Skocz do zawartości
marcianjargit

STRAJKI ROLNIKOW

Polecane posty

hubertuss    492

Automatyzacja w rolnictwie jest tania? Wolne żarty robot do udoju krów wyjdzie kilakadziesiąt czy kilkaset razy drożej na wydojoną sztukę czy dzień pracy. Niż jakiś robot w fabryce samochodów. Chociaż robot do dojenia będzie tańszy niż robot w fabryce aut. Bo nie sądzisz, że żona farmera wydoi sama 100 krów klasyczną dojarką nakładając każdej na wymię. Dwa razy dziennie.

Mówisz 95 % społeczeństwa nie jest w stanie prowadzić działalności gospodarczej samodzielnie. A rolnik to co? Z innej gliny. Na wsi ludzie są przeważnie gorzej wykształceni a jednak muszą sami te gospodarstwa prowadzić. Bo jak to mówi matka kolegi "co zrobię pod most pójdę"? Prawda jest banalna wielu woli tym oplem jeździć, płakać, że bieda a spokojnie spać.

Fakt wielu rolników przeinwestowało. Sam mam 12 letni ciągnik a mógł bym mieć nowy. Tylko po co mi nowy? Na moje 15 ha. Wielu mi mówi, zresztą przyznaje i m rację, że ten co mam jest dla mnie za dobry. Ludzie rzucili się za bardzo na te dotacje. Jak by za rok mieli przestać je dawać. Dzisiaj wszystko staniało i ludzi kredyty cisną. Ja kredytów nie biorę. Najwyżej zboże taniej sprzedam i mniej zarobię.

Czytałem na tym forum nie raz, że dotacje prowy itd powinny być dla dużych. Bo mali to przejadają a dużym wiecznie mało. Nie długo okaże się, że część tych dużych obłożonych kredytami się skicha. I komornik zawita bo mało było dotacji i wszystko na raz się chciało. Tak naprawdę najlepszy jest system francuski. Wszystko w dopłatach obszarowych i kontrola tego kto je bierze i kto ziemię uprawia. W Polsce ziemia i tak jest już droga. Ale przynajmniej rolnik biorąc większe obszarówki nie był by tak narażony na wahania cen. Nie musiał by jeździć po agencjach miesiącami z wnioskami, Nie pracował by na banki i nie płacił dealerom olbrzymich marż.Robił by z kasą co chce. Duzi mieli by więcej kasy bo więcej krów, świń ha. A mali mniej nikt tak na prawdę nic by na tym nie stracił a wszyscy zyskali. A tak rolnicy nie długo udławią się prowem bo nie będzie skąd dopłacać.

Sawicki znowu w tv mówi, żeby wnioski składać na prow. A na kredyty prolągaty brać.

Edytowano przez hubertuss
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Raz, że każda firma jedzie na kredytach. Myślisz, że firmy jak Apple, BMW czy Orlen finansują swój rozwój ze swoich zysków? Zobacz co zrobił Solorz żeby kupić Plusa. Jego odsetki są większe niż wartość ciągników na strajku. Więc jeżeli chcesz się rozwijać to bez kredytu małe szanse. Tylko tu zostaje podać definicję rozwoju. Czy to nowy ciągnik i pług czy suszarnia i magazyny, roboty udojowe czy ziemia za 100tys.

Dwa, gospodarstwo to też firma. Ona ma przynosić pieniądze, zarabiać na jej właściciela. Tak jak 95% osób nie nadaje się do prowadzenia firmy tak samo i z rolnikami. Mamy w tym kraju 1,5mln gospodarstw rolnych składających wnioski o dopłaty. Nie ma szans żeby wszyscy przetrwali i sporo z tych protestujących zniknie z rynku. I mamy wybór, zrobić to powoli tak żeby nie było twardego upadku albo niech zrobi to za nas rynek ale rynek to robi drastycznie. Możemy dotować tych małych rolników, dawać im dopłaty większe, żeby żyli na poziomie. Tylko kto za to zapłaci? Skoro rolnikom nie podoba się to to Ci więksi mogą się sami opodatkować i tym mniejszym zagwarantować opłacalność. Tylko później nie płakać, że koszty produkcji są wysokie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzebalec    0

