Skocz do zawartości
robsio_maslos

Kto popiera POLSKĄ MOC ?!

Polecane posty

pawel885    376

Takie czasy i takie realia. Te Ursusy są z innej epoki - z komuny. I w kółko próbujecie porównać Merca z Poldkiem. Gdyby każdego było stać to i te JD, Fendty, itd z lat 90. też by zniknęły razem z Ursusami.

Jakie czasy? Biorąc pod lupę pierwsze serie czyli np 1201 to powiem Ci że 68konna renówka z tamtych lat miała większy udźwig podnośnika o 800kg  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XMK13    365

Czasy po rozpadzie ZSRR. Zachód rozwijał się szybciej od nas, a kiedy nasz rynek został otwarty, okazało się, że nasze produkty są zabytkami. Dla firmy z kolosalnym zadłużeniem był to strzał w łeb.

Od powstania C-385 te ciągniki mało co się zmieniły. Przez 40 lat!!! Na zachodzie nowa seria wychodziła co 10 lat lub mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Dlatego porównałem ciągniki z lat 70-tych - już wtedy nie było czym się chwalić, 1634 na tle ciągników XXI wieku to całkowita porażka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

XMK13    365

Właśnie. Dlatego Ursusy trzeba traktować jako mniej wyeksploatowane i nowsze zamienniki starych, zachodnich ciągników. Jeśli ktoś nie ma wysokich wymagań, a nie chce wydawać kasy na remonty to taki Ursus powinien wystarczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

@maciejo360-"Znam rolnika który ma ok. 100 krów mlecznych i posiada właśnie takiego Ursusa i John Deer'a 100km i jak orali na dwa to się dziwilsmy,że 1224 objezdzal nowy ciągnik."-bardzo bardzo dziwne że 6 cylindrowy ciągnik o mocy 120 KM objeżdża 100 konnego czterocylindrowego...bardzo bardzo dziwna sprawa  :D 

Edytowano przez jaro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    185

Ja też kiedyś 1224 objechałem DF i NH nawet mocniejsze, ale to zależy od kilku rzeczy.Też się dziwiłem, To też zależy od masy firmy, i no fakt to jednak 4 cylindry,

Mam  teraz NH T 5060 ma niby 105 km, ale raczej nie jest silniejszy od mojej 1224 co miałem, nie mam na czym go sprawdzić ale raczej będzie słabszy.

Ale za to CASE MX 150 to 1634 idealna  nawet dymku za nim nie ma szans powąchać.

Przepieliśmy w polu z kompaktorem 4 m to teściu, fan Ursusa,  tylko głowę spuścił i powiedział że do tego Case to kompaktor 6 metrów, bo z 4 to nie ma co robić

Ale co tu porównywać Ursusa  40 letnią technologią  do  tych zachodnich z przed 10-15 lat, to przepaść.

 

Teraz ja wspomnę jak w 1224 harowałem, bo pracą tego nie można nazwać,  to aż mi się słabo robi że tak oporny to ciągnik i ludzie potrafią to chwalić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1861

film z pierwszego postu fajny, bardzo fajny, ale zacytuję mojego brata: na naszych niektórych kawałkach jakby taką ekipą robił, to by pojechały w jedną stronę, a z powrotem jeden musiałby wracać już z podniesionym pługiem, bo by nie miał co orać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

Jeśli ktoś nie ma wysokich wymagań, a nie chce wydawać kasy na remonty to taki Ursus powinien wystarczyć.

To trzeba ująć zupełnie inaczej, - wysokie wymagania to raczej wszyscy by mieli, kasę jeśliby mieli to też by wydawali nawet na remonty,  w tym sęk że nie mają to muszą się zadowolić Ursusami.

 

 

ale chyba zgodzicie się ze mną,że Polacy z naszego pokolenia wychowali się na Ursusach

Raczej nie było innej alternatywy     :P   można mieć sentyment, bo kiedyś to był szczyt marzeń taki ciągnik, równie dobrze można i  babcie Vistulę przyrównywać do nowych kombajnów jaka to rakieta była za młodu, nie jednego Bizona wyprowadziłaby w pole   :P    jak zboża sypały po 2 tony z hektara.      

