Skocz do zawartości
nie

Andrzej Duda - najlepszy prezydent (dla rolników)?

Polecane posty

Nie chodzi mi o kontrole kontrole to rzecz konieczna  zauważ że unia nie ma traktatu na ingerowanie w politykę państwa a parlament europejski rezolucjami przeczy sam sobie przeczą swoim wartościom. o koniach też ci napisałem by pokazać że nie wszyscy byli kiepscy bo dbali o swoje. 

 

 

 


Ty hubertuss to wiesz , ja to wiem , tam gdzie mam gospodarstwo wie to 80% rolników (osób żyjących z rolnictwa , bez żadnej pracy dodatkowej - nie 5ha hobbystów).

Pozostałe 20% to niestety narzeka i zatrzymało się naokresie kiedy wszyscy mieli po mniej więcej równo. A że jak nie idziesz do przodu to się cofasz - więc wygląda to jak wygląda - t25,c330, kaczki ganiające luzem , kury sr***c.e w zboże w stodole , pies na łąńcuchu i błoto po kostki. Ale 99% z tych 20% uważa się za wszechwiedzących. I ciągle narzekają ;)

 

 

przeczytałem c 330 i poczułem jakąś aluzje do mojego gospodarstwa posłuchaj nie jestem hobbystą tylko rolnikiem pracującym w fachu, nie narzekam analizuję mówię jak jest a jak może być.

Nie zatrzymałem się na pewnym okresie dobrze że wszyscy się rozwijają ale nikt się nie wykańcza w mojej okolicy tak jak ty ze swojej ;) hoduję też kaczki i kury wszystkie w wydzielonej strefie ;) a do magazynu zbożowego  wstęp mam tylko  ja i jeszcze kilka osób nie ma w nim zwierząt srających na zboże chyba że mówisz o swoim ;) jak byś nie wiedział ci co pracują w tym fachu nie boją się pobrudzić i większość naprawiają sami i to dużą większość usterek a nie tak jak ty panicz z miasta co boi się smarem ubrudzić lub błotem.


Myślisz że jak małe gospodarstwo to co dom publiczny na kółkach że na dużych tylko są zasady ?? mylisz się 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    94

marek niby farmer- od kiedy zmienily sie przepisy, bo jeszcze niedawno zawozilem byka na ubojnie placilem 160 zl - na drugi dzien jechalem po mieso i papiery do wyrejestrowania, tak samo bylo ze swiniami, przepisy sie zmienily czy ty nie masz pojecia o nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przestancie pisać bajki ze arimr do prowu trzeba kilka papierków zlozyc bo to swiadczy tylko o tym ze z tego nie korzystaliscie.papiery tam idą w tonach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

B3Agro    85

Nie chodzi mi o kontrole kontrole to rzecz konieczna  zauważ że unia nie ma traktatu na ingerowanie w politykę państwa a parlament europejski rezolucjami przeczy sam sobie przeczą swoim wartościom. o koniach też ci napisałem by pokazać że nie wszyscy byli kiepscy bo dbali o swoje. 

 

 

 

 

 

przeczytałem c 330 i poczułem jakąś aluzje do mojego gospodarstwa posłuchaj nie jestem hobbystą tylko rolnikiem pracującym w fachu, nie narzekam analizuję mówię jak jest a jak może być.

Nie zatrzymałem się na pewnym okresie dobrze że wszyscy się rozwijają ale nikt się nie wykańcza w mojej okolicy tak jak ty ze swojej ;) hoduję też kaczki i kury wszystkie w wydzielonej strefie ;) a do magazynu zbożowego  wstęp mam tylko  ja i jeszcze kilka osób nie ma w nim zwierząt srających na zboże chyba że mówisz o swoim ;) jak byś nie wiedział ci co pracują w tym fachu nie boją się pobrudzić i większość naprawiają sami i to dużą większość usterek a nie tak jak ty panicz z miasta co boi się smarem ubrudzić lub błotem.

Myślisz że jak małe gospodarstwo to co dom publiczny na kółkach że na dużych tylko są zasady ?? mylisz się 

Nie powinieneś się unosić bo opisałem sytuację w swojej okolicy. Jak jest u ciebie to nie wiem.  

