Skocz do zawartości
mumio

Problem z odszkodowaniem w KRUS

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
mumio    0

jak się coś w temacie ruszy to na pewno o tym napiszę, wiem jeszcze, że na drugą połowę września jest badanie powierzchniowe żył (prywatne) i wtedy zobaczy się czy dalej to będzie podlegać leczeniu

 

KRUS ma zastrzeżenia tylko do tego, że hodowla dla potrzeb własnych musi być zarejestrowana a pewnie gdyby rozpatrywali wniosek to by się też przyczepili, że to nie było podczas pracy w gospodarstwie, wolę aby była decyzja odmowna, odwołanie do Sądu i aby sędzia powiedział, że się nie należy a nie jakiś urzędas pierdzący w stołek nie mający bladego pojęcia o przepisach i rolnictwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Możemy jedynie polegać na tym co napisał autor, lekarzami nie jesteśmy. Poza tym ta regułka którą się posługujesz jest niespójna. Stały uszczerbek na zdrowiu to taki który nie rokuje poprawy i wcale nie musi trwać 6miesięcy np. możesz obciąć palec i leczenie zakończy się po 5 miesiącach co nie zmienia faktu że palca niema i co za tym idzie jest to stały uszczerbek. Natomiast długotrwały uszczerbek to taki który spowodował ograniczenia przez 6 miesięcy ale rokuje poprawe.

 

i dokładnie takie sytuacje definiuje i rozdziela ustawa ,ale masz widzę problem z zrozumieniem tekstu

coś czego już nie ma (palec) to trwały uszczerbek i żaden orzecznik tego nie podważy i tu nie ma 6 czy 2 miesiące

a zadrapanie ,skaleczenie czy nawet przecięcie żyły czy ścięgna to długotrwały uszczerbek i tu aby wnosić o odszkodowanie trzeba te 6 miesięcy

trudno się spodziewać aby lekarz orzecznik z KRUSu powierzchniowe rozdarcie żyły uznał za stały uszczerbek

oni za ucięcie palca dają śmieszny % a co mówić za wyleczone skaleczenie

 

 

mumio

skoro leczenie jest zakończone i koniec zwolnienia to żadne prywatne badania nic tu już nie zmienią

żadne zgłoszenie hodowli na własne potrzeby nie jest tu potrzebne , musiałeś coś źle zrozumieć

tu nie masz po prostu podstaw do odszkodowania bo ustawa tak stanowi nie inaczej

Krus nie ma obowiązku nawet tego rozpatrywać bo tu nie ma podstawy do odszkodowania

moim zdaniem żaden sąd tego nie zmieni , ale zrobisz jak zechcesz

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

binek    264

kozulek2 a Ty jaki uniwersytet medyczny skończyłeś że twierdzisz iż żylaki nie mogą spowodować stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu? Spójrz na tabele wyceny uszczerbku na zdrowia Dz. u. z 2006 nr.27 poz 201. Podudzie -> uszkodzenie tkanek miękkich podudzia, uszkodzenia ścięgien poz.160. poza tym znam co najmniej 2 osoby które przeszły na renty chorobowe stałe(czyli stan zdrowia nie rokował poprawy) w skutek żylaków. W najgorszym wypadku urwany zakrzep (grudka stwardniałej krwi) może doprowadzić do zatrzymania krążenia i śmierci ale widzę że jesteś mądrzejszy wszystko wiesz i według ciebie żylaki to takie fanaberie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

człowieku , mówimy o faktach które tu są opisane a nie o innych przypadkach ..wcale nie twierdze że ktoś inny nie dostał renty , ale na pewno nie było to na wskutek dziabnięcia koguta ...

żeby składać na rentę chorobową to trzeba być najpierw ponad 6 miesięcy( i tego nie przeskoczysz dwoma miesiącami - kapujesz ) na zwolnieniu i tu mogą być różne choroby nie tylko żylaki np ; zwyrodnienie kręgosłupa

to że ktoś ma żylaki to nie świadczy że dostanie rentę - kapujesz ...

żylak żylakowi nie równy ,moja żona ma i nawet zwolnienia nikt z tego powodu nie wypisze

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

Jeżeli jedyne żylaki jakie widziałeś to te u żony to dziękuje więcej pytań nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

To ty nie wiesz, że jak ZUS/KRUS nie chce czegoś przyznać to krwiopijcza instytucja? W tym kraju każdy to lekarz, prawnik i wie lepiej kiedy powinna przysługiwać renta a kiedy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

jedno jest pewne i o tym pisałem na początku że KRUS będzie się migał i kombinował ...zresztą robi tak od lat , sporo ludków nie dostało renty i po prostu pomarło - a niby zdrowe :D

nie łatwo jest wyrwać grosz niestety ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

kozulek2 i tu zgadzam się w 100% niemniej jednak moim zdaniem dopóki dopóty jest możliwość walczenia o swoje to trzeba z tego korzystać. Krassus a Ty jak popierasz tego typu zagrywki że np. komuś odrąbie nogę a ZUS/KRUS daje rentę czasową bo może delikwentowi odrośnie to jedynie mogę pogratulować, cóż system potrzebuje takich mądrych inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