Edytowano przez KORSARZ1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

Jakby Polska nigdy ne robiła ciagników to wiadomo nic się nie stało bo  JD, Fendy, Case czy NH są ogólnie  tech. lepsze,  tylko że właśnie robiła i fakt URSUS może i nie miał super skrzyni biegów jak tu niektórzy piszą ale nie w tym rzecz tylko w tym że nie pozwolono jemu dotrwać do czasu wejścia dopłat, które nakręciły sprzedaż nowych ciągników - tym samym z polskich rolników zrobiono pachołków zach. koncernów bo tam w końcu ta kasa ląduje i będzie jeszcze przez wiele lądować za drogie części, serwis itd. Można się dziś zachwycać mocą tech. jakością zach. maszyn ale nie wolno zapominać, że jednak mogło być inaczej, po naszemu, korzystnie dla całego kraju i wcale to nie było nierealne ale przecież za brak patriotyzmu paragrafu nie ma.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

Z PRL wyniosłeś to że nasze najlepsze? To nie wina dopłat a ustroju który dzięki Bogu już 25 lat nie istnieje. Wolny rynek wymusza rozwój dlatego nie wypisujcie bzdur że to niby Ursus bo zawsze był. Każdy taki patriota a ja widzę na polach tylko JD, MF, Fendt, DF czy NH a gdzie te Ursusy? Pewnie rolnicy zmówili się i robią na szkodę tej wspaniałej marce. Kup nowego ursusa i pogadamy o taniej eksploatacji i serwisie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja powiem tak  :) firma ursusa działała kiedy miał rynek zbytu jak polske rolnictwo się mechanizowało ale jak wszyscy pokupowali c330 i c360 co miaeli 5 albo 10 ha to mu wystarczył taki ciągnik i nikt się nie rozwijał bo z 5-10 ha mógł człowiek życi ;)  i ursus nie miał zbytu na ciągniki i upadł a na zachodzie rolnicy cały czas się rozwijali to i firmy ciągników też mogły się rozwijać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gidzio88    2

Hehe a ja tam za URSUSA 1224 ODDAM ursusa 902 i audi a3 1.6 102 kucyki klimatronik 97 rok. Ktoś chętny  :) ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

A ja powiem tak  :) firma ursusa działała kiedy miał rynek zbytu jak polske rolnictwo się mechanizowało ale jak wszyscy pokupowali c330 i c360 co miaeli 5 albo 10 ha to mu wystarczył taki ciągnik i nikt się nie rozwijał bo z 5-10 ha mógł człowiek życi ;)  i ursus nie miał zbytu na ciągniki i upadł a na zachodzie rolnicy cały czas się rozwijali to i firmy ciągników też mogły się rozwijać.

 

Nie zgodzę sie z Tobą.

Pamiętam czasy jeszcze gdy ciagniki były na przydziały i  jeśli juz to rozwój utrudniał właśnie ustrój , po ciagniki były kolejki i często rolnicy stary ciągnik kupowali o wiele drożnej niz kosztował nowy. I gdyby nie starowanie odgórne to rolników stac było by kopić nowy ciągnik za dożo wyższa kwotę niż ustaliła to góra. Przez to do Ursusa wpływało dużo mniej pieniędzy niż mogło by. Sprawa następna to Ursus rozwijał sie do czasu kupna przez nasz rząd licencji MFa  nie mówię o wprowadzeniu go na rynek tylko o czasie zakupu licencji bo to jest różnica 10 lat. Skutkiem tego z dnia na dzień wywalono do kosza praktycznie gotową serię ciągników serii U jak i wywalono na zbity pysk najlepszych Ursusowskich konstruktorów. I nie ma co mieć pretensji do Ursusa ze sie nie rozwijał tylko do komuchów którzy nie pozwolili na to.

Seria U była testowana w Anglii i testy przeszła lepiej niz sie spodziewano. silniki do nich były konstruowane we współpracy z Renaultem. dużym atutem tej serii było to że mozna było na jeden bazie produkować ciagniki o róznej mocy co znacznie zmniejszało koszty produkcji.  No ale cóż to juz historia.

Również samo rolnictwo nie stało w miejscu, zobacz na budynkach ( na większości budynków jest data budowy) w których latach były stawiane, wieś budowała się na potęgę :)

Gospodarstwo przejąłem w 94r. plony w tym czasie były na poziomie 4t (pszenica) i mając kilkanaście ha stać mnie było na nowe maszyny ( w tym czasie były już kredyty preferencyjne) w 97r nowy MTZ 82 kosztował 47tyś zł. Zetor 60 kM coś kolo 48tyś. kombajn Bolko 8tyś.

