Skocz do zawartości
franek812

Jeep Grand Cherokee

Polecane posty

franek812    16

Jakie są wasze opinie na temat tego samochodu? Z 3.2 silnikiem  wszyscy mi odradzają, ale mnie cena przyciąga, natomiast z silnikiem 2.7 trzeba dać ponad 20000. Oczywiście w dieslu i automacie :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Kolega ma 2.7crd, powiem tylko jedno - spalanie!!! trasa 11-12L ON...

Reszta od roku czasu narazie ok.

Edytowano przez Junkers

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Legend    0

Witam ,jak może wyglądać kwestia ubezpieczenia  OC takiego auta z silnikiem 4.7, bo troche sie obawiam wysokiej ceny. Mam 24l prawo jazdy od 2009,zamieszkały na wsi zero zniżek i pratkycznie brak historii ubezpieczeniowej ale zero wypadków.

Edytowano przez Legend

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    977

Z NL, jak coś mam fotki gdy go kupowałem, malowany błotnik prawy delikatna stłuczka. Więc autko 100% pewne.

Bo np. na komisie u nas w okolicy stoi podobny co był w pół złamany, znajomy mechanik go robił na zlecenie handlarzy. I myślę że 80% samochodów w PL to po niezłych dzwonach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

Powyżej 2l pojemności stawka za OC nie zmienia się wraz ze wzrostem pojemności silnika, więc czy 2,7 czy 4,7l OC kosztuje tyle samo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jesli juz na starcie szukasz oszczednosci kup zwyklego xj z 4.0 bedziesz pan z niego zadowolony   wj w 4.7 posiada v-ke co sie wiaze z dwiema głowicami dwoma uszczelkami  pod glowica, panewka lubi stukac o wyjacym moscie i raczej pewnej reanimacji łozysk w tym moscie nie wspomne     wj crd fajna maszyna silnik merca swoje robi ale tosz to jeep on musi posiadac bulgoczaca v-ke  sporo aut jest juz z zainstalowana kuchenka gazową na szczescie te silniki toleruja gazoline

 

jesli szukasz przygody kup pan land rovera D1 300  jesli lansu D2 w td5lub v-ke jesli klopotów  RR p 38 w v-ce  a w zasadzie dyskoteka 2 zalicza sie do tych wszystkich kategorii hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Legend    0

Mam w planach WJ 4.7+ lpg.Diesel odpada ,bo pewnie na lpg i tak by taniej wyszło niż na ON a ten dzwiek V8 :wub: .Robił bym nim tak +- 7tys km rocznie, głównie na trasie nie w mieście to spalanie by nie "przerażało".Najgorzej tylko z tym ubezpieczeniem bo 2tys to troche sporo jak dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziel    26

Po co wam samochód z pojemnością 3.0 jak nie macie na paliwo? Trochę logiki ludzie i zdrowego rozsądku a sąsiadowi pokażcie jak na polu rośnie a nie czym sie wozisz.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Motoryzacja po polsku. Duża fura. Łyse opony bo nawet używane drogie, nie sprawne amortyzatory, luzy w zawieszeniu a olej się zmieni jak będą pieniądze. Ubezpieczenie drogie, paliwo drogie a duża fura musi być. Pół biedy, że w Polsce stacje diagnostyczne jakoś do tego podchodzą. Bo w Niemczech takie fury na kołkach już dawno by stały.

Edytowano przez hubertuss
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Legend    0

Witam, kolego hubertuss ,czy gdzieś napisałem że mnie nie stać na opony czy wymiane oleju??Zdaję sobie sprawe że są to koszta prawie obowiązkowe przy zakupie używanego auta( po zakupie zawsze wymieniam odrazu rozżąd,olej i to co jest wymaganie i wliczam to w budżet  zakupu samochodu).Napisałem tylko że 2000zł za ubezpieczenie to dla mnie troche za dużo ,bo płacić co rok tyle za coś co mi nic nie daje to troche przesada.To relikt komuny ,żeby wyliczać składke od poj. silnika ,gdy w erze downsizingu z 1.6 można wykrzesać większą moc niż kiedyś 4.0.Według mnie powinno to być wyliczane najlepiej wg Histori bezwypadkowości  oraz historii manadatowej kierowcy a nie od silnika.Jeep zawsze mi sie podobał ,a pozatym nie lubie małych i słabych aut , bo nie czuje sie w nich bezpiecznie :) A najwięcej zaniedbanych aut to nie takie jak podałeś ,tylko tanie do 3 tys ,o które nikt nie dba ,tylko jeździ dokąd koła nie odlecą.

