Skocz do zawartości
Mariusz81

Jaki ciągnik z ładowaczem? [używany]

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Luke16    144

 

Odświeżę temat. Znajomy zadał mi klina chce kupić ciągnik do ładowacza ok. 70KM. Będzie u niego jeszcze kosił łąki i zgrabiał. Na wydanie ma ok. 40 tys zł. Ma jeszcze Zetora 7245 i Renault 103-14 ma 25ha i bydlaki.

Zastanawia się nad:

1. Renault 75-34

2. MF 3050

3. Same Explorer 70

4. Case 4210

Który z tych do ładowacza jest najlepszy?

Ma jeszcze jedną opcję... Zakupić ładowacz do 7245 i kupić ciągnik bez przedniego napędu np. któryś z wymienionych w kwocie do 30 tys zł... Co myślicie i radzicie?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikruss    58

same bedzie najoszczedniejszy, zwrotny, prosty.

MFtroche bardziej mułowaty i jak ktoś nie lubi elektroniki to sie nie nadaje

reni nie mialem ani case'a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Ciekaw jestem tego case. O reni to ja mu kilka slow powiem. Z racji skretu najlepszy jest jd ale spalanie duze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ela3225    630

z tym spalaniem jd to jakaś plaga mam 1640 z turem na pompie rotacyjnej i pali o wiele mniej od zetora albo ursusa podobnej mocy,a zwrotność to rewelacja acha mam jeszcze zetora i case cs 86

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Co do spalania JD wiem to od użytkowników... Znajomy sprzedał takiego ala C-360 bo mówi że pił + 50% tego co C-360... Dzisiaj miałem też okazję rozmawiać z właścicielem kombajnu JD 930 to mówił że żaluje że sprzedał Internationala bo w porównaniu do JD palił bardzo malutko... Sąsiad ma sieczkanie do ququ JD to też narzeka że ile nie wleje tyle spali... Co do zwrotności to nawet nie wspomnę bo jezdziłem JD z ładowaczem to w miejscu się składał ... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

źle to napisałem że zalewa pełny bak i często jest tak że musi jeszcze w trakcie dnia pracy dolewać bo brakuje... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikruss    58

luke znajomy ma sieczkarnie classa i tez zalewa 400 litrów i nie starczy mu na dzień więcto żaden wyznacznik.

Wyznanikiem jest ile spali na hektar bo jeżeli się mieści w 40 litrach to wg mnie (z tego co słyszałem po classach itp) to wynik normalny.

trzeba brać spalanie na wykonaną robotę a nie na godziny ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karobara    0

Luke16 mam miesięcznego Renault Cergos 340 z 1998 z turem MX. Oglądałem Ceresy, 90-34(taka sama jak twoja tylko większa) i mniejsze modele. Skrętne są ale widoczność ma o wiele lepszą Cergos. Rewers masz jak w 70-34. Biegi tak samo, to praktycznie co ceres tylko dali większą kabinę i wajchy od hydrauliki masz jak w 80-14. Lepiej dołożyć z 25tyś i mieć coś porządnego a za 30tyś nie kupisz nic ciekawego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomrolnik    111

moj 80 km jd przy orce na gleboko spali 12-13 l na hektar a hektar robi w 2 godz +/-.szerokosc 165 cm zabieram

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

tomrolnik to właśnie dużo... Major przy głębokiej orce spalił na ziemiach gliniastych z pługiem Rabewerka 4x35 (pług wystaje za koło) ok. 8-8,5l - mierzony w tamtym roku... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikruss    58

A u mnie spalanie na ha wychodzi 15-18 litrów i dla mnie to też normalny wynik...

8 litrów to wychodzi podorywka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich89    2

Znajomy poszukuje ciągnika do ładowacza czołowego. Codziennie będzie wywoził obornik z obory i słomę z pola + załadunek obornika z pryzmy. Niby ma na wydanie 40 tys zł ale przy tym co się dzisiaj w mleku dzieje ja mu radzę np. coś takiego jak zetor 5245 lub seria 6X45 czy 7X45 ale są to drogie ciągniki. Rocznie będzie robił ok. 300mth. Ja sam osobiście kupiłbym sobie jakąś C-330 + tur albo jakiegoś starego zetora i do załadunku obornika jakiegoś UNHZta a zostało by jeszcze kasy. Co radzicie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich89    2

Z ladowaczem. Łyżkę jakąś 1.8m ma od kogoś tylko mocowania trzeba by przerobić. Zaś widły do bel to parę godzin roboty... więc osprzęt odpada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MgrLukash    114

Zetora z tej serii ciężko w tej cenie będzie z ładowaczem znaleźc w ładnym stanie. Gdyby o sam ciągnik chodziło to co innego.

