Skocz do zawartości
Shaun

Dzierżawa i niefajni właściciele

Polecane posty

jjacekk4    3

tu nie jest potrzebny żaden notariusz, umowa pisemna (forma ad probationem) następnie ją rejestrujesz w ewidencji gruntów, pojęcie w umowie dopłata jest trochę niedookreślone i występuje pojęcie czynsz i w sumie możesz im wykręcić numer że weźmiesz sobie dopłatę w razie sporu w agencji występuje domniemanie że dopłatę otrzymuje ten kto dany grunt uprawia a nie właściciel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Jeśli pójdą na jakieś rozsądne warunki to jeszcze możesz o tym myśleć, ale z tematu wynika że się na to nie zapowiada. Napaliliście się na ten 1ha jak arab na kurs pilotażu, cokolwiek nie zrobisz zalecam jak największą ostrożność. Jak Ci na tym aż tak zależy to polecam wizytę u kumatego radcy prawnego, wydasz 100-150 zł a być może uratujesz tysiące. Pamiętaj że z takiego 1 ha może wyjść dobra kasa za maliny, ale może przyjść rok że nie będzie gdzie sprzedać, czego Ci oczywiście nie życzę. Np. w tym roku polecieli plantatorzy jabłek przez embargo wprowadzone przez pewnego byłego agenta KGB za wschodnią granicą ^^. A zboże to mniejszy zysk ale stabilniejszy, zawsze się znajdzie jakiś hodowca co kupi. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

tu nie jest potrzebny żaden notariusz,... 

 

Ale sporo osób kręci nosem jak chce się aby podpisali u notariusza, wtedy widać że kręcą i nie warto wchodzić w takie działki no chyba że komuś zależy.

Dobry notariusz też doradzi, mi parokrotnie doradzał w różnych sprawach wiedząc więcej niż pracownik ANRu który prowadził przetarg lub paru ludków od których brałem małe działki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jak chcesz polączyć działki, to taką dzierżawą tego nie zrobisz. Najlepiej by bylo jakbyś poprostu kupił to pole. Przy takim czynszcu i umowie, a przy potencjalnym dochodzie z ha, któty podaleś, a w  który ciężko mi uwierzyć, to nie ma co się zastanawiać. Dzierżawąc doprowadzisz ziemię do porządku i podniesiesz jej wartość. Suma sumarum taniej bedzie kupić nawet po wiekszej cenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shaun    12

Kupno tego pola narazie napewno nie wchodzi w grę. Prawny właściciel nie żyje. Użytkownikiem jest córka, która składa wniosek o dopłaty i to z nią miałaby być podpisana umowa. Doprowadzić ten bałagan do ładu to lepsze klocki. Przepraszam, że nie napisałem o tym. Czy taki stan rzeczy może mieć wpływ na sytuacje związana z dzierżawą ??

MrMireczek taki zysk z ha tej uprawy jest możliwy. Jak wszędzie zależy to od wielu czynników ale jest. Niech będzie nawet te 10k zł  z tej powierzchni to chyba przyzwoity wynik. NIe mam zamiaru namawiać Cie do zakładania plantacji ale akurat mam na sprzedaż sadzonki. Nie chcesz kupić ??   ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majkel207    18

w sądzie troszkę inną wartość ma umowa u notariusza niż taka w domu na kartce przy ewentualnej sprawie, koledzy ci podali fajną ewentualność z tym kupnem, bo w przyszłości jak doprowadzisz ziemie do kultury, zasadzisz ładne maliny i będziesz chciał kupić tą ziemie już w trakcie dzierżawy, lub po zakończeniu umowy, to jak z tego co piszesz, wydzierżawiający są dosyć pazerni, to ci wydoją z pieniędzy, bo będą wiedzieli, że im tyle dasz, bo działka ci pasuje względem położenia i sporo w nią włożysz pracy i pieniędzy, kredyty są aktualnie wyjątkowo nisko oprocentowane, jeżeli cię na to stać to kupno będzie najlepszą możliwością

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Wciąż mam wrażenie że się za bardzo napalasz, 10 tys. zł to będzie już dobrze jak wyciśniesz z tego 1 ha a nie zysk przeciętny. Kilkadziesiąt to zakres 20-99, realnym będzie uzyskać kilka-kilkanaście tysięcy. Ja też miałem jeden rok że mi wyszło 4 tys.zysku netto/ha kukurydzy, ale wtedy mokra qq była po tyle ile dziś jest pszenica o wysokich parametrach a handlarze prosto z pola zabierali... To się nie zdarza co roku, radzę ostudzić zapał.

