Skocz do zawartości
RolnikExtreme

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Kary
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

seweryn20 . Zapytam z ciekawości - w czym pzryznajesz mi racje? 

Zezwolnie? A jak drzewo wiatr przewróci na twoją matkę żonę lub kochankę , uwiezioną w samochodzie , To zapier-lasz po zezwolenie czy piłę?

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Państwo polskie jest nieudolne . Wyłapując wszystkich nielegalnie ścinających wlasne drzewa można by załatac nie tylko dziure budżetową Polski, ale wykupić dlug publiczny USA , Brazyli i chu wie kogo jeszcze. Ja sam , w ciągu dlugiego życia , wycinając setki drzew spłacil bym osobiście dług publiczny Warszawy , Krakowa i Wroclawia . 

 

 

 Jest żer   http://karyzawycinke.pl/

Powtórzę ci kozulek drugi raz nie uciął drzewa na swoim. Za to jest kara czy ci się to podoba czy nie i nie ważne czy stało ono w lesie czy przy drodze. 

 

Xemit jak się drzewo przewróci to już go nie zetniesz  choć byś nie wiem jak się starał. Tym bardziej za usunięcie przeszkody nikt cię nie ukara. Nie wydaje ci się że przytaczanie takiego przykładu jest maksymalnie upierdliwe?

Przypomnę drugi raz w temacie chodzi o drzewo rosnące przy drodze należące nie wiadomo do kogo ale na pewno nie do właściciela i pewnie też nie do terenu leśnego. Nie przewróciło się na młodą ani starą babę (choć gdyby leżało na tej drugiej to bym go nie ruszał)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pozostaje rznąc głupa . 

Extremalny rolnik też uzunał pzeszkodę, a zresztą za owocowe nie karają.

Amba.

http://www.garnek.pl/paw58/22905535/zoladz-owoc-debu-quercus

 

Extremalny rolniku jeśli nie jesteś w stanie namówić sąsiada do zmiany zeznan , pozostaje, by ojciec wymeldował Cię z domu na czas przedawnienia wykroczenia. Żaden sad nie wyda listu gończego w takiej sprawie , a wszelka korespondencja stanie się niemożliwa do zrealizowania . oczywiscie przez ten okres nie mozesz posiadać majatku , który zabezpieczyłby roszczenia gminy.

A sąsiad , idz mu wytnij w biały dzien najgrubsze drzewo w jego posesji .a najlepiej kilka. Powiesz że że ci to zlecił. 

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kozulek2    228
seweryn20

jest kara ale nie administracyjna ...i tu będzie łagodniejsza i to o niebo  ;)

powiem Ci w sekrecie że gówno się znasz i jak nie masz poparcia w paragrafach to nie sprzedawaj swoich głupich teorii 

sam jestem prostym chłopem ale mam przynajmniej córkę na prawie  ;)

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

No widzisz. Ty masz poparcie w paragrafach i co z tego jak ich nie rozumiesz. Jeśli masz córkę na prawie to spytaj się jej o co chodzi a nie filozofuj. Choć wątpię patrząc na dzisiejsze szkolnictwo żeby wiedziała.

Karę wymierza właściciel czyli w tym przypadku nadleśnictwo, urząd miasta, gmina bo nie jest to działka prywatna. Wyżej pisze wyraźnie że kary nie wymierza sąd. Więc jaką ty chcesz inną  w tym przypadku zapłacić jeśli nie administracyjną wymierzona przez administratora czyli właściciela? Mandat za brak biletu MZK?

Xemit wypadało by walczyć ich własną bronią. Kruczkami i dowolnością w interpretacji przepisów. 

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

cyrk na kołach normalnie .... przeczytaj ustawę o lasach i tam są inne kary - kapujesz to ? 

jeszcze raz żaden wójt nie ma prawa decydować o terenach lasów prywatnych czy państwowych i tym bardziej nakładać kary administracyjne 

jest to kradzież i to sąd będzie karał i tu przepisy już cytowałem - ale widzę że nie rozumiesz tego a wyłożyłem jak krowie na miedzy 

 

 

A sąsiad , idz mu wytnij w biały dzien najgrubsze drzewo w jego posesji .a najlepiej kilka. Powiesz że że ci to zlecił. 

i tu jest sedno ;)  - wystarczy zerżnąć takiemu i zameldować że dokonał wycinki i jak nie ma zezwolenia ( a sprawca nie zostanie ustalony ) to buli - orzeczenie  i paragrafy cytowałem  :D  :D  :D  :D
Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

A ty nie rozumiesz że jeżeli gmina czy miasto jest właścicielem lasów to oni wypisują zezwolenia i karzą? 

