Skocz do zawartości
Yoda

Nieopłacalny remont silnika?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Remont
seweryn20    575

Ale zgodzisz się z faktem że przy dostępie do wspomagaczy odpalania , informacjach na ten temat na necie zalewanie woda ciągnika i spuszczanie na zimę jest idiotyzmem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buszmen11    0

w zeszłą zimę wstawiłem płomieniówkę od mf- wciskam guzik,liczę do 15 i kręcę rozrusznikiem. przy -20 pali po trzech obrotach. ciągnik stoi na dworze. na wodzie pewnie by nie zapalił.

 

do autora tematu-kup np silnik z agregatu http://olx.pl/oferta/silnik-ursus-360-70km-oraz-zetor-7211-5211-6211-7011-gwarancja-CID757-ID5NIT9.html#bd641acd87

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Brak ciśnienia oleju, bierze olej. Jak dałem do tego zakładu 385 to po roku czyli 500mth takie wżery na wale i panewkach że albo nie robili szlifu albo robili ale nie umyli silnika i opiłki poszły w olej i zrobiły masakrę wału. WIęcej nie daje i będę robił silniki sam.

Z ciekawości, ile zapłaciłeś za kapitalkę w tym zakładzie ?? W Opolskim ludzie wożą silniki do ciągników tutaj: http://www.pmrs.pl/, do C 360 na wymianę kosztuje 6500zł, dają gwarancję i nie słyszałem żeby ktoś narzekał.

 

Ale zgodzisz się z faktem że przy dostępie do wspomagaczy odpalania , informacjach na ten temat na necie zalewanie woda ciągnika i spuszczanie na zimę jest idiotyzmem.

Przynajmniej reliktem przeszłości ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

szaman1    38

Do silnika z tarpana dołóż kolektor wydechowy, redukcje do skrzyni, koło zamachowe. Do tegona 100% wymiana wałka pierwszego stopnia i jak masz starszy typ, to także wałka głównego w skrzyni.

Poza tym dojdzie redukcja z przodu silnika do mocowania przedniej osi.

 

Jak już chcesz kupić, to cały silnik z 3p. Ale przeróbki skrzyni nie przeskoczysz.

 

Do czego potrzebujesz ten ciągnik ? Jak tylko do ładowacza i jako pomocniczy, możesz się pokusić o przeróbkę na perkinsa.

 

Co do palenia w zimie - świeca płomieniowa w kolektor i płyn w chłodnicy to podstawa, jat trzeba palić co dzień. Grzałka też nie majątek. Łącznie za 400zł masz komplet do palenia w zimie i problem z głowy. A tak za pozałowane 45zł (10l płynu w hurtowni) masz wydatek parę tysięcy.

 

Mój MTZ też ciężko pali w zimie, ale zrobiłem mu porządki ze świecami, grzałkę i zalany płynem i w zimie nie muszę tańczyc przy nim z wiaderkiem przy każdym odpaleniu z rana. W dodatku gorąca woda przy -20 stopniach g... daje, a sama woda w takich warunkach łapie w chłodnicy.

Nie wiem jak u was , ale u mnie mrozy po -29 z rana się zdarzają, weź tu odpal ciągnik na wodzie i módl się, zeby chłodnicy nie złapało.

 

Kto przy zdrowych zmysłach odpala ciągnik na 29 stopniowym mrozie, przecież w silniku może coś je..nąć. Jakby nie szło poczekać parę godzin aż temperatura się podniesie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    17

 Wzieli 5 tys. Miałem go na wodzie bo po nowym roku i tak miałbyć remont a spod głowicy woda leciała więc płyn odpadał a niestety nie mam takiego komfortu żeby w środku sezonu robić silnik i go docierać. Od tego mam zimę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikruss    55

Szaman po to jest ciągnik aby nim pracować. Ja tez nie r a z w podobnej temp. Odpalałem i jak jest sprzęt zadbany to największy problem to paliwo ale u mnie nigdy nie zamarzło. Druga sprawa co ma walnąć? Jak w oleju nie ma wody (i na czas wymieniany) i zalany płynem silnik to nie ma praw coś walnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88