Macieju, ja nie poruszam kwestii dotacji i kredytów. Każdy ma dostęp do jakichś i jeśli z nich korzysta to na własną odpowiedzialność. Firma która weźmie dotację a się nie wywiąże z planu który był podstawa udzielenia, też tę dotację straci! Jeśli ktoś weźmie w banku kredyt, to musi go spłacać bo w przeciwnym razie bank upomni się o swoje i nie ma zmiłuj. Tyle że nie każdy może wziąć kredyt na PREFERENCYJNYCH warunkach, czyli z małym oprocentowaniem albo w jakimś stopniu umarzalny. Dla większości istniejących już firm żadne programy unijne nie są dostępne, bo nie pasują do kryteriów.

 

Hubertuss, podtrzymuję, automatyzacja w rolnictwie jest bardzo tania i przede wszystkim tanio osiągalna. W PORÓWNANIU do auomatyzacji w przemyśle. Jeśli lubisz porównania motoryzacyjne, to niszowi producenci aut robią je ręcznie i jeszcze "podkradają"  większość komponentów z aut seryjnych wielkich producentów. Nie dlatego że "handy made" jest bajeranckie, tylko dlatego że najnormalniej w świecie ich w żaden sposób nie stać na automatyzację.

Znam wiele sprawnie prosperujących drobnych zakładów produkcyjnych, które bazują na starych rzęchach reanimowanych ze złomu, bo ich nie stać nawet na wzięcie dotacji czy kredytu. Tymczasem PRZECIĘTNY rolnik nie ma problemu z pozyskaniem kasy na zakup nowego ciągnika czy siewnika. Nie widzisz tu dysproporcji?

Automat tokarski który pracuje na 3 zmiany amortyzuje się po 5 latach. Po ilu latach amortyzuje się robot do dojenia który obsługuje 100 krów mlecznych?

Ja nie ma pretensji do rolników, że od kiedy sięgam pamięcią państwo funduje im bonusy niedostępne dla reszty społeczeństwa (może poza mundurowymi). Rozumiem że praca na roli ma swoją specyfikę, bo sam pochodzę z prowincji i w rolnictwie pracowałem fizycznie. Mam pretensje, że ciągle im mało. I przede wszystkim za to, że włażą z butami w moje życie blokując drogę, która jest podstawą do tego żebym mógł zarobić na życie.

Edytowano przez grzebalec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

hubertuss    492

Problem jest w tym, że ty myślisz, że rolnik dostaje 300 tys z prow i się cieszy. Ale on musi wyłożyć drugie 300 tys. A rzadko który miał tyle odłożone. Byle maszyna najprostsza kosztuje ponad 10 tys zł. Rolnicy robili biznes plany np zakładając, że świnia będzie po 4,5 zł a teraz jest po 3. I jak rolnik ma spłacić kredyt? A na dodatek Sawicki każe następne wnioski składać. I co następne 300 tys kredytu? A na te pierwsze mówi, żeby prolągate brać. A gdzie odsetki? Dzieci jeszcze spłacać mają. Młodym rolnikom też każą kredyty brać bo tak dobrze się rozwijać ,gdy kasa z nieba leci. Każdy rolnik biorąc dotacje z prow podpisuje w arimr pusty weksel. Ja przez 5 lat nie wyrobi z tym biznesem. To arimr wpisze mu w ten weksel sumę plus odsetki i każe kasę zwracać. A kredyt w banku swoją drogą zostanie. Myślisz, że to taka łatwa gra? A może jednak lepiej oplem za 2 tys jeździć i spokojnie spać. Mąż mojej siostry ciotecznej zmarł. Z miesiąc po jego śmierci z banku przyszedł pan. I stwierdził, że skoro zmarł nie wywiązał się z 5 letniego biznes planu. I z kredytu oprocentowanego na 2 % trzeba zrobić większy procent. Stanęło na adwokatach i prawie w sądzie.

