Skocz do zawartości
fineasz007

Nagły ubytek oleju

Polecane posty

fineasz007    17

Witam,

Wczoraj zakupiliśmy Ursusa C-385A jako ciągnik pomocniczy w gospodarstwie. Wszystko, podczas oględzin kilka dni wcześniej, u poprzedniego właściciela grało jak należy. Wycieków oleju nie było, jedynie pompa paliwowa była mokra, ale widząc to, wiedzieliśmy na co się piszemy i od razu była przeznaczona do regeneracji. Ciągnik sprężanie miał, ze względu na słaby akumulator był odpalony poprzez szarpnięcie. Wcześniej pracował na wodzie, ale my preferujemy płyn, toteż wczoraj podczas odbioru już zalewaliśmy Petrygo. Niestety było zimno i prawdopodobnie w niektórych miejscach przyłapało wodę, więc płyn nie chciał bezproblemowo przelecieć przez wszystkie korki supustowe. Wstawliśmy go więc do obory, żeby złapał szybciej temperaturę. Cały czas silnik pracował, a my monitorowaliśmy poziom cieczy w chłodnicy. Gdy wszystkie kanały udrożniły się i leciało z kraników, zostawiliśmy ciągnik na dworze, gdzie jeszcze przez pól godziny sobie perkotał. Po załatwieniu formalności zaczęła się akcja dojazdu do domu, około 60km. Kilka razy w około silnika zrobiło się niebiesko w drodze, jakby wypalało się paliwo, które podczas napełniania zbiornika wyciekło. Na szczęście dojechaliśmy bez przygód, jednak dzisiaj po nocy miarka oleju ledwo sięgała, gdzie przed jazdą był optymalny poziom. Mało tego, tłumik cały upaćkany był olejem. Zastanawia mnie jedynie, co poszło nie tak, skoro podczas oględzin jeździłem, wszystko było sprawne, ciągnik nie był zachlapany, jedynie kapało z pompy paliwowej, a teraz taki numer? Dodam, że poprzedni właściciel zalewał go ciepłą wodą, a nie jak my płynem. Domyslam się, że czeka nas wydatek około 5tys. na remont silnika. Jednak chciałbym zapytać, co myślicie o całej sytuacji?

 

Pozdrawiam

Fineasz007

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

po co od razu tysiące na remont?? masz czasu do wiosny, to rozbierz silnik ( głowica, miska) i po prostu przejrzyj go. jeśli tuleje są jeszcze w dobrym stanie to wystarczy wymienic pierścienie( bo może jeszcze poprzedni właściciel zdążył go przymrozić lub przytrzeć i pierścienie się skończyły) . A przy okazji zerkniesz na panewki , czy kwalifikują się do wymiany czy nie. Ewentualnie głowice do sprawdzenia daj... jeśli to bedzie tylko wina pierścieni to w 2 się zamkniesz razem z remontem pompy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Na pewno przyjrzymy się silnikowi, jednak zasanawiam się, czy to wynikło z naszej winy, czy wada ukryta, bądź coś wydarzyło się przez nieuwagę, ponieważ kilka dni wcześniej było w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

FINN    988

jeszcze możesz go odpalić i poczekac az się rozgrzeje , bo wtedy może być tak, że po prostu silnik nie jest szczelny i któryś symeryng lib uszczelka wyrzuca olej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Poczekamy aż zrobi się cieplej w garażu i zabieramy się za remont, nie miałem do czynienia z większym Ursusem wcześniej, ale czytałem, że zadbana C-385A potrafi się odwdzięczyć. Mam nadzieję, że ta po dopieszczeniu nie będzie gorsza. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Jeśli silnik gubi olej na którymś uszczelniaczu (np: na wale korbowym od strony sprzęgła), to smarowidłem w kolektorze wydechowym może być nie koniecznie olej, lecz nieprzepalona ropa. Silnik może po rozgrzaniu np: podpierać zawory i tracić spręż na którymś garnku. Albo wtryski leją i nie przepala. A jak gdzieś pod górkę temperatury złapał to i pojawiły się niebieskie obłoki.

