Skocz do zawartości
delta6583

Jakiego Fendt'a wybrać ?

Polecane posty

delta6583    7

Witam, mam pytanie. Jakiego Fendt'a byście proponowali o mocy około 90km budżet do 100tysięcy brutto (oczywiście 5-10 tysięcy więcej może być) 
Myślałem nad tym Fendt'em. Co możecie o nic powiedzieć ? 

http://otomoto.pl/fendt-farmer-308-turbomatik-A405140.html

Dodam że Fendt ma być główną siła w gospodarstwie i chciałbym żeby dał rade z pługiem 4 skibowym obrotowym i agregatem.

Edytowano przez delta6583

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

Za takie pieniądze to sxukaj raczej seri 500. Duzo wiecej paliwa nie spali a fajny ciagnik. Amortyzowana os.

 

Np

www.otomoto.pl/fendt-512-c-w-bardzo-dobrym-stanie-99-r-tuz-wom-klima-resorowana-os-A459837.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

dzikijohn    19

I koszty.... olej do hydrauliki 30l, skrzyniowy, silnikowy, w zwolnicach po 20zł za litr a trzeba z 16l. Sam filtr hydrauliki 500zł. Coś siada i bulisz. Najgorsze czujniki  - byle co 1500zł, bolec od skrętu 700zł, czujnik od podnośnika 2,7zł, tryb od skrzyni 3 tys, nakładka hamująca 1tys zł, gałka zmiany biegów 1,5 tys zł,, Uszczelniacze na tulejach padają - ze 3 tys trzeba dać jak pod korkiem wlewu oleju kisiel. Jakieś potencjometry od rewersu i inne cuda których jest do oporu na takie koszty mogą Cię narazić że Ci się odechce rolnictwa. Kup sobie ZETORA i nie popełniaj mojego błędu. A teraz obrazek dla rozrywki 1377035_1491859214406949_894827093376785

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Nie lepiej kopic o kilka lat młodszą inną markę niż wyeksploatowanego, wymalowanego 20 letniego fendta. I nie ma co pisać, że fendt to fendt, starego rocznika i dużego przebiegu nazwą nie oszukasz. A i problemów z tymi starymi fendta mi nie mało co widać nawet na tym forum. Za 100 tys kupisz df a mfa, czy jd z początku lat 2000.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikijohn    19

Za 100 tys będzie też Fendt 99-00 ale po co to jemu? Prostego funkcjonalnego ZETORA. MF jeszcze gorszy jak Fendt bo cyrki są przy skrzyni, oddzielnie nie kupi trybu tylko w zestawach za 8 tys gdzie potrzebna nam jedna część powiedzmy za 2,5 tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
G_Siegien    17

dzikijohn, czemu chcesz odradzić człowiekowi komfortu, może go stać na utrzymanie takiego ciągnika, a może trafi mu się model, w którym nie będzie tak kosztownych awarii? Najlepiej obrabiać pole c-360 i jakimś starym dużym zetorem, gdzie co najmniej raz na miesiąc się coś zepsuje. Nie mam zamiaru tu wywoływać sprzeczki, niestety również nic nie wnoszę do tematu. 

P.S. Po linku do zdjęcia wnioskuję, że jest ono zaczerpnięte od kogoś z facebooka czy  tez od wujka Google, a nie jest ono zrobione przez dzikijohn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
G_Siegien    17

Można trafić i nie zajechane egzemplarze, to że stary i ma swoje godziny nie znaczy, że każdy jest dobity. Są ludzie którzy dbają o sprzęt :) Autor pyta o fendta, nie neguję zdania, że zetor za 100tyś będzie dobrym wyborem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikijohn    19

Pyta o Fendta a ja jako użytkownik odradzam i doradzam. Dbanie o sprzęt ma niewiele wspólnego z przebiegiem. Jak masz 12 tys na liczniku to żeby nie wiem jaki olej był w skrzyni to i tak przyjdzie czas na remont. Tylko silnik jest dobry w Fendt. Reszta była dobra jak była nowa. Niemiec wytłucze maszynę i jak czuje że coś już ma siąść za duże pieniądze to wypycha i nie ryzykuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