 

Analogiczne kary zostaną na nas nałożone, jeśli URZĘDNICY udowodnią nam, że do uschnięcia drzewa doszło z naszej przyczyny, np. zabetonowaliśmy powierzchnię wokół klonu czy dębu, by ułatwić sobie podjazd do garażu. Co ważne - kary są wymierzane przez URZĘDNIKA, a nie przez sąd. Oczywiście nikt z URZĘDU GMINY CZY MIASTA nie chodzi i nie sprawdza, kto i gdzie wycina drzewa. Najczęściej o nielegalnej wycince informują więc niezbyt nam życzliwi sąsiedzi. 

Przestać bać gigantycznych kar możemy się dopiero po pięciu latach od momentu wycięcia drzewa. POZA TYM WÓJT, BURMISTRZ LUB PREZYDENT MIASTA MOGĄ ODSTĄPIĆ OD WYMIERZENIE KARY, jeśli zobowiążemy się, że za wycięte drzewa posadzimy nowe. Jeśli urzędnicy nie będą dla nas tak łaskawi, to na zapłacenie kary mamy 14 dni od decyzji o jej przyznaniu. 

Czytaj dużymi literami. Czy odstąpić od kary może ktoś kto jej nie wymierzył? NIE!!!

Znów dałeś przykład że nie rozumiesz co czytasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

 czyli jeśli ja jestem właścicielem swego lasu to ja wypisuję zezwolenia i kary ? 

zrozum tu nie ważne kto jest właścicielem tego lasu tylko -las podlega pod ustawę o lasach i jest wyłączony z tej absurdalnej  ustawy o której mowa ...to też  cytowałem

 

Wójt, burmistrz, prezydent miasta ma kompetencje do wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez zezwolenia drzewa tylko wówczas, gdy zezwolenie takie byłoby wydawane na podstawie art. 83 ustawy o ochronie przyrody. Skoro do usuwania (wycinania) drzew z lasu nie ma zastosowania art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, to nie ma też zastosowania art. 88 tej ustawy. Nawet jeżeli usunięcie (wycięcie) drzewa wymaga zezwolenia, ale udzielanego w innym trybie niż na podstawie ustawy o ochronie przyrody, to nie ma podstaw do nakładania kary administracyjnej, o której mowa w art. 88 ustawy o ochronie przyrody.


Wycinanie drzew w lasach jest regulowane przez przepisy ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach (tekst jedn.: Dz. U. z 2011 r. Nr 12, poz. 59 z późn. zm.). Pozyskiwanie drewna z lasu może być prowadzone na podstawie zatwierdzonego planu urządzenia lasu, a w przypadkach losowych na podstawie decyzji starosty (art. 23 ustawy o lasach).


Właściciel lub posiadacz lasu, który dokonuje wyrębu drzewa w należącym do niego lesie albo w inny sposób pozyskuje z tego lasu drewno niezgodnie z planem urządzenia lasu, uproszczonym planem urządzenia lasu lub decyzją określającą zadania z zakresu gospodarki leśnej albo bez wymaganego pozwolenia, podlega karze grzywny na podstawie art. 158 § 1 kodeksu wykroczeń. Dodatkową sankcją jest obligatoryjny przepadek nielegalnie pozyskanego drewna na rzecz Skarbu Państwa.

 

i cytat z tej nieszczęsnej ustawy ; patrz w lasach - kapujesz ?

 

http://www.arslege.pl/usuwanie-drzew-lub-krzewow-z-terenu-nieruchomosci/k452/a38495/

 

6. Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do drzew lub krzewów:
1) w lasach;
2) owocowych, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody - na obszarach nieobjętych ochroną krajobrazową;
3) na plantacjach drzew i krzewów;
4) których wiek nie przekracza 10 lat;

 

 

 

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Szkoda mojego czasu. Mowa jest o lasach państwowych nie prywatnych  a ty zaś o jakiś właścicielach nie wiadomo skąd wyssanych. Wyraźnie jest napisane że zezwolenia na wycięcie drzewa przez osobę nie będącą właścicielem na terenie należącym do gminy, miasta wypisuje właściciel w tym przypadku urząd gminy, miasta. I nie musi to być las. Wystarczy kępka krzaków czy drzew przy drodze. To samo tyczy kar co też jest napisane. Chodzi o ścięcie drzewa na ich terenie przez osobę obcą nie będącą jego właścicielem. 