 

Pobrudzić się nie boję dzieciaku a nazywanie mnie paniczem z miasta musi u ciebie wynikać z niskiej samooceny. Wsiądź w PKS, pojedz do miasta w inny dzień niż z jajami na targ, zobacz że tam też normalni ludzie żyją ;).

 

Co do napraw - co mam sam naprawiać? Klimę nabijam sam bo mam sprzęt , wymiany olejów gdzie nie ma gwarancji sam, pierdoły inne też sam (no dobra , może nie sam a chłopaki co u mnie pracują). Teraz jest u mnie akcja kostka brukowa - i co niby mam z firmą układać ? A może im piach ładowarką wozić ?

 

 

 

Myślę że jak małe gospodarstwo to powinno iść w inną produkcję niż duże gospodarstwa. Bo później jest tylko lament że źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    309

Czy to male czy duze gospodarstwo kazde musi spelniac jednakowe normy,ktore sa narzucane przez UE.kwestia tylko tego pozostaje co kto uprawia i hoduje.Hazde moze byc mimo wszystko samowystarczalne,zalezt juz to od sp[osobu gospodarowania i myslenia,otwartosci na innowacje,aby nie robic tego co wszyscy.W sasadzie mozna wiele samemu wyprodukowac i przetworzyc,Dobra luksusowe biopra sie przewaznie z oszczednosci na czyms jednym aby miec cos innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
B3Agro    85

Kochanieńka - dobra luksusowe kupuje się z "nadwyżek" budżetowych a nie z oszczędności. Bo to co opisałaś to jest raczej wręcz odwrotną sytuacją do kupowania dóbr luksusowych.

 

Chociaż to jeszcze zależy od tego co kto uzna za dobra luksusowe.

Edytowano przez B3Agro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy to male czy duze gospodarstwo kazde musi spelniac jednakowe normy,ktore sa narzucane przez UE.kwestia tylko tego pozostaje co kto uprawia i hoduje.Hazde moze byc mimo wszystko samowystarczalne,zalezt juz to od sp[osobu gospodarowania i myslenia,otwartosci na innowacje,aby nie robic tego co wszyscy.W sasadzie mozna wiele samemu wyprodukowac i przetworzyc,Dobra luksusowe biopra sie przewaznie z oszczednosci na czyms jednym aby miec cos innego.

 w małym gospodarstwie też można wiele tylko kolega sadzi że jak małe to zarośnięte brudem wszystko rozwalone ze są nic nie warte i że mały nie myśli o niczym że ma głęboko gdzieś gospodarkę. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ansja    309

Zeby miec ta nadwyzke budzetowa to chyba odkladasz do skarpety aby pozniej kupic ten samochod taki,ze az ksiadz z ambony spada z wrazenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie powinieneś się unosić bo opisałem sytuację w swojej okolicy. Jak jest u ciebie to nie wiem.  

 

Pobrudzić się nie boję dzieciaku a nazywanie mnie paniczem z miasta musi u ciebie wynikać z niskiej samooceny. Wsiądź w PKS, pojedz do miasta w inny dzień niż z jajami na targ, zobacz że tam też normalni ludzie żyją ;).

 

Co do napraw - co mam sam naprawiać? Klimę nabijam sam bo mam sprzęt , wymiany olejów gdzie nie ma gwarancji sam, pierdoły inne też sam (no dobra , może nie sam a chłopaki co u mnie pracują). Teraz jest u mnie akcja kostka brukowa - i co niby mam z firmą układać ? A może im piach ładowarką wozić ?

 

 

 

Myślę że jak małe gospodarstwo to powinno iść w inną produkcję niż duże gospodarstwa. Bo później jest tylko lament że źle.

