Skocz do zawartości
mumio

Problem z odszkodowaniem w KRUS

Polecane posty

mumio    0

Zdarzył się wypadek (dość głupia sytuacja), rolnik zostal uderzony przez koguta w żylaka. Żylak pękł, rozlał się i leczenie już trwa ogólnie drugi miesiąc. KRUS został powiadomiony na drugi dzień jednak to jest hodowla do własnych celów (dwa koguty i kilka niosek) i nie jest zarejestrowana. KRUS na podstawie tego odmawia przyjęcia wniosku o odszkodwanie. Czy można jakoś jeszcze dochodzić odszkodowania w tej sprawie? Rolnik ubezpieczony jest także w drugim ubezpieczycielu i tam bez problemu wypłacą odpowiednią kwotę na podstawie dokumentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mumio    0

możesz wyjaśnić niby za co te odszkodowanie ? jaki tu będzie uszczerbek na zdrowiu ?

uraz powierzchniowy uda + powikłania z żyłami

 

uszczerbek lekarze wpisali trwały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kozulek2    228

co do tej rejestracji to trzeba jeśli się sprzedaje jaja , ale żeby kilka sztuk niosek na własne potrzeby to nie możliwe

choć wypadek kuriozalny to sam fakt odmowy przycięcia wniosku dziwny

nie patrz co napisali lekarze bo KRUS ma swoich , i tu nie licz na krocie tylko na parę złotych

 

podejrzewam że chodzi tu o to że to nie był wypadek przy pracy rolniczej - gdyby była rejestracja działu specjalnego (drobiu) to tak ...a hodowla kilku kurek na potrzeby własne to nie praca rolnicza

jak piłujesz drzewo na opał i utniesz palec to też się nie należy bo to nie praca rolnicza

ale jak piłujesz drzewo na sztachety albo deski do remontu szopy czy płotu lub kołki do ogrodzenia to tak

źle to po prostu zgłosiliście , oni kombinują jak mogą żeby się wymigać

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    663

Idź do placówki regionalnej, w powiatowych to niezbyt obeznani potrafią pracować, już 2 razy miałem przypadek że ich zdania różniły się oczywiście na niekorzyść powiatowej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mumio    0

PZU wypłaciło 1160 zł, teraz czas na KRUS jeżeli będzie odmowa to pozostało odwołanie do Sądu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    663

Ale na jakiej podstawie pzu wypłaciło i co do tego ma krus? Kogut był poszkodowanego? Gdzie to się stało? Ja jestem ubezpieczony w krus i mam dodatkowo oc prywatne w pzu i ono nie obejmuje szkód na mnie i na moich najbliższych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mumio    0

stało się to na terenie gospodarstwa, PZU i KRUS nic do siebie nie mają, denerwuje mnie tylko zbywanie przez KRUS i nieznajomość przez Nich podstawowych przepisów

 

ludzie w PZU nie mieli jakoś problemów jak na tak głupią sytuację, a tutaj robią wszystko aby człowieka zbyć, PZU wypłaciło na podstawie zebranej dokumentacji + zdjęcia obrażeń opisane przez lekarza

Edytowano przez mumio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Bo oprócz miejsca wypadku czyli gospodarstwa, musi być spełniona druga przesłanka wypadku czyli prace były związane z prowadzeniem gospodarstwa. KRUS najwidlczniej uznał, że karmienie koguta na niedzielny rosół do tego się nie zalicza.


BÓB HOMAR WŁOSZCZYZNA

 

JE DONALD TUSK KRÓLEM JEST

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

stało się to na terenie gospodarstwa, PZU i KRUS nic do siebie nie mają, denerwuje mnie tylko zbywanie przez KRUS i nieznajomość przez Nich podstawowych przepisów

 

ludzie w PZU nie mieli jakoś problemów jak na tak głupią sytuację, a tutaj robią wszystko aby człowieka zbyć, PZU wypłaciło na podstawie zebranej dokumentacji + zdjęcia obrażeń opisane przez lekarza

i tu się mylisz ...KRUS ma swoje przepisy i bardzo dobrze jej zna i wie jak z nich korzystać - niestety nie wszystko jest pracą w gospodarstwie

to że PZU wypłaciło to nie znaczy że KRUS wypłaci :(

 

 

po za tym to nie stały uszczerbek na zdrowiu a długotrwały ...

