Skocz do zawartości
MarekAgroFoto

Szczury w Oborze

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Szczury

Witam mam nie typowy problem, kilka lat temu kupiliśmy starą   oborę po PGR . Na początku nic w niej nie trzymaliśmy od dwóch lat trzymamy tam byki.Strop w tej oborze jest drewniany na który nie masz szans wejść .Na tym stropie znajduje sie 20 cm słomy(sieczki) i w tej sieczce są szczury w dużej ilości (około 15) .Zauważyłem to dopiero nie dawno gdy podczas mrozu zeszły one do wnętrza obory i siedziały w słomie na dole  .Nie mam sposobu jak ich się pozbyć .Odpada trutka na szczury  ponieważ jeżeli kot zje szczura otrutego trutką to też zdycha mój sąsiad tak miał .Proszę o podsunięcie mi pomysłu jak mam się ich pozbyć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

a wiesz dlaczego pojawiają się szczury? zazwyczaj z jednego wielkiego bałaganu, najlepszy sposobem jest po prostu zrobienie porządku, jeśli twierdzisz że jest tam z 15 szczurów to prawdopodobnie jest ich tam 10 razy tyle, ustaw żywołapki bo w takiej sytuacji bardzo innego wyjścia nie widzę. a i rozumiem żę stropjest w tak kiepskim stanie że strach wejść? bo jak tak to ja nie wiem czemu tam wogóle trzymasz byki- ryzykant.

Polecam szybko ogarnąć wszystko bo jak się rozmnożą porządnie (a to dziadostwo mnoży się bardzo szybko) to przestaną się bać i będą ci po nogach biegać jak będziesz szedł, zrobią sobie system podziemnych korytarzy przy budynu i wtedy dopiero będzie problem to wszystko wykurzyć zwłaszcza że zapewne świece dymne odpadają i byków nie masz możliwości usunąć na czas pozbywania się tego dziadostwa.

usuń słomę ze stropu, wyrzuć cały obornik uprzątnij teren przy budynku wtedy sie pozbędziesz problemu

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Popieram poprzednika z tym bałaganem.

U nas w gospodarstwie szczury tępi się trutką najgorszy okres to jesień i jeszcze jakoś żaden kot od tego nie padł. Po deratyzacji z gryzoniami jest spokój do kolejnej jesieni, oczywiście karmiki się systematycznie kontroluje aby była w nich trutka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Darekpol    12

Może być porządek a szczury i tak będą. Co roku na jesień przychodzą i zawsze gdzieś szukają schronienia. Czy to magazyn zbożowy, czy słoma pomimo zachowanego porządku. Jedyna skuteczna metoda to trutka. Koty odpowiednio karmione nie będą jadły szczurów.

Edytowano przez Darekpol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

fakt odpowiednio dożywiony kot nie ruszy nawet, mój nawet myszy nie chce jeść tylko zagryza i zostawia :) a i Darekpol ty możesz mieć porządek ale nie wiesz co ma sąsiad nawet kilkaset metrów dalej. a szczur nie widzi problemu w przeniesieniu się, w poprzednim "domu" może być już ciasno to idą dalej. wyszedłem z założenia że budynki po PGR raczej są zaniedbane i nie uprzątnięte a sąsiedztwa bezpośredniego nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Może być porządek a szczury i tak będą. Co roku na jesień przychodzą i zawsze gdzieś szukają schronienia. Czy to magazyn zbożowy, czy słoma pomimo zachowanego porządku. Jedyna skuteczna metoda to trutka. Koty odpowiednio karmione nie będą jadły szczurów.

