Skocz do zawartości
majes

pozwolenie na wycinkę drzew

Polecane posty

WHATEVER
Wybrane dla Ciebie

majes    4

Ile czasu wstecz mogą sprawdzić urzędnicy czy na wycięte drzewo było pozwolenie? Mam oddane gospodarstwo od ciotki, zmarły wujek wyciął kilka drzew bez zezwolenia i pytanie czy mnie urzędnicy mogą za to ścigać?

W ogóle to prawo jest chore, ja rozumiem że trzeba chronić środowisko Ale to co ja posadzilem lub rośnie na moim to moje i żaden urzędnik nie powinien mieć prawa do tego. Jak drzewo przeszkadza przy drodze to mogą wyciąć bez niczego a jak mi na własnym gruncie przeszkadza to jestem skazany na widzimisię urzędnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

murin    0

No niestety tak to jest w naszym kraju :D 

Jeśli wujek wyciął drzewa mniej niż 5 lat temu to mogą być problemy, a jeśli 5 lat już minęło to sprawa uległa przedawnieniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Ale wujek nie żyje, jak by za życia go ukarano wtedy mógł byś mieć problemy, teraz nie powinni nic zrobić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl



Piechu    43

Jeżeli drzewa miały mniej jak o ile dobrze pamiętam 10 lat to nie trzeba pozwolenia. Po 2 jeżeli nikt nie doniósł do gminy to nie masz co się denerwować. W najgorszych sytuacjach jest wynajmowany dendrolog który określa ewentualny wiek jaki miały drzewa (słyszałem i takim przypadku gdzie na działce na którym został postawiony dom właściciele chcieli ogrodzić działkę i po wycinali krzewy i drzewa które były na granicy działek. Ci co chcieli ogrodzić działkę zamiast dogadać się z sąsiadami to wynajęli firmę a po wszystkim  ci drudzy do donieśli do gminy i ruszyły procedury. Kara była spora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wysoki1122    6

sprawdzać mogą na podstawie donosu które składają bardzo mili sąsiedzi zaraz po ścięciu drzewa.Piszesz że zostało ścięte jakiś czas temu więc o ile wszystko jest posprzątane to nie ma się co martwić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikita_Bennet    100

paaanie kochany ja nic nie wiem, jak dostałem/ kupiłem działkę to tu żadnych drzew nie było ;)

Pytajcie tego który sprzedał czyli pana XXX (tylko nie mów że nie żyje ale powiedz, że nie wiesz gdzie mieszka).

 

A przy wycince warto wziąć koparkę za te parę stówek i wyrwie wszystkie korzenie, przysypać, wyrównać i spać spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wieslaw16    46

Witam,zawsze można znależć tłumaczenie, że złodzieje wycieli i skradli ów feralne drzewo i okazać jeszcze zdziwienie że takowe jest wycięte :o , najlepiej nic nie wiedzieć kiedy, kto, i ile, jeśli nie ma śladu pozyskanego drewna u siebie :rolleyes: bo to że już ileś czasu ktoś tam wyciął jakiś wujek czy ciotka, nie będzie zasadnym albowiem z map satelitarnych a są robione zdjęcia co jakiś czas, są w stanie udowodnić do jakiego czasu dane drzewo rosło, w danym miejscu i najlepiej zawsze nie wiedzieć i być wielce zaskoczonym o czymś takim, a jeśli sąsiad(dobrodziej) nawet doniósł to twierdzić że to prawdopodobnie wycięcie to jego robota, skoro posiada taką wiedzę :lol: Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

DUCH1986    3

Takie głupie tłumaczenie to dobre ale nie dla nich. Jak będą chcieli to znajdą kilku świadków i po sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

majes    4

drzewa to byly swierk, sokora, olcha. juz dawno posprzatalem koparka po nich. czyli mowicie ze jak nikt nie doniesie to raczej nie ma sie co martwic. w razie czego to myslalem zeby sie tlumaczyc ze byly to drzewa owocowe bo na nie nie trzeba pozwolenia i miec nadzieje ze urzednik nie ma nigdzie zanotowane co tam roslo, bo ze zdj lotniczych raczej ciezko by mial to rozpoznac. a temat w ogole pojawil sie stad ze teraz znowu mam do wyciecia troche drzew i boje sie isc do gminy bo jak przyjda sprawdzic te co chce wyciac to moze jakis urzedas zobaczyc ze brakuje paru sztuk :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wieslaw16    46

Takie głupie tłumaczenie to dobre ale nie dla nich. Jak będą chcieli to znajdą kilku świadków i po sprawie.

No tak ,ale chyba za kilkadziesiąt srebrników tak jak biblijny Judasz :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol: Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kaszlak79    69

No niestety tak to jest w naszym kraju :D

Jeśli wujek wyciął drzewa mniej niż 5 lat temu to mogą być problemy, a jeśli 5 lat już minęło to sprawa uległa przedawnieniu.