 

To że jestem młodym rolnikiem nie znaczy że o niczym nie wiem ;) więc wiesz tym paniczem nie chciałem cię urazić więc nie gniewaj się ;) jestem młody fakt ale mam perspektywy plany i rozumiem wiele. Znam prezesa w jednej spółce skarbu państwa

hodowla bydła mlecznego i nie uwierzysz nie siedzi pod krawatem w biurze ale w roboczych strojach dogląda krówek ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
B3Agro    85

 w małym gospodarstwie też można wiele tylko kolega sadzi że jak małe to zarośnięte brudem wszystko rozwalone ze są nic nie warte i że mały nie myśli o niczym że ma głęboko gdzieś gospodarkę. ;)

Nie wiem jak wydedukowałeś o czym ja myślę ale po pierwsze to powinieneś pojąć tajemną moc czytania ze zrozumieniem. 

 

Opisałem sytuację w mojej okolicy. Sam znam kilka osób które żyją z 5 czy 15 ha na bardzo przyzwoitym poziomie (utrzymują się tylko z rolnictwa) tyle że nie jest to uprawa roślinna tylko hodowla albo warzywa. 

To że jestem młodym rolnikiem nie znaczy że o niczym nie wiem ;) więc wiesz tym paniczem nie chciałem cię urazić więc nie gniewaj się ;) jestem młody fakt ale mam perspektywy plany i rozumiem wiele. Znam prezesa w jednej spółce skarbu państwa

hodowla bydła mlecznego i nie uwierzysz nie siedzi pod krawatem w biurze ale w roboczych strojach dogląda krówek ;)

Ciężko w to uwierzyć ale skoro tak mówisz to pewnie tak jest. Ja taki nie jestem.Prowadzę gospodarstwo kilkanaście lat - od kilkunastu/kilkudziesięciu hektarów jak zaczynałem do ponad 240 teraz. Bez tzw.pleców , bez koneksji politycznych , urzędowych (urzędnikami gardzę z zasady ;) ). Więc cenić tylko że ci się chce i życzyć powodzenia. Mi by się drugi raz już nie chciało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak wydedukowałeś o czym ja myślę ale po pierwsze to powinieneś pojąć tajemną moc czytania ze zrozumieniem. 

 

Opisałem sytuację w mojej okolicy. Sam znam kilka osób które żyją z 5 czy 15 ha na bardzo przyzwoitym poziomie (utrzymują się tylko z rolnictwa) tyle że nie jest to uprawa roślinna tylko hodowla albo warzywa. 

Ciężko w to uwierzyć ale skoro tak mówisz to pewnie tak jest. Ja taki nie jestem.Prowadzę gospodarstwo kilkanaście lat - od kilkunastu/kilkudziesięciu hektarów jak zaczynałem do ponad 240 teraz. Bez tzw.pleców , bez koneksji politycznych , urzędowych (urzędnikami gardzę z zasady ;) ). Więc cenić tylko że ci się chce i życzyć powodzenia. Mi by się drugi raz już nie chciało. 

 

dobra ty opisałeś swoją ja swoją ale poprzedni komentarz był o moim młodym wieku przeczytaj dokładnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
B3Agro    85

Zeby miec ta nadwyzke budzetowa to chyba odkladasz do skarpety aby pozniej kupic ten samochod taki,ze az ksiadz z ambony spada z wrazenia.

Akurat wrażenia księdza mnie absolutnie nie interesują - ale to na boku ;). Na luksusowy samochód hmmmm , naprawdę luksusowego za gotówkę nigdy bym nie kupił (bo to nie mam sensu) , mam taki mniej luksusowy ale to nie mój bo w leasingu ;). Zresztą - samochód to nie jest dobro luksusowe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dobra ty opisałeś swoją ja swoją ale poprzedni komentarz był o moim młodym wieku przeczytaj dokładnie ;)

ile lat prowadzisz i co kredyty wszystko poszło w ruch prawda ???? ;) 

Edytowano przez GOSPODARSTWO-ROLNE-KONIN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
B3Agro    85

kilkanaście lat. oczywiście że były i kredyty - ale nigdy większe niż takie które mogę spłacić z 2 letniego dochodu z gospodarstwa. od kilku lat nie ma żadnych kredytów tylko kilka aut w leasingu - i nie dlatego że mnie nie było na nie stać tylko trzeba było optymalizować podatki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kas    138

A ty wiesz o co pytałem? ???
Kto zawałdał obraz Jaśnie mam panującego Pana! !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wilhelm    401

B3Agro - z ciebie taki lubelski "byznesmen" ? Raczej nierób, leser i lewus spędzający większość czasu na stukaniu w klawiaturę, niż na zarabianiu na godne życie.. Masz dwie lewe ręce, nierobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

%Kas i @wilhelm piszcie coś do rzeczy bo to co tu piszecie to tylko o was źle świadczy. Nie o tych których niby chcecie urazić.