Zaraz ktoś napisze, że po co 300 tys dotacji z prow, wystarczy 50 tys. Tylko popatrzcie sobie choćby na allegro na ceny starych maszyn i zobaczcie, że za tyle kupicie minimum 15 letni mały ciągnik. Tak automatyzacja rolnictwa jest tania wystarczy popatrzeć na allegro ile kosztują stare trupy i jakie "tanie" są.

PS Mam kolegę dealera jd, czasami sobie idę do niego pogadać. I widzę jakimi autami ludzie przyjeżdżają kupować te ciągniki za kilkaset tys. Widzę jak są ubrani. I powiem wam nie jeden by się zdziwił. Żadko które auto kosztuje więcej niż 15- 20 tys. A zdarzają się samochody i za kilka tys.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    712

 

Wiem, tak się składa, jak wygląda rolnictwo na zachodzie, tym który nie narzeka. Polskie właśnie w tym kierunku zmierza bo jest to jedyny naturalny kierunek. W obecnym rolnictwie jest bardzo małe zapotrzebowanie na pracę ludzką. Skok w automatyzacji jest bardzo wysoki, bo automatyzacja rolnictwa jest niezmiernie prosta i tania w stosunku do automatyzacji produkcji przemysłowej innej. Na zachodzie normalne jest, że małżeństwo (2 dorosłych + małe dzieci) samodzielnie prowadzi farmę na której mają 100 krów mlecznych.

W Polsce nadal zbyt dużo ludzi pracuje w rolnictwie. Nie ma co patrzeć jak było w poprzednim pokoleniu albo jeszcze bardziej poprzednim, bo to zupełnie inne realia. Tak już nigdy nie będzie. Chyba że wybuchnie wojna która sprowadzi cywilizację człowieka na całej Ziemi do epoki przedprzemysłowej.

 

Grzebalcu - odnieś się do mojego postu, bardzo proszę.

 

Piszesz że farmę 100 krów mlecznych może prowadzić dwoje osób. Co znaczy słowo prowadzić? Chodzi o księgowość i zarządzanie stadem czy o księgowość, zarządzanie stadem, obsługa dojarni/robota udojowego, obsługa paszowozu, praca przy wycielaniu, praca przy odpajaniu cieląt, praca przy stadzie bydła młodego, obróbka pola, zbiór paszy???

 

Drugie pytanie:

Skoro zachód jest dla nas wzorem do naśladowana to dlaczego i tam mają miejsce protesty mleczarzy, producentów trzody chlewnej, producentów owoców i warzyw? Chodzi mi o sławne protesty z lat 2008-2011 a także o te które miały miejsce jesienią 2014 i w ostatnim czasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Zachód miał wspólna politykę rolną latami. Nasz rolnik, aby z nimi konkurować musi zrobić skok inwestycyjny w kilka lat. Co oni robili sobie pomalutku przez dziesiątki lat. Stąd takie obciążenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    220

 . Tymczasem PRZECIĘTNY rolnik nie ma problemu z pozyskaniem kasy na zakup nowego ciągnika czy siewnika. Nie widzisz tu dysproporcji?

 

Niestety jesteś w błędzie bo żaden przeciętny rolnik w tym kraju nie ma na to żadnych szans .