 

Tak tylko jeżeli będzie porządek i wyłożone trutki to nie będzie miał schronienia i odpowiednia karma Go zniechęci do zadomowienia się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubaguzik    133

polecam nasączyć wysuszoone pączki/inne słodkie bułki płynną trutką np bros-a. wytrucie wszystkich gryzoni gwarantowne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@daremw To tak strop jest w dobrym stanie jeżeli nikt na niego nie wchodzi ponieważ składa się on z desek o odstempach 1m (deski się possychały i pod wpływem ciężaru mogły by wypaść).W wewnątrz obory jest porządek wszystko pozamiatane i ogólnie porządek  a na stropie jest 20 cm warstwa słomy której nie można zabrać ponieważ ociepla oborę (tak twierdzi mój tato).Dodam że w stropie jest wygryziona dziura którendy schodzą one do środka i tam albo podbierają nakrojone ziemniaki dla byków albo co mnie zaciekawiło zlizują szron z okien bo nie mogą w inny sposób się napić wody  do wody .W sobotę udało mi się jednego DEAD bo brałem belkę słomy i on był pod nią .Mam możliwość pozbycia się byków mogę je wypuścić na wybieg .Dodam że obornik od byków wyrzucam regularnie co miesiąc.Bo bym zapomniał około 200 m obok obory jest opuszczone gospodarstwo i tam w stodole jest ich mnóstwo (tak przypuszczam) . 


@kubaguzik  Czy koty mogły by zjeść taką bułkę? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubaguzik    133

wystarczy bułke wyłożyć pod skrzynkąz dziurą, koty nie powinny tego ruszyć.

jeszcze jakbys mial mozliwosć to w tym opuszczonum gospodarstwie wylozyc to tez by było dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Sadek dobrze mówi... szczur jak nie ma schronienia to i nie będzie się tak na siłę osiedlał a brak schronienia to w większości przypadków porządek. ja mimo wszystko postarał bym się uprzątnąć słomę bo inaczej będą wracały, doraźnie to bym zaproponował wywiezienie obornika do zera, porządne wysypanie obory wapnem, no i postarać się zadymić porządnie poddasze, świece dymne nie wiem czy by się sprawdziły bo sam dym wytwarzają nietoksyczny ale może sam dym wystarcza, można postarać się postawić ze dwa trochę wypracowane ciągniki  (im gorszy stan silnika tym lepiej), nałożyć na tłumiki rury i podciągnąć na te poddasze (jeśli jest w miarę szczelne i bez przewiewu), odpalić i czekać na efekty, ewentualnie dorzucić jeszcze kilka świec dymnych, ogólnie im więcej dymu i  zapachu spalenizny tym lepiej. krótko mówiąc trzeba zrobić takie warunki żeby można było się zadusić dosłownie, można też palić olej przepalony ze starymi ubraniami np daje to mnóstwo drażniącego dymu tylko trzeba ocenić czy sie przez przypadek nie spali budynku.

a na koniec zaopatrzyć się w psy które będą mieszkały w oborze, co bardziej zacięte nie pozwolą żeby im się szczury panoszyły, mój wilczur zagryzał w czasie kiedy się pojawiły

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

jest trochę tych trutek i są skuteczne, obawiam się tylko że to może nie wystarczyć bo masz tam już zapewne niezłą plagę jak widziałeś z 15 to znaczy że jest ich na tyle dużo że już  nie boją się wychodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@daremw  Mój tato tak samo mówi . On mówi że to przez to że kiedyś był w wewnątrz obory jeden i nie udało nam się go złapać.Obora ma po 440 m2 i będzie problem z pozbyciem sie ich. Najpierw spróbuję  ten nr z bułką. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysztoff    9

kolego nie tylko sprzątnij ten strop ze słomy, ale jeszcze rozbierz te deski, gadanie o ciepłej oborze wsadź ojcu głęboko w ... bydło woli -5 stopni niż +25 .... ja mam bydło pod wiatami z wybiegami i na wybiegach są cały czas, chyba że mocno wieje bądź pada....mróz im nie straszny
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

bydło porządnie opasane będzie się ostro pocić w temperaturze 10 stopni :) zwłaszcza przy sporej obsadzie, z tą słomą to moze nie chodzi tyle o ciepło (chociaż fakt jest to jakaś izolacja) co o punkt skraplania pary wodnej, no ale nie o tym temat...

mimo wszystko postarał bym się tą słomę uprzątnąć bo szczury będą powracały jak zły sen, a jak tatuś nie przyjmuje do wiadomości dobrych rad to niech sam tam z tymi szczurami chodzi (zadawanie paszy), ja w takim  przypadku tak bym powiedział.

budynek nie jest jeszcze taki wielki, trutki, zadymianie ale nie unikniesz usunięcia ich siedliska bo to taka walka z wiatrakami, z czasem nie zechcą ruszać trutki bo się uczą że czegoś takiego nie wolno im jeść, póki mają gdzie sie chować i gniazda zakładać to ciężki temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

U mnie nawet w magazynie płaskim ze zbożem gryzonie pobierają tyle trutki że skutecznie ogranicza to ich populację.