@Ziel

Nie chce nikomu sie pokazywać czy szpanować czy na polu czy gdzie indziej ,nigdzie też nie napisałem że nie miał bym na paliwo .

Edytowano przez Legend

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Golfa sobie kup  http://otomoto.pl/volkswagen-golf-z-niemiec-vr6-4x4-C35132455.html nie będziesz żałować. A i w oczy się nie rzuca sąsiad zazdrościć nie będzie.

Albo taki http://allegro.pl/golf-v-gt-205-koni-zamienie-zamiana-subaru-impreza-i4892235453.html od tego to na paliwku będzie taniej akcyze się odliczy ai może vat tez to po 2,5 blaszki za litr,  wyjdzie niemal jak darmo Panie

Edytowano przez janusz20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Wbrew pozorom masa tych powiedzmy lepszych i nowszych aut też jest zaniedbana. Nie mówię czy kogoś stać czy nie. Ale w Polsce kupowanie auta za wszystkie pieniądze a potem skrobanie na paliwo. O serwisach i częściach nie wspominając to bardzo powszechne zjawisko. Co do wyliczania składek to cieszyć się trzeba, że ostatni próg na dwóch litrach się kończy. A gdyby jeszcze wprowadzili podatek drogowy od norm spalin i pojemności jak w niemczech. To już całkiem leciwe auta z dużymi silnikami na złom by trafiały.

Ps od nowego roku szykuje się podwyżka oc. Zmieniają się przepisy odnośnie wypłat odszkodowań. Odszkodowania mają być wyższe. A za wszystko zapłaci każdy z nas wykupujący polisę. A niestety czym większe auto tym droższa polisa, opony, serwisy części. Więc jeśli 2 tys na ubezpieczenie to dużo. Dolicz jeszcze opony, bieżące naprawy, serwisy. I poszukaj golfa czy polo lub coś podobnego.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Legend    0

Naprawde nie jest dla mnie problemem koszt paliwa czy części, bo wtedy nie patrzył bym na Jeepa tylko na coś innego .Wiekszość Polaków ma jakiś problem(kompleks?) z LPG zwłaszcza w droższych autach , nie rozumiem,  jak mam do wyboru jeździć za 5zł za benzyne czy rope a za 2.50 za gaz to chyba wybór jest prosty i logiczny, i nie jest do dla mnie wstyd.System ubezpieczeń jest wg mnie za bardzo niesprawiedliwy bo musze płacić tylko za to że mam duży silnik i wg tego ,no nie wiem stanowie wieksze niebezpieczeństwo na drodze??Chore.

Edytowano przez Legend

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Samochody z wiekszymi silnikami sa czesto bardziej wypasione, maja wiecej systemow i tych zwiazanych z bezpiecznstwem. Na przykladzie Opla bo tylko w tej marce sie lubuje np. Omega 2.0 ma tylko ABS, za to 3.2 V6 ma dodatkowo TC kontrola trakcji i cos tam jeszcze nie pamietam, szersze opony, wieksze hamulce!! tak wiec o co tu chodzi ze wiekszy silnik to wieksza oplata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Jakoś stawki rozgraniczyć trzeba. Nasz system to może i relikt przeszłości. Ale chyba nigdzie nie ma, że za autko małe i limuzynę płacimy takie samo oc. Patrząc z drugiej strony naprawy powypadkowe większych aut są droższe. Nawet poszczególna część jak np. reflektor będzie więcej kosztowała do limuzyny niż do auta małego.