Kto przy zdrowych zmysłach odpala ciągnik na 29 stopniowym mrozie, przecież w silniku może coś je..nąć. Jakby nie szło poczekać parę godzin aż temperatura się podniesie

 

 

Litości ........ :wacko: :blink: :unsure:  głubszego stwierdzenia nie słyszałem......zaraz ktoś napisze że nie wolno ciągnikiem pracować w temperaturze +30* :lol:

 

A co ma niby walnąć przy -30* ????? olej 15W/40 i ma palić........a jak w Rosji czy w Skandynawi palą sprzęty przy -35* to też im walą silniki ??? hehehehehe , dobry żart na dobranoc :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

80% ursusów zalanych jest tanim superolem, którego temp płynięcia wynosi nawet -21 st C, więc przy -30 nie trudno się domyśleć co się dzieje w silniku....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

No co się dzieje.... nic.  Jeśli zakręci to smarowanie będzie. Olej nie zgęstnieje do tego stopnia żeby pompa nie dała mu rady. Przynajmniej w Polsce. 

Szaman ty się teraz urodziłeś? Mrozy trwają często dłużej niż kilka godzin nawet jeśli nagle ociepliło by się choć by do -10 to silnik wyrówna temperaturę z otoczeniem za dwa dni. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Jak nic, to że zapali to nie znaczy że nic... Widziałeś superol przy -30? Zużycie części takich jak wałek rozrządu czy czopy wału wzrasta dziesiątki a nawet setki razy w porównaniu do użytkowania w dodatnich temperaturach. To tak jak picie F16, jeden kieliszek jeszcze nikogo nie zabił ale pity tygodniami nie jednego uśmiercił  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Jeśli ten superol w silniku nie leży 10 lat to mi nic nie będzie. Faktem jest że ten olej jest bardziej niż kiepski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    17

Konstrukcja tego silnika sięga lat 50 a wtedy nie było innego oleju a mróz był zawsze. Dlatego też stare silniki miały wszędzie większe luzy i dopuszczalne było branie oleju. W Rosji nawet nie było rozruszników tylko małe spalinowe silniczki bo przy minus 30 nie było innej szansy obrócić wałem. Teraz w nowszych silnikach jest taka precyzja wykonania, że nie ma czegoś takiego jak docieranie się elementów silnika. Perkins w nowych ciągnikach ma dostawać w palnik od samego początku ale ma być zalany dobrym olejem a nie superolem. A instrukcje w starych ciągnikach podawały żeby przez pierwsze 100mth obchodzić się z nim jak z jajkiem

Edytowano przez Yoda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    17

Bo? Poniżej 2tys. po prostu nie ma turbiny i silnik "nie idzie". Na wolnych obrotach co najwyżej dwumas obrywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    246

W moim 2,4 JTD przy 2k RPM mam maksymalny moment obrotowy 310Nm, więc nie wiem, po co głupoty pisać, że turbo poniżej 2k nie idzie. To zalezy , jaki silnik i jakie sterowanie.

 

Nie, przy -29 stopniach nic nie jeb... w silniku. Jak mam potrzebę palić, to palę i juz. I nie leje superolu, tylko oleje SHPD, np Turdus czy Mobil Delvac, nawet do MTZ-ta i nic się nie dzieje.

Łatwiejszy rozruch w zimie, ciśnienie trzyma lato czy zima, w lecie w orce ciśnienie nie spada. Silniki mam zalane cały rok płynem. Jak trzeba jechac do lasu na zrywkę, to pogody się nie wybiera, chyba, że zawieje po dach.

 

Tak że oszczędzanie na płynie przy dzisiejszej dostępności i cenach, to nie skąpstwo, tylko czysta głupota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

 Wzieli 5 tys. Miałem go na wodzie bo po nowym roku i tak miałbyć remont a spod głowicy woda leciała więc płyn odpadał a niestety nie mam takiego komfortu żeby w środku sezonu robić silnik i go docierać. Od tego mam zimę.

