Skocz do zawartości
Folia-Rolnicza

Bateria Słoneczna ? ktoś posiada ? energia odnawialna

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jak ci firma przyjedzie i zamontuje to jeśli nie zrobi tego od razu to raczej sam sobie tego nie przerobisz na obracane ze słońcem inna konstrukcja wsporcza zapewne itp ale powodzenia  może akurat Ci się uda. Pamietaj że takie rozwiązania są róznież bardziej awaryjne i tu statystyki nie kłamią. Jak by było tak super to na każdej dużej elektrowni by takie montowali a jakoś 99% wszystkich jest robiona bez trackerów.

Bez problemu to zrobię. Od strony mechanicznej to jest proste jak konstrukcja cepa. A od strony elektronicznej jeszcze prostsze. Co do awaryjności to jest dla mnie bez znaczenia, bo serwisował będę sam. Mam natomiast do Ciebie pytanie: czy falowniki i inne elementy instalacji muszą mieć homologację czy coś w tym stylu? I czy taką inwestycję musi odebrać ktoś z zakładu energetycznego? Bo bardzo mnie kusi własnoręczne wykonanie falownika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Wtrące swoje trzy grosze. Gmina w której mieszkam Łubianka jest jedną z pierwszych w kraju która chciała w to mocno wejść w zeszłym roku. Sam byłem zapisany a w gminie było w sumie ponad 400 chętnych. Niestety im dalej w las tym więcej drzew. Chodziło o montaż z dofinansowaniem 40% a reszta w kredycie na 1% gwarantowanym na 5 lat. Koszt jak pisze @hook01 ok. 7k za 1kW. Niestety założenie jest takie że mają zarobić wszyscy a właściciel może na końcu. Problem w tym że licznik ma być dwukierunkowy i całą energię trzeba sprzedać za 80% ceny i z powrotem całą zużywaną energię kupować za 100% ceny. Takie założenie powoduje zwrot inwestycji jak wspomniał kolega po 11-12 latach, czyli ewentualny zysk dla właściciela/inwestora będzie dopiero po tym czasie. Mając na uwadze dotację i kredyt na 5 lat i tak wychodzi drożej niż zakup tradycyjny energii, bo całość inwestycji ma się zamknąć w 5 latach a na zyski trzeba czekać jeszcze raz tyle czyli nie ma szans by raty kredytu spłacać w zamian za niższe rachunki prądu a takie było założenie . Do tego dochdziła gwarancja max. na 5 lat, czyli zanim inwestycja się spłaci mogą zacząć się dodatkowe koszty ewentualnych napraw. Wszystko to spowodowało że chętnych ubywało i teraz została garstka i ważą się losy czy jest sens w to wchodzić jako gminny program.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ptaszyna    125

U nas właśnie o to chodziło żeby to zrobić wspólnie hurtem, bo samemu w pojedynkę to wszystko załatwić to właśnie nie wiadomo co,gdzie, jak? A w grę wchodzą spore pieniądze i szkoda się wyłożyć na jakimś niedoinformowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hook01    2

fajnie dzięki solarworld ma w Poznaniu jest przedstawiciel

Jeśli chcesz to dam ci na miary na firmę z Poznania, która ci to zrobi na dobrym sprzęcie. Pisz na pw jak coś

 

Bez problemu to zrobię. Od strony mechanicznej to jest proste jak konstrukcja cepa. A od strony elektronicznej jeszcze prostsze. Co do awaryjności to jest dla mnie bez znaczenia, bo serwisował będę sam. Mam natomiast do Ciebie pytanie: czy falowniki i inne elementy instalacji muszą mieć homologację czy coś w tym stylu? I czy taką inwestycję musi odebrać ktoś z zakładu energetycznego? Bo bardzo mnie kusi własnoręczne wykonanie falownika.