Moj szwagier ma 512 z 98 roku i nie podziela twojego zdania. Bardzo zadowolony zreszta jak wielu innych użytkowników tego modelu. I uwazam ze przebieg 12 tys w tym ciagniku to mały. Tylko fakt ze w Polsce handlarze cofaja liczniki. Bo w kilko ciagnikach w Niemczech widzialem przebieg 30 tysiec godzin i te ciagniki dalej pracowały. Oglulnie ja tez pracuję na fendzie tylko ze mlodszych vario. I markę polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikijohn    19

Nie mówię że Fendt jest zły - jak ma przyzwoity przebieg to można brać ale nikt nie da gwarancji że w ciągu pierwszego roku eksploatacji nie będzie trzeba dołożyć 15 tys na remonty. Jak walnie skrzynia, tarczki od półbiegów czy pompa - koszty rosną do 30 tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikijohn    19

Tylko koszty napraw i możliwości padnięcia czegoś - mniej elementów do zepsucia - w zetorze są duuuuuuuuuuuużo mniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
delta6583    7

Jeśli chodzi o koszty napraw to się zgodzę ,ale jeśli chodzi o możliwość padnięcia czegoś to Zetor jest dużo bardziej awaryjny w porównaniu do Fendta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slajders25    11

Do autora tematu mam kilka słów o sprzedawcach z Damasławka (ten z linka właśnie z tam tond jest) Sam szukałem kilka lat temu ciągnika i trafiłem właśnie w tamte okolice a miałem do przejechania 550km w jedną stronę. Byłem u kilku i mam swoje zdanie. SZKODA CZASU i nerwów. To szroty odpicowane w stodole. Naprawdę tamte okolice se odpuść dobrze radzę. Ja się tylko najeździłem, czas i pieniądze na paliwo straciłem i tyle. Powodzenia w poszukiwaniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Harnas88    12

Jeśli chodzi o ciągniki tej marki to mogę coś w tym temacie odpowiedzieć bo pracuje jako dodatkowy mechanik w tak zwanym byłym skr. Mamy w firmie 7 ciągników tej marki różnych serii. Zgadzam się ze czasem się psują ale jak wziąć pod uwagę ile te ciągniki pracują to nie ma czego się dziwić ale zadnego zetora na placu nie chcemy widzieć (a były...) bo nikt pod nimi nie ma zamiaru leżeć, te ciągniki mają pracować a nie non stop być na hali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

A ja moge dodać ze jak ktoś ma troche pojęcia o mechanice i umie używać miernika elektrycznego poradzi sobie samodzielnie z usunieciem wiekszosci drobnych awari. Wymiana olejów i filtrów tez nie jest jakaś trudna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wioskowy    3

Jeśli chodzi o ciągniki tej marki to mogę coś w tym temacie odpowiedzieć bo pracuje jako dodatkowy mechanik w tak zwanym byłym skr. Mamy w firmie 7 ciągników tej marki różnych serii. Zgadzam się ze czasem się psują ale jak wziąć pod uwagę ile te ciągniki pracują to nie ma czego się dziwić ale zadnego zetora na placu nie chcemy widzieć (a były...) bo nikt pod nimi nie ma zamiaru leżeć, te ciągniki mają pracować a nie non stop być na hali

Akurat opinia mechanika częściowo nie powinna być brana pod uwagę co do napraw Fendów czy Zetorów bo za naprawę Fenda zdrenujesz portfel dla klienta {bo to przecież Fend i rolnika będzie stać na naprawę},ale ciebie już nie będzie obchodziło że ktoś zaciągną chwilówkę żeby kupić jakąś głupią część byś mógł ją zamontować nucąc pieśń  wychwalającą te ciągniki pod niebiosa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Właśnie kluczem do wszystkiego jest ile te ciągniki pracują, fendt jest drogi w zakupie. Więc na zachodzie często jest wybierany przez tych co mają dużo pracy. Dodatkowo ze względu na znacznie wyższą cenę niż przeciętne marki o podobnych parametrach. jest często wybierany mniejszy model fendta. Wyeksploatowane maszyny trafiają potem do polski. Handlarze często na zachodzie kupują je zepsute. Bo tam naprawa się nie opłaca. Lepią je w Polsce. Całe malują by ukryć ślady grzebania i szukają jelenia. Zetor od pierwszego właściciela często gęsto może posłużyć dłużnej, niż dwa razy starszy zlepiony na handel fendt.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Harnas88    12

