Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Rasoir    0

No wlasnie stuka tak jakby na skrzyni. Masz racje. Czyli remont spodu? Od razu pewnie wymienilbym pierścienie bo pobiera olej a przedmuchy są minimalne. Trzeba do wymiany walu rozpolawiac silnik?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oczywiście, że trzeba. Akurat ten silnik jest taki, że nie powinno się wyjmować wału bez odmontowania silnika od ciągnika. Zresztą i tak jest to trudno wykonalne, bo do zdjęcia miski trzeba zdemontować cały wspornik osi przedniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja procowałem 2 dni wujasa 3p obok chodził mój i powiedzieliśmy z ojcem ze coś ten ciągnik gdzieś w skrzyni/silniku stuka 2 miechy pózniej wał jebną najbardziej jest to słyszalne na zmianach obrotów ostry gaz w góre lub dół.

Przykro mi ale zbieraj kase na remont bo wał jest drogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I blok od razu szlifuj bo ci się to samo zaraz zrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol210    12

Zgadza sie CaseIH744. Sam bez wspolosiowania nie odwazylbym sie włożyć nowego wału po peknieciu poprzedniego

Ciekawe te silniki,w c360 nigdy nie słyszałem zeby chodziła ma peknietym

Edytowano przez karol210

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no mnie też dziwiło jak wujasa pracownik zjechał z pełnym rozrzutnikek QQ do domu i wjeżdza w garaz a kuzyn mówi że wał pęk.

Po pęknięciu straci troche mocy i kopci jak pojebany na widno-niebiesko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rasoir    0

Tutaj jest podobnie, kopci strasznie na taki aż bialy kolor.

 

Czyli co by trzeba bylo zrobić po kolei żeby usunąć awarie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rasoir    0

No tak mi się wydaje, nie dmucha jakos strasznie spalinami z wlewu ale ubywa oleju.

 

Teraz pytanie czy oplaca się kupić używany wal do szlifu? Chodzi o to ze ciągnika uzywam raz na pol roku, albo cos z tych tańszych?

 

Biorę jeszcze pod uwagę wymianę silnika u jakiegoś handlarza. Co o tym sadzicie koledzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol210    12

gdybyś znalazł stary do szlifu w dobrej cenie to warto moim zdaniem,u mnie c360 chodzi po 4 szlifie od 2000r

a jak znajdziesz drugi i sie dobrze znasz to w dobrej cenie takze warto.ale ja bym wolał zrobic cacko kapitalke:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rasoir    0

Chodzi mi bardziej o to ze traktora nie uzywam w rolnictwie a jedynie raz na jakiś czas, ile się znam to raz a dwa ze koledzy z forum by pomogli w razie czego :-) kapitalke bym zrobil bez problemu ale szkoda mi kasy i czasu. Zależy ile by handlarz chcial na wymianę a ile bym mogl zarobić na częściach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi kedyś powiedział mechanik że wału w Perkinsach wogóle nie powinno się szlifować bo i tak póżniej pęknie.

Ja bym załozył nowy wał i utwardzany 2x taka cena ale lepszy. Jeśli ty go mało kiedy używasz możesz spróbować ze szlifem ale raczej cięzko będzie dobry dostać.

Jeśli bierze olej to masz pierścienie też już wywalone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To nie był mechanik. Ktoś kto tak twierdzi nigdy w życiu nie widział silnika z bliska, a o perkinsie słyszał z opowieści. Znam kilkanaście przypadków, gdzie silniki przepracowały kilka tysięcy motogodzin po szlifie wału, w tym jeden przypadek gdzie szlif robiony był 3 razy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

zdecydowanie nie mógł by to być mechanik, problemy swego czasu były (podobno) w tych perkinsach, jednak później to wyeliminowano, w moim 3p z 1990r (od nowości u mnie) nie miałem osobiście żadnego problemu z wałem a szlif był robiony 2 razy także ja jedynie mogę zaprzeczyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88

Mojego kolegi szwagier wymieniał 4X wał bo co założył to pękał.

W końcu ktoś mu podpowiedział ze trzeba wykątować silnik.

Wykątował , założył nowy wał i do dziś jeżdzi.

Wymiana pierścienie to ratowanie "umarłego" na 1 sezon.