 

Ale jeśli to nie ropa to cóż- sekcja zwłok pokarze czemu silnik ma taki apetyt na olej ;) Poza nieszczelnościami, zużytymi pierścieniami i prowadnicami zaworów, przychodzą mi jeszcze 2 możliwości konsumpcji oleju:

Nie jechałeś może z włączoną sprężarką? Jak sprężarka jest w lichym stanie to też lubi wciągnąć oliwy. :)

No i pompa wtryskowa ze smarowaniem z obiegu silnika (jeśli masz takową) - trochę wciągnie przez sekcje, trochę wycieknie i też się może kosmiczny ubytek oleju zrobić.

 

 

Pierwsza seria tzw. "zerówka"- czyli c385, c385A, 1201 i 1204, mają to do siebie, że długo służą i jest je ciężko zajeździć przy normalnej eksploatacji. Moim zdaniem są dużo lepiej wykonane od ich odpowiedników z drugiej modernizacji (91X, 101X, 122X, 1614), o modelach z lat 90'tych nie wspominając. Podobnie jak z 4011 i ostatnimi wypustami c360,

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

@Stefano1, mokra ciecz na tłumiku nie pachnie jak olej napędowy, a raczej jak silnikowy. Raczej to on był niestety winowajcą niebieskich obłoków, gdyż wszystko trafiało jakby w kolektor wydechowy. Trochę mnie zaintrygowałeś kwestią sprężarki, niestety nie mam pojęcia, czy jechałem na włączonej, ponieważ nie zapytałem o to poprzedniego właściciela (Wypadło mi z głowy.). Na początku miałem podejrzenia, że przewód przy niej jest pęknięty, bo spora ilość oleju była na chłodnicy i robiło wszystko wrażenie, jakby wentylator go rozrzucał. Jednak tak drastyczny ubytek oleju (Był między min. a max. - teraz ledwo sięgał miarki.) jakoś przekreślił tę wizję. Swoją drogą, przez prawie 3h jazdy mogło się wychlapać prawie 3l oleju. Co do pompy, to nie mam pojęcia jaka się znajduje w moim ciągniku. Dzięki ogromniaste za pomysł ze sprężarką! :) W jakim położeniu powinna być wyłączona, jeśli mógłbyś powiedzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Raz się z czymś takim spotkałem, ale to traumatyczne wspomnienie. Kiedyś za "dzieciaka" załatwiłem silnik w 80''tce przez sprężarkę. Ojciec wrócił z młyna, podczepił talerzówkę no i "młody" (Ja :) ) pojechał ściernisko taranować. Sprężarki zapomniał wyłączyć (a miała tendencje do intensywnego zasysania oleju), wyssała prawie cały olej i skończyło się na obróconej panewce :) Wprost nieprawdopodobne, ale prawdziwe. B)

 

A wyłącza się w moim c385 do góry, a w 912 znajomego do dołu... Jak w Twoim- nie wiem :) Poluzuj przy sprężarce przewód idący do butli i zobacz, czy tłoczy powietrze. Albo zerknij po prostu co słychać w odolejaczu (taki zbiorniczek z nakrętką na motylek od spodu. Po prawej stronie, pod kabiną)

 

 

Może głupie pytanie, ale: zaglądałeś może do chłodnicy, czy nie ma tam oleju? :)

Edytowano przez Stefano1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fineasz007    17

Czyli teoretycznie opcja jest, aby sprężarka miała apetyt na olej, ale czy nie powinna wtedy wyrzucać go poprzez odolejacz? Na nim nie było motylka u mnie w ciągniku, a nie zwróciłem teraz uwagi, czy jest mokry. Dźwignię na pewno mam w pozycji równoległej z ziemią, więc wychodzi chyba na to, że była włączona. :) Jeśli to byłaby przyczyna, byłbym niezmiernie szczęśliwy.

 

NIestety do chłodnicy nie zaglądałem. :)

Edytowano przez fineasz007

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarkoPolo93    2

Witam zainteresował mnie ten przypadek. Mam taki sam problem w mojej 385 wyrzuca mi olej kolektorem wydechowym. Jakieś pół roku temu stało się to samo to od razu wydarłem tłoki nowe pierścienie i było ok przestało pluć olejem teraz pojawił się ten sam problem nie wiem co to może być dalej pierścienie?? I mam jeszcze pytanie ten wyciek na kolektor pojawia się podczas transportu zastanawia mnie to czy może to być nie spalone paliwo wyrzucone?? pompa wtryski nowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarkoPolo93    2

silnik docierałem po pierwszym razie gdy założyłem pierścienie nowe to stał i pukał także tego moge być pewny że to nie przez to że nie docierałem musi być inna przyczyna. Dodam że gdy podepnę pługi i w pole to w orce nic się nie dzieje w agregacie to samo nic nie wyrzuca tylko podczas lekkiego transportu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

