Skocz do zawartości
nie

Andrzej Duda - najlepszy prezydent (dla rolników)?

Polecane posty

hubertuss    483

Komu mówiono że w Katyniu strzelali Niemcy temu mówiono. Ja tam odkąd byłem w stanie to pojąć wiedziałem kto naprawdę strzelał. Zresztą to było już wiadomo, gdy się jeszcze wojna nie skończyła. Sami Niemcy objawili Światu prawdę.

@scoffer w samolocie był polski rejestrator zabrany natychmiast do Warszawy. Rosjanie o nim nie wiedzieli. Więc z jednego może się nie udało. Ale z innego odczytali. Samolot miał dwa własne znajdujące się teraz w Rosji. Zostały one skopiowane na drugi dzień po katastrofie w obecności Polaków. Oraz trzeci rejestrator zabrany do Polski. Bez ingerencji Rosjan.

Twoje pytanie o beczkę pokazuje dobitnie, że nie rozumiesz co tam się stało. Samolot uderzył w brzozę na wysokości kilku czy tam kilkunastu metrów. Gdy to zrobił był już w trakcie wznoszenia. Więc siłą praw fizyki np bezwładności do góry leciał jeszcze jakiś czas. Na nadwyrężone uderzeniem w brzozę skrzydło działały olbrzymie siły. Gdy się ono odłamało rozpiętość skrzydeł samolotu zmniejszyła się siłą rzeczy. Zwłaszcza po lewej stronie na którą samolot się "przewracał" Będąc na wysokości kilkudziesięciu metrów samolot przekręcił się na tyle na lewy bok, że stracił siłę nośną i spadł. A że odwrócił się już praktycznie o 180 st do góry nogami. Przygniótł całą masą swoich pasażerów. To jest logiczny ciąg wydarzeń znany wszem i wobec. Natomiast pis przeciwstawia temu mnożoną przez Antoniego liczbę wybuchów, wystrzały, chmurę helową i tym podobne. Pis chciał by ludzi omamić. Ale nikt nigdy z ich strony nie podał konkretów, które by świadczyły, że jest tak jak oni mówią.

Kwestia czasu będzie taka, że gdy już odejdą najwięksi mąciciele w tym temacie Kaczyński i Macierewicz. Za kilkadziesiąt czy kilkanaście lat. Przestanie się mówić o jakiejś bombie, wybuchach, wystrzałach, helu. Tym bardziej, że ludzie w końcu zrozumieją., że ci ludzie kłamali. Bo przez tyle lat nie potrafili pokazać, że komisja rządowa kłamała a oni mówili prawdę.

 

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275

 

Zauważ co dzieje się z drzewkami po kobtakcie z delikatną żyłką kosiarki , której nadano dużą predkość . 

Spróbuj zrobić to samo bez kosiarki , uderzając samą żyłką.

Żyłka jest pełna w środku a skrzydło azurowe.

Na chwilę przyjmijmy ze samolot spadł przez ruskich i to udowodnimy. I co dalej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Wojna.

A tak na poważnie lina to plecionka. Wystarczyło przecięcie iluś procent drutów i lina pod swoim ciężarem i wagonika kolejki pękła.  Nie wiemy pod jakim kontem uderzył wojskowy samolot w linę. Poza tym lina jest jednak elastyczna, mogła się po skrzydle ześliznąć i uszkodzić np tylko poszycie a nie konstrukcję nośną. 

Nie zapominajcie też, że skrzydła myśliwców mają dużo mocniejszą konstrukcję ze względu na dużo wyższe osiągane prędkości, dużo wyższe przeciążenia przy manewrach itd. Wystarczy wspomnieć, że pilot tu 154 nie musi mieć specjalnego kombinezonu ciśnieniowego. Aby wykonać najbardziej ostre manewry. Krótko mówiąc samolot by się szybciej rozpadł niż pilot zemdlał. Natomiast samolot myśliwski wymaga ubrania kombinezonu ciśnieniowego. Ponieważ jest w stanie wytrzymać większe przeciążenia niż pilot. Porównywanie uderzenia w line kolejki myśliwca i tu 154 w brzozę nie ma sensu. Tym bardziej, że myśliwiec ma skrzydła pod większym skosem, które ułatwiły by linie częściowe ześlizgnięcie się po nich.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jacek1296    63

Jaki drut masz na mysli , chyba nie ten "przypadkowo' zerwany podczas próby odczytu rejetratora.

