Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
maroko    3

Dzięki za pomoc. Kiedyś miałem spawarkę taką na 230 i bardziej do cienkich blach się nadawała, a ta nadaje się do cięcia grubych nawet i to trochę mnie zmyliło  :)  ale waży pewnie ze 150 kg 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Faktycznie, nie pomyślałem. Ale to znaczy że nic się nie zmieni jeżeli zamiast gniazda siłowego podłaczę zwykłą wtyczkę i do gniazdka 230 V?

 

Pod warunkiem że gniazdko jak i instalacja wytrzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Odpowiadam na temat spawarki chińskiej mitech którą posiadam odnośnie prądu spawania jest to w teorii 200A z 220V  prąd jaki mi pokazuje na wyświetlaczu przy maxymalnym prądzie to 193A dziś spawałem i przy okazji specjalnie sprawdziłem

 

 

Pozdrawiam wszystkich wierzących w to co pokazuje wyświetlacz w ryżowych urządzeniach (spawarkach, plazmach, prostownikach itp.) 

Film nie mojego autorstwa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1072

ale chyba da się to jakoś naprawić  ingerencją w układ i zmianą elementów w obwodzie wtórnym przekładnika prądowego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

Po co? Wystarczy żebyś o tym wiedział i kupował sprzęt chiński uwzględniając 20 procentowe oszustwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzy24    0

Witam! Chce zasięgnąć porady na temat migomatów Magnum,a chodzi mi o modele inwerterowe?
Czy warto wydać te 3400zł za taki 330A trójfazowy inwerter? Czy może za takie pieniądze lepiej kupić tradycyjny transformatorowy,który jest mało awaryjny. Jak ktoś ma jakieś doświadczenia to niech pisze.
Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    185

To zależy co chcesz spawać. Jak dużo będziesz wykorzystywał duży prąd to transformator się nawet nie umywa do inwertora ( sprawdź sobie cykle ). Druga sprawa to nie kupisz nowego migomatu transformatorowego 330A za 3400zł. Mam chińczyka 2 lata, tylko połączenie mma z mig/mag o maksymalnym prądzie 260A i spawa aż miło. Ile to wytrzyma to nie wiem, ale kupiłem go po zapoznaniu się z opinią w pewnej firmie która miała bardzo dobre zdanie na jego temat ( tam pracował praktycznie co dziennie od ok 5 lat.) Zresztą nowe transformatorowe jakością nie grzeszą a te jakościowe np. Esab kosztuje 2x to co Magnum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzy24    0

Dzięki za odzew kolego.
Mnie taki migmag będzie potrzebny do domowego użytku,sporadycznie. Chodzi mi tylko o tą awaryjność chińską,czy to nie będzie się psuło szybko...
A taki inwerter to wiadomo,że lepiej się spawa i dlatego mnie interesuje.
A migmag transformatorowy to takie modele produkuje firma Induktel pod Mielcem i można kupić za 3600zł o mocy 300A.
Tylko ta waga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Inwertor zużywa się nawet jak jest nieużywany, a naprawa może wynieść nawet połowę wartości sprzętu. A w transformatorowej popsuć się nie ma co i taka maszyna jest zawsze gotowa do użytku. Firmy kupują ryżowce, bo ryzyko drogiej naprawy wliczają w cenę. Ja osobiście jakbym miał wybierać to kupiłbym inwerter, bo w moim przypadku koszty naprawy są znikome (ceny części są niskie). Ale jak ktoś nie będzie dokonywał napraw sam, to jednak poleciłbym transformatorowy.

ale chyba da się to jakoś naprawić  ingerencją w układ i zmianą elementów w obwodzie wtórnym przekładnika prądowego ?

Tam nie ma żadnego przekładnika, poza tym nic nie potrzeba zmieniać żeby pokazywał dobrze, tylko tak jak zauważył kolega @seweryn20 po co to robić, skoro nie podniesie to w żaden sposób prądu wyjściowego?
 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2024
Napisano (edytowany)

Powiadasz że w transforatorowej nie ma się co popsuć - hmm Moją trzeba było przewinąć po wyspawaniu paczki elektrod , a że używam sporadycznie to było po gwarancji B) . Przepaliły się aluminiowe zwoje , ale tak bywa jak się człowiek nie zna i polega na opinii sprzedawcy B) .W porównaniu do ceny Mojego badziewia to przewinięcie to był koszt 70% nowej .

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

Każda maszyna może się zepsuć bez względu na konstrukcję, zasadę działania czy stopień skomplikowania. 

Jeśli boicie się awarii spawarki to polecam młotek i nity. Tez może się młotek zepsuć ale części do niego są w lesie.

