Skocz do zawartości
Junior01

Wypadek, odszkodowanie, krus i OC

Polecane posty

binek    264

no nie przesadzaj  , przepisy tu s ą precyzyjne 

 

Ubezpieczenie OC rolników obejmuje także szkody na osobie, które doznały również osoby bliskie rolnika, osoby pozostające z nim we wspólnym gospodarstwie domowym, osoby pracujące w gospodarstwie rolnym (tak na stałe jak i nawet okazjonalnie np. w ramach pomocy sąsiedzkiej czy też rodzinnej), a także nawet sam ubezpieczony rolnik, jeśli osoba pracująca w gospodarstwie rolnym lub pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie wyrządzi mu szkodę na osobie.

 

Nie wiem skąd ten zapis, ale to tak nie działa przynajmniej w moim przypadku. Odszkodowania OC przysługują osobą trzecim, czyli ani rolnik, ani jego rodzina zameldowana pod tym samym adresem odszkodowania z OC nie dostanie. Przerabiałem ten temat z 3 lata temu, matka idąc rano po chleb na oblodzonym chodniku w podwórzu poślizgnęła się i doznała złamania nadgarstka. Ubezpieczyciel HDI odmówił jakiegokolwiek odszkodowania tłumacząc to tym że matka mimo że nie jest właścicielem gospodarstwa to zamieszkuje pod tym samym adresem co ja i jest ''osobą drugą'' Gdyby miała inny adres zameldowania to byłaby ''osobą trzecią'' i wtedy już należałoby się odszkodowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

mylisz tu pewne sprawy ,   to nie była szkoda wyrządzona przez Ciebie  na osobie Ci bliskiej ( bo o takich tu mowa  w OC) ... gdy byście to inaczej zgłosili to by przeszło np. spuściłeś psa na przechadzkę i ten skoczył i przewrócił matkę

 

http://rzu.gov.pl/pytania-i-odpowiedzi/oc-rolnikow-zasady-ogolne/Za_jakie_szkody_zaklad_ubezpieczen_nie_wyplaci_odszkodowania___21094

istnieje kilka przypadków, w których zakład ubezpieczeń nie będzie zobowiązany do wypłaty odszkodowania. Zakład ubezpieczeń nie odpowiada za następujące szkody:

a)      w mieniu, wyrządzone rolnikowi przez osoby pracujące w jego gospodarstwie rolnym lub pozostające z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym albo osobom pozostającym z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub pracującym w jego gospodarstwie rolnym.  Należy zauważyć, iż wyłączenie to dotyczy wyłącznie szkód na mieniu, zatem za szkody związane z uszkodzeniem ciała zakład ubezpieczeń jest zobowiązany wypłacić odszkodowanie.

B)     

spowodowane przeniesieniem chorób zakaźnych niepochodzących od zwierząt;

c)      w mieniu, spowodowane wadą towarów dostarczonych przez osobę objętą ubezpieczeniem albo wykonywaniem usług; jeżeli wskutek tych wad nastąpiła szkoda na osobie, zakład ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności tylko wtedy, gdy osoba objęta ubezpieczeniem wiedziała o tych wadach;

d)     powstałe wskutek uszkodzenia, zniszczenia, utraty lub zaginięcia rzeczy wypożyczonych lub przyjętych przez osobę objętą ubezpieczeniem OC rolników do użytkowania, przechowania lub naprawy;

e)      polegające na utracie gotówki, biżuterii, dzieł sztuki, papierów wartościowych, wszelkiego rodzaju dokumentów oraz zbiorów filatelistycznych, numizmatycznych i innych;

f)       polegające na zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska;

g)      wynikłe z kar pieniężnych, grzywien sądowych i administracyjnych, a także kar lub grzywien związanych z należnościami wobec budżetu państwa.