Nie naprawiam dla klienta tylko dla szefa. Oczywiście jest tak jak mówisz z tymi zlomami w ofertach ale wprawne oko szybko wyczai czy ciągnik popracuje czy jest z biedą zlepiony do kupy. I przestań koledze wciskać dziadoskiego zetora jak szuka fenda. Bo różnica jest taka jak kiedyś duży fiat a mercedes 124

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slajders25    11

Bo różnica jest taka jak kiedyś duży fiat a mercedes 124

 Dokładnie tak. Sam przesiadłem się kilka lat temu ze starego zetora 7211 na mf 6180 i powiem ci że nie chcę nawet patrzeć na ursusy czy zetory z tego roku co mf. Ojciec, który ma 60 lat, również jest w szoku jak daleko od siebie z technologią i komfortem są te marki. Dodam jeszcze że we wiosce mamy kilka w miarę nowych zetorków i ich właściciele coraz częściej spoglądają w stronę zachodniej techniki. Jak sami twierdzą zetor został daleko w tyle.

Jednak trzeba przyznać że trzeba naprawdę dobrze poszukać w miarę przyzwoitej sztuki. Dużo jest w ogłoszeniach szrotu (min w okolicach Damasławka) ale można coś wyłuskać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gumiarz1    0

Witam,ja posiadam fendta 612 LSA (r1985) już3 lata,mam też ursusa U-902 (r1984) 25lat i porównanie jest taki jak maluch do merca.W fendzie robiłem chłodnicę(łożyska się zatarło na wiskozie) robiłem też silnik bo uszczelka puściła płyn i ugięło mi korbowód (dobrze że nie zapalił bo musiałbym kupować silnik).Remontując silnik (12tyś mtg.) nie było żadnych progów na tulejach ,panewki nominał założyłem i po złożeniu już 2 lata pracuje i nie bierze ani grama oleju.Wymieniłem też łożysko na wałku WOM  bo uległo uszkodzeniu gdy pracując rotosanem zawadziłen o skarpę i ukręciłem wałek napedowy w rotosanie i poszło łożysko ,roboty moc ,bo musiałem rospoławiać ciągnik na skrzyni pośredniej, łożysko kosztowało 100zł a remont trwał 3 tyg.(dobrze ze mam program naprawczy mego ciągnika w pdf który to zakupiłem od  mechanika serwisowego z 15 letnim starzem w firmie fendt)To on powiedział mi ze ciągniki produkowane te do lat 1990 są dużo lepsze(mało elektroniki) od tych nowszych i to dotyczy nie tylko firmy którą ja mam . u nas jest parę nowych ciagników różnych firm i teraz maja problem bo każda usługa serwisowa to kosz powyżej 1tys zł. a ja sam wszystko sobie naprawiłem z mała pomocą miejscowych mechaników. Teraz wymieniałem pompki hamulcowe oraz wyświetlacz bo był zalany ,teraz mam już trochę dograny sprzęt i nie zamienił bym go za ursusa o mocy120koni.w moim ususie po7 tyś mtg. musiałem już robić kapitalkę silnika Za zakupem Fendta przemawia komfort jazdy ,niskie zużycie paliwa masa ciągnika jeśli chodzi o udźwig , nadmienię ze ciągnik pracuje na 20ha a klasa ziemi to 3i4 klasa i obrabia orke ,siew gruberowanie ,ursus tylko pryska i rozsiewa nawozy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Harnas88    12

Jest u nas 611 od 5 może 6 lat i poza klockami hamulcowymi to nic nie było robione. Niedawno dojechał 612 do drużyny i na dzień dobry po rozgrzaniu okazało się ze jest problem z ciśnieniem w silniku. Po odkręceniu panewek okazało się ze tam jest wszystko idealnie, problem lezał w uszkodzonym zaworze ciśnienia oleju. Ciągniki do naszej firmy kupowane sa w Niemczech i tak naprawdę w ciemno ale zawsze od tego samego handlaza i jeszcze nigdy nie było dużego problemu, zawsze jakies drobiazgi (inaczej niemiec nie sprzedał by maszyny) Jeden fendt 312 był kupiony u polskiego handlarza i na tym było najwięcej strat, po tygodniu rozłamał się na pół ( powypadkowy) a po 100mth skończyła się panewka (podłożone nowe panewki przez handlarza). Po tym remontach chodzi jak laleczka i jest num 1 jeśli chodzi o spalanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×