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shaun    12

Ok, może mnie troche poniosło z tym zyskiem, chociaż mozliwe jest, że przy sprzedaży towaru wysokiej jakości na giełdach dla klienta indywidualnego, który chce spożyc bezpośrednio takie malinki zysk może byc naprawdę niezły. Ludziska z moich stron jeżdża z takim towarem po kilkaset kilometrów min. do Katowic, Krakowa czy Warszawy, więc coś jest na rzeczy.

Ale nie przepychajmy sie czy dam rade osiągnąć taki czy owaki zysk. 

Ponowie pytanie o ewentualne konsekwencje zawarcia umowy z osobą nie będącą właścicielem owej działki ?? Jest użytkownikiem i pobiera dopłaty. Co będzie w przypadku, gdy ta osoba umrze ?? Właściciel nie żyje i nie uporządkował tych spraw.  Przez 10 lat moze sie wiele wydarzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majkel207    18

napisz dokładnie o sytuacji osoby od której to chcesz dzierżawić, ilu spadkobierców czy może był jakiś testament?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Musisz uważać, bo jeśli właściciel nie żyje to w grę wchodzi parę możliwości. Jeśli pozostawił testament i wskazany w nim jest jeden spadkobierca działki to sprawa raczej prosta. Gorzej jak nie pozostawił testamentu, wtedy wchodzi w grę dziedziczenie z urzędu. Albo jeśli zapisał działkę dla więcej niż jednego spadkobiercy, może się wtedy okazać że po jakimś czasie trwania dzierżawy z jednego właściciela zrobi się paru, czym to może grozić chyba nie muszę tłumaczyć.

 

napisz dokładnie o sytuacji osoby od której to chcesz dzierżawić, ilu spadkobierców czy może był jakiś testament?

Wychodzi na to że od tego trzeba zabawę zacząć, trudny temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

dlatego dobry notariusz się przyda ;) Podpowie co wpisać w akcie notarialnym, kto będzie wydzierżawiał (i spłacał resztę ludków co mogą rościć prawo do spadku), jak nie patrzy podpowie co zrobić żeby się nie wkopać lub sprawi że napaleniec na grunt otrzeźwieje.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shaun    12

No właśnie przemyślałem temat i przetrzeźwiałem. Odpuszczam, za duży burdel tam u nich a i sobie moge nieprzyjemności narobić. Szkoda zachodu, niech ktos inny sie z nimi szarpie. Dzięki dla porady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

kiedyś też mogłem wziąć tak kawałek ziemi. Piliło mnie bo brakowało mi dosłownie paru arów. Była szansa nawet na kupno jakby się rodzinka dogadała.

Przebolałem, sprawę brakujących mi paru arów załatwiłem inaczej. Potem trafiło się do kupienia 8ha, potem 2ha i teraz 3ha. Wszystko bez ciągania się, jeden właściciel, jedynym problemem jak się okazało był kompletny brak kredytów na zakup ziemi (akurat jedne się skończyły a nowe miały być po nowym roku). Wziąć wziąłem a o poprzednich paru arach zapomniałem i dziękuję temu na niebiosach że nie wziąłem tamtej ziemi. Okazało się że pierwotnie był jeden właściciel ale jak to zacząłem użytkować to już przepisane na dzieci i dogaduj się z czwórką rodzeństwa gdzie część pożeniona.

Nie zawsze warto brać każdą ziemię - no chyba że ma się kupę kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shaun    12

Żeby to byli troche normalniejsi ludzie, uregulowana sprawa własności to wchodziłbym tam bez zawachania. Osób, które mają tam prawo do części tego majątku jest wiele, także rozsianych po całym kraju. Kasy nima, żeby to wyprostować, między sobą też nie wiadomo czy sie zgodzą. Obawiam się tylko jednego w tej chwili: kontroli z Agencji u nich. Skoro dzierżawa nie dojdzie do skutku to bardzo możliwe, że dojdą do wniosku, że ich zakapowałem o nieprawidłowości. Moja siostra tam pracuje, oni o tym wiedzą więc tym bardziej będą mieli podstawy tak sądzić. Oddanie dopłat a może nawet dodatkowa kara to u nich katastrofa. Ale z drugiej strony powinno doprowadzić ich to do pionu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

w czym ty widzisz problem?

Mówisz im że ok, chętnie weźmiesz ale umowa na 10lat u notariusza, płacisz im czynsz w określonej kwocie co rocznie do 30 września (w wysokości dopłat), dopłaty na Ciebie, podatek płacisz Ty. Inaczej się nie zgadzasz bo nie chcesz się tłumaczyć później przed skarbówką, arimr, bankiem itp.