 

No to już ci mówię iż tego nie zrobisz. Jeśli ci od razu nie zrobią na takiej konstrukcji to wytłumacz mi jak to zrobisz? Przyjadą wrzucą na dach razem z mocowaniami nawiercą ci dziur w dachu i tam zrobią na szynach. No chyba że sobie zdejmiesz a zostawisz wszystki śruby w dachu, efekt wizualny wspaniały :) Jeśli zrobią na gruncie to wybiorą najłatwiejszą konstrukcję czyli wbiją ci słupy w ziemię bez możliwości obracania wschód-zachód, jedynie czasem da się kupić z opcją regulacji kąta i to jeśli już chcesz jest dla Ciebie opcja najlepsza. Na pewno nie najtańsza. Aczkolwiek słyszałem że ktoś miał konstrukcję iż manualnie sobie obracał wschód-zachód jednocześnie regulował sobie kąt pochylenia, co oczywiście da się zrobić i na silnikach niemniej od samego początku należy przyjąć takie założenie i pod to robić konstrukcję a nie kombinować samemu pózniej. Co do falowników to nie możesz sobie go sam zrobić. Musi oczywiście spełniać szereg wymogów posiadać certyfikaty itd itp. Przynajmniej jeśli chodzi o taki podłączony do sieci. Jeśli nie podłączony to jak to mówią "Wolność Tomku w swoim domku"

Wybaczcie że tak pózno odpisuję ale jakoś nie miałem powiadomień iż są nowe posty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No to w takim razie możesz wstawić zdjęcie jak wygląda mocowanie tego panela do słupa w gruncie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hook01    2

No to w takim razie możesz wstawić zdjęcie jak wygląda mocowanie tego panela do słupa w gruncie?

 

Jeśli pytasz o ten obracany o którym słyszałem to niestety nie mam zdjęcia, zaś standardowe mocowania możesz spokojnie wygooglować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ok, już rozumiem, że panele nie są mocowane osobno. W takim razie będę musiał najpierw zrobić konstrukcje obrotowe, a później zamontują mi panele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wewer    0

Czy to wszystko aż takie trudne? Powiedziałbym nie, to wszystko robią ludzie tacy sami jak my. Miałem specjalizację w tym kierunku w technikum. Pamiętam jak na prace dyplomową 2 kolegów robiło prezentację paneli fotovoltaicznych. W skład tej prezentacji wchodził cały proces wytwarzania tych paneli w domowych warunkach i wykonanie tych paneli. Panele te miały taką samą sprawność co te fabryczne. Były wykonywane pomiary na pracowni elektrycznej. Z tego co pamiętam, była bodajże współpraca z jakąś firmą produkującą takie panele ( jak to mówią rzemiosło) i szkołą w Koninie. Wiec jeśli oni z jakąś nie duża pomocą to zrobili mając wtedy po 19-20 lat, to jaki problem wykonania obrotowego statywu pod panel używając np. mechanizmu wycieraczek z samochodu. Możemy taki dostac za grosze na auto-złomie. Do tego jakieś sterowanie np zegarowe z kitów elektronika albo coś w tym stylu. Dla takiej firmy montujacej to jeszcze lepiej, bo przykrecają tylko do przygotowanego stelaża. Cena stelaża im odchodzi a za montaż tak skasują jak za usługę ze stelażem. A co do któregość z przedmówców o rozrachunku pradowym z zakładem energetycznym, że sprzedajemy za 80% procent ceny, a kupujemy za 100%. Takie ustalenia już były z 11 lat temu i widzę że chyba nadal sie nie zmieniły.

 

A co do innej energi odnawialnej to powiem tak:

- kolektroy fajna rzecz, dość łatwa do montażu, duża oszczędność ogrzewania wody czy domu, ceny sporo poszły w dół przez 10 lat

- pompy ciepła dobra alternatywa na pózną pore jesienno - zimową, przy takiej zimie jak ta, praktycznie wcale nie musimy dogrzewac domu z iinych zródeł. Słyszałem że nie daleko mnie jest ogrzewany takimi pompami sredni kosciół, ale może za kilka dni pojade w tamtym kierunku i sprawdze to osobiście.