Wydaje mi sie że w tym czasie było dużo łatwiej rozwijać sie niż teraz i gdybym wtedy tego nie robił to teraz był bym w czarnej d*pie. Oczywiście później przyszedł juz Balcerowicz i zaczeły sie przygotowania do oddania nas Unijnemu kołchozowi.

Teraz jak nie mam plonu 6t to jest słabo a o cenach żywca nie wspomnę. Biurokracja, kontrola, limity na każdym kroku. Rozwijać mogą sie nie liczni bo tylko na tyle wystarcza pieniędzy i jest tak że wszyscy składaja sie aby im dać. Po drodze jeszcze połowę tej kasy zeżre biurokracja.

Dzisiaj dotacje Unijne to jedna wielka sciema  bo nikt nam nie daje żadnych pieniędzy a wręcz przecienie jeszcze nam zabierają ale to nie temat o tym.

Wracając do tego tematu to Ursusy miały być tanim prostym wołem roboczym i jak widać na filmiku tak jest. Wiekszość ciężkiej serii było sprzedawane do pgr-ów a tylko nieliczne były kupowane przez rolników indywidualnych i dzisiaj kupują używany ciagnik to albo trafia sie na zajeżdżonego z PGR albo na zajeżdżonego z zagranicy :).

Mam c 385 A turbo z 78r wersja Duńska kupiona ze 6 lat temu za 18tyś. zrobiony remont silnika i parę innych dupereli ale w sumie nie kosztuje mnie więcej niż 30tyś za grosze można go wyciszyć a nie to ochraniacze za uszy za 12zł i jazda w pole :D .

 

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Nie masz racji do końca, mój ojciec po znajomości kupił ursusa 4011 w latach 70- silnik wystarczał na 3-4 lata i do pomu po następny - tyle miał roboty na usługach i u siebie, po paru latach ludzie płakali że na 12-15ha dostali przydział na 60-tkę a marzyli o 30-stce - trzeba było sobie dzika kupić - jeszcze mniej palił... Choćby 1602 kosztował równowartość 10 tuczników to i tak mało kto by go wtedy kupił 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

W 70r. to mnie jeszcze na świecie nie było to nie będę się wypowiadał o tych czasach. Ale masz rację że ludzie na początku nie chcieli nic wiekszego bo im pole ugniecie :) ale ciężkie ciagniki szły do PGRów .

U mnie w kółku były 360 i 380 to ludzie płakali jak gościo 360 przyjechał im pryskać bo przecież ile to to zboża zniszczy :) .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie zgodzę sie z Tobą.

Pamiętam czasy jeszcze gdy ciagniki były na przydziały i  jeśli juz to rozwój utrudniał właśnie ustrój , po ciagniki były kolejki i często rolnicy stary ciągnik kupowali o wiele drożnej niz kosztował nowy. I gdyby nie starowanie odgórne to rolników stac było by kopić nowy ciągnik za dożo wyższa kwotę niż ustaliła to góra. Przez to do Ursusa wpływało dużo mniej pieniędzy niż mogło by. Sprawa następna to Ursus rozwijał sie do czasu kupna przez nasz rząd licencji MFa  nie mówię o wprowadzeniu go na rynek tylko o czasie zakupu licencji bo to jest różnica 10 lat. Skutkiem tego z dnia na dzień wywalono do kosza praktycznie gotową serię ciągników serii U jak i wywalono na zbity pysk najlepszych Ursusowskich konstruktorów. I nie ma co mieć pretensji do Ursusa ze sie nie rozwijał tylko do komuchów którzy nie pozwolili na to.

Seria U była testowana w Anglii i testy przeszła lepiej niz sie spodziewano. silniki do nich były konstruowane we współpracy z Renaultem. dużym atutem tej serii było to że mozna było na jeden bazie produkować ciagniki o róznej mocy co znacznie zmniejszało koszty produkcji.  No ale cóż to juz historia.

Również samo rolnictwo nie stało w miejscu, zobacz na budynkach ( na większości budynków jest data budowy) w których latach były stawiane, wieś budowała się na potęgę :)

Gospodarstwo przejąłem w 94r. plony w tym czasie były na poziomie 4t (pszenica) i mając kilkanaście ha stać mnie było na nowe maszyny ( w tym czasie były już kredyty preferencyjne) w 97r nowy MTZ 82 kosztował 47tyś zł. Zetor 60 kM coś kolo 48tyś. kombajn Bolko 8tyś.