Wracając do twojej tezy , to skoro uszkodzone skrzydło nie było w stanie unieść samolotu , to w jaki sposób wykonał on , jak piszesz "beczkę "

Skoro jego pulap był ponad dwukrotnie niższy jak polowa jego rozpiętości .

swoja droga wszystko nie jest proste jak drut , ten zbrojenieowy , skoro podstawowe informacje takie jak czas katastrofy ustalano kilka dni , natomiast wysokość uderzenia i ścięcia brzozy 3 lata.

Przyznasz że są to fakty wyjątkowo proste do zbadania i bezdyskusyjne.

Wobec czego nieufność budzi wiedza o przyczynach katastrofy w kilka godzin po niej , skoro na rzeczy mierzalne zegarem lub miarą czekamy kilka lat .

P.s Nie napisali w tamtych artykulach czym samoloty uderzyły , owszem masz rację , dlatego podam ci artykuł w którym jasno jest napisane czym uderzyli

"Pilot nie zauważył kolejki i zahaczył prawym skrzydłem o jej linę nośną. Kolejka uległa zniszczeniu, natomiast samolot wyszedł z tego bez większych uszkodzeń – zdołał wrócić do bazy w Aviano (baza sił powietrznych NATO zarządzana przez siły powietrzne Stanów Zjednoczonych). "

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1010249,title,Przez-nieuwage-przecieli-line-Zginelo-20-osob,wid,14219205,wiadomosc.html

 

Taka lina ma ok 120-150 ton udzwigu i jest pleciona z wielu drutow. Może nie jest tak silna jak pancerna brzoza , ale nie jest to też struna fortepianowa i ma  jednak kilka cm średnicy.

 

A jak się robi beczkę? Za nisko był? Na beczkę z jednym skrzydłem potrzeba mniejszej odległości od ziemi niż z dwoma. Chyba proste. Lewe skrzydło odpadło i beczka w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scoffer    1140

Wojna.

A tak na poważnie lina to plecionka. Wystarczyło przecięcie iluś procent drutów i lina pod swoim ciężarem i wagonika kolejki pękła.  Nie wiemy pod jakim kontem uderzył wojskowy samolot w linę. Poza tym lina jest jednak elastyczna, mogła się po skrzydle ześliznąć i uszkodzić np tylko poszycie a nie konstrukcję nośną. 

Nie zapominajcie też, że skrzydła myśliwców mają dużo mocniejszą konstrukcję ze względu na dużo wyższe osiągane prędkości, dużo wyższe przeciążenia przy manewrach itd. Wystarczy wspomnieć, że pilot tu 154 nie musi mieć specjalnego kombinezonu ciśnieniowego. Aby wykonać najbardziej ostre manewry. Krótko mówiąc samolot by się szybciej rozpadł niż pilot zemdlał. Natomiast samolot myśliwski wymaga ubrania kombinezonu ciśnieniowego. Ponieważ jest w stanie wytrzymać większe przeciążenia niż pilot. Porównywanie uderzenia w line kolejki myśliwca i tu 154 w brzozę nie ma sensu. Tym bardziej, że myśliwiec ma skrzydła pod większym skosem, które ułatwiły by linie częściowe ześlizgnięcie się po nich.

Zdajesz sobie sprawę że po to plecie się liny , by poza giętkoscią uzyskać większa wytrzymałość .

Podobnie robi się np z drewnem , produkując sklejkę lub materiałem , który im gęściej pleciony tym silniejszy , podobnie jak i z osnową opony 

Z tego co pisales, masz podobno las . 

