Skocz do zawartości
johenek

Wystrzał korka od chłodnicy i fontanna wody- Belarus 820

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
johenek    3

Witam

 

Dzisiaj w trakcie podorywki nagle wywaliło całą wodę z silnika, ale zacznę od początku.

Na usłudze robiłem podorywkę, ciągnik pracował normalnie, miał swoją moc, temperatura silnika była w normie. Po zaoraniu około 2ha pola(pole równe, głównie piaszczyste) nagle korek od chłodnicy wystrzelił na kilkanaście metrów do góry, po drodze otwierając klapkę w masce, i w tym samym momencie wystrzeliła fontanna wody z chłodnicy. Woda leciała do góry tak wysoko aż wlatywała na dach kabiny, wyleciała prawie cała, zostało tylko tyle co nie zdążyło zejść z nagrzewnicy. Po zalaniu układu nową wodą dokończyłem orkę(1ha) lecz bez zakręconej chłodnicy ponieważ korek uległ zniszczeniu(poodginały się te skrzydełka). W trakcie pracy po tym zajściu nic nie zaobserwowałem niepokojącego, nie widać bąbelków w chłodnicy. Zdaje mi się że lekko przybyło oleju(ale do końca nie jestem pewien). Ciągnik odpala bez problemu, nie kopci bardziej niż wcześniej, mocy mu też nie ubyło.

Tu jest moje pytanie czy możliwe że padła uszczelka pod głowicą lub pękła tuleja cylindra?

Czym mógł być spowodowany ten wystrzał korka od chłodnicy oraz wody?

 

PS:Mój Belarus ma prawie 7 tyś Mth, od nowości nic nie było robione przy silniku jedynie regeneracja pompy wtryskowej i wtrysków oraz regulacja luzu zaworowego.

 

Jeśli był już taki temat to proszę o link do niego, bo bardzo mi jest potrzebny ten ciągnik, a nie wiem czy robić nim dalej, bo takie wystrzały nie zdarzają się często

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uziu92    1410

belarus musial miec jakas niestrawnosc jak tak zaczal tryskac :D a tak serio to bez zwalenia glowicicy nic nie stwierdzisz , chyba ze zalatwisz sobie specjalny analizator ktory bada czy w plynie sa spaliny, ewentualnie gdzies podjedziesz , obserwuj czy w wodzie nie ma oleju , ewentualnie w oleju wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

jutro zobaczę co się będzie działo jak go wezmę w robotę, sprawdzę stan oleju przed odpalaniem i sprawdzę czy nie przybywa oleju.

Jeszcze mi się przypomniało że woda była koloru rudego, jest zalany wodą aby przepłukać układ przed zalaniem nowym płynem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

masiew    21

Po co odrazu zwalac glowice? Najpierw uruchom silnik, odkręć korek od chlodnicy (jesli kupiles nowy) i sprawdz, czy w plynie widać bąbelki powietrza. Jesli są, to może sugerowac, że są przedmuchy z silnika i możesz mieć uszkodzoną uszczelkę pod głowicą .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

nie widać bąbelków powietrza w chłodnicy jak jest odpalony silnik, korka nie mam bo wczoraj już wszystkie sklepy były pozamykane, a stary w trakcie naprawy całkowicie się popsuł(pourywały się skrzydełka). Nie długo wezmę go w robotę i zobaczę co się będzie działo, ale podejrzewam że to wina uszczelki pod głowicą :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

dziś zaorałem ponad 6ha pola bez przerwy i nic złego się nie działo, nawet jak był zakręcony korek od chłodnicy. Ciekawe czym było spowodowane wczorajsze zajście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kukum    7

mialem taki sam przpeadek tez w podorywce powodem bylo to ze ciulowy korek mialem . Bo stary juz popuszczal lekkutko i mialem po sam korek wody no a jak wiadomo woda sie rozszerza pod wplywem wzrostu temperatury.I ten nowy tak trzymal szczelnie ze az go wysadzilo w powietrze ale wody sie malo wylało tak ze 4 litry nic wiecej i mam stary korek zakrecony i troche popuszcza sobie ale przynajmniej mi nie wylatuje korek jak rakieta :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