Nawiasem mówiąc przewinięcie transformatora też tanie nie jest. A naprawa inwertorowej nie jest tak droga jak by się to mogło wydawać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no no  tylko taką rękojeść do młotka dorobić to też dość skomplikowane  trzeba wiedzieć z jakiego drewna itd

 

a po co dzisiaj kupować takie urządzenia i mieć kłopoty jak są zakłady które oferują wszelkie usługi i ne martwimy się o utrzymanie sprzętu po prostu zlecamy usługę i możemy jeszcze pogrymasić że żle lub nie ładnie pospawane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamils    4

kup używanego ozasa opole i będzie na wieki ja kupiłem 400a za 2500 zł i śmiga aż miło profesjonalny sprzęt za małą kasę na własne potrzeby super nie do zajechania! !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

 

 

a po co dzisiaj kupować takie urządzenia i mieć kłopoty jak są zakłady które oferują wszelkie usługi i ne martwimy się o utrzymanie sprzętu po prostu zlecamy usługę i możemy jeszcze pogrymasić że żle lub nie ładnie pospawane

Nie wyobrażam sobie w gospodarstwie z każdą pierdołka ganiać po warsztatach. 

Do amatorskiego użytku chińczyk wystarczy i na bank nawet jeśli czasem się spiepszy to i tak zarobi na naprawę a już na pewno będzie to mniejszy koszt niż zlecanie każdej roboty firmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

To zależy co chcesz spawać. Jak dużo będziesz wykorzystywał duży prąd to transformator się nawet nie umywa do inwertora ( sprawdź sobie cykle ). Druga sprawa to nie kupisz nowego migomatu transformatorowego 330A za 3400zł. Mam chińczyka 2 lata, tylko połączenie mma z mig/mag o maksymalnym prądzie 260A i spawa aż miło. Ile to wytrzyma to nie wiem, ale kupiłem go po zapoznaniu się z opinią w pewnej firmie która miała bardzo dobre zdanie na jego temat ( tam pracował praktycznie co dziennie od ok 5 lat.) Zresztą nowe transformatorowe jakością nie grzeszą a te jakościowe np. Esab kosztuje 2x to co Magnum.

 

Nie to żebym reklamował ale kupisz transformatorowy w rozsądnej cenie: http://www.oponski.pl/oferta.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A naprawa inwertorowej nie jest tak droga jak by się to mogło wydawać.

Np. wymiana falownika to koszt 100-200zł, (cena części), całkowita cena to 400-500zł. Tyle, że jak polecą tranzystory w falowniku trzeba najpierw stwierdzić jaka była tego przyczyna, czego niestety wymieniacze nie potrafią. A profesjonalny serwisant (nie mylić za wszelkiego typu serwisami autoryzowanymi itp. firmami), który potrafi znaleźć przyczynę, naprawić i udzielić gwarancji wychodzi z następującego założenia: chcą spawać to muszą płacić. Podam przykład akurat nie z inwertera, ale transformatorówki Bester. Tam nagminnie uszkadzają się tranzystory w układzie posuwu drutu. Wymieniacze za 50zł zakładają nowe, które często uszkadzają się już po miesiącu. I tak w kółko. Ja i wszyscy zawodowi elektronicy w mojej okolicy za taką wymianę bierzemy 200zł i dajemy pięć lat gwarancji na naprawę (nowa płytka kosztuje 280zł). Z jednym tylko zastrzeżeniem: eliminujemy przyczynę awarii. Jeden z migomatów, które w ten sposób naprawiałem pracuje bez awarii w warsztacie samochodowym już 7 lat. A stopień skomplikowania inwertera jest nieporównywalnie większy od układu posuwu drutu transformatorówki, więc dobry fachowiec skasuje odpowiednio więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586

Co mam ci powiedzieć..... spawarkę mam za 2.700 zeta. Robi robotę zarabia, awaria raz na rok za 500 złotych..... śmiech daję z kieszeni.  Facet który się uczył w tym kierunku  zarabia, mam naprawione w góra dwa dni i cieszę się bo nie mam przestoju .  Za taki sprzęt profesjonalny dał bym ze 6 tysiaków a każda naprawa awarii jest adekwatnie droższa. Rachunek prosty. Róbmy to co umiemy a jak nie dajemy rady damy to tym co się znają i zrobią. Nie liczmy na tani i bezawaryjny sprzęt jaki by on nie był. Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Nie ma rzeczy bezawaryjnych, bo część warsztatów by już dawno upadła, a jeżeli chodzi o elektronikę to tych robi się proporcjonalnie więcej do pojawiającego się sprzętu z elektroniką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Raz na rok awaria za 500zł to mało??? Ile kilogramów drutu spawa tygodniowo? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maroon    63

Co mam ci powiedzieć..... spawarkę mam za 2.700 zeta. Robi robotę zarabia, awaria raz na rok za 500 złotych..... śmiech daję z kieszeni.  Facet który się uczył w tym kierunku  zarabia, mam naprawione w góra dwa dni i cieszę się bo nie mam przestoju .  Za taki sprzęt profesjonalny dał bym ze 6 tysiaków a każda naprawa awarii jest adekwatnie droższa. Rachunek prosty. Róbmy to co umiemy a jak nie dajemy rady damy to tym co się znają i zrobią. Nie liczmy na tani i bezawaryjny sprzęt jaki by on nie był. Proste.