 

kiedyś mój ojciec obciął sobie kciuka piłując drzewo na opał - w zasadzie zrobił sobie krzywdę sam  ;) .. ale tu wiadomo inna bajka bo inne ubezpieczenie  ale ; 

odszkodowania by nie dostał oświadczając  prawdę bo KRUS nie zalicza tego do pracy rolniczej

ale zgłoszenie   że było to  piłowanie sztachet na płot przeszło 

 

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

W moim przypadku nawet nie doszło do zgłoszenia. Rozmowa z agentem była krótka i węzłowata, pierwsze pytanie z jego strony to: pod jakim adresem mieszka matka? po otrzymaniu odpowiedzi że pod takim samym jak ja, usłyszałem że matka nie kwalifikuje się bo nie jest osobą trzecią. Szczegóły w jakich okolicznościach doszło do wypadku nawet nie były poruszane.

 

Z kolei mój ojciec jadąc rekreacyjnie polną dróżką rowerem przewrócił się na kamieniu i złamał ręke. Też nic by nie było z odszkodowania KRUS. Jednak wioząc mi sznurek do prasy (którego mi niby zabrakło) odszkodowanie już się należało. Takie triki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kozulek2    228

robią nas w konia , tu rzecznik ubezpieczonych jasno wyjaśnia że za szkody na osobie się należy 

 

mi do nie dawna agent ubezpieczeniowy pewnej firmy wciskał że na kombajn i koparkę mam dopłacać , no i jakiś czas płaciłem 50 zł dodatkowo 

w pewnym temacie była dyskusja o tym i okazało się że robi mnie w konia bo ustawa reguluje jasno że jest to w zakresie OC rolników 

kazałem mu doczytać ustawę i zaniechać naciągania mnie na koszty 

teraz oczywiście oferuje mi to samo ale już jako dodatkowe ubezpieczenie dla prowadzących działalność zarobkową po za gospodarstwem 

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ABIK    0

Witam serdecznie. 

 

W sprawie Twojego wypadku - nie jest to tak różowo jak ta Pani  ( na pewno nie była z Kancelarii tylko przedstawiciel firmy odszkodowawczej ) przedstawiła. 

Co prawda wypadek zdarzył sie na terenie  gospodarstwa Twojego dobrego kolegi , ale wypadek spowodowałeś sam , przez swoją nieuwagę, a nie Twój kolega. Tak więc sprawcą wypadku jesteś sam. 

Z tego względu  nie należy Ci się roszczenie odszkodowawcze i Ubezpieczyciel odmówi wypłaty. Ponad to Ubezpieczyciel przeprowadza wywiad środowiskowy by potwierdzić przebieg zdarzenia. Z punktu widzenia prawa nie powinieneś otrzymać roszczenia. 

Zdarzaja sie takie firmy pseudoodszkodowawcze , które wręcz namawiają poszkodowanych by opisali inny przebieg zdarzenia  niz miał w rzeczywistości, a wówczas dochodzi do próby wyłudzenia roszczenia czyli  przestępstwa rodzącego konsekwencję karne i finansowe. 

Bywały już  przypadki takich działań przez jedną z firm odszkodowawczych, gdzie prokuratura postawiła zarzuty zarówno tym rolnikom, którzy rzekomo ulegli wypadkowi w rolnictwie  jak i tym przedstawicielom. Szkoda przez taką nieuczciwość  " zaplamic " sobie życiorysu, gdyż będąc skazanym za przestępstwo pozostaje się zarejestrowanym w rejestrze skazanych przez okres 10 lat ( można ubiegać się o wcześniejsze  zatarcie skazania jednak trzeba być wzorowym ). Okres 10 lat jest to dosyć długo , a w tym czasie  różne rzeczy moga się zdarzyć, może bedzie okazja awansować, czy pracować w zawodach gdzie wymagane jest potwierdzenie o niekaralności i wtedy " pies jest pogrzebany ". 