Święte słowa, najlepiej po cichu liczyć na przedawnienie bo prawo jest w tym względzie chore a kary naprawdę wysoce niewspółmierne do wyrządzonej szkody. Dobrze że posprzątałeś, jak to były duże drzewa to przynajmniej teoretycznie urzędasy mogą jednak szukać w zdjęciach satelitarnych.

W twojej sytuacji, jeśli wycięte drzewa rosły w tym samym miejscu co czekające na wycinkę, to bym tego nie ruszał, ani pozwolenia ani samej wycinki. Za duże ryzyko.

 

No tak ,ale chyba za kilkadziesiąt srebrników tak jak biblijny Judasz :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:  :lol: Pozdrawiam.

Co nie zmienia faktu że mogą jednak znaleźć i może być niewesoło.

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Dług może być dziedziczny ale czyn nigdy w życiu, syn zabójcy przecież nie pójdzie siedzieć za ojca który nie dożyje procesu... Olej to i się nie chwal nikomu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kaszlak79    69

Dług może być dziedziczny ale czyn nigdy w życiu, syn zabójcy przecież nie pójdzie siedzieć za ojca który nie dożyje procesu... Olej to i się nie chwal nikomu 

 

Zgadza się, ale w tym przypadku samo ustalenie sprawcy nie jest takie jednoznaczne. Słyszałem już takie opinie, że jeśli właścicielowi działki ktoś wytnie drzewa, a ten nie będzie w stanie udowodnić że on sam tego nie zrobił, to do odpowiedzialności zostanie właściciel pociągnięty. A z tego co rozumiem autor tematu stał się niedawno właścicielem nieruchomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kozulek2    228
no niestety to nie tylko opinie ;
 
Zgodnie z art. 84 ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220) - dalej u.o.p. posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usuwanie drzew i krzewów, które nalicza i pobiera organ wydający zezwolenie (art. 84 ust. 2 u.o.p). Natomiast zasady nakładania kar za usuwanie drzew reguluje art. 88 u.o.p. 

Kwestia oceny, kto ponosi opłaty za usuwanie drzew, w jaki sposób są one pobierane jest oczywista. Stanowi bowiem o tym wprost art. 84 u.o.p. Bardziej skomplikowana jest kwestia odpowiedzialności osoby odpowiedzialnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia, która nie jest właścicielem nieruchomości, z której usunięto drzewa. W przypadku ustalenia sprawcy właściciel jest zwolniony z odpowiedzialności i wójt mu kary nie wymierzy, gdyż sprawa ukarania sprawcy zajmie się sąd grodzki. Zachowuje aktualność wyrok NSA z 2 lutego 2000 r. - SA/Rz 2248/99, z którego wynika, że tylko osoba upoważniona do uzyskania zezwolenia może być podmiotem tego deliktu, nie może za niego odpowiadać żadna osoba trzecia. Jeśli sprawca nie tylko wyciął drzewo (za to grozi kara grzywny) ale również przywłaszczył drewno, to zależności od jego wartości będą miały zastosowanie albo k.w. (gdy drewno jest warte do 250 zł) lub k.k. W myśl art. 119 § 1 k.w., kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 250 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Jeśli drewno jest warte więcej niż 250 zł, zastosowanie znajdą przepisy kodeksu karnego (np. art. 278 § 1 k.k. przewidujące karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 
 
i dalej; 
 
zgodnie z wyrokiem WSA w Warszawie, który stanowi, że jeżeli w trakcie postępowanie karnego sprawca wycięcia drzew bez zezwolenia nie zostanie ustalony, karę płaci władający nieruchomością - stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Nie ma znaczenia,    że właściciel nie jest w stanie ustalić, kto wyciął drzewa, nie jest istotne czy teren jest ogrodzony czy też nie. Sprawca nie zostanie ukarany administracyjną karą pieniężną, bo taką karę można wymierzyć tylko właścicielowi nieruchomości (sygn. IV SA 193/03).
 