Stawka czynszu niższa niż oni chcą, myślisz że się zgodzą? Wątpię, sami odmówią i jesteś czysty.

A to że będą gadać - no cóż, i tak by gadali ;) dorośnij.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shaun    12

Jeden z tych sąsiadów (co prawda już nie żyje) kilka lat temu rozprowadzał plotki, że mój ojciec ukradł innemu sąsiadowi wałek do WOM. Nawet nie frezowany tylko taki rurowy. Później sie wypierał, że on nic takiego nie powiedział. Ojciec nie wiem czy to w złości czy na serio chciał nająć odpowiednich ludzi do usadzenia gościa. Nie tak na zawsze ale łomot by nie zaszkodził ale do niego nie doszło. Ten sam koleś kiedyś pożyczył 60-ke do lasu. Chłopaki chyba popiły w lesie alkoholu. Odprowadził, patrzymy a tu tak: przednia szyba pęknięta, drzwi popękane, pokrzywione, urwany łańcuch od bocznego cięgła i niesprawna korbka. Tez sie wyparł - takie było zanim wziąłem. My mieliśmy żal ale nie zgłosiliśmy na policje, zadnych sądów itp. Nigdy nie bylismy z nimi na wojennej scieżce. Człowiek - może i samemu głupi - tłumaczy sobie, ze przeciez trzeba jakoś żyć w zgodzie chociaż nie łatwo jest czasem. Kto ma miękkie serce ten ma twardą dupe - chciałoby sie powiedzieć. Ale nigdy nie wiadomo czy ja nie pójde do sąsiada po pomoc w życiowej sprawie.

Sam widzisz jacy są a przynajmniej ten koleś jaki był. I tu mam obawy o jakieś ewentualne donosy (chociażby bezpodstawne) reszty domowników czy puszczanie w eter syfu na nasz temat. 

Pożyjemy, zobaczymy. Może martwie sie na zapas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majkel207    18

daj sobie spokój z takimi ludźmi, na pewno nie ryzykuj dzierżawy bo będą problemy, ewentualnie powiedz żeby to wyprostowali prawnie to może kupisz,  jeżeli to 1h i obok działki są twoje to raczej nie będziesz miał konkurencji przy kupnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Podepnę się pod temat , bo mam również problem z właścicielem pola które dzierżawię .

 

  Otóż chodzi o to , że około 4 lat temu za pozwoleniem właściciela zająłem się polem które było nieużytkiem od kilku lat wstecz , nie pisaliśmy umowy , nie brałem dopłat , tylko uprawiałem i zbierałem .

  W 2012 roku właścicielowi przeszkadzało to pole do tego by otrzymał rente z KRUS , więc spisaliśmy odręcznie umowę , w skrócie brzmiała ona  "wydzierżawiam panu x działkę o numerze x o powierzchni x w zamian za rentę na okres 10 lat czyli do 2022r"  (teraz wiem , że sformułowanie za rente może być róźnie rozumiane) . Umowę ostemplowano w starostwie pieczątkami geodezji , starostwa itp. , otrzymałem kopię , ale za jakiś czas trzeba mi było oryginał do rozliczenia programu młody rolnik (miałem uzupełnić areał w ciągu 3 lat , ale ze trafiła się dzierżawa to zgłosiłem to wcześniej )

 

   Uprawiałem pole już śmielej (obornik) .

 

  W tym roku w czasie zniw właściciel przyszedł na pole i powiedział że musi ze mną zerwac umowę bo chce przepisac pole na syna i to z nim zawiąże nową umowę - początkowo się zgodziłem , ale po przemyśleniu sprawy i konsultacji w starostwie powiatowym dowiedziałem się ze nie ma takiej potrzeby .

  Po zbiorze słomy zauważyłem ,że syn (a jak się później okazało kolega syna na jego zlecenie) pryska ściernisko - wtedy zrozumiałem , że chodzi o wypędzenie mnie z dzierżawy .

 

Zaproszono mnie do podpisu rozwiązania umowy - nie podpisałem .

 

  Aż do teraz nic się nie działo , nie ruszałem tego pola . Tydzień temu zobaczyłem ze rozsiewa wapno po tym polu , poszedłem na nie i zastałem kolegę tego syna który zarzeka się ze robi to na proźbę ów syna - ok . mówię ale powtórz mu że ja się z tej dzierżawy nie ruszam .