Wydaje mi sie że w tym czasie było dużo łatwiej rozwijać sie niż teraz i gdybym wtedy tego nie robił to teraz był bym w czarnej d*pie. Oczywiście później przyszedł juz Balcerowicz i zaczeły sie przygotowania do oddania nas Unijnemu kołchozowi.

Teraz jak nie mam plonu 6t to jest słabo a o cenach żywca nie wspomnę. Biurokracja, kontrola, limity na każdym kroku. Rozwijać mogą sie nie liczni bo tylko na tyle wystarcza pieniędzy i jest tak że wszyscy składaja sie aby im dać. Po drodze jeszcze połowę tej kasy zeżre biurokracja.

Dzisiaj dotacje Unijne to jedna wielka sciema  bo nikt nam nie daje żadnych pieniędzy a wręcz przecienie jeszcze nam zabierają ale to nie temat o tym.

Wracając do tego tematu to Ursusy miały być tanim prostym wołem roboczym i jak widać na filmiku tak jest. Wiekszość ciężkiej serii było sprzedawane do pgr-ów a tylko nieliczne były kupowane przez rolników indywidualnych i dzisiaj kupują używany ciagnik to albo trafia sie na zajeżdżonego z PGR albo na zajeżdżonego z zagranicy :).

Mam c 385 A turbo z 78r wersja Duńska kupiona ze 6 lat temu za 18tyś. zrobiony remont silnika i parę innych dupereli ale w sumie nie kosztuje mnie więcej niż 30tyś za grosze można go wyciszyć a nie to ochraniacze za uszy za 12zł i jazda w pole :D .

ja powiem tak kto chciał to się rozwijał  :) ojciec mi opowiadał jak była ziemia na sprzedasz z śmieszne 1000zł i nikt nie chciał kupować bo mu nie było ziemi potrzeba. jak ojciec kupił kosiarke w 80 latach to na wsi był tylko 1 kosiarka rotacyjna to tyle się najezidził po ludziach ciąć że ta kosiarka jest do tej pory a wygląda jak złom i tak jestem pełen podziwu że tak kosiarka tyle wytrzymała  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    464

panowie pokazcie mi w pelni polska konstrukcje ciagnika rolniczego poza c325, to jest ta wasza polska moc ?

cala reszta to licencyjjne ulepy klepane byle jak i z byle czego

do dzis ursus nie potrafi stworzyc takiego ciagnika jak zachod 25 lat temu

 

jeszcze jedno zmien tytul na "polska niemoc"

Edytowano przez izydor6280

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XMK13    365

Ciekawe czy Niemcy marudzą, że ciągniki Claas to tak właściwie Renault i są robione we Francji? Albo czy Anglicy nie kupują MF-ów, bo są produkowane też we Francji...? Włosi pewnie obrzucają błotem Lamborghini za to, że ma niemiecki silnik i w ogóle jest to SAME ze znaczkiem Lambo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1861

polakowi nie dogodzisz, tyle

a że prawdziwie polskim ciągnikiem była tylko 325 i pochodne to prawda, ale że c-330 i c-360 (i po części T-25) razem zmechanizowały polską wieś to nikt nie zaprzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
swat24    63

Seria ciężkich Ursusów też była częściowo Polska bo to wspólna konstrukcja z czechosłowacją.

Edytowano przez swat24

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CamilloVII    18

Ursusa trzeba zrechabilitować po części. Taka była specyfika uwczesnego rynku, że poprostu wchłonął każdą ilość ciągników jeszcze z pocałowaniem ręki. Nie było więc sensu pakować niepotrzebnie np tapicerek czy radyjek i innych dupereli do ciągników. Powód? Maszyny potrzebne były na wczoraj i w jak największej ilości. Ludzie cieszyli się z byle zajechanej trzydziestki z PGRu bo nie musieli już łazić za koniem. Brak konkurencii w czasie gdy powinna być i być motorem rozwoju. A potem nagłe otwarcie rynków po 89 poprostu było dla ursusa jak strzał w głowe. Nasi zostali z zacofaną ciężką serią która dobrze wygląda tylko na plakatach i pulpitach a w polu na tle zachodnich wypada jak zabawka. Oraz z postlicencyjnymi MFami które były opóźnione w rozwoju o dobrze 30-40 lat (mówie tu o stanie na rok 2000). W żadnym z nich ani śladu choćby zsynchronizowanej skrzyni czy półbiegu... Wystarczy porównać np Ususa 5314 z 2000 roku i renate serii 77.xx. Przedział czasowy 20 lat na korzyść ursusa a technologicznie jest 20 lat przed renatą. Nie wspomne o nieudolnym zarządzie będącym pod wpływem najpierw ''wielkiego barata'' a po komunie sterowanych przez zachodnie koncerny pachołków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