-wiatraki hmm... dość skomplikowane urządzenie, bo albo wiatru brak, albo wieje nie z tej strony, albo kręci w każdą stronę, albo wieje za bardzo i trzeba zmieniac mu kąt nachylenia łopaty do wiatru, albo go hamować i całkiem zatrzymywać, dość skomplikowane sterowanie. Powiecie, że jak wieje mocniej to wiecej pradu. No niby tak, ale i też częstotliwość prądu wzrośnie. Wtedy zamiast w gniazdku mieć maks 250v będziemy miec np 300v i więcej, silniki się bedą szybciej kręcić, wszystko sie spali i rozleci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Łatwo się mówi (pisze) ale zrobić to będzie trudniej. Mam na myśli konstrukcję ruchomą. Załóżmy taką 10kW, której powierzchnia to "pół dachu od stodoły" i same panele ważą ponad 200kg, to nie wiem czy "wycieraczka" to pociągnie. Trzeba uwzględnić napór wiatru, przymarzanie zimą, więc konstrukcja nie może być lekka i konstrukcyjnie prosta, do tego trzeba dołożyć bezobsługowość i długowieczność (bezawaryjność). Po spełnieniu tych kryteriów konstrukcja na pewno będzie wielokrotnie droższa od prostego mocowania na dachu.

Podobne dywagacje były podczas montażu kolektorów, chęć zwiększonego zysku miało wielu ale po zagłębieniu się w szczegóły techniczne konstrukcji ruchomej ochota przeszła wszystkim i u nas nie ma żadnej takiej instalacji a kolektorów są setki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Może być lekka i prosta. Panel waży 18kg, i ma powierzchnię 1,6m2. 10kW to 40 paneli. Chcę to zrobić tak, żeby na jednej obrotnicy były 4 panele, czyli potrzeba ich 10. A zysk jest duży, ponieważ przy obracanych panelach można wyprodukować dwa razy więcej energii na tej samej instalacji, czyli gra warta świeczki. Jeszcze do przemyślenia mam kwestię czy nie zrobić elektrowni o mocy 3kW, wtedy będę sprzedawał energię po 0.75zł/kWh zamiast po 0,65zł przy mocy 10kW, a w zamian zrobić jeszcze regulację kąta nachylenia w poziomie, wtedy 3kW elektrownia zbliży się wydajnością do tej 10kW będąc jednocześnie dużo tańszą. A ceny, które podałem są gwarantowane przez 15 lat, więc jest to trochę czasu. Wystarczy, żeby instalacja zwróciła się przez 5 lat.
 

Do tego jakieś sterowanie np zegarowe z kitów elektronika albo coś w tym stylu.

Przecież nie mam zamiaru robić druciarstwa z jakimiś kitami czy coś. Tym będzie sterował profesjonalny sterownik mikroprocesorowy, reagujący na natężenie oświetlenia, a nie jakiś tam zlepek kilku gotowych kitów.
 

-wiatraki hmm... dość skomplikowane urządzenie, bo albo wiatru brak, albo wieje nie z tej strony, albo kręci w każdą stronę, albo wieje za bardzo i trzeba zmieniac mu kąt nachylenia łopaty do wiatru, albo go hamować i całkiem zatrzymywać, dość skomplikowane sterowanie. Powiecie, że jak wieje mocniej to wiecej pradu. No niby tak, ale i też częstotliwość prądu wzrośnie. Wtedy zamiast w gniazdku mieć maks 250v będziemy miec np 300v i więcej, silniki się bedą szybciej kręcić, wszystko sie spali i rozleci.

Oj widzę, że nie masz pojęcia jak to działa. Akurat sterownie jest najprostsze do wykonania. Najtrudniejsze jest wykonanie głowicy z łopatami o zmiennym kącie nachylenia. A o odpowiednie napięcie i częstotliwość zadba falownik, więc z tym nie ma najmniejszego problemu i nic się nie spali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wewer    0

