Skocz do zawartości
warchest

jaki oszczedny samochod

Polecane posty

pawel885    376

A czemu nie? 50zł/100km to nie 100zł/100km, do wymiany oleju instalacja się zwróci a do następnej cena samochodu ;) Bardziej bym się martwił czy go stać na nowe amory albo opony 17

Edytowano przez pawel885

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ja jezdze seatem ibiza 2002r 1.4 TDI mocy mu nie brakuje a przy oszczednej jezdzie spali bardzo malo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MgrLukash    114

ja Ci moge polecic Seata Ibize II lub III ,Fiat Punto ,  peugota 206 . Bardziej bym Ci polecił  Ibize bardzo oszczedne auta , nie musiał byś LPG miec bo spala 6.5l, i są latwe w budowie byś sobie mogł wszystko sam naprawiac .A taki lanos to potrafi łyknać . 

206 do 5 tyś za ciekawe nie będzie ale poszukać można byleby nie 1.1, Punto lubi korozja nadgryzać ale jak zadbane ok.

Osobiście poszukałbym Renault Megane I FL - okoliczny weterynarz ma taką (1.4 16V) od nowości 300 000km zrobił, naprawił blacharkę i dalej żona jego nim jeździ.

Z tego co wiem 1.6 16v są oszczędniejsze w spalaniu.

http://olx.pl/oferta/renault-megane-1-4-16v-salon-polska-klimatyzacja-CID5-ID80E3w.html#323b249220

http://olx.pl/oferta/renault-megane-lift-1-4-16v-177000km-salon-polska-drugi-wlasciciel-CID5-ID86MOT.html#57cb443cd1

Poza nim można znaleźć Citroena Xsarę i Peugeota 306 w dobrym stanie:

http://olx.pl/oferta/citroen-xsara-2000-zadbana-salon-polska-prestige-1-6-CID5-ID8aCEB.html#9d825c20ec

http://olx.pl/oferta/citroen-xsara-ii-1-4-salon-polska-pierwszy-wlasciciel-bardzo-ladna-CID5-ID5z4Tp.html#9accebd2fe

http://olx.pl/oferta/peugeot-1-6-kombi-saint-tropez-2000-pierwszy-wlasciciel-salon-polska-CID5-ID8j5NT.html#eaf88c123a

 

W sumie Lanos w niskim budżecie też złym rozwiązaniem nie jest - zaletą jest duża podaż aut z salonu PL od pierwszego właściciela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

warchest    44

panowie a co powiecie o daewoo lanos 1,5 86 km 1998 r stan bdb garazowany orginalna instalacja gazowa fabryczna 4 tys ale przebieg 115 tys i faktyczny przebieg c opowiecie na to spalanie ciekawe hyab w 10 l sie zmiesci gazu co wiecej o taki powiecie brac za taka cene ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

rower sobie kup to bedzie oszczednie.lanos 17 lat i w gazie to raczej na hute sie nadaje a nie do jazdy.stare auto zeby jezdzilo to nie z zadnymi gazami tylko zwykla benzyna albo zwykly diesel, za psie pieniadze auto z gazem od" oszczdnego" poprzedniego wlasciciela to tylko na zlom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Głupoty piszesz, to właśnie dzięki instalacji gazowej  70% starych benzyniaków nadal jeździ bo nie opłaca się naprawiać układów wtryskowych itp.


Głupoty piszesz, to właśnie dzięki instalacji gazowej  70% starych benzyniaków nadal jeździ bo nie opłaca się naprawiać układów wtryskowych itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcincc360    55

Nasza Skoda octavia II combi z 2011r silnik 2.0 common rail spala w trasie od 5-6 litrów ropy przy niezłej jeździe :) Wiec autko oszczędne :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlamaj1    34

Głupoty piszesz, to właśnie dzięki instalacji gazowej  70% starych benzyniaków nadal jeździ bo nie opłaca się naprawiać układów wtryskowych itp.

Głupoty piszesz, to właśnie dzięki instalacji gazowej  70% starych benzyniaków nadal jeździ bo nie opłaca się naprawiać układów wtryskowych itp.