 Tak jest wielka różnica między tym co nam pozwolono robić a tym co mogliśmy robić  gdyby nam pozwolono bo ani mniej rozgarnięci ani mniej zdolni od ludzi z zach. nie byliśmy i nie jesteśmy.   Zakup licencji na MF był świetnym biznesem ale dla zach. który sprzedał nam coś co u nich było już niesprzedawalne i wpieprzył nas w jeszcze większe długi no i przede wszystkim przypieczętował los całego przemysłu ciągnikowego bo to nie był 1 zakład tylko wiele firm w całej Polsce powiązanych ze sobą i zatrudniających  tysiące ludzi. Dziś otwiera się jakąś manufakturę, w której prace ma może ze 200 osób składających jakiegoś ulepa i robi się wielkie halo. MF miał dać skok technologiczny Ursusowi  - pytanie czy był potrzebny polskiemu rolnikowi -  nie był bo co niby chłopu dawała przesiadka z ursusa na MF? Pojawienie się dopłat sztucznie nakręciło popyt na ziemię, do tego niska opłacalność jednostkowa zainicjowała powstanie w Polsce GR na modlę zach tzw. wielkoobszarowych farm  czy ferm produkujących duże, jednolite partie towaru dla dużych przetwórców takich jak na zach. Oczywiście równolegle si kapitał zach. wykupił nasze przetwórnie i przestawi je na współprace wyłącznie z dużymi GR . Duże GR nie potrzebuje ludzi do pracy gdyż woli kupić nowoczesne maszyny  a więc nie kupi 20 szt. odpowiedników MF255  dla 20 traktorzystów, tylko zach. kolosa do wydajnych maszyn, którego zakup w dodatku jest wysoko dotowany. Tym pokrętnym sposobem firmy zach. są mocno sponsorowane prze przez ich rządy a nasz Ursus ze swoimi kupionymi za zachodnie kredyty MF stał się bankrutem.  Powstała wielka pustka i w to puste miejsce wskoczyły natychmiast zach.- unijne, firmy ze swoimi rozwijanymi przez lata, już gotowymi wyrobami stworzonymi dla dużych rolników - dilerka w Polsce rozkwitła, zarobiły kokosy także banki niestety też już będące w rękach obcego kapitału. Nasz zadłużony, wpędzony w maliny i głupio zarządzany cień dawnego ursusa został spisany na straty i upadł tak jak małe GR. Oczywiście ktoś powie widać tak musiało być i tak wymusił wolny rynek, prawa ekonomii itp.  Kto chce wierzyć w te brednie to niech sobie wierzy, jednak w realnym świecie nic przypadkiem się nie dzieje. Widać zresztą wyraźnie kto na tym zyskał naprawdę a kto tylko pozornie i kto tu jest teraz panem a kto tylko petentem- niestety polski rolnik.  I co dalej uważacie że zach. tak nas kocha za nasze przemiany ustrojowe, że za to daje nam kaskę, dopłaty i że tak chętnie by je dawał nawet jakby nie zniszczył najpierw dokładnie naszego przemysłu i np  Ursus dominowałby na naszym rynku,  nie sadzę - nie ma przypadków. To był jeden gigantyczny i bardzo chytry plan wciągnięcia Polski w tryby zach. biznesu, który zarobił na tym krocie. Przypadek to jednak złe słowo gdyż  zadziałanie tego planu wymagało jeszcze jednego czynnika tj.  współudziału polskich, sprzedajnych polityków, którzy siedzieli i siedzą nadal w obcej kieszeni a pan minister od frajerów wbrew temu co twierdzi jest tylko kukłą, która potrafi tylko pytać się zachodu jak wysoko ma skakać. Dlatego już najwyższa pora tą sprzedajną bandę zwłaszcza z PSL odegnać od koryta.     

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×