 

Jednorazowe odszkodowania z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu albo śmierci wskutek wypadku przy pracy rolniczej lub rolniczej choroby zawodowej ustala się w myśl art. 13 ust. 1 u.s.r., proporcjonalnie do określonego procentowo stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Za stały uszczerbek na zdrowiu uznaje się takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie jego czynności nie rokujące poprawy. Za długotrwały uszczerbek uznaje się takie naruszenie sprawności organizmu wskutek doznanego wypadku przy pracy rolniczej lub przebytej choroby zawodowej, które spowodowało upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy, mogące jednak ulec poprawie.

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    266

Z tą bardzo dobrą znajomością przepisów w śród pracowników KRUS-u różnie bywa, sam byłem dwa razy wprowadzany w błąd celowo lub nie, przez niekompetentnego pracownika. Tak jak piszesz, idź z tym do sądu pracy tam wydadzą jednoznaczną decyzje od której KRUS już się nie odwoła lub telefonicznie podpytaj jak inne placówki zapatrują się na tego typu przypadki . Dziwi mnie fakt ze przy kurach to już nie wypadek rolniczy, ciekawe jak ktoś miałby 1000 świń i jedną krowę i uległby wypadkowi przy tej krowie to też nie byłby wypadek w rolnictwie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Jeżeli ta krowa jest w gospodarstwie tylko dlatego, że lubisz mleko do płatków to nie będzie wypadek bo to twoje hobby. Ale tutaj KRUSowi będzie trudniej to udowodnić bo raz musisz ją zarejestrować i spełniać dobrostany a dwa i tak ją sprzedasz więc zostanie to potraktowane jako praca w gospodarstwie.


BÓB HOMAR WŁOSZCZYZNA

 

JE DONALD TUSK KRÓLEM JEST

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Z tą bardzo dobrą znajomością przepisów w śród pracowników KRUS-u różnie bywa, sam byłem dwa razy wprowadzany w błąd celowo lub nie, przez niekompetentnego pracownika. Tak jak piszesz, idź z tym do sądu pracy tam wydadzą jednoznaczną decyzje od której KRUS już się nie odwoła lub telefonicznie podpytaj jak inne placówki zapatrują się na tego typu przypadki . Dziwi mnie fakt ze przy kurach to już nie wypadek rolniczy, ciekawe jak ktoś miałby 1000 świń i jedną krowę i uległby wypadkowi przy tej krowie to też nie byłby wypadek w rolnictwie?

widzisz krowa to zwierze (praca przy zwierzętach jak najbardziej)a kura to drób ni zwierze ...a drobiarstwo to dział specjalny który musi być zarejestrowany

wypadek na terenie gospodarstwa to nie koniecznie praca rolnicza związana z działalnością rolniczą ...KRUS kombinuje tak nie od dziś -

ustawa po prostu jest nie precyzyjna w tym zakresie bo nie definiuje w prost co jest pracą związaną z prowadzeniem działalności rolniczej a co nie jest

 

 

po za tym nie zachodzi tu chyba według ustawy roszczenie do odszkodowania bo to nie stały uszczerbek a długotrwały - a tu musi być ponad 6 miesięcy zwolnienia a nie 2 miesiące

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mumio    0

przepisy są chore, jak ktoś otrzyma 40 arów gruntów w spadku to jest traktowany jak rolnik co ma 100 hektarów i każą mu robić to jak KRUS zagra ale jak już się coś stanie na niekorzyść KRUSU to wtedy robić wszystko aby zniechęcić (tak jest we wszystkim)

 

drób to nie zwierzę? oto właśnie myślenie pracownika KRUS, czym jest więc drób?

 

drób = ptak hodowlany

ptak hodowlany = stałocieplne zwierzę

stałocieplne zwierzę = kręgowiec

 

a jak chyba każdy wie z systematyki królestwo kręgowców to .. zwierzęta

 

*KRUS niedługo uzna, że wyrzucanie obornika to nie praca rolnicza tylko coś związane z elektroniką albo fizyką ale nie praca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    266

