Skocz do zawartości
nie

Andrzej Duda - najlepszy prezydent (dla rolników)?

Polecane posty

staszek131415    2015

Tylko wiesz mirro ja niestety nie mam niebieskich kogutów i sygnałów dźwiękowych.... Nie mówiąc już o skrzyżowaniach to powiedzmy, że ok 15m to jest normalna odległość między samochodami przy prędkości 60km/h.  Ja widzę, że w mediach i tu na forum rozpętała się dyskusja jakby sprawcy groziło dożywocie. Przecież dobrze wiemy, że przy takiej kolizji skończy się najwyżej na zawiasach i niskiej grzywnie. Kilkanaście lat temu jak chodziłem jeszcze do technikum pewien idiota zabił w wypadku samochodowym dwóch moich kolegów. Wiecie jaka kara go spotkała??? Żadna, dostał śmieszne zawiasy i śmieszną grzywnę....  Był "młodociany" tak samo jak ten koleś z fiata.

Mi się wydaje, że należy się zastanowić nad przewozem VIP-ów w Polsce. Bo o ile prezydent czy premier powinien poruszać się w takich kolumnach to zwykły minister powinien mieć co najwyżej służbowy samochód z kierowca. Nie byłoby takich ekscesów jak z Macierewiczem, Misiewiczem (ten to powinien mieć najwyżej służbowy bilet miesięczny) czy Sikorskim który wysyłał samolot po zapomnianą teczkę czy BOR po pizze.... Mieszkałem przez jakiś czas w Irlandii, bardzo często stojąc rano na przystanku widziałem tamtejszego ministra obrony narodowej który z teczką maszerował na piechotę do pracy...

 

A to kolizja była? :P  Bo jak Maciarewicz mial kolizję to mówiliście że wypadek :P :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesiek63zmc    24

Tyle lat czekania na władze a wy co niektórym karzecie chodzić piechotą albo stać w kolejce po  pizze Borowiki wpadną , gawiedż roztworzy usta ze żdżiwienia a oni są już przy ladzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483
Napisano (edytowany)

Hubertus trochę niezorientowany jesteś . Współwina to w tym wypadku tylko okoliczność łagodząca . Tak jak napisałem - po tyłku dostaje ten , który spowoduje u drugiej osoby obrażenia w wyniku których przebywa dłużej niż 7 dni w szpitalu . Wiem , bo miałem coś podobnego  .

 

Sęk tym, że jeśli będzie współwina. To kierowca boru jako współwinny spowodowała obrażenia ciała u swoich pasażerów. Gdyby w pojazdach byli kierowcy tylko to miał byś rację. Jeśli będą obaj kierujący współwinni to oznaczy, że obaj będą współwinni powstania obrażeń u Szydło i drugiego borowika.

 

W BMW i MB można, nie wiem jak w Audi. Problem jest w tym że dane mogą znajdować gdzieś w serwisie. Jednak przy tych pojazdach logicznym byłoby wyłączenie transmisji danych na zewnątrz. A jeżeli tego nie zrobili to trochę śmieszno i straszno.

 

Tym teraz zasłaniają się w bor i Zieliński. Po wypadku mówili, że wszystkie dane są do sczytania a teraz nie wiadomo.

 

fizyki się naucz

 

Ja mam się uczyć bo ty nie umiesz. Ciało powiedzmy minimum trzy krotonie cięższe posiadające wyższą energię z racji poruszania się z znacznie wyższą prędkością niż ciało trzy krotne lżejsze nie poruszające się zawsze będzie na wygranej pozycji. Gdyby audi trafiło w sc powinno go zmieść z drogi. Kierowca audi odbił zahaczając tylko trochę i uderzył w drzewo.