Porządnie umyj chłodnicę myjką.

chłodnicę mam czystą bo nie dawno ją czyściłem sprężonym powietrzem, a po za tym ja nie mam problemu z przegrzewaniem się silnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masiew    21

Moim zdaniem, zacioł ci się korek, gyż jego zadaniem jest regulowanie ciśnienia w chlodnicy . Gdy jest ono za wysokie, to guma ze sprężyną delikatnie się unosi i puszcza ciśnienie z chlodnicy. Wydaje mi się, że korek się zaciął i ciśnienie zbierało się w chlodnicy i wkońcu coś musiało puścić. ćałe szczęście, że padło w tym przypadku na korek a nie na coś innego, czyli droższego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja bym wymienił termostat. Nie otworzył się, i zaczęła wrzeć woda w głowicy, powstało ciśnienie i wypchnęło wodę dolnym przewodem z chłodnicy. Po tym termostat musiał się otworzyć skoro jest dobrze, ale lepiej go wymienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

już wszystko wiadomo...

przyczyną było zacięcie się termostatu, bo dziś znów się to samo stało podczas talerzowania, dziś chłodnica była chłodna, a silnik bardzo gorący i nagle wystrzelił korek od chłodnicy bo termostat otworzył się i znów była fontanna wody. Miałem w domu nowy termostat i zmieniłem go, po wymianie uprawiłem ponad 8ha pola i nic się nie działo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111

Powiem, Ci, że kolega miał Audi B3 i kiedyś wymienił płyn na wodę to też mu się zdarzało zablokowanie termostatu i wyrzut wody. Po zalaniu spowrotem płynem problem ustąpił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

ja też zaleje kład płynem, tylko podczas wymiany sprzęgła spuściłem stary płyn(2 letni) i był dość brudny i w kanistrze pozostawił zielony osad, więc postanowiłem zalać go wodą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie po wymianie termostatu na nowy chłodnica zaczęła mi od góry ciec nawet nie wiem gdzie. Wcześniej w ogóle nie było termostatu. Drugie zdarzenie to podczas orki po może godzinie pracy zgasiłem go na chwilę żeby pogadać przez tel po odpaleniu z korka gejzer ale nic się nie zatrzymywałem tylko kita w pole i za chwilę przestało. Wywaliło może ok litr płynu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

Wywal z korka z środka ten grzybek i spróbuj bez niego bo przypuszczam że ma za mocną sprężynę w korku i utrzymuję mocne ciśnienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A może zamiast kombinować z korkiem najpierw warto sprawdzić przy jakim ciśnieniu się otwiera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil496    39

W takim razie ja też musze w swoim 1221.3 wywalić ten grzybek. Gdy silnik się rozgrzewa, to korek upuszcza płyn do zbiorniczka wyrównawczego natomiat gdy stygnie to zasysa wąż od chłodnicy. Szukałem nowego na internecie ale takiego nie moge znaleźć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    583

Przecież tak właśnie ma być. Płyn rozszerza się w czasie nagrzewania i kurczy gdy stygnie. Tą różnicę wyrównuje zbiorniczek wyrównawczy osobny lub górny zbiornik chłodnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil496    39

Ale ten zbiornik wyrównawczy w tym ciągniku, to jest tak jakby zbiornik przelewowy. Gdy jest nagrzany to korek upuszcza płyn do tego zbiorniczka, a gdy stygnie to powinien zassać z powrotem  do chłodnicy z tego zbiorniczka ( poprzez otwarcie zaworka w korku )  .  Zamiast tego zasysa węża... <_<   Jak na razie, to po robocie odkręcam go żeby nie zrobiło takiego podciśnienia, a gdy mam w pole jechać to go zakręcam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    583

To ciekawe.... Sprawdzałeś czy wszystko jest drożne i czy zaworek w korku ten mały się otwiera?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil496    39

Odpowietrznik przy tym zbiorniczku jest drożny, wężyk co idzie z przelewu chłodnicy do zbiorniczka również. Zaworek w korku od chłodnicy czyściłem drucikiem i powiem że dosyć sporo syfu wygrzebałem. Jak palcami poruszać, to w miarę lekko chodzi. W nim pewnie gdzieś głębiej coś się zatkało i nie przepuszcza. 