Przez kilka lat brałem udział w pilotażowym programie rachunkowości rolniczej FADN. Mamy też przydomową hodowlę kurek na własne potrzeby jednak w okresie wysypu jaj coś tam sprzedało się po sąsiadach czy rodzinie i tak dla ''jaj'' dodaliśmy w księdze przychodów przychód z jaj - 30zł. Na koniec roku w wykazie przychodów z 12 miesięcy widniały między innymi jaja-30zł. Więc w naszym POpapranym kraju co instytucja to inna definicja w rachunkowości jaja to przychód z działalności rolniczej w KRUS kury to nie działalność rolnicza - normalnie kwadratura koła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

hehe ale to nie były kury i nie o jaja chodzi tylko o koguta ;)

po prostu zostało to głupio zgłoszone ...można było zgłosić że krowa czy cielak pociągnął łańcuchem albo przy rozkładaniu bron na polu tak się stało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mumio    0

hehe ale to nie były kury i nie o jaja chodzi tylko o koguta ;)

po prostu zostało to głupio zgłoszone ...można było zgłosić że krowa czy cielak pociągnął łańcuchem albo przy rozkładaniu bron na polu tak się stało

fakt lepiej byłoby powiedzieć co innego no ale stało się także .. uważajcie na koguty, nie znacie dnia ani godziny :lol:

Edytowano przez mumio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    118
...wypadek na terenie gospodarstwa to nie koniecznie praca rolnicza związana z działalnością rolniczą ...KRUS kombinuje tak nie od dziś -

ustawa po prostu jest nie precyzyjna w tym zakresie bo nie definiuje w prost co jest pracą związaną z prowadzeniem działalności rolniczej a co nie jest

dobry prawnik zamiecie KRUS i wygrana Twoja, zależy czy poprawnie się zgłosi wypadek.

Warto iść drogą odwołań nawet jak nie przysługują (wtedy szukać dziur bo można napisać skargę jak nie ma drogi odwoławczej itp).

 

widzisz krowa to zwierze (praca przy zwierzętach jak najbardziej)a kura to drób ni zwierze ...a drobiarstwo to dział specjalny który musi być zarejestrowany...
mam dwie kury i koguta, jaja kur i mięso z całej trójki zostaje na pożywienie (nie jest sprzedawane lub jest - to bez znaczenia). Wg tego co napisałeś to dział specjalny. IMHO nie jest tak. Masz 2 ule z pszczołami, miód dla Ciebie i sąsiada. To też nie jest dział specjalny. Dział specjalny jest od pewnej ilości zwierzątek/pni pszczelich itp. Tak przynajmniej mi się wydaje. Popraw jeżeli się mylę.

pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

przeczytaj cały temat a nie wyrywasz ostatnie posty , nigdzie nie napisałem że parę kurek na potrzeby własne to dział specjalny

dobry prawnik to powie żeby dać na luz bo niby o co tu walczyć ? ...o parę złotych ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    266

1% uszczerbku na dzień dzisiejszy w KRUS to 700zł, sami nie podarują złotówki więc niby dlaczego inni mają machnąć ręką za paroma złotymi? Niedawno jakaś prawniczka zaskarżyła dyrekcję autostrad o zwrot 30zł za przejazd który nie spełniał norm, choć sama zaznaczyła że nie chodzi o 30zł tylko o zasadę z wywiązywania się z obietnic. Tym bardziej nie widzę przeszkód aby starać się o swoje prawa wynikające z ubezpieczenia. W tym całym szaleństwie że kura to nie zwierze, a może kura jest tylko kogut nie, jest metoda mianowicie taka ażeby zbyć petenta, może głupek zwiesi głowę i da spokój i tym sposobem zostaje ''parę złotych'' np. w naszym przypadku 11000zł za chorobę zawodowa która według pani z KRUS-u nie należała się w żadnym wypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

stały uszczerbek nie wchodzi tu raczej w rachubę .... tu jest tylko dwa miesiące zwolnienia ? - 600 zł zostało wypłacone za zwolnienie

jak myślisz jaki procent przyzna KRUS za długotrwały uszczerbek jeśli ten według ustawy brzmi ;

Za długotrwały uszczerbek uznaje się takie naruszenie sprawności organizmu wskutek doznanego wypadku przy pracy rolniczej lub przebytej choroby zawodowej, które spowodowało upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy, mogące jednak ulec poprawie.

 

 

chyba raczej tu nie ma podstaw do odszkodowania ,bo ustawa nie daje w tym wypadku takiej możliwości ...mniejsza o to czy kogut to zwierze czy nie i czy była to działalność rolnicza czy nie

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

I czy karmienie koguta to praca rolnicza.