Wiesz ile kosztuje taki robot do dojenia 100 krów ? 1 ml zł - ile to ma się amortyzować w naszych realiach ? pewnie z 20 lat - uważasz że to tania technologia ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Automatyzacja rolnictwa jest niezwykle droga. Do z reguły rozkłada się na mniejszą ilość sztuk niż w przemyśle. I Przywoływanie tu przykładów składanych ręcznie samochodów to tylko potwierdza. Bo w dzisiejszych czasach auta składa się ręcznie tylko tam, gdzie jest mała ilość sztuk, są prace skomplikowane, których automaty nie wykonają dokładnie (np szycie skór) Na takim gospodarstwie 100 krów automatyka polega zwykle na zatrudnieniu pomocnika. Co i tak wyjdzie taniej niż robot nawet przez 20 lat. Bo jeszcze do tego miliona ceny zakupu doliczyć trzeba ceny serwisu, odsetki od kredytów, spadek jego wartości tj amortyzację itd. Bo przecie po 20 latach nikt tego robota nie kupi. Wywalasz go na złom i nowy za następny milion.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
royal261    6

Te protesty będą skutkować tylko tym, że na garbie polskich rolników paru cwaniaków dostanie dobrze płatne posady, a ich instytucje dotacje z budrzetu. 

Jeśli rolnik mający 10-15 ha swojej ziemi buduje na kredyt oborę na 70 krów za 2 500 000zł, ciągniki po 350 tys i cały park maszynowy również na kredyt, za dzierżawy płacą po 1200zł dopłaty oczywiście właściciela, to śmiech mnie ogarnia. A potem ma czelność wyjść na ulice i strajkować bo na raty nie ma (autentyczny przykład). 

Swoje zrobili także naganiacze z firm paszowych, sprzętowych itd. Ile razy mówili, że tylko duży może konkurencyjnie produkować. Żeby brać kredyty i się rozbudowywać. Teraz wyszły ich mądrości. Prawda jest taka, że nie ma znaczenia czy ktoś jest małym czy dużym producentem tylko czy myśli i tanio produkuje. Paszę krowom można ograniczyć inne koszty także ale raty do spłacania nie przełożysz. 

We wszystkim trzeba mieć umiar. A co do kryzysu to mamy taką biedę na wsi, że nigdzie fosforanu (jednego z najdroższych nawozów) nie można dostać, Wszystko wykupione.

Kwoty mleczne są od 11 lat. Jak budowali obory, w d*pie mieli te kwoty i brali za mleko po 1,7zł to było dobrze, a teraz chcą żeby wszyscy im się na kary zrzucili? PARANOJA.

Jestem producentem mleka, staram się być odpowiedzialnym za swoje czyny człowiekiem. Jak wiedziałem, że grożą takie kary za nadprodukcję wyprzedałem najsłabsze krowy, ograniczyłem pasze i nie chce od nikogo żadnej pomocy.

Mój postulat jest jeden: w całej UE zlikwidować wszelkie dopłaty bezpośrednie jak i inwestycyjne na rolnictwo. Gwarantuje wam, że dzięki temu maszyny po roku będą o połowę tańsze bez biurokracji. Poza tym wtedy zobaczymy kto w UE najbardziej konkurencyjnie produkuje żywność. Dzisiaj jedni dostają 150 euro inni 600. Bez dotacji nie boję sie żadnej konkurencji z zachodu.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
newagro    7

Zaraz zaraz jakie dopłaty z UE. Polska już prawie jest płatnikiem netto w UE więc kasa na wszelakie wsparcie UE idzie z kieszeni wszystkich podatników, a nie spada z nieba. A ilu strajkujących rolników zamiast tracić czas przysiadła i policzyła koszty swoje produkcji. Za ile musi sprzedać daną jednostkę aby mieć zysk i chwilę się zastanowiło gdzie można poszukać oszczędności lub usprawnić proces produkcji.

Ci mądrzy nie jadą na blokady tylko ciężko pracują ale lepiej narzekać i mówić że mi się należy.

Ale chyba biedni udziału nie biorą skoro stać ich na paliwo do ciągników aby jeździć po Polsce

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    712

Zaraz zaraz jakie dopłaty z UE. Polska już prawie jest płatnikiem netto w UE więc kasa na wszelakie wsparcie UE idzie z kieszeni wszystkich podatników, a nie spada z nieba. A ilu strajkujących rolników zamiast tracić czas przysiadła i policzyła koszty swoje produkcji. Za ile musi sprzedać daną jednostkę aby mieć zysk i chwilę się zastanowiło gdzie można poszukać oszczędności lub usprawnić proces produkcji.