Skoro masz las pewnie scinasz drzewa.

Zapytam wiec , gdzie mocujesz linkę , gdy chcesz je przewrocic w okreslonym kierunku , u podstawy czy możliwie wysoko ?

Bo jeśli wysoko , powienieneś wiedzieć że używasz dzwigni i do takiej liny zaczepionej na wys 6 m możesz uzyć motoroweru marki Komar lub Wierchowina.

Co się dzieje z drzewami , dokladnie widać na zdjęciach z katastrofy w lesie Kabackim , gdzie I-62 wyciął ich setki , na kilkuset metrach nim utracił swoj pęd.

4(1).jpg

A tu zdjęcie z innego" lądowania w lesie" Domodiewo1.jpg

Edytowano przez scoffer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275

Znajdz zdjęcie całego samolotu który wyladował do góry nogami.

Ponawiam pytanie - nawet jesli to ruscy to co dalej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie    570

W Dubrowniku podpisano deklaracje Trójmorza.
W skład wchodzą:
Austria - 8,5 mln ludności, Bułgaria – 7,3 mln, Chorwacja – 4,3 mln, Czechy – 10,5 mln, Estonia – 1,3 mln, Litwa – 3,0 mln, Łotwa – 2,o mln, Polska – 38,5 mln, Rumunia – 20,0 mln, Słowacja – 5,5 mln, Słowenia – 2,0 mln, Węgry – 10,0 mln.
Jak łatwo zauważyć, cała grupa liczy razem ponad 110 mln ludności, z czego jedna trzecia to Polacy.

Rok temu mieliśmy słaby i podzielony Wyszehrad (Polska, Węgry, Czechy i Słowacja)
Potem Andrzej Duda wygrał wybory.

W ciągu roku z przyklejonego do Niemców, nieruchawego kloca staliśmy się ważnym partnerem polityk zagranicznych i to nie tylko w UE.

Rosja też to widzi i zaczyna szukać porozumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    95

rozwiazanie jest proste-postulowalem je juz kilkanascie dni po katastrofie[wtedy juz pojawialy sie rozne teorie], zostal jeszcze jeden tu-154, jeden kaczynski, politykow pis-u nie brak, na pewno jakis pilot sie zglosi i powtorzyc dokladnie wedlug takich samych parametrow lot -chetnych nie bylo, choc zrobiono jakies ekperymenty tyle za na wiekszej wysokosci ale juz nie pamietam co daly.

ja na wlasne oczy widzialem samolot sportowy ktory spadl-doslownie-z ogrodzenia.pilot zle obliczyl odleglosc i nie zdazyl nabrac wysokosci, 2 ludzi zginelo na miejscu a pilot nawet nie dozyl odsiedzenia prawomocnego wyroku,zmarl po 2 latach.

scoffer masz jeszcze tego fiata, rozpedz ile fabryka dala i w drzewo[nawet nie musi byc brzoza]  zobaczymy co sie stanie, niedawno tacy probowali sie z topola, dwoch ich miala matka.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scoffer    1140

Znajdz zdjęcie całego samolotu który wyladował do góry nogami.

Ponawiam pytanie - nawet jesli to ruscy to co dalej?

To jest wlasnie problem . Nie ma takiego zdjęcia samolotu pasażerskiego i to nir tylko ze Smoleńska ale i z cvałej historii lotnictwa .

W zwiącku z tym tzw "lądowanie na plecach" jest tylko próba wyjasnienia nienaturalnego rozpadu samolotu, które wymaga wiary w taką możliwość ,  nie dając pewności zdarzenia.