 

Ty hubertuss to wiesz , ja to wiem , tam gdzie mam gospodarstwo wie to 80% rolników (osób żyjących z rolnictwa , bez żadnej pracy dodatkowej - nie 5ha hobbystów).

Pozostałe 20% to niestety narzeka i zatrzymało się naokresie kiedy wszyscy mieli po mniej więcej równo. A że jak nie idziesz do przodu to się cofasz - więc wygląda to jak wygląda - t25,c330, kaczki ganiające luzem , kury sr***c.e w zboże w stodole , pies na łąńcuchu i błoto po kostki. Ale 99% z tych 20% uważa się za wszechwiedzących. I ciągle narzekają ;)

 

O to to wypisz wymaluj ci u mnie. kaczki na ulicy, kury psów to nawet kilka. A teraz nawet płot i bramę mają

 

Przestancie pisać bajki ze arimr do prowu trzeba kilka papierków zlozyc bo to swiadczy tylko o tym ze z tego nie korzystaliscie.papiery tam idą w tonach.

 

Ale ja nie mówię o prowie. Nie musisz z niego korzystać i tych ton papierów tam nosić. Do zwykłych dopłat obszarowych, które pozwolą pokryć te podwyżki środków do produkcji wystarczy kilka kartek papieru.

Zresztą skoro to tak się nie opłaca. To dlaczego ludzie za ziemią gonią, gdzie tylko się da sieją? I to nie tylko ci robiący to dla dopłat, bo pewnie jakiś procent ich jest. Ale za ziemią gonią płacąc kosmiczne sumy ci poważni rolnicy osiągający z niej poważne zyski. To jak to jest? Oni dorobili się na roli rozwinęli gospodarstwa i nie wiedzą co robią?

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
B3Agro    85

No ok . Dobra a komu d*py dajesz . Dasiek???

Oj ty nędzo intelektualna - aż nie wiem co ci odpisać żeby było na twoim poziomie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Takie teksty to domena ludzi słabych. Ktoś nie czuje się na siłach by podjąć merytoryczną dyskusję to rzuca epitety i ucieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

@wdaniel , z tym pójściem do przodu to uważaj , jak powiedział taternik do turysty stojącego na skraju grani .

Czasem krok do tylu , jest krokiem do przodu .

Ja ci nie bronię zrobić ten krok do przodu, którym jest uprawa pola koniem i młócenie zboża w stodole. Jak chcesz, to nawet oddam ci sprzęt konny i młocarnię, bo część już na złomie leży

 

Prawdziwy  Rolnik   wedle mnie    to osoba która  pracuje  i utrzymuje  się  z Pracy w gospodarstwie  Rolnym   nie ważne  czy na 3 - 100ha. Takich ludzi  uważam za prawdziwych  Rolników.

(...)Gospodarstwo  Rodzinne  1-300ha - Następny  Bezsens  nie  oszukujmy  się  gospodarstwa  200-300ha  to  nie Gospodarstwa  tylko  Przedsiębiorstwa Rolne  i  to  powinno  się  zmienić  Opodatkować   je   zmienić  system  ubezpieczeń   system  dopłat   itd.  Nawet  Minister  Obecny  mówił bodajże  w RMF  że  jego zdaniem Gospodarstwo  Rodzinne to  takie do  150ha.  Ale  znając życie  pewnie tego   nie zmieni.