 

Wcale nie mało, a pomimo to krótko Ci to wytrzymało... Ja bym jednak remontował to co masz, kup blok, głowice może są całe. Wybierz tylko inny zakład naprawczy lub zrób u siebie z mechanikiem a we firmie tylko to, co niezbędne (szlif wału, osiowanie i ewentualnie regenerację głowic). Możliwe że tak Ci wyjdzie nawet ciut taniej a będziesz wiedział co i jak zrobione. Jak kupisz innego S-4003 albo Perkinsa, to kto Ci da pewność że po roku nie będzie znowu do remontu ?? No chyba że Cię ten rok ratuje...

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    17

Ale w ogłoszeniach dobre bloki, bez spawów to koło 1,5zł a całe silniki za 2,5 nawet sa więc lepiej cały silnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Za te 1 tys. zł różnicy możesz już kupić nowe 4 zestawy naprawcze albo 4 nowe głowice. Silnik za 2.5 tys. to 1/3 tego po remoncie we firmie, nie sądzę aby coś sensownego za to można kupić, choć mogę się mylić. Może z jakiegoś traktora po wypadku lub ze skrzynią rozwaloną. Ale wciąż nie wiesz co to będzie, nie wejdziesz do środka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoda    17

Wziąłem się za silnik i okazało się, że woda w oleju bo wypchnęło zaślepki w głowicy. Skręcę go z powrotem i zobaczymy. Jak klejenie będzie trzymać to na razie blok zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

Ale bajeczki opowiadacie. Po pierwsze silnik 1,9 TDI np. 90 KM na pompie mają max. moment stały w zakresie obrotów 1800-2500. Więc jazda w tym przedziale jest najbardziej wskazana i nic temu silnikowi się nie stanie. Po drugie to ten TDI bardziej nie lubi wysokich obrotów jak niskich. Co do superolu to zależy jaki to superol bo np. CC jest to olej jedno sezonowy czyli letni i nie powinno się go stosować gdy pracujemy zimą ciągnikiem, natomiast CD jest wielosezonowym i jeśli średnie temperatury nie przekraczają 15-20 st C poniżej zera to można taki stosować. Swoją drogą to ile razy zimą jest -30 w Polsce ( nie licząc Suwałk:)) a nawet jeśli są takie temp. to z reguły rano i zmniejszają się w dzień. Czy nic się silnikowi nie dzieje to się nie zgodzę - kto odpala starego ursusa zalanego CC przy minusowych temp. to słyszał jak wyje pompa oleju. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal1993    350

Tak to jest jak szkoda stówki na płyn chłodniczy.

 

Nawet nie, do C-360 to jest 52zł jeżeli Petrygo luzem, a 60zł jeżeli Kuler w butelce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr778    32

6500 za silnik na wymianę? Toż to minimum 3000 za robotę samą,wprawny mechanik zrobi to samo zanim zdąży dobrze wytrzeźwieć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal1993    350

Kapitalka silnika od ciągnika w mojej okolicy to koszt rzędu 1000zł za robociznę.

Edytowano przez michal1993

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Rozumiem że ten nie do końca trzeźwy mechanik zrobi w stodole szlify, osiowanie bloku i regenerację tego wszystkiego co trzeba. Układ paliwowy też w tych warunkach sprawdzi. A do tego da gwarancję na remont. Biorą 1000 zł  za robociznę z tym wszystkim co wymieniłem u góry ?? To dobry mechanik, bo wychodzi że dokłada do interesu. Nieraz sam układ paliwowy wychodzi w tym silniku ponad 1 tys. zł. Chyba że mówimy o remoncie typu tego nie robimy a tamto się stare włoży. A potem płacz że silnik po remoncie a 1000 mth nie wytrzymał ...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

Robocizna 1000 zł a koszty silnika od 2300 do 4500 zależy co się zregeneruje a co do wymiany i jak się chce to zrobić czy aby tylko było czy konkret. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×