 

 

Tu jakaś awionetka

http://www.gp24.pl/polska-i-swiat/art/9421207,samolot-przewrocil-sie-do-gory-kolami-awaryjne-ladowanie-pod-warszawa-wideo,id,t.html

Edytowano przez scoffer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2020

rozwiazanie jest proste-postulowalem je juz kilkanascie dni po katastrofie[wtedy juz pojawialy sie rozne teorie], zostal jeszcze jeden tu-154, jeden kaczynski, politykow pis-u nie brak, na pewno jakis pilot sie zglosi i powtorzyc dokladnie wedlug takich samych parametrow lot -chetnych nie bylo, choc zrobiono jakies ekperymenty tyle za na wiekszej wysokosci ale juz nie pamietam co daly.

ja na wlasne oczy widzialem samolot sportowy ktory spadl-doslownie-z ogrodzenia.pilot zle obliczyl odleglosc i nie zdazyl nabrac wysokosci, 2 ludzi zginelo na miejscu a pilot nawet nie dozyl odsiedzenia prawomocnego wyroku,zmarl po 2 latach.

scoffer masz jeszcze tego fiata, rozpedz ile fabryka dala i w drzewo[nawet nie musi byc brzoza]  zobaczymy co sie stanie, niedawno tacy probowali sie z topola, dwoch ich miala matka.........

 

Ta jasne tylko jeszcze z innych Partii trzeba było by wybrać i jak to zrobić losowo? A może Ty byś dołączył by udowodnić swoje wywody ;):P :P :P wtedy doświadczenie można by uznać za wiarygodne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scoffer    1140

Samochód wazy 1500 kg i ma predkość rzędu 80-150 km/h .

Jak podał ulmman liczy się predkośc x masa , ale też i punkt uderzenia. Samochód najczęściej uderza przy podstawie , gdzie najtrudniej je złamać.

Wiatr zaś łamie najgrubsze , gdyż działa na całej wysokości i jego napor jest dzwignią zwielokratniającą moc.

Pocisk waży kilkanaści kilogramow , ale nadana mu predkość pozwala przebić pancerz czołgu mającego kilkadziesiąt ton.

 

Wobec czego zdjęcie samochodu i drzewa nie wiele daje , po za tym że "Polak potrafi " i jak zechce je naprawić  to auto trafi na gieldę pod tytułem -Nimiec płakał jak sprzedawał

56557acc33fb1_p.jpg?1448448173

 

 

Edytowano przez scoffer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rozwiazanie jest proste-postulowalem je juz kilkanascie dni po katastrofie[wtedy juz pojawialy sie rozne teorie], zostal jeszcze jeden tu-154, jeden kaczynski, politykow pis-u nie brak, na pewno jakis pilot sie zglosi i powtorzyc dokladnie wedlug takich samych parametrow lot -chetnych nie bylo, choc zrobiono jakies ekperymenty tyle za na wiekszej wysokosci ale juz nie pamietam co daly.

ja na wlasne oczy widzialem samolot sportowy ktory spadl-doslownie-z ogrodzenia.pilot zle obliczyl odleglosc i nie zdazyl nabrac wysokosci, 2 ludzi zginelo na miejscu a pilot nawet nie dozyl odsiedzenia prawomocnego wyroku,zmarl po 2 latach.

scoffer masz jeszcze tego fiata, rozpedz ile fabryka dala i w drzewo[nawet nie musi byc brzoza]  zobaczymy co sie stanie, niedawno tacy probowali sie z topola, dwoch ich miala matka.........

 

Od bardzo wielu lat jestem na różnych forach .

Ale takiego pozbawionego szacunku dla samego  siebie tandetnego klauna jak   jacus jeszcze nigdzie nie napotkałem !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Wracając do twojej tezy , to skoro uszkodzone skrzydło nie było w stanie unieść samolotu , to w jaki sposób wykonał on , jak piszesz "beczkę "

Znasz trochę podstaw fizyki? Skoro część skrzydła odpadła, to robi się przeciwwaga po drugiej stronie. Skoro robi się przeciwwaga (osią jest kadłub), to podobnie jak na szali - cięższa strona idzie w dół, a lżejsza w górę. Do tego dodaj opory powietrza działające nierównomiernie na cały samolot, co sprawi, że się obróci o punkt, gdzie są większe opory. Leci w dół, ale najniższy punkt to skrzydło. Skrzydło haczy o ziemię, a więc hamuje, kadłub rozpędzony natomiast co zrobi? Chcesz dziecinnie prosty eksperyment na potwierdzenie tej teorii - zrób sobie samolocik z papieru, obetnij kawałek skrzydła i rzuć go. Albo zapnij na jedno skrzydło agrafkę - będziesz miał podobny skutek.