 

Jest nagranie z kamery 90m przed miejscem wypadku

http://www.tvn24.pl/wypadek-premier-szydlo-kolejne-nagranie-z-monitoringu,715497,s.html

Jak widać nie ma tu mowy o nadmiernej prędkości a odstęp między pierwszym a drugim autem też nie jest duża ok 20m. Także młodociany kierowca okazał się niezwykle zdolny uderzając w drugi samochód a podobno jak informowały media nie dość, że spojrzał w lusterko to jeszcze miał się obejrzeć. Prokuratura ustaliła dane i przesłuchała osoby wypowiadające się w TV, że nie słyszały sygnałów dźwiękowych kolumny BOR. Otóż mężczyzna zeznał, że w momencie przejazdu kolumny koło jego mieszkania oglądał telewizję (mecz) w pozycji leżącej zauważył błyski świateł ale wydaje mu się, że nie słyszał sygnałów dźwiękowych ale nie jest tego pewien.... Natomiast kobieta to pracownica stacji benzynowej która w czasie przejazdu kolumny była zaabsorbowana pracą na zapleczu tejże stacji i także nie jest wstanie jednoznacznie powiedzieć czy słyszała te sygnały....

 

Problem w tym, że ty opierasz się na jakichś plotkach. Wydajesz na kogoś wyrok opierając się na plotkach, że się obejrzał, że w lusterko patrzył. Rozmawiałeś z nim? Nawet jak spojrzał w lusterko po przejeździe pierwszego pojazdu na sygnale. To audi jechało już bez sygnału. Mógł pomyśleć, że to zwykłe auto i próbować wjechać w lukę.

To, że ktoś leżał to nie znaczy, że jego słuch nie działał. Może i facet nie słyszał. Prokurator go postraszył. To dla świętego spokoju powiedział, że nie jest pewien i już. Nawet pracując na zapleczu można usłyszeć te syreny. Z innej części miasta słychać a co dopiero gdy przejeżdża taka syrena obok. To jest wszystko robota dla sądu.

 

Jacus poczytaj posty wyżej co mówiłem o tym że takich spraw się nie wygrywa. Poczuł się do winy, a jego adwokat wynegocjował dobrą ugodę. Czyli grzywna w jego sytuacji to zadość uczynienie w formie pieniężnej i koszty sądowe. 

 

Koszty sądowe mogą pójść na skarb państwa. A adwokat nie mówił o żadnej ugodzie.

 

Przegrana i tak musiał zapłacić. Najcięższe wyroki dostajesz za spowodowanie kalectwa w innym przypadku zasadza się grzywny. Gość ma dobrego prawnika, temu chłopakowi też takiego życzę. 

 

Marko super, jeśli udowodni się ze kolumna jechała nie prawidłowo. To już chyba nie takie proste. 

 

Wiesz są dwa nagrania pokazujące 20 - 30 metrów odstępu między pierwszym pojazdem na sygnale a audi bez sygnału. Dwa nagrania dostępne opinii publicznej. Prokuratura może ma więcej. Wystarczy wziąć jakieś wytyczne boru, które na pewno zalecają kierowcom boru określone odstępy dla aut jadących w kolumnie. I mamy odpowiedź na pytanie czy kolumna jechała prawidłowo czy nie.

 

 

Widzisz gdybyś trochę myślał wraz z tym głupkiem który tam się wypowiada. To popatrzył byś na filmik, który jest pod tekstem. Tam widać jak byk w jakiej odległości od siebie jadą auta w kolumnie.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

hubertb    126

Bo ugodę zawiera się poza sądem. 