BÓB HOMAR WŁOSZCZYZNA

 

JE DONALD TUSK KRÓLEM JEST

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    266

uraz powierzchniowy uda + powikłania z żyłami

 

uszczerbek lekarze wpisali trwały

 

Możemy jedynie polegać na tym co napisał autor, lekarzami nie jesteśmy. Poza tym ta regułka którą się posługujesz jest niespójna. Stały uszczerbek na zdrowiu to taki który nie rokuje poprawy i wcale nie musi trwać 6miesięcy np. możesz obciąć palec i leczenie zakończy się po 5 miesiącach co nie zmienia faktu że palca niema i co za tym idzie jest to stały uszczerbek. Natomiast długotrwały uszczerbek to taki który spowodował ograniczenia przez 6 miesięcy ale rokuje poprawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Ale co ma ten artykuł do definicji pracy związanej z prowadzeniem gospodarstwa rolnego?


BÓB HOMAR WŁOSZCZYZNA

 

JE DONALD TUSK KRÓLEM JEST

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PatryczekKkol
      witam chce sie zajac hodowla cielat mieszanych miesne i hf kupujac od gospodarzy cielaki tygodniowe i trzymac je do wagi ok.150kg co myslicie o tym?
    • Przez agot23
      Od ponad roku prowadzę samodzielnie hodowlę mieszaną - docelowo chce produkować mleko, obecnie wspomagam się bydłem opasowym.
      Otóż, po wizycie dzisiejszej mojego ojca - zacielał sztucznie jałówkę - całkowicie straciłam motywację do działania. Uważa że źle zabrałam się za chów, no ogólnie wszystko źle. Nadmienię że on gospodarstwo prowadzi od ponad 20 lat i też nie ma wszystko idealnie. 
      Od początku, byczki odchowuję samodzielnie od oseska. Zajmuję się odpojem - preparat mlekozastępczy, szczepię na zap. płuc od 2 dnia życia. Byczki pochodzą z gosp. ojca najczęściej mieszańce ale są naprawdę ładne i zadbane. Otóż uważa że moja koncepcja odchowu jest zła - przyrosty na mleku sztucznym mam bardzo dobre, ładna lśniąca sierść, prawie zero problemów z biegunkami czy płucami. Wszystko na wolnym wybiegu później przechodzi do stodoły i tatuś uważa że byki powinny stać rzędem na łańcuchu. Ja natomiast twierdze przeciwnie. Chodzą sobie wolne, oczywiście czasem trafi się jakiś zbój ale otrzymuje łańcuch z ciężkim metalowym przedmiotem na rogi i więcej nie skaka. Uważam że na wolnego mam lepsze przyrosty, dla przykładu byczek wiek rok i 2 miesiące waga około 500 - 550 kg - żywienie kiszonka z kuku, śruta ze zbóż, sianokisznonka trawa, lucerna, żyto, groch. Obecnie mam byczków około 30 sztuk w różnym wieku. Po sąsiedniej stronie mam jałówki - 15 sztuk czysty hf, zakupione z gospo. wydajność od 9 do 12 tys. Odchowywałam je od maluszka, najmłodsza miała 3 dni.  Odchowały się wspaniale obecnie jestem na etapie zacielania. Również chodzą wolno, cały czas do nich wchodzę, dotykam, oswajam tak żeby się nie bały w przyszłości. 
       
      Nadmieniam że wszystko obrabiam sama (mąż pracuje, jego zadaniem jest przywieźć mi jedzenie dla bydła, w sensie uszykować wszystko) mam 28 lat i pełno zapału do pracy a po dzisiejszym dniu ... straciłam całą motywację. Mimo że skończyłam 5 letnie studia mgr nie chcę pracować w zawodzie, wole zajmować się bydłem. Mam też kury około 300 szt., gęsi, kaczki i cały drób który jak narazie także zarabia na utrzymanie bydła, kupno mleka, koncentraty, musli dla cielaków ... Taki obyśliłam sobie plan na życie... 
       
       
      Oceńcie obiektywnie i zmotywujcie... 
       
       
    • Przez tomek1990
      Witam, planuje przerobić oborę wymiary ok 400m2 na kurnik, i mam kilka pytań które mnie dręczą:) Prosiłbym o pomoc
      1. Jeżeli planuje hodować 2000-3000 kur, czy warto robić automatyczny system pojenia, karmienia. Czy dopiero przy większym stadach to się opłaca ?
      2. Planuje na 100% zainwestować w oświetlenie i wentylacje, ogrzewanie. Czy ktoś wie mniej więcej jakie to są koszta na 400m2 ? 
      3. Jaka najlepiej rasę wybrać?
      4. Co robić z kurami przy wymianie stada?
      Pozdrawiam
    • Przez Rozwojowiec
      Chciałbym zapytać czy hodowla świnodzików jest legalna bo kiedyś była, trzeba było mieć pozwolenie. Nie wiem jak jest teraz
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.