Żonę też dajesz temu który się lepiej zna na tej robocie? Co za bredzenie Napisz po prostu że ci się nie chce naprawiać i tyle Oddać sprzęt do naprawy to tylko wtedy gdy trzeba mieć jakieś specjalistyczny sprzęt do wykonania tej naprawy A jak jesteś innego zdania to sobie obejrzyj USTERKĘ i pomyśl że w każdym zawodzie są tacy "fachowcy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Akurat do naprawy przetwornicy impulsowej jest niezbędny specjalistyczny sprzęt, więc samemu młotkiem i przecinakiem tego nie naprawisz. O ile w transformatorówce możesz samemu otworzyć obudowę i obejrzeć co się stało, to w inwerterze jest to kompletnie bez sensu. Po prostu jak nie działa to od razu wzywasz serwis i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    586
Napisano (edytowany)

Żonę też dajesz temu który się lepiej zna na tej robocie? Co za bredzenie Napisz po prostu że ci się nie chce naprawiać i tyle Oddać sprzęt do naprawy to tylko wtedy gdy trzeba mieć jakieś specjalistyczny sprzęt do wykonania tej naprawy A jak jesteś innego zdania to sobie obejrzyj USTERKĘ i pomyśl że w każdym zawodzie są tacy "fachowcy"

Piepszysz głupoty tyle. Skoro tobie pierwsze co do głowy przyszło to żona przypuszczam że masz z obrobieniem babiny problemy.

Robię to czego się uczyłem czy na czym się znam. Elektronika to nie moja dziedzina, nie posiadam do jej naprawy sprzętu i za to się nie zabieram.

Podam przykład. Twój kolega będzie miał guza mózgu. I co.... nie masz zielonego pojęcia, narzędzi wiedzy, nawet nie wiesz gdzie jest głowa ale!!!! Masz chęci. Sam wydedukuj co z tego wyjdzie.

Tak jest w moim przypadku ze spawarką. Nie posiadam na temat jej budowy wiedzy, nie mam narzędzi żeby zdiagnozować usterkę. Proste?  

Mam znajomych którzy mają sprzęt i posiadają wiedzę żeby ją naprawić.

Więc sam powinieneś dojść do tego że twoje stwierdzenie wyżej zacytowane jest stwierdzeniem  pajaca.

 

Ile kilogramów..... Półautomatem 145 A zużywałem około 50 kilogramów. Tym spawam więcej i zarobi spokojnie na przegląd raz w roku za 2 tys zeta. Awaria za 500 zł to śmiech jeśli ze sprzętu się korzysta a nie jest meblem w garażu.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I tu właśnie doszliśmy do tego o czym pisałem na początku. Jeżeli sprzęt jest używany zawodowo, to ewentualne naprawy wliczy się w koszty i po problemie, wtedy inwerter jest dobrym wyborem. Ale jeżeli ma być użytkowany hobbystycznie (a tak przeważnie użytkuje się w gospodarstwie) to transformator będzie lepszym wyborem, bo nie generuje kosztów. Chyba, że ktoś naprawi sobie sam, to można kupić inwerter do okazjonalnego użytku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez BUSTED
      Co myślicie o tym migomacie spotkał się ktoś z tą firmą rok 84 cena 450zł w internecie nie moge nic znaleźć na temat tej firmy ale podobno jakaś niemiecka migomat sprawdzony i działa
      http://www.fotosik.p...360b1f388c.html
      http://www.fotosik.p...2f2a8c4b8a.html
    • Przez HondaMtx
      Witam!
       
      Szukałem podobnego tematu i nie znalazłem.
       
      Panowie kupiłem nową spawarkę transformatorową 230/400V.
      Ze spawarki wychodzą trzy kable (niebieski, brązowy i żółty(uziemienie)) i tu moje pytanie jak ją podłączyć do sieci 230V, a jak do siły 380V?
      W załączniku podaje zdjęcie mojej wtyki do siły. Bardzo bym prosił o napisanie który kabel do którego oznaczenia pod wtykę do siły trzeba podpiąć.
       
      Panowie bardzo proszę o pomoc jak to podłączyć, żeby nie było problemów i Proszę, żeby wypowiadali się ludzie co mają pewność, że tak ma być podłączone, a nie tacy co wydaje im się, że będzie dobrze.
       
       
      Pozdrawiam HondaMtx

    • Przez denis667
      Witam znalazłem w warsztacie spawarkę transformatorową samoróbkę tylko nie wiem jak podłączyć kable spawalnicze.Bo wychodzą 2 śruby gdzie się podłącza kable spawalnicze tylko że nie wiem gdzie podłączyć masowy a kabel z elektrodą ?
×