 

To fakt, tylko te układy wtryskowe "padły" w większości przypadków od tego, że nie były używane (zapieczone wtryskiwacze) lub padnięta pompa paliwowa bo pracowała "na sucho" - czyli przyczyną ich usterek jest właśnie instalacja gazowa lub bardziej to że nie była prawidłowo eksploatowana, np. rozruch tylko na gazie. Też raczej bym nie kupił kilkunastoletniego auta z (kilkunastoletnią) instalacją LPG bo wymaga ona jednak prawidłowej obsługi, przeglądów i regulacji a to są niestety koszty i nie każdy chce je ponosić...

 

Jeśli chodzi o wybór taniego samochodu to wybrałbym jakieś zadbane auto klasy B (miejskie) z benzynowym silnikiem do max 1,4l pojemności silnika (większych prawie nie ma). Jeśli diesel to poleciłbym vw 1,9 z bezpośrednim wtryskiem (sdi, tdi)  Przez niektórych wyśmiewane ale chyba tylko z zazdrości. Sam taki mam w passacie b4 kombi i innego bym nie chciał (90 KM). Pomimo swojego przebiegu ponad 410 tys. km (to jest ten na liczniku a czy jest prawdziwy?) auto spala zwykle 5l/100km (latem nawet mniej) przy jeździe "wkoło komina", rozpędzi się jeszcze do 180 km/h, nie dolewam oleju, nie ma problemu z rozruchem w duże mrozy chociaż alumulator już jest taki, że jak dwa tygodnie nie jeżdżę to nawet wiosną nie miał siły kręcić rozrusznikiem. Jeśli chodzi o przyspieszenia to może konkurować z innymi autami z silnikami nawet 1,8l benzynowymi (oczywiście ze swoimi "rówieśnikami"), może nie na starcie ale przy wyższych prędkościach na pewno. Niestety ale pewnie będziemy się musieli (z żalem) rozstać bo ja jestem z tych "oszczędnych" i drobnych usterek nie naprawiam na bieżąco i z czasem się one kumulują do tego jeszcze dochodzi korozja nadwozia i remont staje się niopłacalny ale kto wie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nasza Skoda octavia II combi z 2011r silnik 2.0 common rail spala w trasie od 5-6 litrów ropy przy niezłej jeździe :) Wiec autko oszczędne :)

 

po regeneracji wtryskiwaczy cała ta oszczędność przestanie istnieć hehe  takie juz sa te nowe kopciuchy - jak nowy to dobry a potem to szkoda gadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcincc360    55

Narazie jest dobrze bo mamy na dwa lata jeszcze gwarancję :) Jak wiadomo teraz wszystko co nowsze to zrobione z gonwa :) 

Common rail jest o tyle lepszy i mniej napewno awaryjny od pompowtryskiwaczy  :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    464

szukaj coś z grupy VAG na silniku 1.9 90KM, niezniszczalne silniki i spalanie wychodzi od 4.5l

 

w tej cenie znajdziesz ładną 80 b4, ocynk i zapominasz o blacharzu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlamaj1    34

Pod warunkiem że blacharz ją wcześniej nie "dotknął" a to raczej mało prawdopodobne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

a jakbym lanosa albo jakis inny nie duzy samochod na gaz to wiem ze najlepiej zeby byl gaz sekwencja ale jak znalazlem np gaz ale nie sekwencja to co to za rozniaca jest i czy laos moglby byc w gazie bez sekwencji to by chodzil bez klopotow itd ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dlaczego wszyscy się upieracie na 20 letnie trupy. Ja ostatnio kupiłem lekko uszkodzonego I10 2012 r, 30 tys kilometrów przebiegu za 1100 euro. Pali niecałe 4 litry w trasie, 5,5l w mieście. Lepszego auta nie trzeba. Tylko lać paliwo i jeździć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Kolego a ile kosztują głupie klocki do Twojego superwozu? Ile rozrząd? Koszt eksploatacji to nie tylko paliwo. I wytłumacz mi czemu Audi 80 z 94 r kosztuje tyle co Nissan primera z 2002? Pewnie z tego samego powodu co stary magomig ozas kosztuje tyle co nowy chiński.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Kolego a ile kosztują głupie klocki do Twojego superwozu? Ile rozrząd? Koszt eksploatacji to nie tylko paliwo. I wytłumacz mi czemu Audi 80 z 94 r kosztuje tyle co Nissan primera z 2002? Pewnie z tego samego powodu co stary magomig ozas kosztuje tyle co nowy chiński.... 