Ci mądrzy nie jadą na blokady tylko ciężko pracują ale lepiej narzekać i mówić że mi się należy.

Ale chyba biedni udziału nie biorą skoro stać ich na paliwo do ciągników aby jeździć po Polsce

 

Swinia zjada tyle i tyle paszy, tyle i tyle wody, tyle i tyle energii zużywa się do produkcji - to generuje około 4,5zł kosztu. Rolnik dostaje 3,5 zł za kg. Gdzie szukać oszczędności? Główny koszt to pasza i prosię. Tego nie da się obniżyć o np 30-40%.

Edytowano przez pawelol111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    220

A ile kasy dostały samorządy ? Kto liczy te pieniądze i na co one idą ? Kto buduje najdroższe autostrady itp. ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

newagro napisał ,,- A ilu strajkujących rolników zamiast tracić czas przysiadła i policzyła koszty swoje produkcji. Za ile musi sprzedać daną jednostkę aby mieć zysk i chwilę się zastanowiło gdzie można poszukać oszczędności lub usprawnić proces produkcji'' -      . Hoduję byki , kalkulowałem , liczyłem , szukałem oszczędności , usprawniałem proces produkcji .Ale komuś na górze zachciało się zakazu uboju rytualnego i ...,,w pizdu wylądował i cały mój misterny plan też ''

Edytowano przez dddddddddddddddddd
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    712

 

We wszystkim trzeba mieć umiar. A co do kryzysu to mamy taką biedę na wsi, że nigdzie fosforanu (jednego z najdroższych nawozów) nie można dostać, Wszystko wykupione.

 

 

Zapraszam do zapoznania się z terminami realizacji zamówień na nawozy fosforowe. Braki w zaopatrzeniu nie wynikają z tego że rolnicy nakupili więcej niż trzeba tylko z faktu że produkcja jest eksportowana w większej ilości a i ograniczona bo lepiej sprzedać mniej ale drożej. Więc proszę nie "PI#@%@$ GŁUPOT"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzebalec    0

Royal, jest dokładnie tak jak piszesz. Ale tym "pokrzywdzonym" sie tego nie wytłumaczy, bo ich punkt siedzenia jest inny - roszczeniowy.

Pamiętam dawno temu, jeszcze przed wejściem Polski do UE, przy ojazji jakichs kolejnych protestów ktos tak podsumował sytuację w rolnictwie: "każdy prowadzący działąlność jest zobowiązany do dbania o rentowność i sens tego co robi. Tymczasem rolnicy produkują to co im sie rzewnie podoba, ile im się rzewnie podoba a na koniec żądają od państwa żeby to kupiło i dobrze zapłaciło. Żadna inna branża nie ma takich absurdalnych oczekiwań."

 

Hubertus mylisz się bardzo. Niszowe marki mają częściowo ręcznie klepane blachy nadal. Rolls Royce dopiero około 15 lat temu pozwolił sobie na porządną linię do obróbki chemicznej nadwozi przed lakierowaniem.

Obrabiarkę przemysłową na kredyt też trzeba spłacać, też trzeba serwisować (znacznie szybciej się zużywa niż robot mleczny), ciągle wymieniac narzedzia a po 5 latach można ją sprzedać za "aż" 15% wartości zakupu, przy sporej ilości szczęścia. Ale o tym wszystkim nie mówimy.

Wiesz dlaczego na zachodzie pracuja roboty mleczne a w Polsce "się nie opłaca"? Tylko i wyłacznie z tego powodu, że na zachodzie dojarza nie wynajmiejsz za klika złotych na godzinę pracy. Trzeba mu zapłacić kilkadziesiąt złotych, 5-10 razy więcej. Co ciekawe mleko w sklepie nie kosztuje aż 5-10 razy więcej, ani masło.