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wieslaw16    46

Witam,zastanów się człowieku,to co podajesz do czego to się odnosi ,to ma się nijak do stanu rzeczy jaki podaje autor tematu,jak widać opacznie rozumujesz to co podajesz i czym się posiłkujesz i w jaki sposób do tego przypiąć to , nie ma to zastosowania w tym przypadku i tak to interpretujesz to prawo bez zrozumienia ,wiadomo że zawsze z ofiary można zrobić sprawcę i odwrotnie, do różnych sprawstw można zastosować najróżniejsze art. i paragrafy, można przecież świadomie z wykroczenia zrobić przestępstwo i odwrotnie   :ph34r: ,a prawo można interpretować na różny sposób i dlatego, np. zabójcy chodzą po wolności ,a niewinni gniją za kratami, bo prawo tak można przecież naginać,naciągać, zagmatwać i zniekształcić rzeczywistość na różnych płaszczyznach ,a w opisywanym przypadku autora nie ma to zastosowania, albowiem to nie dotyczy tego aby sam to zrobił, on nie wyciął jakiegoś tam pomnika przyrody, czy innego drewna które to sam świadomie wyciął lub ukradł , ponadto w naszym sądownictwie obowiązuje przyjęte prawo Rzymskie które mówi i stanowi, że wszystkie okoliczności niewyjaśnione i wątpliwości, należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego,  przypadku poszkodowanego i okradzionego właściciela drewna, w którym podajesz w/w przepisy, to będzie oskarżonym w świetle prawa ,czyli jeśli złodziej dokona kradzieży drzewa i policja nie znajdzie sprawcy, to konsekfencje nielegalnej wycinki kradzieży ponosi właściciel? tak?dobre sobie :o , jak by tak było to wszyscy leśnicy by gnili w kryminałach,oraz właściciele którym dokonano kradzieży drewna, a lasy stały by się bezpańskie bez żadnej opieki bo kto by chciał potem doczekać kryminału, dotyczyło by to też prywatnych właścicieli , czyste brednie i suche kalkulacje,kilka już razy miałem kradzież drzewa,bo mam sporo lasów, i czy znależli sprawcę czy też nie, jakoś mam spokój z odpowiedzialnością karną za wycinkę (kradzież) w moich lasach, i też jakoś mam spokój  za to że sprawca nie został ustalony i nie poniósł żadnych konsekfęncji prawnych  :P Pozdrawiam.

Edytowano przez wieslaw16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kozulek2    228

 nawiązałem do wypowiedzi wyżej i tyle 

żadnej mojej interpretacji tu nie ma , wnioski z tego cytatu są dla wszystkich  i wynika z tego tylko to co jest napisane - nic tu nie komentuje 

 

sam pomieszałeś chłopie bo  nie mowa tu o lasach ,  ustawa która dotyczy kary administracyjnej nakładanej przez Wójta( o czym pisze autor że właśnie jej się obawia ) nie tyczy lasów i tu zgoda z tym co piszesz bo sam mam sporo lasu  i wiem że tak to wygląda jak napisałeś 

a to jak sądy stosują prawo o którym piszesz to masz dowód wyżej ...możesz sobie pisać,, dobre sobie ,, ale to sąd tu wydał takie a nie inne orzeczenie   i podałem to tylko dla przykładu i przestrogi że takie parodie mają miejsce o czym właśnie pisał kolega wyżej .

 

jeszcze raz na koniec ustawa o lasach państwowych to inna kwestia ..tu mowa o karze administracyjnej nakładanej przez Wójta za brak pozwolenia na wycinkę drzewa - ustawa ta wyklucza lasy jako takie jak też drzewa do lat 10 itd.  

 

 

no i dobra wiadomość to to że będą zmiany ;

http://otodom.pl/wiadomosci/finanse/beda-zmiany-w-przepisach-o-karach-za-wyciecie-drzew-bez-zezwolenia-id3397.html

 

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

majes    4

ja tu nie widze w tej nowelizacji dobrej wiadomosci. za pozwolenie wyciecia drzewa ktore ma np 70cm zaplacimy uwaga 56000zl!!! (70*800=56000) natomiast kara w tym przypadku wyniesie 112 000zl paranoja, albo autor tego artykulu cos pomylil. przeciez tego kto to wymyslil powinni postawic przed pluton egzekucyjny. szok i niedowierzanie ze ludzie akceptuja takie ustawy.

 

 

czytam teraz ta ustawe i widze dwa wyjscia: albo czekac z nadzieja ze nie przyjda 5lat albo zgodnie z art 88 pkt 6 otworze zniszczony teren (mam nadzoeje ze chodzo tu o posadzenie nowych drzew)

Edytowano przez majes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


pawel885    380

A co z lasami? Nadal leśniczy i starostwo? bo w linku jest napisane że nie potrzeba będzie zezwoleń na drzewa z plantacji i lasów.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kozulek2    228

 na pewno tak bo to inna ustawa i nie była ona skarżona 

 tam raczej głupoty ktoś pisze bo zgadza się tylko fakt że Trybunał orzekł niezgodność .... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

poosa21    53

Podepnę sie po temat.

Sprawa wygląda tak.

Nabyłem grunt porośnięty samosiewkami drzew wiek około 20 lat, dostałem już poswolenię na wycięcie wszystkich drzew, (drzewa wyrywam z korzeniami), w ewidencji gruntów do tej pory to figurowało jako RiVa i RIIIb, a niedawno zmienili to na Lz IV i Lz III, jak wszystko wytnę to gdzie ma sie udać żeby znowu przywrócić do klasy "rolnej". 

I pytanie dodatkowe ile cenić za przyczpę D-35 drewna brzozowego pociętego w klocki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
    • Przez xPatrx
      Siema! Jak się odnosi prawo do jazdy traktorem z pasażerem?? Mówię o takich zwykłych ciągnikach jak T25, c330, c360, itp? Bo wiem, że te nowe mają wbudowane 2 siedzenie.
×