Potem zaś będzie brał.

jak sie już wymienia wał to warto górę zrobić, będzie spokój na lata.

ja zaś słyszałem że wały w 3P sie nie szlifuje bo się je osłabia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Skoro producent przewidział taką naprawę jak szlif to co tu tłumaczyć.... Nieraz po zatarciu wały krzywią się, z nominału nieraz 3-4 szlif wydaje i chodzi jak oryginał, chiński i nominalny potrafi pęknąć bardzo szybko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że jeżeli ktoś twierdzi, że wał się osłabi po szlifie, to znaczy że nie widział silnika z bliska, a tym bardziej wymontowanego wału korbowego. Nawet jak ktoś nie ma pojęcia, to na logikę biorąc ile może osłabić się wał po zebraniu 0,1 mm materiału? U nas chodzą SW 400 po 9 szlifie i nikomu wał nie pękł. W 330 producent przewidział 3 szlify, później azotowanie wału i następne 3. Więc skończcie pisać te bzdury na temat pękania wałów. W perkinsach czasami wały pękały, ale wynikało to tylko z głupoty użytkownika, który maksymalnie obciążał silnik przy niskich obrotach.

 

Mojego kolegi szwagier wymieniał 4X wał bo co założył to pękał.

A mojego kolegi szwagra kuzyn zamontował SW 400 do malucha i nie wie dlaczego pęka mu rama.

 

 

 

ja zaś słyszałem że wały w 3P sie nie szlifuje bo się je osłabia .

A to tylko potwierdza to co napisałem na początku postu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wujekk110    4

Po pęknieciu wału korbowego, przed zamontowaniem nowego, należy obowiązkowo osiować blok silnika. Jeśli tego nie zrobisz, to jest duże prawdopodobieństwo, że następny w krótkim czasie też pęknie. Ja bym zamontował nowy wał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
helus89    7

bajki o nie szlifowaniu. Moj 3 p jest po 3 szlifie nastukał juz 3000mth i nic złego sie z nim nie dzieje. Perkins to normalny silnik. Tylko jak przy składaniu klucz dynamometryczny konieczny. Ciapka sie kluczem z rurka poskreca i jest ok ale tutaj niestety nie. A jezeli ciągnika uzywasz sporadycznie to pierscienie mu pomogą nie ma sensu ładowac kasy w kpl remont. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Jak się porządnie zrobi silnk perkinsa, nic ne ma prawa pękać. Nowe chińskie nie azotowane wały też pękają. Dobry zakład po szlifie oddaje wał do azotowania.

Należy jednak przed szlifem zbadać wał na mkropęknięcia, bo to jednak 3 cylindry i silnik nie pracuje tak równomiernie jak 4 czy 6-cio cylindrowa jednostka. No i oczywiśce osiowanie bloku, dokręcanie w/g książki itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tylko jak przy składaniu klucz dynamometryczny konieczny.

Niekoniecznie. Ja swojego składałem bez klucza, może to był błąd może nie, to się okaże, ale na razie zrobił 2500 mth i nic się nie dzieje. Ale tak jak piszesz, lepiej jest używać klucza, żeby nie podokręcać zbyt mocno.

 

bo to jednak 3 cylindry i silnik nie pracuje tak równomiernie jak 4 czy 6-cio cylindrowa jednostka.

Nie do końca jest tak jak piszesz. Silniki które mają korby przestawione o 120 stopni, czyli 3 cylindry i ich wielokrotność, mają spokojniejszą pracę od silników o korbach przestawionych o 180 stopni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Czy ja wiem..... rozumując logicznie czterocylindrowy ma korzystniej rozłożone suwy tłoków niż trójka. Równomierność pracy silnika na wolnych obrotach to raczej zasługa osprzętu silnika. 

Ciągniki w których wahają się obroty silnika na wolnych to zazwyczaj stare maszyny takie jak mtz-ty, 60-ki czy zetory. Proste pompy z niezbyt precyzyjnie działającym mechanicznym regulatorem obrotów często zdezelowane, przepracowane a nawet jeśli remontowane to zazwyczaj na częściach wątpliwej jakości.

Czemu nawet najstarszy diesel z jakiegokolwiek samochody nie ma problemu z wahaniem się wolnych obrotów nawet w silnikach już dogorywających? 

Nawiasem mówiąc 3P na wolnych obrotach sprawia wrażenie jak by walczył próbując rozkręcić koło zamachowe. Sama bezwładność ciężkiego koła jak na taki silnik też pomaga mu równiej pracować.

 

Jahooo miał raczej na myśli obciążenia jakie wywierają na wał suwy pracy, odstępy po między nimi.  Jednak większa ilość cylindrów inaczej rozkłada parcie na wał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Dla mnie używanie podstawowych narzędzi, jakim jest mikrometr, średnicówka czy właśnie klucz dynamometryczny jest bardzo wskazane do poprawnego wykonania remontu silnika i jego złożenia. Owszem, MOŻE SIĘ czasami komus uda złożyć prawidłowo bez tego, powinien zagrać w lotto z takim szczęściem.

 

Rozkład sił 2-giego i 3-ciego rzędu jest jednak korzystniejszy w silnikach 4-ro cylindrowych niż 3, a równomerność pracy slnika 6-cio czy 8-mio cylindrowego to juz poezja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×