 

Pawelol, z tego co napisałes wynika wprost, że polkie nawozy sa sprzedawane drożej na zachód (nie licząc ceny transportu i soczystej marży pośrednika-handlarza) zachodniemu rolnikowi któremu się to ciągle opłaci, "o dziwo". Czyli sam pokazujesz przyczynę problemu :)

A te nieszczęsne prosiaki może trzeba zacząć samemu hodować, a nie kupiować gotowe od Duńczyka i marudzić że drogo?

Tu dotykami propblemu takiego samego jaki ma cały przemysł. W Polsce jest za mały udział produktów wysokoprzetworzonych z udziałem zaawansowanej technologii w stosunku do produkcji "prostej". Im gospodarka bardziej ukierunkowana na wszechstronność i samodzielność tym bogatsza. Inna skrajność w naszym otoczeniu to Rosja, gdzie połowa dochodu państwa to surowce nieprzetworzone lub niskoprzetworzone. Obserwujemy właśnie jak to wygląda, wystarczyło że surowce energetyczne staniały i mamy kryzys oraz wojnę wywołaną dla zamaskowania tego kryzysu, żeby zająć ludzi i odsunąć winę od władzy.

Edytowano przez grzebalec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
royal261    6

Zapraszam do zapoznania się z terminami realizacji zamówień na nawozy fosforowe. Braki w zaopatrzeniu nie wynikają z tego że rolnicy nakupili więcej niż trzeba tylko z faktu że produkcja jest eksportowana w większej ilości a i ograniczona bo lepiej sprzedać mniej ale drożej. Więc proszę nie "PI#@%@$ GŁUPOT"

Jakoś miesiąc temu we wszystkich punktach w mojej okolicy na placach było pełno tego nawozu kto ile chciał tyle miał. Niemcy czy francuzi wykupili z tych małych punkcików na podlasiu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
newagro    7

Nie wierze że każdemu rolnikowi wychodzi 4,5 zł/kg wieprzowiny. Bo zależy czy ktoś sam robi paszę czy ją kupuje, czy ma swoje prosięta czy kupuje itp.
Czasami mała zmiana przynosząca groszowe oszczędności plus kolejna wypracowuje zysk. Wpływ ma to ile się produkuje bo w dzisiejszych czasach ilość robi dochód. Dzisiaj aby coś produkować trzeba być specjalistą w swojej dziedzinie i brać pod uwagę też złe scenariusze a nie tylko liczyć zyski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Zaraz zaraz jakie dopłaty z UE. Polska już prawie jest płatnikiem netto w UE więc kasa na wszelakie wsparcie UE idzie z kieszeni wszystkich podatników, a nie spada z nieba. A ilu strajkujących rolników zamiast tracić czas przysiadła i policzyła koszty swoje produkcji. Za ile musi sprzedać daną jednostkę aby mieć zysk i chwilę się zastanowiło gdzie można poszukać oszczędności lub usprawnić proces produkcji.

Ci mądrzy nie jadą na blokady tylko ciężko pracują ale lepiej narzekać i mówić że mi się należy.

Ale chyba biedni udziału nie biorą skoro stać ich na paliwo do ciągników aby jeździć po Polsce

 

Nie wiem co próbujesz tu osiągnąć takimi wpisami. Piszesz, że rolnik musi skalkulować za ile sprzedać daną jednostkę. Ja skalkuluje a ty ją kupisz ode mnie. Zwierzaków nie mam nie muszę im tłumaczyć, żeby mniej jadły bo taniej za kilogram kosztują. Ale może pójdę na pola i powiem chwastom, żeby nie rosły bo opryski są drogie a ja muszę zboże tanio sprzedać. A może powiem zbożu, aby się postarało bo nawozy drogie. Jeszcze namowie dziki żeby go nie jadły (nawet ojciec nie pamięta kiedy pole nam dziki ryły a w tamtym roku było poryte nawet w jęczmieniu), sarny to samo. Podsumowując twoje wypowiedzi nic wspólnego z logika nie mają. Bo sprzedać możesz po tyle po ile ci ktoś zapłaci. I nic go nie obchodzą twoje koszty.