 

Taka lina ma ok 120-150 ton udzwigu i jest pleciona z wielu drutow. Może nie jest tak silna jak pancerna brzoza , ale nie jest to też struna fortepianowa i ma  jednak kilka cm średnicy.

Co z tego, że linka jest pleciona i ma tony udźwigu? Wiesz po co robi się taką grubą plecionkę na takich linach, a nie np. o 4 zwoje mniejszą? (już nie mówiąc o zmniejszeniu średnicy o kilka milimetrów?). Odpowiedź jest prosta - pociągnij drugi traktor z załadowaną przyczepą na lince stalowej grubości 1cm o długości 2m. a następnie pociągnij ten sam traktor na tej samej grubości linki ale o długości 15m. Podobnie, jak była mowa o dźwigni przy wysokości drzewa, to jak chodzi o linki - mowa jest o rozciągliwości, która wpływa na wytrzymałość. Już byłem świadkiem (osobiście dzwoniłem do energetyki), jak 2 lata temu jesienią na linie energetyczne siadły wrony na odcinku 2/3 przewodu między słupami. Linka się zewrała i druty znalazły się na ziemi. Wytrzymałość linki nie mierzy się tylko punktowo, ale na całej odległości, a za graniczną wytrzymałość bierze się punkt środkowy między 2-ma słupami.

Myślę, że dosyć przejrzyście dałem przykłady, aczkolwiek mam świadomość, że proste przykłady a mogą również sprawić problemy.

Co do:

 

Przyznasz że są to fakty wyjątkowo proste do zbadania i bezdyskusyjne.

Wobec czego nieufność budzi wiedza o przyczynach katastrofy w kilka godzin po niej , skoro na rzeczy mierzalne zegarem lub miarą czekamy kilka lat .

Nieufność budzi zachowanie wszystkich - nawet naocznych świadków. Niby nikogo z BOR-u i z BOP-a nie było, a jakoś jednak byli na miejscu. Niby prezydent był nie do rozpoznania, a jednak go rozpoznali (ze zdjęcia w trumnie, jak leży też można go śmiało zidentyfikować bez zbędnego wysilenia). Niby przegrzebali ziemię na głębokość 1m.w poszukiwaniu szczątków, a mimo tego pielgrzymki znajdowały szczątki ludzkie. Tezy tworzą różne, ale najwięcej jest tez sPISkowych. Dlaczego nikt nie wziął pod uwagę tego, że lot organizowało biuro prezydenta i to ono zapraszało podróżnych? W jaki sposób zabezpieczyli lot? Kto z tych ludzi odpowiedział za katastrofę? No i na samym końcu - dlaczego pomijają fakt osoby trzeciej w kabinie pilotów, który daje konkretne polecenia i to jeszcze bełkocząc? 

Czekam jeszcze, aż powstanie teoria, że to Tusk odpalił rakietę typu ziemia - powietrze, albo że dał jakieś tabletki lub proszki do napoi załogi, które spowodowały utratę świadomości. Jeszcze jedno, co mi przychodzi na myśl, to to, że pilot na siłę chciał wylądować, a Jenerał przyszedł mu powiedzieć, że prezydent kazał odejść na drugi krąg i wracać do Warszawy... Kapitan samolotu jednak powiedział, że nie będzie słuchał prezydenta, bo on da radę wylądować, bo nie takie rzeczy robił...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    211