 

Dlaczego tak bardzo boisz się najskuteczniejszej metody jaką jest trutka? Większość gryzoni padnie a pozostałe będą tak nieliczne że nie będą dawać się we znaki. Koty karmione będą zabijać gryzonie dla zabawy a nie będą ich zjadać. Nie będą łazić nie wiadomo gdzie w poszukiwaniu łatwego pokarmu tylko siedzieć w gospodarstwie, no oprócz niewykastrowanych kocurów które maja w głowie inne rzeczy.

Moje gospodarstwo otoczone jest polami i 2 razy w roku mam prawdziwy najazd nieproszonych gości. Pierwszy jak znikną zboża z pól a drugi w czasie zimowej orki. Gdy koty zaczynają dokarmiać mnie tj przynoszą mi upolowane gryzonie to wystawiam trutki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysztoff    9

zauważ kolego, że wszystkie nowo-budowane obory nie posiadają stropów. ważniejsze jest ilość i jakość dostarczonego bydłu powietrza niż wyższa temperatura. w starych po PGR oborach ludzie albo rozbierają część ścian albo demontują okna aby dostarczyć bydłu więcej powietrza.

Woda do picia i powietrze to dwie najtańsze ale bardzo ważne elementy tuczu.

I tak jak piszą koledzy trutka., a koty na dwa tygodnie możesz zamknąć i nic im nie będzie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

U mnie nawet w magazynie płaskim ze zbożem gryzonie pobierają tyle trutki że skutecznie ogranicza to ich populację.

 

Dlaczego tak bardzo boisz się najskuteczniejszej metody jaką jest trutka? Większość gryzoni padnie a pozostałe będą tak nieliczne że nie będą dawać się we znaki. Koty karmione będą zabijać gryzonie dla zabawy a nie będą ich zjadać. Nie będą łazić nie wiadomo gdzie w poszukiwaniu łatwego pokarmu tylko siedzieć w gospodarstwie, no oprócz niewykastrowanych kocurów które maja w głowie inne rzeczy.

Moje gospodarstwo otoczone jest polami i 2 razy w roku mam prawdziwy najazd nieproszonych gości. Pierwszy jak znikną zboża z pól a drugi w czasie zimowej orki. Gdy koty zaczynają dokarmiać mnie tj przynoszą mi upolowane gryzonie to wystawiam trutki

 

Ja też mam podobną lokalizację i sytuacja wygląda podobnie, koty uważam że bardziej dla zabawy łapią niż dla pożywienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal673    3

Też mam aktualnie podobny problem ze szczurami i myszami. Szczerze polecam Ci te dwa środki. Radzę kupić odrazu ze dwa, trzy opakowania.

http://rolmarket.pl/product-pol-4427-Trutka-w-plynie-na-myszy-i-szczury-Toxan-200ml.html

Polewasz kawałek bułki lub chleba i gryzonie to wcinają. Możesz wlać też to do jakiegoś pojemnika.

Jest też jeszcze trutka tzw. pasta. Moja była w kolorze czerwonym. Też jest bardzo dobra. Nie pamiętam dokładnie nazwy ale jutro podam.

 

 

Oby udało Ci się zniszczyć te dziadostwo bo ja cały czas z nimi walcze.