Przeczytaj sobie definicję rolnika, a następnie dyskutuj. Co do tego utrzymania się z rolnictwa - z miłą chęcią zrezygnuję z pracy zawodowej, by tylko pracować na gospodarstwie, ale najpierw niech mi Państwo zapewni ceny sprzedaży takie, bym mógł zapewnić byt rodzinie, a nie tylko wegetację. Jak sam zauważyłeś - ceny w skupie się nie zmieniają od kilkunastu lat, a koszty ciągle rosną. Same ceny ropy sobie policz, gdzie kiedyś kosztowała grosze, a teraz zmierza znowu do 5zł.

Co do gospodarstw rodzinnych - gospodarstwo rodzinne to takie, które sam rolnik na nim pracuje. Jak zatrudnia kogoś (nawet na czarno) to już nie jest to gospodarstwo rodzinne, lecz przedsiębiorstwo i powinien taki odprowadzać podatki jak przedsiębiorca.

A czy ojcowie i dziadkowie pracowali tylko w rolnictwie? Przecież w wolnym czasie konie siedziały w lesie i wyciągały "sztamy", albo w pobliskich kopalniach odkrywkowych wozili piasek, kamienie wapienne itd...

 

Poco  pisze  wnioski  Po to  że  przez  UE  wzrosły  Ceny  środków  do  Produkcji   i  dopłaty  Bezpośrednie  to forma  rekompensaty  za Straty  spowodowane  wejściem Polski do  UE.

Z największą  chęciom  bym z dopłat  zrezygnował  jak  dadzą  mi  Ceny  nawozów  ŚOR z przed  wejścia  do UE. Czy  Ceny  Ciągników  i  maszyn  jak dadzą  mi te  same  co  przed  UE  to   nie chce  żadnego  PROW  ani  nic.

Bo   te wszystkie   dopłaty  to  jest  NIEWOLA. I taka  jest  prawda 

Prawda jest taka, że ceny ropy poszły znacznie do góry, co wymusiło podniesienie kosztów produkcji, transportu, ogrzewania itd. Szkoda tylko, że nikt nie patrzy pod tym kątem na rolnika i dyktuje ceny rolnikowi. Jak za panowania PO ceny rosły, to była to wina Tuska, jak spadały - rynek. Teraz od wiosny cały czas rosną i jest paliwo droższe o złotówkę, to czyja to wina? Znowu Tuska? Jak za PO-PSL żywiec leciał w dół, też była to wina Tuska, a teraz czyja? Też powiesz, że Tuska? Rolnik nie jest w niewoli UE, lecz samego siebie. Chcesz pracować - pracuj. Nie chcesz - oddaj w dzierżawę a nie bądź jak pies ogrodnika, że sam nie zeżre, a drugiemu nie da.

 

co  się  dzieje  teraz   bez  jakiegokolwiek  sensu  UE  każe  Polskiemu   Rolnikowi  siać  jakieś  dziwne  między plony   które  mimo   3 lat  suszy   wysuszają  dodatkowo  gleby.

A kto ci każe siać? I druga sprawa - przez podsianie wysuszasz glebę? Dzięki podsianiu właśnie chronisz glebę przed nadmiernym wysuszeniem, bo najgorsze w wysuszaniu są wiatry - jak jesteś takim wykwalifikowanym rolnikiem, to powinieneś o tym wiedzieć. Ale jak dla ciebie, to chyba co 2 tygodnie wjeżdżasz agregatem w pole, by nic tam nie rosło i uważasz, że to nie wysuszy ci gleby...

 

Następna Patologia  że  Rolnik nie może  zabić  zwierzaka który  sam  wyhodował  i  zjeść 

Jak nie wiesz, w jaki sposób zgodnie z prawem zabić zwierzę, to wybacz, ale tym właśnie pokazujesz swoją wiedzę i inteligencję. Świniaka normalnie możesz zabić w domu, tylko musisz spełnić pewne warunki, o których poczytasz nawet na stronach ARiMR, a co to cielaka - już ci kolega opisał jak to zrobić zgodnie z prawem

 

hubertuss ---  ciekawe  jak w ciągu  kilku  miesięcy  Ceny  nawozów   wzrosły  o  100%  aż  tak nagle  wszystko zdrożało ????