Przebijalność pancerza nie zależy od wagi czołgu tylko od jego grubości płyt z jakich jest wykonany. Zależy też od gęstości materiału z jakiego wykonany jest pocisk. Mówimy tu o klasycznych pociskach a nie kumulacyjnych. To tak w skrócie bo jest tam jeszcze kilka innych czynników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Ja bym tą dyskusję o Smoleńsku sprowadził w sumie do prostego podsumowania. Są dwie grupy ludzi. Jedna widząca konkretne fakty tworzące logiczną całość. Oparte na zebranych dowodach i odsłuchanych nagraniach. Wierzy w wersję komisji rządowej. Która nie jest podważana przez żadną renomowaną instytucję państwową. Zaś druga grupa ludzi to ci nie wierzący w zebrane dane dowody i nagrania. Za to wierzący w bajki kilku gości, którzy nie mają na swoją obronę żadnych konkretów. Mnożą tylko liczbę wybuchów, wystrzałów. Popierając to doświadczeniami z parówkami i puszkami. Każdy sam może wybrać w co chce wierzyć. W usłyszane z nagrań teksty typu musimy próbować do skutku, czy w bajki Macierewicza o wybuchach i ich liczbie zmieniającej się co chwila poparte doświadczeniami z parówkami i puszkami.

 

W Dubrowniku podpisano deklaracje Trójmorza.
W skład wchodzą:
Austria - 8,5 mln ludności, Bułgaria – 7,3 mln, Chorwacja – 4,3 mln, Czechy – 10,5 mln, Estonia – 1,3 mln, Litwa – 3,0 mln, Łotwa – 2,o mln, Polska – 38,5 mln, Rumunia – 20,0 mln, Słowacja – 5,5 mln, Słowenia – 2,0 mln, Węgry – 10,0 mln.
Jak łatwo zauważyć, cała grupa liczy razem ponad 110 mln ludności, z czego jedna trzecia to Polacy.

Rok temu mieliśmy słaby i podzielony Wyszehrad (Polska, Węgry, Czechy i Słowacja)
Potem Andrzej Duda wygrał wybory.

W ciągu roku z przyklejonego do Niemców, nieruchawego kloca staliśmy się ważnym partnerem polityk zagranicznych i to nie tylko w UE.

Rosja też to widzi i zaczyna szukać porozumienia.

 

Co będąc tym ważny partnerem ugraliśmy w Europie? Bo podpisanie jakiegoś papierku na razie nic nie daje.  Test będzie, gdy przyjdzie w unii glosować nad sankcjami dla Rosji. Póki co Niemcy są za utrzymaniem a Węgry za zniesieniem. Zobaczymy jak to będzie z tymi naszymi nowymi sojusznikami, gdy przyjdzie czas próby. Bo na razie papier wszystko przyjmie i wytrzyma. Nie wiedzę też by Rosjanie jakoś szczególnie zaczęli do nas się łasić. Na razie to dumny polski rząd ich się boi i nie chce otworzyć granicy dla małego ruchu przygranicznego z obwodem Kaliningradzkim. Na czym traci okoliczna ludność w Polsce. Ale w sumie dobrze im tak bo tam chyba wygrał pis. To teraz mają nauczkę i zapłatę za oddany głos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Wierzy w wersję komisji rządowej. Która nie jest podważana przez żadną renomowaną instytucję państwową.

No jak nie, jak tak? Inaczej by nie było komisji Antka

 

Za to wierzący w bajki kilku gości, którzy nie mają na swoją obronę żadnych konkretów. Mnożą tylko liczbę wybuchów, wystrzałów.

Nie mówiąc już o widzeniu na filmiku amatorskim, nakręconym telefonem komórkowym ludzi wychodzących z wraku. A jak później filmik był analizowany, to się okazało, że gałązka to była (ale każdy widzi, co chce. Wpuść kogoś do zamkniętego pustego ciemnego pomieszczenia i powiedz mu, że tam są węże - zobaczysz jak szybko wyskoczy i powie, że coś po nim chodziło - psychika zadziała).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

No widać jak znasz procedury czyżby Moskiewska szkoła? :P :P B)

Kaczyński nie odzskał przez zaniedbania poprzedniej ekipy wyobrażasz sobie gdyby Prezydent innego kraju rozbił się na naszym terytorium czy dopuszczono by do takich zaniedbań? Nawet by tam Polacy dostępu nie mieli no ale dla poprzedników była to wygodna sytuacja

Czyli klasyka gatunku 1353602088_by_SirNick_500.jpg?1353602090

 

W Dubrowniku podpisano deklaracje Trójmorza.