 

Dane sczytane nie mogą być dowodem w sądzie. Poczytaj o tym dokładnie, prędkość z modułu GPS jest orientacyjna. Jedyną prędkością która może zostać użyta do porównania jest prędkość z modułu. Jednak problem jest taki że się ją właśnie sczytuje a to można szybko podważyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Nie ważne kto jest winny w tym zdarzeniu, ważne jest to że sytuacja ta pokazała jak zwykły chłopak w mini samochodziku może rozwalić kolumnę borowców z ważną osobą. Po co ta cała szopka, samochody za miliony zł, cały ten BOR ? Mało to było sytuacji że do obstawionego ochroną polityka podbiegł jakiś człowiek żeby go uściskać albo przywalić mu jajkiem i mu się to z łatwością udawało.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Bor ma 290 aut. Za nowej władzy kupno około 50. Jest masa wolnych etatów. Płaca pewnie nie najlepiej. Więc nikt mądry tam nie pójdzie. Po co ryzykować, być na każde zawołanie i marnie zarabiać. Co się stało z autem Dudy oficjalnie do dzisiaj nie wyjaśniono. Śledztwo trwa. Nie wiedzą jak przyznać, że kierowca olał wskazania czujnika ciśnienia i szalał na oponie bez powietrza.

Dla mnie to oni mogą sobie reformować. Co ciekawe reforma bor zakłada możliwość podsłuchiwania przez te formację itd. A nikt nie myśli, żeby ich nauczyć myśleć za kierownicą. Mogą sobie jeździć powodując kolizje. Aby to nie dotykało zwykłych obywateli. Tak jak w Toruniu czy Oświęcimiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

Przecież to wyjaśnili samochód najechał na płaski przedmiot w ten sposób opona uległa rozerwaniu. Tyle że o samym wypadku było głośno a o oficjalnej przyczynie już nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    209

Część z forumowiczów dobrze kombinuje i raczej dyskusję [powinniśmy przenieść właśnie na pole samej zasadności jazdy takich pojazdów w kolumnach czy pojedynczo na prawach pojazdów uprzywilejowanych. Przyjmując że mamy centrum operacyjne BOR, które panuje nad całym tym bajzlem i nad przemieszczaniem się pojazdów ktoś powinien decydować czy dany przejazd realizować jako uprzywilejowany czy jako zwykły. W przypadku wszelkich służb ratowniczych tak jest, łatwo wtedy prześledzić proces dowodzenia i coś poprawiać w instrukcjach. Poza tym dyżurny takiej służby miałby podstawy do zgrania się z policją w danym rejonie celem zabezpieczenia newralgicznych skrzyżowań czy zaplanowania optymalnej drogi przejazdu. Bo na razie prowadzi wujek Google.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

W wielu wywiadach jest napisane że informuję sie bor w ostatniej chwili co według mnie zdrowe nie jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    209

Niech i tak będzie ale kierowca informując dyżurnego daje czas na reakcję i podjęcie decyzji. Zaręczam że po kilku numerach ze spóźnieniem na planowaną herbatkę pomagierzy i sekretarze osób wożonych układaliby grafik z większą uwagą. Daje to też czas na zaplanowanie zmianowości tak kierowców jak i pozostałych funkcjonariuszy. Nie działamy w strefie wojny i tak na ulicach jest armagedon. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

No nie głupie co mówisz, zresztą zobaczymy w jaką stronę to teraz pójdzie. Mam nadzieje ze zmiany będą na lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Przecież to wyjaśnili samochód najechał na płaski przedmiot w ten sposób opona uległa rozerwaniu. Tyle że o samym wypadku było głośno a o oficjalnej przyczynie już nie. 

 

Nie bądź naiwny. Najechanie na przedmiot nie powoduje natychmiastowego zniszczenia całej opony. Opona mogła zostać w jednym miejscu. A jak widać na zdjęciach po wypadku brakowało sporo jej części. Oczywiście najechanie na przedmiot mogło być. Ale kierowca olał fakt i dalej jechał szybko z kołem bez powietrza. Co spowodowało przegrzanie całej opony i dlatego się rozsypała. Gowina ostatnio na kapciu tez długo wieźli tylko wolniej jechali.

Codo tego zgłaszani policji to tego nigdy nie zrobią. Oficjele lubią używać tych aut do prywaty. Działalności partyjnej. Do tego jest cała masa uprawnionych do korzystania z tego. Policja nic innego by nie robiła jak tylko jeździła obstawiać drogę dla rządowych wozów jeżdżących po kraju. Wypadek Dudy, Macierewicza i Szydło to wyjazdy prywatne.