Wina Tuska... Odwiedź Kaczyńskiego - PIS-da tobie z odsetkami jak Rydzykowi

 

  a jakie to gnębione przez wszystkich , najbardziej to boli że sąsiad z PROW skorzystał 

 oj jakie to nieszczęście  :D  :D  :D

Typowe podejście Polaka. Całe szczęście, że Ślązak zdaniem obecnego przywódcy partii rządzącej nie jest Polakiem, tylko Niemiecką opcją polityczną. Wcale nad tym nie ubolewam, lecz obserwując co robią PISiory wręcz się cieszę.

Ja z PROW-ów nie korzystam. Jak ktoś korzysta - proszę bardzo. Ja nie patrzę innym do kieszeni i niech inni też nie patrzą mi do kieszeni. A jak ktoś mi powie, że ja mam i jak mam, to musiałem ukraść, to odpowiadam krótko: Wstaję o 5 rano, idę do obory, by nakarmić zwierzęta, ok. godz. 6 myję się i przebieram, by zdążyć do pracy na godz. 7, a mam do przejechania 37km. Pracuję do godz. 15, i po zakończeniu pracy wracam do domu, gdzie jestem krótko przed 16. Zjadam obiad, przebieram się, idę do obory, a po zakończeniu prac w oborze jadę w pole lub robię inne prace w gospodarstwie. Kończę dzień kolacją o godz. 22.30-23. A ty co robisz? Leżysz do 9, później wstajesz, zaglądasz czy w lodówce nie ma jeszcze jakiegoś piwa. Jak nie ma, to idziesz do pomocy społecznej po kasę niby na chleb i mleko dla dzieci, ale kończy się kupnem alkoholu. Wieczorem idziesz na moje pole, by ukraść ziemniaki, a dookoła opowiadasz jaka tobie się krzywda dzieje. Idź normalnie do pracy, pracuj, a też będziesz miał.

PS: Marko-kolo, nie znam cię i nie pisałem tu o tobie, ale niestety patologia i zazdrość ludzka nie zna granic. Robić się nie chce, ale na podwórek drugiemu zaglądać to owszem, bo: "kupił nowy agregat za 15tyś., nowy opryskiwacz za 3tyś, przyczepę wprawdzie używaną, ale na internecie sprawdziłem i takie kosztują 12-15tyś., używany traktor, ale w internecie jak sprawdzałem, to taki kosztuje 60-70tyś....". Pracuj po 18 godzin, śpij 6 godzin, a też będziesz miał. A gadka taka, że PIS-da, to mnie krew zalewa.

 

Ty hubertuss to wiesz , ja to wiem , tam gdzie mam gospodarstwo wie to 80% rolników (osób żyjących z rolnictwa , bez żadnej pracy dodatkowej - nie 5ha hobbystów).

Pozostałe 20% to niestety narzeka i zatrzymało się naokresie kiedy wszyscy mieli po mniej więcej równo.

Chyba ci się kolego cyferki pomieszały, bo wczoraj jeden z kolegów pisał, że 20% jest tych, co nie narzekają i chcą powrotu Gierka...

Co do tego, że ktoś żyje tylko z gospodarstwa, czy też jeszcze pracuje, to nie mierz takimi kategoriami, bo się solidnie przejedziesz. Kiedyś śmiało utrzymałeś się nawet z 8ha ziemi, teraz 30 to też mało - wiem coś o tym. Kolejna sprawa, to jakie masz ziemie, bo ja mam przeważnie 6-stą klasę i w dodatku teren osuszony przez pobliską kopalnię odkrywkową (na 20m nie znajdziesz wody, bo wszystko wyciągają pompy i jest odprowadzona do odry). Jak to skutkuje w uprawach, to już pisałem...

