślę że znajdzie się młodego i nie wypracowanego.

 

Co do cofania licznika - po co. Jak ktoś ma dość MTZta to wie rok czy dwa że chce go sprzedać, wymienia licznik i daje mu w rurę ;) Nowy licznik startuje od zera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Niczym. To jak by stara nazwa lub nazwa na inny rynek zbytu. Dziś już nie używana. Został tylko belarus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Milosz27    177

Pronar konstrukcja belarusa ale powiem szczerze sam posiadam mtz z 86r a kuzyn kupil pronara juz pare lat temu i porownujac mtza i jego pronara to moge smialo stwierdzic ze aktualnie ten pronar jest w gorszym stanie technicznym od mojego mtz. Nie wynika to z tego ze byl jakos katowny lecz moim zdaniem problem jest w jakosci dzisiejszych materialow i jakosci ich wykonania. Jak juz chcesz to bym polecil Ci juz predzej ktos pisal jakiegos z 90lat za polowę ceny. A za taka kase jak proponujesz to ja uwazam szukac czegos lepszego, a z czesciami nie ma wielkiego problemu mamy 2015r takze jak sklep nie ma na stanie to na drugi dzien to jest nie sa to 90te lata ze trzeba bylo tygodniami czekac. A cena jest wyzsza no ale jakosc tez jest inna niz czesci do mtz bo niektore co kupuje do mojego to jakosc naprawde jest smieszna. Ale to musisz sam zdecydowac...

Edytowano przez Milosz27

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamilus5566    12

myślałem że miłosz27 masz jakieś wypasione sprzęty że takie tu rady dajesz... a tu w galerii stary 40 letni jeleń i jak Ty to podpisałeś pod jednym z foto łania niewiele młodsza od tego jelenia... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Milosz27    177

myślałem że miłosz27 masz jakieś wypasione sprzęty że takie tu rady dajesz... a tu w galerii stary 40 letni jeleń i jak Ty to podpisałeś pod jednym z foto łania niewiele młodsza od tego jelenia...

Każdy jezdzi tym na co go stac i czym mu sie podoba. A po drugie jelonkowi ladnych pare lat brakuje do 40 o prasie nie wspomne nie upieram sie ze nowe ale w pelni sprawne i wydajne maszyny na nowsze i drozsze mnie narazie niestac. A zeby doradzic i się na tym znac to chyba nie trzeba posiadac zadnych wypasionych sprzetow, troche w tym grzebie to moge chyba wyrazic swoje zdanie. Od tego chyba jest forum? Bo z twojego postu wynika, ze np. mechanik naprawiajac roczne auto musi miec takie same bo inaczej nie moze się znac;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PeterG14    114

Koledzy nie wiem czy to dobry temat ale potrzebuję porady czy warto byłoby kupić Jumza 6m na gospodarstwo ok. 20 ha do pracy z turem, w orce i uprawie być może też ciągałby prasę. Muszę odciążyć c360 bo powodli nie wyrabia a szkoda go zajeżdżać jak jest niezła okazja za niecałe 15 tys. a w dodatku dopiero 2 lata od remontu sześćdziesiony. Stan jest całkiem dobry więc kusi okazja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmer_89    7

a czym sie rozni mtz82 od mtz 82ts ? i nieraz juz widzialem ze niektore mtzty maja troche wieksze przednie kola, czy to jest czyjas przerobka czy sa orginalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Mtz 82 ma 80 koni i wolnossący silnik i skrzynię niesynchronizowana 18/4. Mtz 82ts ma turbinę, 90 koni,  przednie koła 360/70R20  montowane oryginalnie i skrzynię synchronizowana 14/4.. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Pojęcia zielonego nie mam. Ts-a mało na rynku mniejszy wybór.  Osobiście kup to co się ładnego trafi. Chyba że boisz się niesynchronizowanej skrzyni to szukaj ts-a.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CamilloVII    18

W zwykłej podczas wbijania biegów musisz tak zsynchronizować gazem obroty żeby nie było zgrzytów i bieg wszedł bez problemu tak masz np w c360 c330 władimircu T25 itp. W zsynchronizowanej w srzyni są takie jakby rolki i pomagają ci one wrzucać biegi niezależnie od obrotów silnika. Przykładowo masz tak w samochodzie. Biegi wchodzą płynnie i bez zgrzytów w prawie każdym zakresie obrotów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Dokładnie. Krótko mówiąc w synchronizowanej zmieniasz biegi jak w  samochodzie, wciskasz sprzęgło, następny bieg i jazda. Obroty zebatek wyrównuje synchronizator. W zwykłej skrzyni musisz to zrobić puszczając sprzęgło na luzie i dodając lekko gazu zmieniając bieg na niższy i bez zmiany przez dwa sprzęgła na wyższy.