W skład wchodzą:

Austria - 8,5 mln ludności, Bułgaria – 7,3 mln, Chorwacja – 4,3 mln, Czechy – 10,5 mln, Estonia – 1,3 mln, Litwa – 3,0 mln, Łotwa – 2,o mln, Polska – 38,5 mln, Rumunia – 20,0 mln, Słowacja – 5,5 mln, Słowenia – 2,0 mln, Węgry – 10,0 mln.

Jak łatwo zauważyć, cała grupa liczy razem ponad 110 mln ludności, z czego jedna trzecia to Polacy.

Rok temu mieliśmy słaby i podzielony Wyszehrad (Polska, Węgry, Czechy i Słowacja)

Potem Andrzej Duda wygrał wybory.

W ciągu roku z przyklejonego do Niemców, nieruchawego kloca staliśmy się ważnym partnerem polityk zagranicznych i to nie tylko w UE.

Rosja też to widzi i zaczyna szukać porozumienia.

Nie wiem skąd ty bierzesz te spostrzeżenia, jakoś Ja nie widzę realnie tych wielkich zmian którym ty tutaj tak hołdujesz. Rosja szuka porozumienia bo 50% PKB tego kraju to sprzedaż surowców, a co się stało z ceną ropy to każdy widzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scoffer    1140

Znajdz zdjęcie całego samolotu który wyladował do góry nogami.

Ponawiam pytanie - nawet jesli to ruscy to co dalej?

Jednak nie doceniłem internetu - mówisz-masz

Owszem jest to wrak , ale nie w kilkudziesieciu tysiącach kawałków .

FedEx_Express_Flight_14_wreckage_(1997).faq9.FedExEwr2.jpg

Edytowano przez scoffer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    211

I tak oto nasz "złoty medalista" Bartłomiej Misiewicz wszedł do zarządu naszej grupy zbrojeniowej. Serdeczne gratulacje towarzyszu i wielu sukcesów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Nie ma nawet licencjatu. A do zarządu grupy zbrojeniowej trafił. Oto dobra zmiana. Oni to robią ludziom na złość, żeby szarych ludzi wkurzyć a opozycji pokazać, że teraz my możemy wszystko.

 

https://en.wikipedia.org/wiki/FedEx_Express_Flight_14

 

Samolot był już na ziemi. A mimo wszystko kadłub nieźle od góry zgniotło.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scoffer    1140

Władysław Bartoszewski był onegdaj w zarządzie LOT i chyba nawet szefem  tj. przewodniczącym zarządu .

Czy ktoś z was miał problem z  jego wykształceniem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ela3225    630

I tak oto nasz "złoty medalista" Bartłomiej Misiewicz wszedł do zarządu naszej grupy zbrojeniowej. Serdeczne gratulacje towarzyszu i wielu sukcesów.

 

Nie wspomnisz  o zorganizowanej grupie przestępczej z warszawki ?.Tam bylo nawet zabójstwo ,a grupa nazywa się PO

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    213

trudno by mieć problem skoro był przynajmniej  profesorem  ;)

masz coś z głową skoro bronisz  czopka i zwykłego niedouczonego lizusa   :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scoffer    1140

Chyba za dlugo dzisiaj przebywałeś na pastwisku i slonko przypiekło .

Pamiętaj bydło ma sierść , która chroni przed przegrzaniem , kowbij jest bardziej zagrożony

Był takim samym profesorem jak Kwasniewski magistrem a Wałęsa, doktorem.

Edytowano przez scoffer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×