Akurat jeśli chodzi o wiatraki to przerabiałem wszystkie rozwiązania 10 lat temu. Byłem bardzo tym wtedy zainteresowany. Fakt były to badania laboratyjne, na pracowni elektrycznej. Ale przyjeliśmy wszystkie możliwe warianty uwzględniając także koszty. Obliczyliśmy także szacowany zysk. Falownik był dość drogi a wieksze podmuchy wiatru wymagały zastosowania hamulca. Przejeżdzałem nawet ostatnio koło takiego wiatraka, który się nie kręcił, bo był za duży wiatr. Przy mniejszym wiatrze się kręci, bo kolega codziennie przejeżdza koło niego do pracy. A wtedy tak wiało, że był odczuwalny podmuch boczny wiatru na drodze. Więc tu trzeba uwzględnić nie tylko zysk, ale i cenę, pozwolenia, sąsiadów, ekologów itp. Kiedyś mieszkając w górach przy granicy z czechami, były postawione 3 wiatraki po czeskiej stronie. Były dość wysoko jakieś 700-900m.n.p.m. Z tego co pamiętam to więcej stały niż sie kręciły, a tam zawsze wiatry były duże. Nie wiem czy te wiatraki były chociaż pół roku, i je rozebrali. Dlaczego nie wiem. Ale przypuszczam, że za duże wiatry i przez to za mały zysk. A może dla badań. Nawet zastanawialiśmy sie jak przetworzyć energię z wiatraka na inną, by móc ją magazynować i w póżniejszym czasie wykorzystać. Jedyne co nam przychodziło do głowy, to pompowanie wody do jakiegoś zbiornika wyżej, i wykorzystywanie jej póżniej przez elektrownie wodną. Tak jak to jest zrobione w elektrowni Porąbce Żar. Ja Cię nie zniechęcam do wiatraków, ale przejżyj oferty rozwiązania kilku firm. Porównaj jaki musi być minimalny i maksymalny wiatr. Jak jest rozwiazana regulacja nadmiaru siły wiatru. Pózniej cena, pozwolenia, zgoda sąsiadów, zakład energetyczny, podatki, itp. To nie to samo co, kolektor na dachu czy w ogródku. A żeby jakieś nowe rozwiązania co do regulacji obrotów wiatraka wprowadzili to nie słyszałem, a przegladam internet w poszukiwaniu nowości technicznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

sklep.rotero.com.pl/tracker-solarny-lorentz-etatrack-active-2000-a.html#/product/1030

15tyś i stoi tam gdzie chcesz.

Myślę ze takie coś i sam uspawasz.
Kwestia zrobienia tylko obietnicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Właśnie o takie coś mi chodzi. Tyle, że nie takie duże. Mi chodzi o zamontowanie 4 paneli. Myślę, że wyrobiłbym się w cenie 500zł/szt. czyli 5000zł dla elektrowni 10kW. A dla 10 tys zł zysku warto to samemu robić. No i dzięki trackerowi będą większe zyski z produkcji energii, więc te 5000zł zwróci się bardzo szybko. Chociaż na razie stoję w miejscu, bo ciężko znaleźć firmę, która zamontuje panele w dobrej cenie i na odpowiednich warunkach (np. gwarancja). A czas nagli, bo kwota dofinansowania jest ograniczona, czyli kto pierwszy ten lepszy.

 

Kolego @wewer: O tej elektrowni wiatrowej napisałem tak dla przykładu, bo nie jestem zainteresowany takim rozwiązaniem. Jednak jakbym znalazł firmę, która wykonałaby głowicę z łopatami w rozsądnych pieniądzach, to czemu nie. Bo na razie ceny gotowych powalają. Np. turbina 10kW to kosz około 50 tys, plus falownik. Alternatywą są elektrownie o pionowym wirniku, w danych technicznych znalazłem, że pracują do 50m/s, ale cena z pewnością będzie kosmiczna. A przychód ze sprzedaży energii to około 10-13 tys zł rocznie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wewer    0

O takie coś o co Ci chodzi jest na tej stronie co podał kolega wyżej i nawet cena tak bardzo nie odstrasza. Nie duża konstrukcja i obrotowa bez kombinacji.

http://sklep.rotero.com.pl/fotowoltaika/systemy-montazowe/trackery/

Nieopodal mnie ma powstać farma paneli fotovotaicznych jakaś firma z Zamościa. Cała powierzchnia ma mieć coś koło 2ha.