 

Art. 83. 1. Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela.

I drugie.

Art. 88. 1. Wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za:

1) zniszczenie terenów zieleni albo drzew lub krzewów spowodowane niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych oraz zastosowaniem środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności;

2) usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia;

3) zniszczenie spowodowane niewłaściwą pielęgnacją terenów zieleni, zadrzewień, drzew lub krzewów.

No i jak nie wystawiają zgody czy nie decydują o karze? 

 

Art. 91. Organami w zakresie ochrony przyrody są:

1) minister właściwy do spraw środowiska;

2) wojewoda;

3) starosta;

4) wójt, burmistrz albo prezydent miasta.

W ich zakresie obowiązków leży wystawianie zezwoleń i karanie za drzewa stojące na ich terenie.

 

http://www.arslege.pl/usuwanie-drzew-lub-krzewow-z-terenu-nieruchomosci/k452/a38495/

 

A czytałeś nagłówek i czego tyczy reszta? Nieruchomości. Jeżeli będziesz chciał usunąć drzewo w lesie należącym do urzędu miasta potrzebujesz ich zezwolenia. Tak samo jeśli będziesz chciał wyrąbać drzewo z działki sąsiada potrzebujesz jego zgody poza wyjątkami które są wymienione w artykule.

Ciężko zrozumieć?

 

I sprawa która zdaje się tyczy tematu.

2a. Zezwolenie na usunięcie drzew w obrębie pasa drogowego drogi publicznej, z wyłączeniem obcych gatunków topoli, wydaje się po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska

 

Ty będąc właścicielem lasu tez jesteś zobowiązany do spełnienia warunków.

Pozyskane drewno, zgodnie z planem urządzenia lasu, podlega jego legalizacji, czyli cechowaniu. Zgodnie z art. 14 a ust. 2 ustawy o lasach, obowiązek cechowania drewna spoczywa na właścicielach lasów (z wyjątkiem drewna pozyskanego w lasach niestanowiących własności Skarbu Państwa w tym w lasach gminnych), gdzie drewno cechuje starosta, wystawiając właścicielowi lasu świadectwo legalności pozyskania drewna.

 

§ 1. Właściciel lub posiadacz lasu, który dokonuje wyrębu drzewa w należącym do niego lesie albo w inny sposób pozyskuje z tego lasu drewno niezgodnie z planem urządzenia lasu, uproszczonym planem urządzenia lasu lub decyzją określającą zadania z zakresu gospodarki leśnej albo bez wymaganego pozwolenia, podlega karze grzywny.

 

 

 

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Pomijając juz ten konkretny przykład to dochodze do wniosku ze prawo własnosci w naszym kraju to fikcja. Najlepiej nic nie miec zeby nie mieć problemów.

Żeby zaleścic grunt muszę prosić o pozwolenie a jeśli juz urośnie mi drzewko które zasadził mój śp. dziadek z myslą o wnukach tez muszę prosic o jego wyciecie. Wbudować dom tez moge jesli dostanę pozwolenie, wymieniając glupie okno muszę to zgłosic jak i remont wspomnianego wczesniej komina. To jaka to jest moja własność? jeśli Państwo znajdzie na niby mojej własnosci jakies bogactwa naturalne czy zechce zrobic sobie autostradę to tez wykopie mnie zanim zdążę gacie włożyć. Moze niech od razu powiedzą że ludzie nie maja własności a podatek to jest tylko forma dzierżawy za to ze nasze kochane państwo pozwala użytkować nam ich ziemie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Szkoda mojego czasu. Mowa jest o lasach państwowych nie prywatnych  a ty zaś o jakiś właścicielach nie wiadomo skąd wyssanych. Wyraźnie jest napisane że zezwolenia na wycięcie drzewa przez osobę nie będącą właścicielem na terenie należącym do gminy, miasta wypisuje właściciel w tym przypadku urząd gminy, miasta. I nie musi to być las. Wystarczy kępka krzaków czy drzew przy drodze. To samo tyczy kar co też jest napisane. Chodzi o ścięcie drzewa na ich terenie przez osobę obcą nie będącą jego właścicielem. 