I żeby nie było, że myslę ze rlnikom wszystko się należy. Ale fakty są takie:

- Za Ukrainę najwięcej zapłacił polski rolnik. No i może jeszcze właściciele firm transportowych. Rząd z Sawickim na czele ma to gdzieś.

- Dziki i bobry robią co chcą. Niszczą mienie warte grube miliony. rząd też ma to gdzieś. Nie mówię już o pieniądzach za straty, ale choćby najprostszym zlikwidowaniu części populacji. na Podlasiu dziki i bobry występują chyba częściej niż mysz bo te ludzie wytrują. A choćby wybicie dzików pomogło by w walce z ASF. Bez uporania się z tą chorobą nie mamy co marzyć o jakich kolwiek rynkach innych niż Rosja.Patrz wyżej rząd z ministrem rolnictwa na czele ma to gdzieś.

- Za to rząd chętnie pomaga Ukrainie. A ja się pytam gdzie są ci wszyscy oligarchowie na czele z Janukowyczem, Timoszenko, Juszczenko, którzy latami rozkradali ten kraj Dzisiaj oni pławią się w luksusach w Londynie czy Rosji A polski rolnik z kierowcą opla za 2 tys do spółki płaci za to co oni nakradli. A polscy rządzący brylują na europejskich salonach jaka to polska szczodra i bogata.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kalwas    4

 

Piszesz że farmę 100 krów mlecznych może prowadzić dwoje osób. Co znaczy słowo prowadzić? Chodzi o księgowość i zarządzanie stadem czy o księgowość, zarządzanie stadem, obsługa dojarni/robota udojowego, obsługa paszowozu, praca przy wycielaniu, praca przy odpajaniu cieląt, praca przy stadzie bydła młodego, obróbka pola, zbiór paszy???

 

Drugie pytanie:

Skoro zachód jest dla nas wzorem do naśladowana to dlaczego i tam mają miejsce protesty mleczarzy, producentów trzody chlewnej, producentów owoców i warzyw? Chodzi mi o sławne protesty z lat 2008-2011 a także o te które miały miejsce jesienią 2014 i w ostatnim czasie.

 

Tak się akurat składa, że jest w mojej okolicy taki pan co ogarnia około 120 dojnych we cztery osoby :) On, jego matka i dwóch synów  :D

 

Co do dzików, bobrów itd to jestem za odstrzałem, bo i moje uprawy niszczą, jak dotąd widziałem jeden post, który się zgadzał ze mą w sprawie żywności. 

Edytowano przez kalwas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan34533    16

Jeśli rolnik mający 10-15 ha swojej ziemi buduje na kredyt oborę na 70 krów ---- myślę że nie tędy droga.  Przyszłość  to specjalizacja, albo hodowla roślinna albo zwierzęca. Jeden kierunek produkcji. Obornik  można sprzedać, gnojowice również, a pasze kupić.  Koszty mechanizacji można powiedzieć mniejsze o połowę. Sprzęt lepiej  wykorzystany.  I więcej czasu czasu zostanie dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Nie wierze że każdemu rolnikowi wychodzi 4,5 zł/kg wieprzowiny. Bo zależy czy ktoś sam robi paszę czy ją kupuje, czy ma swoje prosięta czy kupuje itp.

Czasami mała zmiana przynosząca groszowe oszczędności plus kolejna wypracowuje zysk. Wpływ ma to ile się produkuje bo w dzisiejszych czasach ilość robi dochód. Dzisiaj aby coś produkować trzeba być specjalistą w swojej dziedzinie i brać pod uwagę też złe scenariusze a nie tylko liczyć zyski

 

Nie wiem kto cię uczył ekonomi i rolnictwa. Ale znowu brak pojęcia się kłania.

