Skocz do zawartości
Krowiara

Co sądzicie o osobach, które rozpieszczają krowy?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
biedroneczka    16

Ja też kocham życie na wsi i zwierzęta, co przejawia się w tym , że po prostu zapewniam im dobrostan !!????

Nie wydziwiam.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ekwador    11

To powiedz mi czy dbanie o zwierzęta ponad pisany "dobrostan" zwierząt to już przesada? Owszem całowanie jest czymś mało spotykanym u hodowców bydła ale dość często widziane u hodowców psów czy kotów a one taka samo się lizą tu i ówdzie :P  :lol:  

 

Bydełko to nie tylko  surowy biznes, to także egzamin dla hodowców i mam na myśli sumienność, odpowiedzialność oraz codzienne ograniczenia z racji trzymania takich krów bo wiadomo o urlopy cieżko bez zastępstwa. z tym biznesem to też różnie bywa. Nigdy nie wyliczałem czy leczenie będZie mi się opłacać, szczególnie bardzo młodych cieląt, czasem wyzdrowieje po podaniu leku za kilka złotych, czasem tylko mała korekta w żywieniu wystarczy, są też przypadki gdzie leczenie trwa dłużej niż się spodziewałem - kilka miesięcy i kończy się upadkiem mimo kosztownego leczenia :(

 

Kasiu, dbanie o zwierzęta nawet przesadne krzywdy nie wyrządza w przeciwieństwie do zaniedbań graniczących ze znęcaniem się  ;[  ale z całowaniem to już naprawdę coś nie tak

 

Edytowano przez ekwador

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

Jak będę chciała to będę im tyłki całować :)

A Wam nic do tego !

Chce to całuję, nie chce to nie całuję. Wolny kraj.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No nie mów      :P  to się nazywa prawdziwa miłość.      :lol:      Bardziej mnie nie przekonuj, bo gotów jestem w to uwierzyć.      :P

 

Edytowano przez KORSARZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieceofmind    12

Kasia nie wolny, bo urzędnik może Ci zakazać takich karesów ze względu na to, że zwierzę może sobie nie życzyć takiego molestowania. Tak więc radzę uważać z tymi czułościami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niektórym to widać że hydepark się znudził. Ja nie wiem o co wam chodzi. Ludzie całują psy, koty to co taka krowa jest gorsza?

Kasia wyraźnie napisała że poklepie po tyłku co w tym tak zbereźnego? Niektórzy wymyślają Bóg wie co.... ;[

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krowiara    2

Pieceofmind, krowa przeżywa drugą młodość, ale gorzej już z płodnością..

Korsarz1, tysiące koni ma stronki na fejsie, no więc nie sądzę, aby krowa była gorsza i nie mogła mieć, ba, nawet ma fanów! Aż mnie korci, aby podać linka - https://www.facebook.com/gita.krowa

Kasia22, ja tam może nie całuję krówek, no ale trochę czułości im się należy, bo w końcu nas żywią!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janczar810    245
 

 

 

 

 

 

Kasia22, ja tam może nie całuję krówek, no ale trochę czułości im się należy, bo w końcu nas żywią!

 

 

według mnie we wszystkim trzeba mieć troszke umiaru czy to w jedzieniu, piciu a nawet w miłość czy to do ludzi bądź zwierząt. A co do rozpieszczania Krów/Byków/Cielaczków to staram sie aby miały sucho, ciepło, wode i jedzenie cały czas dostępne i tak człowiek sie przywiązuje do takiego zwierzeta poznaje je wie co lubi czego nie jaki ma charakter czy kopie czy ją podrapać koło ogona aby nie kopała itd. I przy odstawie czy to krowy czy byka jak juz samochód odjeżdża z podwórka robi sie troszkę szkoda ale to z pare dni i spokój.

I trzeba sie pocieszać wyłacznie tym ze najlepsze lata juz przeżyła u MNIE a nie trzymać ją do końca i patrzeć jak zwierze cierpi, bo nie o to w tym wszystkich chodzi.

Edytowano przez janczar810

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianlat    6

Korsarz1 czytam trochę forum i zauważyłem że ty zawsze tylko przy takich tematach się udzielasz , zawsze wszystkich prowokujesz :) pewnie siedzisz przed komputerem napalony jak byk na krowę :D  

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krowiara    2

pewnie siedzisz przed komputerem napalony jak byk na krowę :D  

albo napalony jak byk na ten motocykl :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

myślę że jak się ma kilka sztuk takich krówek to nie ma problemu by poświęcić im nieco więcej czasu. Gorzej jak ma się ich kilkadziesiąt plus młodzież i cielęta. To żeby każde pogłaskać to tyle czasu co dojenie by zajęło... juz nie mówię o rozczyszczaniu jak konie :)  

Tu raczej liczy się umiar i zdrowy rozsądek. Trzeba pamiętać że takie zwierzę waży ponad 0,5 tony! I że to JEST ZWIERZĘ, które ma ustaloną hierarchię w stadzie, a my jesteśmy częścią tego stada i zawsze musimy być na szczycie tej hierarchii.

Miałam jałówkę, juz jest krową od dwóch lat, bardzo łagodna, zresztą jak wszystkie :) Będąc w zagrodzie chciała się ze mna pobawić w swój krowi sposób i wzięła mnie na łeb, bo całe szczęście rógów nie miała, ale wagę miała i przycisnęła mnie do ściany. A ja nawet nigdzie żadnej pały, ani kija. nic. A ona coraz mocniej. I gdybym palców w oczy nie wsadziła to pewnie z tej miłości i pieszczot żebra by mi połamała...  :D  Skończyły się pieszczoty jak wyszłam z zagrody i kijem po grzbiecie wygłaskałam. 

Od tamtej pory podchodzi do mnie bym pogłaskała, ale wie, że bawić sie w krowi sposób nie wolno. To są pół tonowe zwierzaki, i w ich hodowli trzeba więcej rozumu niż uczuć, i bardzo dużo siły fizycznej,  bo może się źle to skończyć. Niektórzy muszą się o tym na własnej skórze przekonać. 

Jak ktoś chce miętosić pluszowego zwierzaka, to niech zakupi świnki morskie  :D Mogę oddać bo mam ich aż 6 hehehhehhe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Salers15    150

może rolnictwo to biznes jak każdy ale do hodowli trzeba mieć choć trochę zamiłowania i pasji... jeśli bydło traktujesz tylko jak maszynkę do zarabiania, którą w każdej chwili można wymienić to wielkich efektów nie osiągniesz a praca z nimi to koszmar, bo nerwowe, bojaźliwe lub agresywne... od dziecka pracowałem przy krowach, najpierw były mleczne a teraz mam własne mięsne stadko, zawsze bardzo lubiłem "mućki" i dla mnie to nie tylko biznes ale i poniekąd sposób na życie... każda ma swoje imię, każdą znam z charakteru i wiem czego mogę się po nich spodziewać a mój rozpłodowiec pozwolił dosiadać się jak koń... :)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×