Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
agroFakt.pl
Tylko na agroFakt.pl:

Co z odstrzałem bobrów?

galeria
Bobry
Rob355    5

Czy posiadacie jakieś doświadczenie w "odstraszeniu" , pozbyciu się bobrów.

Przy łące mam rów który był czyszczony mechaniczne 3 lata temu, niestety obecnie bobry tworzą tamy i niszczą las, który jest blisko. Tata walczył z nimi poprzez rozwalanie tam, ale efekt był taki, że następnego dnia tama już była nowa.

Jeśli macie jakieś ciekawe pomysły, proszę o info n pw.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przemek2203    11

Ciężko ze względu że bobry są pod ochroną, u wujka też są bobry na rzece i rowach łąk ale nikt nic z tym nie robi bo nie wolno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Thomas2135    1190

Temat o bobrach już jest. Na czystym wykoszonym rowie bobra nie będzie. Krzaki wokół wyciąć. Drzewa owinąc przy ziemii folią drutem itp. W miejscach tam gdzie tama wstawić rury, żeby mimo tamy woda płynęła dalej. Jest jakiś preparat Bobromix czy jakoś tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rob355    5

Ja jeszcze na żywo nie widziałem go :)

grasują w nocy zapewne.

Jeśli u mnie będzie czysto to po drugiej stronie są łąki sąsiadów, tam są krzaki i sobie stamtąd naniosą gałęzi więc lipa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1190

To tak jak w moich okolicach. Ja koszę do kanału, aż bębny niemal wody tykają a jeden obok po 10 m od rowu trzciny nie wykasza i narzeka, że pozalewane i bobry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro05    3

Kilka patyków to jeszcze nie tama, gdzieś czytałem o przypadku rozbierania tam i nikt nic nie mógł zrobić za "uprzątnięcie" niekompletnej tamy. Do usuwania tylko ciężki sprzęt, miałem podobny problem ale po dwóch próbach odbudowy był spokój na pół roku, a później niestety od nowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rob355    5

Wycięcie ok 100 sztuk kilkuletnich drzewek to nie sa patyki.

W ub roku kolega kilka razy cyklopem rozwalał ale 2-3 dni i znowu, co gorsza jeśli im się rozwali to ida do lasu po nowe drzewa.

dałem sobie spokój bo przynajmniej teraz nie wycinają tak drzew jak zatamowane.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chudini    0

U mnie ojciec znalazł ciekawy sposób na pozbycie się bobrów, otóż przy rzece która płynie niedaleko domu, oraz pod nadgryzionymi drzewami powywalał psie g-wno( sorki za wyrażenie ;-)) pomogło i od tamtej pory bobry nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

Temat o bobrach już jest. Na czystym wykoszonym rowie bobra nie będzie. Krzaki wokół wyciąć. Drzewa owinąc przy ziemii folią drutem itp. W miejscach tam gdzie tama wstawić rury, żeby mimo tamy woda płynęła dalej. Jest jakiś preparat Bobromix czy jakoś tak.

 

Dobrze prawisz - jak bóbr nie ma co ciąć to nie będzie go. Zaczął podcinać nam krzaki wierzby to wywaliliśmy całe zakrzaczenie i go nie ma u mnie ale jest u sąsiada gdzie ma co ciąć.

Poza tym jeżeli chce się uprzątnąć bobry po cichu to nigdzie oficjalnie nie zgłaszać że są. Ostatnio zgłaszałem że zatkany jest przepust pod drogą, nie powiedziałem że bobry. Przyjechali i wyczyścili. Gdybym powiedział że bobry to byłby larum że to chronione itp.

Do moderatora - można chyba ten temat scalić z istniejącym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×