Po pierwsze nawet jak robisz sam to to zboże kosztuje. Przynajmniej tyle zaile byś je w danej chwili sprzedał. Ale u ciebie pewnie jest za darmo. Bo sobie na polu urosło.

Po drugie gdybyś miał choć trochę pojęcia o karmieniu zwierząt wiedział byś, że bez koncentratów i dodatków ta swojska pasza nie będzie pozwalała na osiąganie szybkich przyrostów A poza tym większość hodowców robi swoje pasze. I tu nastepny przykład rozmawiałem z pracownikiem kurnika. Kiedyś kupowali pszenicę od rolników i robili pasze jak piszesz samodzielnie. Teraz tego nie robią. Facet powiedział mi, że lepsze przyrosty są na kupowanej, kurczak szybciej osiąga masę, mięso jest lepsze a to daje wymierny zysk. Podsumowując z twoją ekonomią i znajomością rolnictwa stał bys na blokadach jak nic.

W 3 dorosłe osoby możesz 100 krów obrobić. Ale jest to różnica między dwiema osobami z dziećmi. No chyba, że te dzieci zaraz po urodzeniu są w stanie iśc do obory i pracować. Małżeństwo z małymi dziećmi przy 100 krowach ręce sobie odrobi. Orka od rana do wieczora. Gdzie przysłowiowy kierowca opla z miasta za 2 tys powiedział by ja to pier...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
newagro    7

Jestem za rolnikami ale forma i treść mówią wszystko

A co do dzików i saren to trzeba najpierw spojrzeć kto komu zabiera przestrzeń do życia i pcha się pod tereny leśne. 

 


Po pierwsze nawet jak robisz sam to to zboże kosztuje. Przynajmniej tyle zaile byś je w danej chwili sprzedał. Ale u ciebie pewnie jest za darmo. Bo sobie na polu urosło.

czyli z twojej ekonomi wychodzi koszt  produkcji = sprzedaży czyli zarabiasz 0 nic dziwnego ze strajkujesz

Jeśli produkujesz to tona wychodzi cię powiedzmy 350 zł i to jest koszt przy produkcji zwierzęcej a nie sobie policzysz 700 zł. Bo albo produkujesz paszę i traktujesz ją jako półprodukt do produkcji zwierzęcej albo sprzedajesz samo zboże jako ostateczny produkt twojego gospodarstwa. 

Moja ekonomia jest prosta wydatki muszą być mniejsze niż przychody a co produkuje to mój wybór

Edytowano przez newagro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Problem który teraz się mnoży, to to ze polskie rolnictwo nie było gotowe do wejścia do UE. Nasza struktura agrarna była "zacofana" za duże rozdrobnienie gospodarstw powoduje nie celowe upłynnianie dotacji unijnych, stąd taka sytuacja. Jeśli średnia gospodarstwa w PL wynosiłaby średnią niemiecką to dopłaty stanowiłyby rekompensatę za wahania cenowe.. Dlatego teraz polskie rolnictwo jest gdzie jest, jeśli mniej niż połowa uprawia areał całości. Ale to są błędy przeszłości których się nie cofnie..Nie piszcie mi że mam coś do małych gospodarstw, bo nie wierze że bez dopłat bezpośrednich, albo "orzechów" ktoś by uprawiał 5ha szóstej klasy. Kiedyś w wolnej chwili wrzucę zdjęcie uprawę żyta "ekologicznego" które napotkałem to woła o pomstę do nieba, jak bardzo dopłaty bezpośrednie są niecelowe..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Mariuszbrzeski
      Czesć może ktos mi podpowiedziec jak dobrze glebe przygotowac do kukurydzy a wiec to jest taka łąka a bardziej paśnik 5 ha klasa 6 bardziej krowy tam sie wypasaja i jest juz pozno na przygotowanie gleby na zime ale jak bedzie taki listopad dobry pogodowa to moze mi sie uda obornik wywiezc i zaorac to ktos mi powie co dobrze na tej ziemi robic slyszalem ze dobrze jest glebogryzarka przejechac
×