Wszystkich na nogi stawia się tylko, gdy jedzie prezydent. Ostatnio znajomy opowiadał mi o takim przypadku na autostradzie. gdzie Duda chciał skorzystać z kibelka. Na zjeździe czekała straż pożarna na sygnale, na parkingu karetka, ochrona bor i żołnierze z długą bronią w kamizelkach itd. No i oczywiście radiowóz policyjny.

Ogólnie w Polsce mamy taki bajzel przekazywany z władzy na władzę. W takiej Wielkiej Brytanii premier przeprowadza się z rodziną na Downing street. Nikt nawet se nie może wyobrazić by było inaczej. U nas każdy premier mieszka tam gdzie chce, Komorowski zamieszkał w Belwederze bo tak mu pasowało. Każdy robi jak mu pasuje.I Polska zawsze będzie krajem takiego bałaganu i takie wypadki będą się zdarzały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

Przegrzanie opony ?  Ile musi mieć stopni żeby ją przegrzać ? Nawet Macierewicza z brzoza w teoriach spiskowych przebijasz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483
Napisano (edytowany)

Jak jedziesz z oponą bez powietrza z prędkościami powiedzmy około 160 km/h to przegrzejesz momentalnie. Opona run flat pozwala na jazdę z max prędkością do 80 km/h. Jak ktoś jedzie dwa razy szybciej to nie problem doprowadzić do przegrzania opony i wystrzału, który zniszczy ją w dużej części. Spuść se w aucie powietrze i pojedź kila km nawet wolno zobaczysz czy się opona nie przegrzeje. A wtedy przestaniesz bzdury pisać.

Pis dostaje gorączki. Chcą skarżyć posłów opozycji do komisji etyki za to, że pojechali do Oświęcimia i być może znaleźli chłopakowi adwokata. Widzą, że sprawa może się rypnąć. Jak zapytano o Kownackiego który pomagał Arnal po kolizji z Komorowskim to już mówią, że nie wiedzą. Politykom już nawet nie można o tym nic powiedzieć. Oni są beznadziejni. Teraz leci w tv konferencja i widać, że dziennikarze ich ośmieszyli.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Run flat bez powietrza będzie się lekko uginał. Te ugięcie spowoduje, że przy wysokich prędkościach bok opony mocno pracuje uginając się w miarę obrotu koła w miejscu styku z podłożem i się rozgrzewa. Nie chce mi się tego tłumaczyć bo i tak nie zrozumiesz bo to nie po twojemu. Nie na darmo producenci run flat zalecają nie przekraczać 80 km/h bez powietrza a ty i tak będziesz swoje mądrości dalej pisał. 

PS jak Szydło czuje się dobrze po co trzymają ją w szpitalu? Nie jest to czasem próba PR owskiego podbudowania poparcia, że niby bidulka i trzeba jej współczuć? To jak to jest? Czuje się dobrze czy źle? Czy normalnego obywatela też by tak długo trzymali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

Piszą żeby nie przekraczać 80km/h bo opona ulegnie "zdjęciu" z felgi. I nawet jak się ta opona zagrzeje to co wybuchnie bez powietrza ? Czy co ? Druga strona medalu to pomiar ciśnienia w kole, również realizowany jest na kilka sposobów i niekoniecznie oparty jest o czujnik ciśnienia w samej oponie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483
Napisano (edytowany)

Dlaczego ty taki uparty jesteś? Rozumiem wierzysz w pis jak w Boga. Ale czy to przesłania ci jakikolwiek zdrowy rozsądek czy po prostu brak ci wiedzy? Próbowałeś kiedyś nie mając nic do przecięcia przełamać drut wielokrotnie go zginając w te i we wte? Po iluś tam zgięciach drut pęka a w zależności od materiału z jakiego jest wykonany dotykając końca można palec poparzyć.