 

Art. 83. 1. Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela.

I drugie.

Art. 88. 1. Wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za:

1) zniszczenie terenów zieleni albo drzew lub krzewów spowodowane niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych oraz zastosowaniem środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności;

2) usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia;

3) zniszczenie spowodowane niewłaściwą pielęgnacją terenów zieleni, zadrzewień, drzew lub krzewów.

No i jak nie wystawiają zgody czy nie decydują o karze? 

 

Art. 91. Organami w zakresie ochrony przyrody są:

1) minister właściwy do spraw środowiska;

2) wojewoda;

3) starosta;

4) wójt, burmistrz albo prezydent miasta.

W ich zakresie obowiązków leży wystawianie zezwoleń i karanie za drzewa stojące na ich terenie.

 

http://www.arslege.pl/usuwanie-drzew-lub-krzewow-z-terenu-nieruchomosci/k452/a38495/

 

A czytałeś nagłówek i czego tyczy reszta? Nieruchomości. Jeżeli będziesz chciał usunąć drzewo w lesie należącym do urzędu miasta potrzebujesz ich zezwolenia. Tak samo jeśli będziesz chciał wyrąbać drzewo z działki sąsiada potrzebujesz jego zgody poza wyjątkami które są wymienione w artykule.

Ciężko zrozumieć?

 

I sprawa która zdaje się tyczy tematu.

2a. Zezwolenie na usunięcie drzew w obrębie pasa drogowego drogi publicznej, z wyłączeniem obcych gatunków topoli, wydaje się po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska

 

Ty będąc właścicielem lasu tez jesteś zobowiązany do spełnienia warunków.

Pozyskane drewno, zgodnie z planem urządzenia lasu, podlega jego legalizacji, czyli cechowaniu. Zgodnie z art. 14 a ust. 2 ustawy o lasach, obowiązek cechowania drewna spoczywa na właścicielach lasów (z wyjątkiem drewna pozyskanego w lasach niestanowiących własności Skarbu Państwa w tym w lasach gminnych), gdzie drewno cechuje starosta, wystawiając właścicielowi lasu świadectwo legalności pozyskania drewna.

 

§ 1. Właściciel lub posiadacz lasu, który dokonuje wyrębu drzewa w należącym do niego lesie albo w inny sposób pozyskuje z tego lasu drewno niezgodnie z planem urządzenia lasu, uproszczonym planem urządzenia lasu lub decyzją określającą zadania z zakresu gospodarki leśnej albo bez wymaganego pozwolenia, podlega karze grzywny.

droga leśna to nie koniecznie droga publiczna - i tu być może jest ratunek dla autora tematu

 ustawa wyłącza  lasy jako takie czyli wszystkie -  nic nie ma kto ma być właścicielem ...

tak podlegam karze jak tnę w lesie bez planu ale to nie podlega pod te chorą ustawę tylko pod kk lub kc i pod ustawę o lasach 

 

skoro jasno ustawa wyłącza lasy i jest to napisane jak byk ( tak samo jak drzewa do 10 lat)-to ja nie wiem jak Ci to wytłumaczyć 

tak w zakresie wójta i burmistrza jest to co podaje ustawa  i ta wyklucza lasy - umiesz czytać czy nie ?

co roku pobieram z gminy zezwolenie i pisze tam jak byk że nie dotyczy lasu bo na las daje kto inny - nie kapujesz tego ? 

 

 jeśli chce wyrąbać drzewo w lesie (własnym ) to nie idę do gminy   - kapujesz to ? 

widzę że mieszkasz tylko koło lasu , nie masz pojęcia że las jest wyłączony z tej głupiej ustawy i wie o tym każdy wójt i burmistrz bo nie da Ci zezwolenia na wycinkę bez podstawy prawnej .

 

złodziej który kradnie drzewo w lesie nie płaci żadnej kary nakładanej administracyjnie przez wójta - przerabiałem to nie raz ,bo mi co roku kradną  

więc przestań fantazjować bo widać że nie masz zielonego pojęcia jakie prawo obowiązuje lasy a jakie grunty zadrzewione 

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Kradzież zwalonego drzewa, ścięcie, doprowadzenie do uschnięcia  w  państwowym lesie podlega karze. Nie bez powodu sąsiad dostał 160 tyś kary. Policzyli mu chyba wszystkie drzewa które znaleziono ścięte w okresie jakim mieszka w mojej okolicy plus drzewa które z powodu zbyt mocnego przycięcia gałęzi uschły.