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magnum123    47

fakt odpowiednio dożywiony kot nie ruszy nawet, mój nawet myszy nie chce jeść tylko zagryza i zostawia :) a i Darekpol ty możesz mieć porządek ale nie wiesz co ma sąsiad nawet kilkaset metrów dalej. a szczur nie widzi problemu w przeniesieniu się, w poprzednim "domu" może być już ciasno to idą dalej. wyszedłem z założenia że budynki po PGR raczej są zaniedbane i nie uprzątnięte a sąsiedztwa bezpośredniego nie ma

Dokładnie możemy sprztac codziennie a jak sie ma brudasa, kaparnika za sąsiada to i tak to nic nie da bo przyjdą. U mnie pojawiły sie w oborze bo właśnie przyszły od takiego brudasa przegryzając dziurę w scianie. Natychmiast rozłożyłem trutkę w postaci ziarna granulatu i kostek dotego zamykam na noc w stajni 2 koty i psa. No i zamórowałem dziurę wkładajac jak najwięcej szkła. SZczury popadały koty i pies żyją problem rozwiązany bo ich nie widać ani nie ma świeżych sladów nadgryzień czy odchodów. Pytanie tylko kiedy przegryzą kolejną dziurę w innym miejscu od sąsiada bałaganiarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Ja też mam podobną lokalizację i sytuacja wygląda podobnie, koty uważam że bardziej dla zabawy łapią niż dla pożywienia.

Koty trzymam jako zwierzęta towarzyszące, nie użytkowe. Moja 5 letnia córka bardzo je kocha i chyba z wzajemnością :P

 

U mojej babci jest taki problem że jest gęsta wieś  ale dookoła jej domu opuszczone budynki. Starzy umarli a dzieci gdzieś w świecie. Budynki pełne słomy itd. Szczurów pełno. Sporo wydaje na trutki i nic więcej nie da się zrobić

 

Moim zdaniem szczura szybciej weźmie silny, zdrowy, odkarmiony kot niż wygłodniałe, schorowane chuchro. Chociaż koty na dorosłe szczury polują rzadko 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maxhack0303    0

mój dziadek robił jescze taki zabieg ze jeden pojemnik napełniał kiełbasą wymieszaną z gipsem lub cementem a drugi przy nim wypełniał wodą efekt murowany:D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Koty trzymam jako zwierzęta towarzyszące, nie użytkowe. Moja 5 letnia córka bardzo je kocha i chyba z wzajemnością :P

 

U mojej babci jest taki problem że jest gęsta wieś  ale dookoła jej domu opuszczone budynki. Starzy umarli a dzieci gdzieś w świecie. Budynki pełne słomy itd. Szczurów pełno. Sporo wydaje na trutki i nic więcej nie da się zrobić

 

Moim zdaniem szczura szybciej weźmie silny, zdrowy, odkarmiony kot niż wygłodniałe, schorowane chuchro. Chociaż koty na dorosłe szczury polują rzadko

 

dobrze wykarmiony kot może i weźmie się za szczura ale  do zagryzienia ale nie zje go, wspomniałem wyżej że mój nawet myszy nie zjada tylko pobawi się dobije i zostawia, swego czasu przeprowadzano jakieś eksperymenty że mysie mięso wcale kotu nie jest tak mocno potrzebne i jest to raczej na zasadzie zachcianki od czasu do czasu lub jeśli po prostu potrzebuje jedzenia wtedy nie widzi problemu żeby spożyć. chociaż fakt że koty raczej rzadko biorą się za wypasione dorosłe szczury, na to jednak polecam psy. lepsza skuteczność mniejsze ryzyko uszkodzenia naszego pupilka, bo bądź co bądź szczur ma ostre ząbki i musi mieć albo bardzo sprytnego przeciwnika albo takiego który jest w stanie szybko go zabić. tej jesieni jechałem sobie rowerkiem przez las przy starym wysypisku śmieci, zatrzymałem się żeby zapalić i słychać było jakieś piski ciche, jakieś 10m ode mnie na drogę wybiegł szczur a za nim... jakieś mniejsze zwierzątko bardzo sprawne (łasiczka mała lub coś w tym stylu- nie znam się), szczur poległ na środku drogi momentalnie bo ta łasiczka naskoczyła mu na plecy, dziabnęła w szyję i od razu poszła krew- trwało to ze 2 sekundy i szczur martwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×