 

 A co do wiatraków, to tak czytam bo u mnie w gminie też chcieli założyć i były wielkie sprzeciwy. Sprawa sie już ciągnie z 2 lata. Doczytałem że taki wiatrak powinien znajdować sie min 2km od zabudowań. Podawał instytut ochrony środowiska czy jakos tam tak sie nazywała ta instytucja. Mowa tutaj o dużym wiatraku 2MW i wysokośći do 190m. To chyba łącznie z łopatami. Wiem o tych pionowych. Ze szkoły pamiętam, że stosowane były gdzieś na jakims morzu. Ale gdzie nie pamietam. Sam się przymierzałem kiedyś do wiatraka dla zabawy, ale jako prądnica pradu stałego. Tak jak alternator. Tańsza alternatywa. Sam widzisz cena wiatraka np.25tys, a falownik do tego 23-24tys. Zobacz sobie co się dzieje z takim wiatrakiem jak za mocno wieje i ulega awari, czyli albo zawodzi sterowanie albo hamulec.

https://www.youtube.com/watch?v=-YJuFvjtM0s

Edytowano przez wewer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale kolego, tu nie jest mowa o wiatrakach 2MW, tylko 10-20kW. A do tego nie potrzeba wielkich zezwoleń od sąsiadów itp. A falownik musi być jeżeli wiatrak ma być połączony z siecią energetyczną, więc tego się nie przeskoczy. Bo w przeciwnym wypadku taką energię można użyć tylko do ogrzewania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hook01    2

Wewer nie wiesz co mówisz. Jeśli mówimy o czymś co ma być na dachu 25 lat to sam sobie w domu tego nie zrobisz. Tzn da sie to pewnie zrobić kwestia ile to będzie działało. Co do sprzedaży odkupu. To na dzień dzisiejszy rolnikom którzy mają zużycie własne powyżej 10MWh opłaca się instalacja i wejście w net metering, gdzie będą rozliczani z energii w okresach półrocznych czyli jeśli wyprodukujesz 5MWh od stycznia do lipca i tyle samo zużyjesz to zapłacisz tylko za przesył energii który pobierzesz z sieci. Przy taryfach dla przemysłu oszczędność ok 45gr/kWh. Oczywiście nadwyżka produkcji nad zużycie jest sprzdawana po 100% ceny hurtowej a nie po 80%. jak piszesz.


AGRO-SERWIS. Skąd ty wziąłeś te dane że wyprodukuje x2 prądu? Max to jest 35% większa produkcja. Co do taryf gwarantowanych to wchodzą od lipca więc masz czas na wyspawanie :) Dodatkowo na dachu domu masz 8% VAT a na gruncie juz 23% VAT więc przelicz teraz jeszcze raz czy ci się opłaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wewer    0

Kolego, dlaczego tak podchodzisz pesymistycznie do wszystkiego? Poczytaj sobie jakie są już dzisiaj ogniwa, to po pierwsze. Po drugie zwracaj większą uwagę na jednostki. Bo zużycie 10 Mega-Watów na godzinę przez gospodarstwo, to o takim nie słyszałem. No jakaś fabryka, huta to bym się zgodził. Po 3 szacowanie kolegi że wyprodukuje 2 razy więcej prądu jest praktycznie możliwe. Słońce w ciągu swojego biegu po horyzoncie, świeci tylko przez 2-3h z maksymalną siłą na panel ustawiony w jednej pozycji. A jak panel będzie podążał za słońcem, to maksymalne światło mamy przez 7-8h dziennie. W zależności od długości dnia. Więc szacunek, jest bliski prawdopodobieństwu. Oglądnij sobie tutaj, rzeczy ogólnie dostępne w większości domów.

Nie jedna rzecz, którą używasz "LATAMI" w domu, wychodzi z ręcznej produkcji. A do tego jest trwalsza i lepsza od tej fabrycznej. Maszyna nie wyczuje i nie zobaczy, tego co nasze ręce i oczy. Więc nie neguj zapału, pomysłowości i umiejętności niejednego forumowicza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hook01    2