Jakie klocki? Jaki rozrząd? W samochodzie z przebiegiem 30 000 km nie potrzeba nic robić przez kolejne 100 000 km. Tylko zmieniać olej i lać paliwo. A jak ktoś więcej jeździ to założyć gaz, robić 100 km za 12 zł i mieć gdzieś wszystkich posiadaczy dymiących i nie dających się uruchomić przy -10 trupów z bardzo zachwalanym silnikiem 1,9 D... A co do cen części, to akurat do tego auta są tańsze niż do Fiata. I darujcie sobie teksty, że 20 letnie audi jest lepsze od dwuletniego Hyundaia, co tydzień przewalam trochę tych skorup i wiem jak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Temat jest o ekonomi, czyli kosztach, udało Ci się kupić uszkodzony za niewielkie pieniądze ok, ale teraz co ma powiedzieć poprzedni właściciel? Ile go kosztowało przejechanie tych 30000 km? Jeździsz tanio a teoretycznie on za to zapłacił. Masz gwarancję za którą on zapłacił. Miałem 20-letnie audi w czasach kawalerskich, podłoga i progi pogięte od jazdy po wertepach a mimo tego zero rdzy, silnik 16v cykał jak żaden, zrobiłem ponad 50tys km na lpg i dołożyłem może 200zł w przednie zawieszenie i 100zł na klocki.... To jest ekonomia. Dziś mam 10 lat nowszego vw benzyna i co rusz a to przepustnica a to pompa wspomagania a to skrzynia biegów a to moduł a to łożyska kół itp itd, co rusz dokładka.... Znam jego przeszłość bo kupiony od pierwszego właściciela z okolic. Także to że auto pali 5 litrów to nie znaczy że koszt przejechania 100km nie wyniesie 60zł 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlamaj1    34

Elektrotechnik, raczej nie każdy ma możliwość kupna w/w i10 w tej cenie, a jeśli już to finalnie i tak wyjdzie znacznie drożej (samochód kupiłeś chyba za granicą skoro podajesz cenę w euro), a w temacie chodzi chyba o samochód za około 5 tys. zł. Spalanie które podałeś w trasie może i jest możliwe do osiągnięcia ale raczej przy niskich predkościach (zakładam że silnik jest benzynowy). Czy dwudziestoletnie audi jest lepsze od dwuletniego hundaia? Podejrzewam że w dalszą trasę i w cztery osoby też byś wybrał dwudziestoletnie audi. Mój dwudziestoletni TDI daje się uruchomić przy każdej u nas spotykanej temperaturze (nie tylko tej zimy), nie dymi, na pełnym zbiorniku robię 1400 km - czasami więcej, ostatnio przewiózł 600 kg cukru i dwie osoby :) Poza tym życie jest zbyt krótkie żeby spędzać je tankując LPG ;) Także raczej wszystko zależy od przeznaczenia samochodu, a na wieś wskazany jest samochód raczej trochę większy niż wspomniany hundai. Wiadomo że każdy chwali swoje, ale dla mnie akurat silnik 1.9 jest idealny i nie chcę innego. Fakt jest faktem że dwudziestoletni samochód nie powinien już być eksploatowany ale nasze realia są jakie są. Współczesne diesle już nie są tak trwałe i ekonomiczne w eksploatacji i coraz trudniej znaleźć "benzynę", którą da się w sensownej cenie "zagazować", taże niedługo będzie trudno kupić w miarę "nowy" używany samochód tani w eksploatacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

To że kosztowało 1100 euro to końcowy koszt około 10 tyś, przywiezienie, dokumenty i remont.A znam ludzi że kupuja po 2-3 tyś i przez 3 lata nic nie robią. Sam kupiłem w rozliczeniu Kango za niecałe 2 tyś i pół roku tylko paliwo i tłukę je po polach a  i do miasta pojedę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Temat jest o ekonomi, czyli kosztach, udało Ci się kupić uszkodzony za niewielkie pieniądze ok, ale teraz co ma powiedzieć poprzedni właściciel? Ile go kosztowało przejechanie tych 30000 km? Jeździsz tanio a teoretycznie on za to zapłacił. Masz gwarancję za którą on zapłacił.

Średnio mnie interesuje, że niedouczony szkop nie umie sobie naprawić samochodu i musi oddać go za 10% wartości.