Za wywiezienie drzewa z lasu który jest pod opieką nadleśnictwa musiałem mieć ich zgodę. Ustną ale jednak, drzewo ułożyć na kupie na skraju lasu i czekać na ich wycenę. Odwrotnie się nie da bo uznają to za bezprawie.  Za ścięcie topoli rosnących przy skraju drogi  przy moim polu należącym do urzędu miasta musiałem pisać pismo z prośbą o zgodę, czekać na jakąś zakichaną komisje (dwie stare baby) i po wszystkim dostałem pisemną zgodę na ścięcie. 

Drzewa rosły w granicy poza zezwoleniem za 25 zeta nie było innych opłat. 

10 lat zwoziłem drzewo z Beskidów i na wywiezienie każdego kawałka jest potrzebna asygnata. Musisz ją mieć przy sobie gdziekolwiek byś z tym nie jechał bo straż leśna tego pilnuje. A to twoje pozwolenie na wywóz. Firma która robi wycinkę ma na to papiery co, gdzie, ile i jakie. To też nic innego tylko dokument upoważniający do wycinki.

Tak że jak byś nie patrzył to wszystko zgody bez których teoretycznie nie wolno ci zabrać drzewa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

seweryn  , byłby  z ciebie prawdziwy czekista , gdybyś oczywiscie urodził się nieco wcześniej. 

Na wszystko zgoda, na wyciecie drzewa sadzone  osobiście, na budowę domu za własne pieniądze na swoim gruncie,  na ubój świni wychowanej we własnym chlewiku , na sranie w banie itd...

Ludzie ludziom niestety gotują taki los . 

Resztki nadzieji na lepsze czasy wypada pokładac w Korwinie, tyle że on za stary, ja za stary, a wokół sami "czekisci"

Moze wnuki ?

 

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

nie wiem co dostał twój sąsiad i za co ..ale skoro kradł w lesie to  ukarał go sąd a nie wójt  ;) na pewno nie dostał takiej kary za jedno drzewo 

 zrozum las nie podlega pod tą chorą ustawę - wyraźnie to pisze ...kary za kradzież  są ale nie takie jak w przypadku wycinki na własnym bez pozwolenia

 

paradoksem tej ustawy jest to że jak ja Ci wytnę w nocy drzewo i na rano zgłoszę że to ty  - to zapłacisz karę  

no ale ustawa słuszna nie ? 

 

nie pozyskując drewna z własnych działek , biorę co rok zezwolenia bo byle złodziej może mnie wrobić - nie jest to chore ? 

 

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

K. Nie bez powodu sąsiad dostał 160 tyś kary. Policzyli mu chyba wszystkie drzewa które znaleziono ścięte w okresie jakim mieszka w mojej okolicy plus drzewa które z powodu zbyt mocnego przycięcia gałęzi uschły.

 

Znaczy mieszkasz w Egipcie. 

Jakby w mojej okolicy policzyli wszystkie samowolnie scięte pniaki w ciągu jednego roku , licznik Balcerowicza wskazywal by + 320 mld zł. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Za jedno nie. Ile ich było pojęcia nie mam ale pewnie sporo. I nie tylko kradł ale i doprowadził do uschnięcia drzew.

He he JKM? Ja nie widzę nikogo kto mógł by coś poprawić. Do tego jak dołożysz ostatnio modne dyrygowanie naszym życiem przez unię  to nie ma się co spodziewać lepszych czasów więc wnukom pozostaje jedynie współczuć. 

W mojej okolicy są same laski po 3-4 hektary powierzchni. Ludzie nie wycinają tam drzew bo po co skoro obok nosa jest stary 18-to hektarowy sad. Prują z niego jabłonie i cieszę się że nikt im nic nie zrobi.

Od czasu kiedy gościowi przysolili za las tym bardziej nic z nich nie biorą. 