Zużycie odnosi się do rocznego a nie do godzinnego. Co do danych to są to dane statystyczne zbierane przez lata a nie na twoje wydaje mi się bo... Pewnie nawet nie widziałeś jak wygląda rozkład nasłonecznienia w stosunku do kąta padania i odchyleń ale mniejsza z tym. Jakby trackery były takie cacy i dawały 100% więcej prądu to uwierz mi ale by były na każdej farmie fotowoltaicznej a nie ma ich prawie nigdzie a tam gdzie są się non-stop psują, dlatego też się ich nie stosuje. Zrobić w domu to sobie możesz sam np konstrukcje pod panele jak najbardziej. Kolega chce oczywiście da rade i wierzę w to. Panel też może i sobie jakiś zrobi tylko jest kwestia kosztów, niezawodności i trwałości. Jakby to było takie proste i tanie to w każdym garażu by sobie ludzie sami produkowali. Samochód też możesz sobie sam wyprodukować a jednak 99,99% ludzi kupuje wyprodukowany przez firmy motoryzacyjne, dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Trackerów się nie stosuje, bo zgodnie z linkiem podanym  przez kolegę @wewer ich cena praktycznie podwaja cenę elektrowni. A co do niezawodności to masz rację, każde urządzenie, w którym są ruchome części jest podatne na awarię. Przy elektrowniach których powierzchnie liczone są w hektarach, serwisowanie tych urządzeń kosztowało by setki tys. zł. Ale przy mocy 10kW i 10 urządzeniach myślę, że nie będzie tak źle. Tym bardziej, że sam będę to serwisował. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wewer    0

Czy się psują? Jak każda ruchoma część się zużywa. Dlaczego się tego nie stosuje na farmach foto-voltaicznych? Pomyśl. Załóżmy, że na powierzchni 1ha masz xxx paneli w jednej powierzchni. Rozłóż teraz tak te panele, aby można było zmieniać ich kąt nasłoneczniania, a jednocześnie nie zasłaniały jeden drugiego. Nie wiem czy by Ci starczyło powierzchni 5ha. Dlatego się tego nie stosuje na farmach wielkopowierzchniowych. Panele tak samo ulegają awariom jak i mechanizmy. A co do samoróbek. W większości przypadków nie przeskoczymy atestów, legalizacji, rejestracji itp. Dlaczego nie można już rejestrować samów, bo koncerny samochodowe nie miały z tego zysku. Dlaczego 30 letni motocykl czy samochód bez dokumentów nie można zarejestrować na białe tablice? Lepiej niech rejestrują na żółte większa kasa do budżetu. Czy zakład energetyczny kupi od ciebie prąd, z powstałego w garażu panela? Nie bo nie masz atestu itp. Dlatego przez politykę jesteśmy zmuszani do wielu rzeczy. To nie jest nasz wybór, tylko innego nie mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kadore    8

Moja Gmina prowadzi zapisy na instalacje fotowoltaiczne , dofinansowanie ma wynieść 85 % kosztów netto ,planowany koszt takie instalacji ma wahać się od 1,500-2,500 tyś  za 1 KW , przez 5lat instalacja będzie własnością gminy i nie będzie można sprzedawać nadwyżek do zakładu energetycznego. tylko można go zużyć na potrzeby własne .

Czy wasze gminy prowadzą takie zapisy ?. a może już ktoś ma taką instalacje "z gminy", .jednym słowem czy warto się na to pisać waszym zdaniem ??? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wewer    0

Nie rozumiem do końca interesu w tej inwestycji. Załóżmy, że gmina zamontuje u Ciebie panele, które będą miały produkować 5kW. Jak wyprodukują więcej w danym dniu to nadwyżka jest do wykorzystania dla Ciebie. Przez te 5 lat gmina będzie handlować prąd do zakładu energetycznego. A po 5 latach jak panele stracą gwarancję, gmina się na nich wzbogaci, to problem przechodzi na Ciebie? Tak to rozumiem z tego co przedstawiłeś. Możesz to jaśniej przedstawić? Widziałem ostatnio jakąś reklamę firmy produkującej panele, że sprzedają tanio, bo dofinansowanie chyba 70%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    125

Ja bym spytał inaczej, jak nie można sprzedać nadwyżki to co z nią zrobić? To nie ogórki w słoiki się nie włoży. Druga sprawa to prąd jest produkowany w dzień a często jest potrzebny wieczorem i jak to jest rozwiązane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×