To samo dzieje się z oponą, gdy nie ma w niej powietrza. Boki zginają się bardziej niż potrzeba za każdym obrotem w miejscu styku z nawierzchnią. Guma w tym miejscu jak drut się rozgrzewa. Następuje mechaniczne i termiczne niszczenie opony. W skutek siły odśrodkowej towarzyszącej obrotom koła przy dużej prędkości. Cały kawał opony odrywa się wzdłuż pęknięć po bokach opony i z olbrzymią siłą wylatuje. Wygląda to jak wystrzał.

 

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,19733678,tak-wyglada-rozerwana-opona-prezydenckiego-bmw-wiadomosci,,8.html

 

Na zdjęciu widać wyraźnie, że oponą pękła na brzegu, Gdzie przy jeździe bez powietrza najbardziej pracowała. Gdyby najechano na ostry przedmiot nie odpadła by od razu ponad połowa obwodu bieżnika. No chyba, że ostry przedmiot miał wielkość worka cementu. Ale wtedy najpierw przód by ucierpiał. A tu poszedł tył. Co też powinno ci dać do myślenia. Śledztwo nie jest formalnie zakończone. 

Co do pomiaru ciśnienia w oponach w tych autach są czujniki. I nie che mi się wierzyć, żeby w serwisie nie umieli odczytać z komputera pojazdu awarii czujnika jeśli taka była. Czy wskazań niskiego ciśnienia. Po prostu ciężko przyznać się do winy. Wypadek wydarzył się po zmianie kierownictwa bor na pisowskie. Więc sprawę zamiata się pod dywan. Nawiasem mówiąc szef boru wybrany przez pis też już wyleciał. Może to za to.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    213
Napisano (edytowany)

Przegrana i tak musiał zapłacić. Najcięższe wyroki dostajesz za spowodowanie kalectwa w innym przypadku zasadza się grzywny. Gość ma dobrego prawnika, temu chłopakowi też takiego życzę. 

 

Marko super, jeśli udowodni się ze kolumna jechała nie prawidłowo. To już chyba nie takie proste. 

nie rozumiesz tego wyroku  .... z niego wynika że kierujący który ma zamiar dokonać skrętu w lewo na skrzyżowaniu przy podwójnej ciągłej nie ma obowiązku zachowania szczególnej ostrożności - co zwalnia go z konieczności patrzenia w lusterko

żadne przepisy tego nie nakazują bo jest w miejscu w którym nikt nie ma prawa go wyprzedzić ..nawet pojazd uprzywilejowany  

 

tak więc zachowanie szczególnej ostrożności  leży tylko i wyłącznie po stronie tego który dokonywał tego manewru w miejscu niedozwolonym 

a to że tak było to wiemy  i niczego tu nie trzeba udowadniać bo to jest wiadome 

wyrok ten dowodzi że to kierowca kolumny uprzywilejowanej miał obowiązek zachować szczególną ostrożność  aby  skorzystać z prawa  do złamania przepisów jakie daje mu ustawa 

 

żadne przepisy o ruchu drogowym nie dają mu pierwszeństwa przejazdu  .... dają możliwości przejazdu wbrew zakazom tylko i wyłącznie wtedy jeśli inni kierowcy usuną się z drogi i umożliwią mu przejazd ze szczególną ostrożnością - tu ciąży na kierowcy pojzd . uprzywilejowanego obowiązek upewnienia się że nie stworzy on zagrożenia  

 