 

Dziś mam 10 lat nowszego vw benzyna i co rusz a to przepustnica a to pompa wspomagania a to skrzynia biegów a to moduł a to łożyska kół itp itd, co rusz dokładka.... Znam jego przeszłość bo kupiony od pierwszego właściciela z okolic. Także to że auto pali 5 litrów to nie znaczy że koszt przejechania 100km nie wyniesie 60zł

Uparłeś się na szmelcwagena więc tak masz. A są lepsze i tańsze auta. Jak to mówią: król i książę polskiej wsi, golf i passat w tdi. I te samochody będą nadal kupowane jako tanie i niezawodne. A prawda jest taka, że to największe padło.

Elektrotechnik, raczej nie każdy ma możliwość kupna w/w i10 w tej cenie, a jeśli już to finalnie i tak wyjdzie znacznie drożej (samochód kupiłeś chyba za granicą skoro podajesz cenę w euro), a w temacie chodzi chyba o samochód za około 5 tys. zł.

Wiem o tym, napisałem to dlatego, że kupując samochód za 5 tys. może się okazać, że faktycznie będzie on kosztował 10 tys. bo nie wiadomo na co trafimy.

 

Czy dwudziestoletnie audi jest lepsze od dwuletniego hundaia? Podejrzewam że w dalszą trasę i w cztery osoby też byś wybrał dwudziestoletnie audi.

Nie, bo w przypadku dwudziestoletniego samochodu wszystko może się wydarzyć, dlatego w trasę wezmę prawie nowe auto. Moim I10 jeździłem w długie trasy, miejsca jest sporo, siedzi się wysoko, co akurat lubię, a na koniec mam coś na poprawę humoru jak oglądam rachunek za paliwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Nie uparłem się na vw ale francuz czy eurojaponiec z tego roku gorzej by się psuł. No i części 2-3 x droższe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MgrLukash    114

Podejrzewam że w dalszą trasę i w cztery osoby też byś wybrał dwudziestoletnie audi.

Tak! - wybrać 20 letnie Audi bo to Audi a nie kilkuletni koreański szmelc z plastiku i dusić się w nieklimatyzowanej kabinie w tejże długiej trasie wbijając sobie w głowę że to był lepszy wybór bo to lepsza marka.

Miejsca raczej bedzie podobna ilość 80 to segment D a i30 C ale auta ostatnio 'urosły' wiec nowsze oferują więcej miejsca w tym samym segmencie niż starsze.

O bezpieczeństwie podróżujących nawet nie będe wspominał bo wiadomo że nowsze auto stoi na wyższym poziomie pod tym względem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

Pawle, To moja cytryna C5 kosztowała mnie ponad 10000 ze 2 lata temu, ma już 250 tys, i nic się nie psuje, 2001 rocznik, a ma trochę ustrojstwa łącznie z FAP-em, nawet klocki są jeszcze "gestapowskie", tyle co fapa wypłukałem,  niedawno zmieniłem mu olej i filtry drugi raz, kiedyś jeszcze łączniki stabilizatora, i to ogólnie tyle,

 

trzeba było kupić jakiegoś HDI prostego 90 lub 110km, ewentulalnie citroena/peugeota 1.9 D lub TD (XUD) i jak tylko ON się nie wytrąci to zawsze zapali, miałem takiego w Xantii, świetna sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlamaj1    34

Tak! - wybrać 20 letnie Audi bo to Audi a nie kilkuletni koreański szmelc z plastiku i dusić się w nieklimatyzowanej kabinie w tejże długiej trasie wbijając sobie w głowę że to był lepszy wybór bo to lepsza marka.

Miejsca raczej bedzie podobna ilość 80 to segment D a i30 C ale auta ostatnio 'urosły' wiec nowsze oferują więcej miejsca w tym samym segmencie niż starsze.

O bezpieczeństwie podróżujących nawet nie będe wspominał bo wiadomo że nowsze auto stoi na wyższym poziomie pod tym względem.

 

Nie wiem dlaczego piszesz o i30 skoro ja pisałem o i10. Jeśli chodzi o i30 to trzech normalnej budowy facetów na tylnej kanapie to porażka - "środkowy" najlepiej jak się trochę pochyli, bo jak usiądzie normalnie to barki się nie mieszczą - także taki obszerny też nie jest - napewno ilością miejsca nie wykracza poza swój segment...

 

O bezpieczeństwie podróżujących w i10 też nie będę wspominał...

Edytowano przez wlamaj1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×