Chyba nie pozostaje nic innego, jak zadzwonić do Czarnej Białostockiej i zamówić ten korek :mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Konrad2277
      Witam
      Czy ktoś może mi pomóc z wyborem silnika??
      postanowilem zakupić NH 1530 tylko nie wiem z jakim silnikiem
      Czy deutz będzie się mocno grzał??
      Jakie spalanie??
      Prosze o niezamykanie tematu bo mało kto na stare tematy wchodzi a dobór jest dla mnie bardzo ważny
      Prosze o szybkie odpowiedzi
      Z góry dzięki
    • Przez mathewc385
      Panowie mam problem z moim Fahrem otoz gdy wykosze okolo 0,7 ha silnik lapie temperature i musze sie zatrzymac . Wymienilem filtry,wyczyscilem chlodniczke oleju i dalej sie grzeje . Prosze o porady .
    • Przez rafal2511
      WITAM.
      Od niedawna posiadam deutza fahra dx 4.51. mam problem gdyz sie strasznie grzeje pracach polowych . jak na ciagnik 85 km to powinien sobie dawac rade bez problemu z siewnikiem amazone d7 3 metry a ty szok strasznie sie grzeje dochodzi prawie do konca. podobnie z agregatem uprawowym 3 metrowym. nie daje sobie zbytnio rady. znajony na podobnej mocy ciągnik i bez problemu sobie daje rady z zestwem uprawowo-siewnym 3 metry a moj ma problemy z samym agregatem . pdobnie z siewka do nawozy jedno osiową gdzie nasypie tone nawozy i juz jest priblem a stara sześdziesiątka sobie daje rade bez problemu. co może być z nim?

      PROSZE O PORADY
    • Przez krzys924
      Witajcie... po remoncie silnika zaczeło coś ciec... chodzi o to ze jest to za rzadkie na olej i nie pachnie jak ropa... wydostaje sie to z żrberek głowicy i cylindra przy wyższych obrotach parząc od strony pompy, od strony wentylatora jest sucho, i tu jest problem ;( spotkał sie ktoś z Was z takim czymś? co to może? być bo mi już ręce opadają... pozdrawiam.
    • Przez kokosik12
      Witam serdecznie. Mam Władimirca z 87r. jest to bardzo dobry i wdzięczny traktor lecz ma jedną (małą) wadę. :mellow: . Dlatego więc chciałbym spytać co myślicie o podwyższeniu mocy poprzez wymianę silnika na piękny cztero cylindrowy z mercedesa w123 ''beczka''. myślę że poj. 2.4-3.0 powinna wystarczyć. Ma on ok. , z tego co pamiętam od 60 do 125 KM przy ok. 4000 obr/min. Wiem ze skrzynia biegów może tej mocy nie wytrzymać lecz gdyby zrobić ogranicznik wciśnięcia pedału gazu to może udało by się uzyskać jakieś (przy silniku 125 konnym) 50-60 KM przy obrotach rzędu 1900-2000 obr/min. i to by były maksymalne obroty. oczywiście pomyślałem także o wałku sprzęgłowym , który należało by wzmocnić(pogrubić). poza tym oczywiście jakaś nowa rama pod silnik.
      Dzięki temu mój nie zastąpiony władzio miał by bardzo przyjemny dźwięk no i trochę więcej koni.to tylko jedna z przemian. w mojej koncepcji praktycznie sam korpus skrzyni bięgów i zawartość pozostaje seryjne. Może się uda.
×