Po pierwsze firmy ubezpieczeniowe wiedzą, że Polacy lubują się w większych autach. Więc większe składki wpływają.

Po drugie naliczanie składek od wypadkowości i mandatów danego kierowcy. Spowodowało by, że tacy mistrzowie nie mieli by na siebie żadnego samochodu i ubezpieczenia. Z drugiej strony podnoszenie składek na auto, należące do kogoś innego za to, że taki mistrz powoduje nim wypadki też nie było by sprawiedliwe. Więc tak jak jest, jest najprościej. I jak mówię, dobrze, że dalej podwyżek nie ma powiedzmy od 3 litrów 4 itd. A podwyżka dla wszystkich prawdopodobnie i tak będzie. Ze względu na zmiany warunków wypłacania odszkodowań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Legend    0

Ale wtedy było by sprawiedliwie , powodujesz wypadki,zbierasz mandaty płacisz więcej ,jak nie umiesz jeździć to płać albo jeźdźij rowerem.Poprawiło by to też bezpieczeństwo ,bo paru kozaków drogowych by sie zastanowiło nad sobą jak by przyszło im bulić kase.OC jest jest i tak dla poszkodowanego nie dla mnie.A tak wogóle to kiedy zaczynają sie zniżki na OC bo  kiedyś słyszałem że od 27rż. albo 6 lat bezszkodowej jazdy.

Edytowano przez Legend

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

sprawiedliwie to jest teraz jak cie stac na fure i motor to drobne na oc powinno sie miec ,tak samo jak na paliwo.teraz nie ma nadwyzek od 28lat. jak ktos niema 1000zl na oc to raczej niech kupi jakies uno. przeciez byle naprawa auta V8 to sa koszta w tys zl  a tu spinka o oc i pre stowek w lewo lub w prawo.ps.zreszta co ci nie pasuje w tej sytuacji jaka jest teraz,bedziesz jezdzil bezkolizyjnie to dobijesz do 75 % znizki i za jakies 1100-1200 zl misc motor 4000cm3, mlodziak co zaraz do v8 leci po gaz i wydaje na takie auto 10 tyz zl jest obrazem jak to slusznie okreslil @hubertuss "polskiego kierowcy"  fura z v8 i na stacje za 50 zl :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

@szmergiel Taka prawda jak kupujesz v8 to co za różnica czy płacisz 1200 zł za oc czy 2000. Wychodzi nie całe 67 zł miesięcznie drożej. Aby mieć ulgi wystarczy dopisać jako współwłaściciela ojca czy kogoś kto już ma samochód. I ma ulgi oczywiście. Popytajcie w ubezpieczalniach to wam powiedzą.

Ok do zrobienia 7 tys km rocznie głównie na trasie potrzebny jest stary jeep v8. Rozumiem, że trasa wiedzie przez lasy i pola i już więcej na ten temat nie dyskutuje.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Legend    0

Nie wiem po co te spiny.Moge dopisać ojca ale to ostateczność bo wole tylko na siebie.Nie zakładam też że sie odrazu popsuje i będe remontował cały silnik i pół samochodu, bo z takim podejściem do wyszstkiego  to bym pole orał szpadlem i "dojeżdżał" piechotą bo traktor sie popsuje i będe musiał wydać kase na naprawe , ludzie nie wiem co wy za złomy kupujecie że odrazu zakładaćie że sie będzie wszystko sypać(to chyba wasze doświadczenia z życia ,no ja mam troche inne).X5 czy ML nie chce bo mi sie nie podobają a i w terenie Jeep jest pewnie lepszy , bo od czasu do czasu musze zawieśc pracowników na pole po lekkim błocie na wiosne ,a i w zime nie raz sie "przebijałem" przez śnieg no ale głownie to trasa. Troche poczytałem o tym aucie i nie pakowałbym sie w coś co by mi wydrenowało kieszeń ,wole V8 bo spala podobnie jak 4.0 a jest bezawaryjny.Także może zakończmy te czczą dyskuje bo do niczego ona nie doprowadzi.Pozdrawiam i Wesołych Świąt :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×