Jak by rolnicy mieli zapłacone za swoje płody ziemi i za żywca zgodnie z inflacją, to też bym nie pracował zawodowo, gdyż nie było by takiej potrzeby. Wegetować też nie mam zamiaru, więc pracuję zawodowo. Zazdrościć tym, co piszą o PROW-y? Czego? Tego, że dostają? Ale tego, że muszą pracować, siedzieć w papierkach i się w nich nie mylić, to nikt tego nie widzi. Jak bym chciał, to bym też pisał, ale mam dosyć siedzenia w papierkach w pracy i wracając do domu wolę papierki robić w minimum, czyli rejestry itp. a zająć się samą pracą. Mi to wystarcza. Ale jak bym miał komuś cokolwiek zazdrościć, to pretensje musiał bym mieć najpierw sam do siebie, a nie do kogoś, kto ma.

 

  tyle że nie jest to uprawa roślinna tylko hodowla albo warzywa. 

Hodowla czego?

Takie teksty to domena ludzi słabych. Ktoś nie czuje się na siłach by podjąć merytoryczną dyskusję to rzuca epitety i ucieka.

Jak by byli tu rozsądni moderatorzy i Admin, to by nie pozwolili na takie wpisy, a że moderatorzy i Admin nie reagują na łamanie regulaminu, to się rodzi takie chamstwo i bezprawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

Każdy ma swoją rację co jest normalne ale niech któryś z was policzy dokładnie ile tak naprawdę mu zostało z tego gospodarstwa to może okazać się że hobby nie zaczyna się poniżej 10 ha tylko dużo dużo wyżej.

Dopłaty bezpośrednie to żaden lek na zło - co z tego że dopłaca do ha skoro produkty rolne kosztują tyle samo co 20 lat temu a o ile wzrosła sama chemia ( nawozy, opryski, odżywki itp)? 

Oczywiście jest dużo szans rozwoju tylko wielu nie potrafi logicznie myśleć i kupują ciągniki, maszyny itd z przerostem formy nad treścią.

Choć należałoby i ich usprawiedliwić - nie ma stabilizacji prawnej rynku, kontraktacje to fikcja dla małych gospodarstw, zero gwarancji odbioru nie mówiąc o cenie. 

Jakoś specjalnie nie wyobrażam sobie aby żyć tylko z gospodarstwa którego powierzchnia jest mniejsza niż 20 ha nawet żyznej gleby. W moich stronach takich osób nie ma. Oczywiście są tacy rolnicy ale na drugim etacie lub z dodatkowym zajęciem ew. prace sezonowe za zachodnią granicą.

Odnośnie tej kurki, gąski czy nawet świnki w zagrodzie to państwu ewidentnie nie na rękę i robią wszystko ( zasłaniając się przepisami UE których zresztą sami do końca nie przestrzegają ) aby zniechęcić tą drobnicę hobbystów bo wiadome że jak kupi w sklepie to będzie podatek a jak własną kurą się nakarmi to co dla państwa?

 

Edytowano przez akmaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2015

A co mnie obchodzi, że nawozy podrożały. Jest popyt to drożeją. Co do samochodów to jedni mieli inni nie mieli i se właśnie za dopłaty kupili. Zadupie nie zadupie. Ale ziemie słabe. Teraz każdy rolnik nawet najgorszy bedziewiarz we wsi ma kombajn. Gdzie przed wejściem do ue koń co parę lat zdychał. Bo traktora oczywiście nie mieli. Możesz pisać, że u mnie zadupie. Wisi mi to. Ale widać, że ue odmieniła polską wieś i to nie tylko na moim zadupiu. Rolnicy więcej zyskali na wejściu do ue niż stracili na podwyżce cen nawozów czy innych środków. 

 

Gdzie Ty chłopie żyłeś? U mnie końmi to od lat siedemdziesiątych końmi nikt nie robił :P :P no ale jakktoś widzi rolnictwo przez pryzmat własnego podwórka to wtedy wychodzą takie kwiatkii B) co do tego co zyskali  faktycznie dziśś by żyć na tym samym poziomie musz ą zasuwać świątek piątek i niedziela :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

Zyskali hobbyści co mieli po kilka ha ponieważ pole oddali w dzierżawy a sami kasę z dopłat zgarniają. A dlaczego takich chętny na chore dzierżawy bez dopłat nie brakuje - odpowiedź jest we wniosku do prow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×