 

Z takich niskobudżetowych konstrukcji do głowy przychodzi mi MTZ, Choc tam te przednie mosty z ładowaczem się gryzą.

http://olx.pl/oferta/mtz-82ts-tur-CID757-IDddmhB.html#d15d0e915f

http://olx.pl/oferta/mtz-82-z-turem-CID757-IDgDeEx.html#f568df2e0c

 

Ewentualnie coś zachodniego ale trzeba się liczyc z nieco wyższymi kosztami ewentualnej naprawy, ale jak sie dobrze trafi do za wiele się nie włoży a maszyna pare lat pochodzi:

http://olx.pl/oferta/mf-massey-ferguson-675-4x4-tur-362-250-6160-4255-CID757-ID8JBbZ.html#365e732e89

http://olx.pl/oferta/massey-ferguson-690-4x4-CID757-IDh47RW.html#365e732e89

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich89    2

Sam się zastanawiam jeszcze czy nie doradzić mu jednak C330 + tur czyli średnio licząc ok. 15 tys zł + 5 tys zł za ładowacz unhz 750 bo zostanie jeszcze ok. 20 tys zł w kieszeni... Niestety czasy nie pewne i sam w nic ostatnio nie inwestuje. Znajomy trochę poprzerabiał obory i musi jakoś wywieść obornik i tak ręcznie będzie ładował ale zawsze już taczką się nie jeździ... krów wielce nie jest bo ok. 20 parę... 

 

Dla mnie idealnym ciągnikiem do ładowacza byłby ursus 3514 lub zetor 5245 ale ceny ich zabijają... Z zachodnich podobają mi się mfy 675 i Renówki 90.34, DF DX90 lub Same Explorer 70.... MTZ do tura to średni pomysł i wiem po koledze że z częściami nie jest tak pięknie jak się mówi mimo że są tanie ale kolega ma nowszego i pamiętam że kiedyś ponad tydzień musiał sobie poczekać za czymś do silnika... 

Edytowano przez mich89

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MgrLukash    114

Ja bym w życiu nie chciał żadnych C330 itp do ładowacza. Jak już koniecznie taką małą "zabaweczkę" to przynajmniej Zetora 5011 (albo 4911/ 4718).

http://olx.pl/oferta/zetor-5011-CID757-IDgHA23.html#6b2dd97eba

http://olx.pl/oferta/zetor-4718-tur-ideal-zetor-5211-zetor-5011-CID757-IDgG5iT.html#4297a179c3

http://olx.pl/oferta/zetor-4911-matis-CID757-IDh3Po5.html#c5a763c948

 

Deutz Dx90 jest długim 5cylindrowym ciągnikiem. W dodatku za ładowaczem bedzie go źle tankowac bo zbiornik ma pod maska a wlew na środku jej. Lepiej kupic nowszego odpowiednika tego modelu - Dx92 (Dx80 i Dx86 a nawet z serii Dx4). Tam już są 4 cylindrowe ciągniki, zbiornik paliwa jest pod kabina z lewej strony i dzięki czemu maska jest znacznie mniejsza a co za tym idzie widocznośc lepsza. No i jak z niemiec to można trafic na skrzynie 6biegową co w starszych nie było dostępne. Trzeba tylko przy oględzinach dobrze sprawdzic skrzynie biegów bo to podzespół bardzo drogi w naprawie szczególnie biorąc pod uwagę wartośc tego ciągnika.

Renault wielka zaletą jest rewers oraz wysokosc. MF 600 to chyba najprostszy ciągnik z w/w. konstrukcyjnie Ursusa przypominający. Jest jeszcze coś takiego jak Landini 6550, 7550 i 8550(odpowiednik MF serii 600).

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich89    2

Taki zetor nie byłby głupi... :) z dx90 nie wiedziałem że są problemy z laniem paliwa. A co do landini czy prawdą jest to że model np. 6550 = 675? Bo od jedynych słyszałem że tak a od innych że różnią się skrzynią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mich89    2

Tak sobie dzisiaj długo myślałem czy w takim gospodarstwie jak znajomego opłaca się inwestować takie pieniądze jak 40 tys zł na ciągnik? Praktycznie tak jak ja on ma 20ha czyli na dzisiejsze czasy malutko. Każdy chce sobie pracę ułatwić. Znajomy ma dwa ciągnik Ursusa 4512 i Zetora 8245. Ładowacza nie posiada a baloty ładuje wieżyczką co jest nie wygodne, dlatego potrzebny jest między innymi tur. Napisałem wyżej że tur służyłby też do załadunku obornika z pryzmy tylko przeanalizowałem sobie czy nawet 4x4 dało by radę bo podłoże jest niestety kiepskie - zawsze można się "kopać" po ramę tylko po co? Obecnie ładuje obornik moim cyklopem ale nie ukrywam że miałem okazję popracować UNHZetem 750 to cyklop się chowa. Sianokiszonki w balotach znajomy nie robi bo wszystko ląduje na pryźmie. Ciągnik codziennie będzie służył do wywózki obornika z obory oraz balotów słomy z pola. Dlatego czy nie lepiej będzie kupić coś powiedzmy do 20 tys zł zaś za 5 tys zł kupić UNHZ 750, zostanie nam 15 tys zł... Co o tym sądzicie?

P.S. Nie mam nic do zachodnich marek ale czy jest sens pakować się w niepewne zachodnie używki których remont może przewyzszyc wartość ciągnika a raczej nikogo kto ma 20ha na remont nie będzie stać... wiadomo jak się trafi to pochodzi tylko pytanie za 100 punktów czy się trafi?

Edytowano przez mich89

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×