kolego nikt tu tego nie popiera i nie ma aż takich parodii żeby ktoś twierdził że noga odrośnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Ale nie popieram absurdów. Nie popadaj w skrajności ale dużo widzę ludzi z rentami, którzy są niezdolni do pracy a ciągnikami po polach śmigają aż miło albo ludzi którzy ciągną na zwolnieniu ile da bo po co pracować skoro niepracując też można dostać. Nie lubię gdy ktoś chce być sprytny i wykorzystać coś a gdy nie udaje się mu to pierwszy głosi jakie to państwo jest złe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

oj to prawda ...czasem krew człowieka zalewa jak taki kombinatorek do lekarza to prawie nosem po ziemi jedzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursyn    0

 

 

1% uszczerbku na dzień dzisiejszy w KRUS to 700zł, sami nie podarują złotówki więc niby dlaczego inni mają machnąć ręką za paroma złotymi? Niedawno jakaś prawniczka zaskarżyła dyrekcję autostrad o zwrot 30zł za przejazd który nie spełniał norm, choć sama zaznaczyła że nie chodzi o 30zł tylko o zasadę z wywiązywania się z obietnic. Tym bardziej nie widzę przeszkód aby starać się o swoje prawa wynikające z ubezpieczenia. W tym całym szaleństwie że kura to nie zwierze, a może kura jest tylko kogut nie, jest metoda mianowicie taka ażeby zbyć petenta, może głupek zwiesi głowę i da spokój i tym sposobem zostaje ''parę złotych'' np. w naszym przypadku 11000zł za chorobę zawodowa która według pani z KRUS-u nie należała się w żadnym wypadku

 

Cięzko się z tym niezgodzić - jak masz płacić to Cię nie zbywają, wtedy przepisy wszystkie są jadne i dla wszystkich zrozumiałe. Ale żeby uzyskać pieniądze, które ci się należą w ramach odszkodowania z KRUS w razie wypadku, to wtedy udają głupa. Bazowanie na niewiedzy i zaufaniu rolników do instytucji KRUS to ich główne zajęcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez luk
      Jak nie na ppr to tu
      wiec koledzy co nowego w tym temacie
    • Przez Artaban
      Cześć! Mam kilka sztuk jałówek rasy Simental nie są one czystorasowe tylko około 75-90% i chcę je zacielić rasą Limousine (kilka już zacieliłem). Możecie mi powiedzieć czy taka krzyżówka nada się na opas? Chciałbym tak robić już co roku. wszystkie rady mile widziane )
    • Przez mariuszk988
      Witam.
      Mam gospodarstwo rolne, powyżej 3 ha przeliczeniowe, opłacam krus. W sierpniu wziąłem ślub, żona jest zarejestrowana w PUP. Żona nie chce opłacać KRUSu, bo wtedy nie będzie już bezrobotną, poza tym, przy ewentualnym dziecku bardziej opłaca się być bezrobotnym niż opłacać krus. Byliśmy dwa razy w KRUS. Za pierwszym razem, pani numer 1, powiedziała, że żona musi napisac pisemko, iż zrzeka się opłacania składek + nie będzie chciała z tego tytułu w przyszłości żadnych rozczeń. Napisaliśmy to pisemko, poszliśmy drugi raz i pani numer 2 zwyczajnie nas zjechała od dołu do góry, że jak to w ogóle możliwe, że nie chce płacić składek. Żona się zdenerwowała, powiedziała, że ostatnio nie było problemu, jest pisemko, miało być ok, a teraz ktoś coś narzuca. Oprócz tego powiedziała, że zwyczajnie nie opłaca się jej opłacać tych składek, bo z pup, ma za darmo ubezpieczenie i szanse na dofinansowanie studiów podyplomowych i innych, a krus chce tylko brac pieniądze, które jej nic nie dadzą.
      I teraz pytanie... co robić, by żona nie musiałą opłacać krusu?
      Nie jest dopisana do gospodarstwa, żadne z nas nie zmieniło również adresu zameldowania.
    • Przez MichalDontworryboutIt
      Witam
       
      Pomysł jest taki aby hodować byki na wolnym wypasie czyli jakieś 9/12 miesięcy na polach pod gołym niebem a na te 3 zimowe miesiące w stodole.
      Ile taki byk potrzebuje pola , ile paszy/owsa/kiszonki/siana na łeb ?
       
      Dziękuję za czytanie.
    • Przez daroo9876
      Witam wszystkich. Mam takie pytanie czy jeżeli moja mama otrzymuje rentę po zmarłym ojcu (jej mężu) to czy może mieć zarejestrowane zwierzęta na siebie w ARiMR? Oraz czy może pracować przy tych zwierzętach na gospodarstwie? Dodam tylko że ziemie którą odziedziczyła musiała oddać w dzierżawę. Ale krus za bardzo nie precyzuję jak to jest ze zwierzętami. 
×