Natomiast kierujący pojazdem uprzywilejowanym w akcji, to znaczy pojazdem, w którym są równocześnie włączone niebieskie (czerwone) światła błyskowe i sygnał dźwiękowy o zmiennym tonie oraz światła mijania ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności w każdym ogólnie dostępnym dla ruchu miejscu i wówczas może niestosować się do przepisów o ruchu pojazdów (np. jazda pod prąd), zatrzymaniu (np. na skrzyżowaniu), postoju (np. w dowolnym miejscu chodnika) oraz znaków (ustąp pierwszeństwa) i sygnałów (np. przy czerwonym świetle). Szczególna ostrożność polega nie tylko na dostosowaniu prędkości do warunków drogowych, ale równocześnie musi być skoordynowana z realizacją wymagań wobec innych uczestników ruchu, które dyktuje treść art. 9 p.r.d. Chodzi o to, że kierujący może wjechać na skrzyżowanie przy czerwonym świetle dopiero wówczas jeżeli stwierdzi, że został zauważony, o czym świadczy reakcja polegająca na ułatwieniu przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu w akcji.

 

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483
Napisano (edytowany)

On tego nie rozumie. Bo w tvp pokazują, że to była zwykła droga z linią przerywaną. A nie skrzyżowanie. Dlatego pisowcy tak szaleją. To, ze chłopak ma adwokata, że śmiał zgodzić się na jego obecność to już całkiem władzę rozwścieczyło. Jak on mógł zgodzić się na adwokata przeciwko pisowskiej władzy.

Też słyszałem, że dokładnie w przepisach o pojazdach uprzywilejowanych jest napisane, że inni kierowcy powinni ustąpić im miejsca. A nie ustąpić pierwszeństwa. Ustąpić miejsca to jest zjechać do prawej i dać się wyprzedzić. Pisiory dlatego szaleją. Bo widać na kilku nagraniach, że była luka w kolumnie, do wypadku doszło na skrzyżowaniu dróg nie równorzędnych przy podwójnej ciągłej. Dlatego te ataki na opozycję., że śmią mówić o tym wypadku, że załatwili chłopakowi adwokata itd. A jak Arnal po kolizji z autem Komorowskiego pomagał Kownacki z pisu to było dobrze.A teraz nie można pomagać. Bo to pisowska limuzyna z pisowskim dygnitarzem jechała. Zaraz nas pozamykają że w ogóle tu o tym piszemy. Bo Na polityków PO i N już do prokuratury i komisji etyki będą donosić.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

Hubertuss a jak ma powietrze to się opona nie ugina ? Weźmy np taka poduszkę silnika, tez gumowa przenosi drgania i pacz pan nie pali się... Wiedzę o materiałach i oponach czerpiesz skąd że można spytać ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    142
Napisano (edytowany)

A wy w ogóle macie prawo jazdy? Pojazd uprzywilejowany nie ma pierwszeństwa? Art. 9 prawa o ruchu drogowym określa obowiązek każdego uczestnika ruchu do ułatwienia przejazdu pojazdom uprzywilejowanym, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się.

A co do Dudy to jego kierowca trzykrotnie wyłączył alarm o uszkodzeniu opony. Mimo tego, że wiedział o uszkodzeniu opony nie zwolnił do wymaganej przez producenta prędkości.

 
Edytowano przez lukejro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

lukejro gdzie o tym pisze bo czytałem zupełnie co innego. Jeśli tak to wina leży ewidentnie po stronie kierowcy, który nie zwolnił do 80km/h które i tak są prędkością graniczną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    213

no i gdzie pisze i w jakim paragrafie że ma pierwszeństwo przejazdu ?  

pojazd ten tylko ma prawo nie stosować się do przepisów pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności  więc dopiero gdy upewni się że jest widoczny i gdy  inni kierowcy ułatwią mu przejazd - czyli nie wolno mu spowodować kolizji 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertb    126

Marek ale pierwszy pojazd z kolumny przejechał, to w drugi wbił się chłopak. Do tego zeznał że zatrzymał się i ponownie włączał do ruchu. Co do adwokata to dobrze że go ma, oby jednak nie był to pan który chce tylko rozgłosu. Żałuję wszystkich uczestników wypadku i serdecznie im współczuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×