Turbo nie jest awaryjne i nie jest jakoś strasznie drogie nawet jeśli poleci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    287

Mam belarusa od 4 lat i nie narzekam, prawie, jak będziesz kupował to z większym udzwigiem bo ten 3200 trochę słaby po za tym ok most carraro fajna rzecz szerokie opony tez dużo dają silnik narazie chodzi bez wiekszych problemów mam skrzynie 18/4 niezsynchronizowaną i powiem ze jak dojdziesz do wprawy to nie zgrzyta jedynie 9tka ale to ponoć standard .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uziu92    1356

Carraro w belarusie albo pronarze ? To jest zwykly ruski most tyle ze na krzyzakach a nie zadne carraro, nawet kolo carraro ie lezalo, w swoim pronarze robilem caly most, walek ataku, talez, uszczelnienia lozyska tulejki i inne rzeczy przy tej okazji i to jest ruski most, powiem wiecej wersja 80 100 czy 130 koni ma ten sam walek ataku i dyfer. Hydraulika boscha ? niech ktos mi pokarze sygnowanie boscha lub tabliczke to mu postawie litra. Powiem tak: do 2000 roku MTZ zylety, ma znajomy , chodzi jak meserszmit, po 2000 roku nic nie warte i czy to belarus czy to pronar, nic sie nie psuje ? piszecie ze macie po 800 mtg i padla tam tylko pompa , tylko wtryski, tylko to tylko tamto.... Moj jak sprzedawalem mial 1440 Mtg cos kolo tego, nie szykowalem go pod sprzedaz, to spontaniczna decyzja, po prostu rozwalil mi sie w zniwa 20 razy i sie wkur**** , w ostatnim roku wsadzilem w niego ponad 3 tys i ni go w pupe ni go w oko, caly dyfer przedni robiony , krzyzaki, uszczelniacze, pompa wspomagania 3 razy wyjmowana, potem nowa i w raz padaka, rozdzielacz sie rozwalil, wtryskiwacze, nowa turbina po 30 MTg sie wys*****ala,  dzien roboty i 10 litrow musialem w silnik i hydraulike lac i nie wiem gdzie to szlo, olej wiadrami trzeba bylo dolewac , stal na betonie w stodole to kilka kropelek na posadzce wiec 10 litrow nie wyciekalo na dzien, w robocie tez sie nie lalo , wiec nie wiem gdzie to szlo , prawdopodobnie silnik to spalal, jak turbina gonila a przez pompe wspomagania z hydrauliki szedl olej do silnika i bledne kolo , na 4 biegu zaczol wyc , wiec pewnie i drugiego dyfra i lozysk nadchodzil czas, nadchodzil rowniez czas pompy paliwa, nowe wtryski wuztem a on na duzych obrotach dymil , parskal, napiszecie ze filtry , zmieniane byly co pol roku wszystkie, wszystko pilnowane, olej mobil w silniku ,skakane kolo niego jak kolo dziecka. Chodzil  jak mial maszyny od c 360 , dostal takie jak trzeba i sie zaczal sypac, kiedys napisalem ze to dobry ciagnik na 10 ha lekkiej ziemi to mnie ktos tam znegowal ze co ja pitole, ale takie jest moje odczucie, max 10 ha lekkiej ziemi sprzety od c 360 to jakos bedzie chodzic, i nie przesadzam , nie mam niewiadomo jakich wymagan, bo cale zycie czlowiek na c 330 i c 360 i zawsze myslalem ze to sa slabe ciagniki , male , glosne , kopcace ale wg pronara to sa normalnie igiełki, nie ma porownania co do awaryjnosci. jeszcze dodam wzmianke co do skrzyni, moze i synchronizowana, ale chyba naebany Wołodia biegi stopniował, c 360   2 przyczepy zaladowane fest zbozem czy gnojem szybciej bujne jak tym ruskich synchro4 wynalazkiem, ale zeby nie bylo ze tylko minusy pisze to napisze plusy a jest ich dokladnie 4:  2 na akumulatorach , spalanie i masa nic po za tym, palic to malo palilo , ciezki byl , uciag mial. reszta porazka, w zyciu bym do tego ciagnika nie wrocil, choc by mial byc ostatnim na swiecie, ile on w ostatnim roku mi nerwow zjadl, czasu i kasy to masakra. A i zeby nie byc goloslownym , u mnie pobrali te belarusy, kumple kupil w 2010 czy 11 roku nowego 820 na kzyzaku , ma 500 mtg , narzeka niesamowicie, inny tez mial belara tez 820 2006 rok , na stozku , to w polu johnem 30 letnim robil bo belar ciagle cos, i stal w garazu rozebrany, kupil MF  100 koni 2001 rok chyba i zadowolony , nie ten czlowiek, mowi ze maszyna lux , choc MF tez ma swoje wady , te skrzynie niezbyt trwale , perkinsy wrazliwe na paliwo, i na przegrzanie itd.. 

Wy chlopy jak macie te ruskie ciagniki i jetescie zadowoleni to sie cieszcie ze sie nic nie dzieje i lata bo moglibyscie trafic na zlepiaka z gliny i tylko byscie kleli , bluzgali i kluczami rzucali jak pogoda , sezon a ten rozdupcony stoi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×