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

 tylko że to nie są wymysły UE , to relikt PRL  w 21 wieku ...no ale niektórym  to pasuje ...do czego służy taka ustawa ? do niszczenia ludzi przez urzędników , kapusiów i złośliwych  sąsiadów  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Nie miałem żadnego konkretnego na myśli ale fakt niektóre przepisy są stare i niedopasowane do czasów. Ale te nowsze też z butów nie wyrywają.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

W mojej okolicy są same laski

 

 

To pozazdrościć. W mojej przewazają stare pasztety.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Chciał bym zauważyć, że drzewo rosło w pasie drogowym. Prawdopodobnie drogi gminnej. Której zarządcą jest wójt. Dlatego gmina będzie tutaj stroną od nakładania kar i dochodzenia własnych roszczeń. To, że droga przebiega koło lasu nie ma nic do rzeczy. Pas drogowy to pas drogowy i tu gospodarzem jest np wójt a las to las i tam rządzi nadleśnictwo. Ustawy o lasach nie będą miały tutaj większego znaczenia bo sprawa toczy się w pasie drogowym. A droga leśna to pojęcie zupełnie nic nie znaczące w tej sprawie.

Jak byśmy się tu nie sprzeczali to i tak nie zmienia faktu, że ludzie ściągają se problemy na głowy na własne życzenie.

Fakty są takie, że osoba fizyczna ścięła nie legalnie drzewo na terenie w tym przypadku wójta. Sąsiad zadzwonił na policję. Ci przyjechali z przedstawicielem właściciela terenu tj gminy, aby ustalił straty. Ten policzył i wszystko w temacie.

 

"Witam.

Przedwczoraj wyciąłem dęba z pasu drogowego przy moim polu.

Pas drogowy ma 15m z tym że po jednej stronie rosną dzrewa ok 12m a przy drugiej stronie rósł dąb przejazd był ok. 2-3m"

 

Jesteście pewni, że tam był las? Założyciel tematu bizonem po lesie jeździł? Ja wyczytałem, że z jednej strony drogi rosły jakieś tam drzewa na długości 12 m.. A po drugiej stronie tj tam gdzie pole ma założyciel tematu. Rósł dąb. A co za tym idzie nie było tam lasu bo jest pole. Więc droga jest pewnie leśna lub polna w zależności co obok się znajduje.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No to naprawiajcie w czynie społecznym drogi za Gminę, a jeb**ać ICH NA ZEBRANIACH WIELE WLEZIE  niech robią co do nich należy i nie szukają głupszych od siebie, dosyć wysługiwania się rolnikami .        ;[ 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Ciekawe jakby autor wyciął któremuś z was drzewo bo nie mógł sobie bizonem przejechać a szukać właściciela mu się nie chciało szukać. Co byście wtedy zrobili?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

a jak bober wali co chce to co ? 

 

znaczy co za głupie drzewo domagał byś się 51 tys zł ? ...nie raz kradli mi drzewo z lasu i nadal to się zdarza , dzwonię na  Policję  i jedziemy do gościa ( jak wiem oczywiście kto bo inaczej to szkoda zachodu ) ) jak nie sprzedał to odzyskuje drewno albo gość mi płaci za nie ...policja coś tam niby działa - kara mandatem (bo to tylko wykroczenie  )...ze dwa razy poszło do sądu to też śmieszne kary bo to mała szkodliwość społeczna czynu bo wartość drewna jest z reguły nie wielka 

tak więc panowie jeśli myślicie że ta ustawa kara wszystkich jak leci to jesteście w błędzie 

skutki tej ustawy uderzają w nas rolników a nie w  złodzieja  ;)

 

dlaczego pisze właśnie o tym lesie ?.... bo las jest wyłączony z tej bzdurnej ustawy i gdyby była to droga leśna należąca do lasów państwowych autor tematu miał by szanse wymigać się z tej absurdalnej kary 

zrobił źle ale kara musi być adekwatna  do szkody 

 

hubertuss

 

 a tego nie doczytałeś  ?

 

''Droga zalicza się do drogi leśnej łaczącej 2 woj. przy 250ha lesie...''

 

 

uważasz że należy zlinczować młodego człowieka za taki czyn ? temat jest po to ? czy po to aby szukać wyjścia z trudnej sytuacji ? 

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Jest jedna zasada. Nie twoje więc nie ruszaj. Jeżeli gmina chce go tak ukarać za drzewo, proszę bardzo. Jej to było drzewo. Rozumiem, żeby on to niechcący zrobił, pomylił się gdzie jest granica między jego działką a gminną. Ale on to zrobił specjalnie bo mu przeszkadzał dąbek. Nawet nie zwrócił się do żadnej instytucji z pytaniem czy by nie usunęli. Autor olał prawo, olał wszystkich a teraz szuka pomocy prawnej żeby przed olaniem prawa się wymigać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×