   W dwie godziny później dostałem telefon od właściciela pola , poza wyzwiskami w moim kierunku usłyszałem ze nie mogę chodzic po tym polu bo jest nie moje , że zostało wysłane rozwiązanie/wymówienie umowy do mnie .

 

  Dwa dni później dostałem list polecony od właściciela - nie odebrałem go , na liście listonosz kazał mi napisać " nie odbieram przesyłki , podpis "

 

   Pytanie czy właściciel może rozwiązać ze mną umowę ?a może już jest rozwiązana ?

 

 

 

 Nie zależy mi już na tym polu bo szkoda zdrowia , kawałek jest mały jednak "ratuje " mnie jeśli chodzi o udokumentowanie powiększenia areału do programu młody rolnik . W dodatku na początku roku 2015 muszę złożyć papiery do arimr ze posiadam wymagany areał .

  Satysfakcjonowałoby mnie dzierżawienie tylko fikcyjne , bo nie będę się bił z wariatami o grunt ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majkel207    18

z tego co napisałeś to wypowiedzenie jest nie ważne, dzierżawę przed terminem można wypowiedzieć tylko za zgodą drugiej strony, reasumując ewidentnie dzierżawa trwa dalej, tobie przysługuje w tej sytuacji roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i zaniechanie naruszeń, napisz, mu list, żeby zaprzestał naruszeń bo w przeciwnym razie wniesiesz pozew do sądu, irytują mnie tacy ludzie którzy podpisując jakąś umowę nie wiedza co robią,a przyzwalanie im na takie działanie, tzn nic nie zrobienie tylko przeświadcza ludzi, ze można tak robić, a niestety "ignorantia iuris nocet"

Edytowano przez majkel207
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikruss    55

Nawet jak właściciel się zmieni to ciągnie za sobą dzierżawcę ze starej umowy na starych zasadach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Jeśli masz umowę na czas określony i wywiązujesz się z zobowiązań to nie boj żaby ;) .

Dołóż te pare złotych idź do prawnika i niech on cie poprowadzi a najlepiej niech napisze pismo i wyśle do tego cymbała.

Niestety właściciel uważa że skoro jest właścicielem to wszystko mu wolno a tylko dzierżawca ma obowiązki a niestety dla niego tak nie jest .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Zastanawia mnie jedno. Kupujecie sprzęty za setki tysięcy złotych, bardzo często płacicie firmom i doradcom spore pieniądze za wypełnienie wniosków o dopłaty czy dotacje a jak macie problemy prawne to pytacie się na forum. Szkoda wam 100 złotych wydać na poradę prawną? Parę miesięcy masz taką sytuację i dopiero teraz się obudziłeś, że może trzeba coś zrobić? Na co czekacie tak zwlekając? Gdybyś od razu poszedł do adwokata to teraz miałbyś już prawdopodobnie klarowną sytuację z właścicielem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Zastanawia mnie jedno. Kupujecie sprzęty za setki tysięcy złotych, bardzo często płacicie firmom i doradcom spore pieniądze za wypełnienie wniosków o dopłaty czy dotacje a jak macie problemy prawne to pytacie się na forum. Szkoda wam 100 złotych wydać na poradę prawną? Parę miesięcy masz taką sytuację i dopiero teraz się obudziłeś, że może trzeba coś zrobić? Na co czekacie tak zwlekając? Gdybyś od razu poszedł do adwokata to teraz miałbyś już prawdopodobnie klarowną sytuację z właścicielem.

 

Taki to myśli że doradcy musi dać żeby były dotacje, a porada na forum jest za darmo. A może akurat się uda. Potem się utwierdza w tym, że dzięki temu skąpstwu właśnie ma to wszystko.

 

+1p. ostrzeżeń.

Edit: kris14

Edytowano przez kris14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Powiem krótko , gdyby rolnik miał uczciwie zapłacone za swoja prace to i nie żałowałby na "rady prawne" np.

 

 

   Chyba po to jest forum aby pytać ? Jakość i wiarygodność udzielonych porad to już indywidualna sprawa pytającego na ile w to wierzy co tu przeczyta.

 

A jeśli komuś to przeszkadza ,że pytam i dzięki uprzejmości osób które są mocniejsze w prawie niż ja i czegoś się dowiaduję to ich problem .

 

 Dziękuję za porady i informacje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Na forum rolniczym szukasz porady prawnej kiedy właściciel podjął być może kroki prawne? Z takim myśleniem to zawsze będziesz biedny i cena za płody będzie niska. I robisz coś z tą sprawą czy czekasz na złotą radę z forum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×