No właśnie nie docierałeś silnika.Takie pyrkanie na postoju to nie jest docieranie silnika.W instrukcji masz napisane jak należy docierać silnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarkoPolo93    2

Weź proszę Cię skoro mówię że docierałem to docierałem wiem na czym polega docieranie ciągnika może źle się wyraziłem w poście powyżej że tylko pukał. Gdybym nie umiał i nie wiedział co to docieranie ciągnika to tyle remontów co przeprowadziłem w mojej okolicy to żaden ciągnik by nie jeździł a jak na razie daje radę i maszyny pracują cały czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muflon19    0

Kolego wyżej może ci pierścienie popękały albo prowadnice w głowicach. Skoro wychodzi to tylko w lekkiej pracy to na moje końcówka któraś leje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Docieranie, to taka normalna eksploatacja z uwzględnieniem niższej sprawności silnika. W instrukcji jest to opisane tak trochę idiotoodpornie, (chyba z myślą o PGRach :) ) ale śmiało zaraz po remoncie można, a nawet należy zapiąć pług i kitować po ramę, korzystając często z maksymalnych obrotów. Byle temperatury pilnować. Inaczej silnik tłokowy nie uzyska gładzi cylindrycznej. Można jeździć delikatnie i 1000mth, a i tak tuleje z pierścieniami, dotrą się dopiero gdy silnik "dostanie po d*pie". ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarkoPolo93    2

To może powiedzmy tak docieranie sobie odpuśćmy bo wiem że to nie tego wina macie pomysły co to może być?? Wtryski gdyby lały to przy ciężkiej robocie by chyba kopcił na czarno bo by miał dużą dawkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

miałem taki przypadek w 1224 , że podczas ciężkich prac nie brała oleju a w lekkich brała po litrze dziennie... okazało się że ostatni tłok (pierwszy od kabiny) był już zdarty, wymieniłem jeden zestaw oraz wszystkie pierścienie na reszcie tłoków i problem znikł...

 

@stefano, mój wujek tez tak raz zrobił jak ty... i skutek był tego zatarł się zawór, i oczywiście się urwał i narobił spustoszenia ... i kapitalaka od nowa... więc, powodzenia przy docieraniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

FINN- przeanalizuj dokładnie siły działające na pierścienie tłokowe, to zrozumiesz o co chodzi. ;) Dlaczego twierdzisz, że zawór urwał się z powodu pracy niedotartego silnika pod obciążeniem, a nie, na skutek spieprzenia czegoś przy naprawie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

miałem taki przypadek w 1224 , że podczas ciężkich prac nie brała oleju a w lekkich brała po litrze dziennie... okazało się że ostatni tłok (pierwszy od kabiny) był już zdarty, wymieniłem jeden zestaw oraz wszystkie pierścienie na reszcie tłoków i problem znikł...

 

@stefano, mój wujek tez tak raz zrobił jak ty... i skutek był tego zatarł się zawór, i oczywiście się urwał i narobił spustoszenia ... i kapitalaka od nowa... więc, powodzenia przy docieraniu...

A miałeś termostat założony w tym silniku że ostatni garnek się wykończył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarkoPolo93    2

Juź nie mam pomysłu co to może być jeszcze zawiozę głowice do sprawdzenia. Bo sprawdziłem ja domowym sposobem i niby szczelne gniazda bo nafta się nie przelała ale może firma coś znajdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Witam .Jestem posiadaczem ursusa 385 od ok 2 miesięcy i wszystko było ok ,ale dziś podczas orki ciągnik wziął mi troche oleju .Po 4 godzinach orki miarka ledwo co moczy się  w oleju.Silnik po remoncie 2 lata. Trzyma cisnienie .Co jest grane ?

Edytowano przez ursus38511

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Znaczy są delikatne ale żeby aż tyle ubyło?


zauważyłem że w tłumniku ma teraz olej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Popękały albo zapiekły się pierścienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×