Po to istnieją  prawdziwe kancelarie prawne odszkodowawcze, by uzyskać tam stosowną  poradę prawną lub bezpłatną weryfikację danego zdarzenia, jeśli okoliczności wskażą, że jest możliwe  dochodzenie roszczeń taka kancelaria  poprowadzi postępowanie. Nie namawiamdo samodzielnego  występowania wobec Ubezpieczyciela, gdyż z góry jest to skazane na niepowodzenie. Ubezpieczyciel w takim przypadku wypłaci powiedzmy  500 czy 1000 zł , zamiast np. 30 tys zł i napisze , że jesli nie zgadzamy się ze stanowiskiem w tej sprawie to w terminie 30 dni możemy wystapić na drogę sądową, a to już wiąże się z kosztami płatnymi z góry na poziomie nie niższym niż  3 tys zł. 

Dobra kancelaria , nie wymieniam tu nazwy by nie być posądzonym o kryptoreklamę mojej kancelarii, po bezpłatnej  weryfikacji  poprowadzi w drodze przedsądowej  i sądowej w ramach honorarium czyli pobiera swoje wynagrodzenie  po uzyskaniu roszczenia na rzecz poszkodowanego a nie z góry jak lokalni adwokaci lub radcy prawni, w przypadku nie uzyskania roszczenia nie pobiera żadnego wynagrodzenia. Tak więc sądzę , że bardzo jasno i precyzyjnie wyjaśniłem mechanizm  postępowania  w celu uzyskania stosownego roszczenia. Proszę pamietać, że nie ma okreśłenia należy się roszczenie odszkodowawcze, można się o nie ubiegać z różnym skutkiem, warto też pamietać, co jeszcze może zaoferować dobra kancelaria , nie tylko uzyskanie finansów, tak się składa , że moja kancelaria może jeszcze zaoferować dla poszkodowanego w stanie ciężkim specjalistyczną klinikę , jedyna tego typu w Polsce i  Europie , za którą poszkodowany nie płaci ( także członkowie rodziny towarzyszący poszkodowanemu ) gdyż koszty pokrywa Ubezpieczyciel, a także  pomoc finansową z Fundacji. I te elementy sa bardzo istotne , gdyż oprócz pieniędzy nie mniej jest wążny powrót do zdrowia , uzyskanie renty wypadkowej szczegolnie jeśli poszkodowany staje się osobą niepełnosprawną. Moja kancelaria  realizuje  nowatorski program w Polsce  pomocy również dla rodzin poszkodowanych w najbardziej ciężkich stanach a więc wegetatywnych, śpiączkach , niedowładach  konczyń itp.  W tym zakresie  udzielamy bezpłatnej weryfikacji dla rodzin poszkodowanych ( ale nie sprawców zdarzeń) rownież z zakresu neurologicznego. Szczególna troską obejmujemy poszkodowane w rolnictwie i nie tylko -  dzieci, -  ktore są przyszłościa nas wszystkich

Tak jak dzisiaj każdemu zainteresowanemu udzielę bezpłatnych porad prawnych w tych newralgicznych tematach, jak również w miarę możliwości zamieszczę odpowiedzi na tym forum w zakresie interpretacji  i wykładni prawa. 

\Z poważaniem 

 

Wladysław Biskup 

Prawnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mumio
      Zdarzył się wypadek (dość głupia sytuacja), rolnik zostal uderzony przez koguta w żylaka. Żylak pękł, rozlał się i leczenie już trwa ogólnie drugi miesiąc. KRUS został powiadomiony na drugi dzień jednak to jest hodowla do własnych celów (dwa koguty i kilka niosek) i nie jest zarejestrowana. KRUS na podstawie tego odmawia przyjęcia wniosku o odszkodwanie. Czy można jakoś jeszcze dochodzić odszkodowania w tej sprawie? Rolnik ubezpieczony jest także w drugim ubezpieczycielu i tam bez problemu wypłacą odpowiednią kwotę na podstawie dokumentów.
×