Skocz do zawartości
marian2011

Cena zboża (pszenica, żyto, jęczmień...) 2014-2015

Polecane posty

grego    218

Ja tak robię już od 2-3 lat kiedy Polifoska skoczyła na 2tys za tone poprostu stosuje połowe dawek i dało to coś? Prawie nic bo inni tego nie robią. Przeczytaj w innym temacie jakie to plony uzyskują rzepaku min 5t z ha, a pszenica 8t to minimum już w tej chwili więc bez solidnych dawek nawozów tyle nie ma szans uzyskać wiec ktoś to kupuje bo ceny nie spadają. Główną przyczyną spadku cen zbóż jest poprostu nadprodukcja, a wielu myśli że jak wyprodukuje jeszcze więcej to będzie lepiej. Która firma w normalnej działalności tak robi? Poprostu ograniczają produkcje tną koszty i tyle. Wiem że to nie to samo i tu produkcji sie zatrzymać nie da ale przecież można ograniczać zużycie nawozów i środków uzyskując co prawda mniejszy plon ale i mniejsze koszty jego wyprodukowania. Ceny z pewnością by wzrosły i wyszło by sie na tym lepiej lekki niedobór towaru jest dużo lepszy niż nadprodukcja, a na to rolnik jakiś wpływ akurat ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sajgon    12

A kto Ci powiedział że jak ktoś napisał że na IV, V klasie zebrał 4,5 tony rzepaku to jest to prawda. To samo z pszenicą. Ktoś rzuca na stronie tekst że zebrał 8 ton i innym trudno jest pisać że zebrali 4 tony, więc trochę dorzucają. Pod Hrubieszowem na lubelszczyznie mieszkają najwięksi lamerzy bo mają I klasę i powinni w takim wypadku wyciągać minimum 8 ton rzepaku. Polska w związku z znacznym spadkiem pogłowia świń stała się exporterem. Jak w porcie jest tanio to i w Małopolsce czy Dolnym Śląsku będzie tanio. Z tymi plonami to jest ciekawa sprawa. Najpierw proste pytania na forum z zakresu wapnowania, stosowania herbicydów, fungicydów swiadczące o bardzo małej wiedzy i praktyce, a potem 8 ton z ha wyskakuje. Owies 370 netto. Jak dobrze że go w tym roku go nie posiałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemol87    45

Ja tak robię już od 2-3 lat kiedy Polifoska skoczyła na 2tys za tone poprostu stosuje połowe dawek i dało to coś? Prawie nic bo inni tego nie robią. Przeczytaj w innym temacie jakie to plony uzyskują rzepaku min 5t z ha, a pszenica 8t to minimum już w tej chwili więc bez solidnych dawek nawozów tyle nie ma szans uzyskać wiec ktoś to kupuje bo ceny nie spadają. Główną przyczyną spadku cen zbóż jest poprostu nadprodukcja, a wielu myśli że jak wyprodukuje jeszcze więcej to będzie lepiej. Która firma w normalnej działalności tak robi? Poprostu ograniczają produkcje tną koszty i tyle. Wiem że to nie to samo i tu produkcji sie zatrzymać nie da ale przecież można ograniczać zużycie nawozów i środków uzyskując co prawda mniejszy plon ale i mniejsze koszty jego wyprodukowania. Ceny z pewnością by wzrosły i wyszło by sie na tym lepiej lekki niedobór towaru jest dużo lepszy niż nadprodukcja, a na to rolnik jakiś wpływ akurat ma.

A import nas zaleje...

Edytowano przez przemol87

Niektóre osoby mogłyby się zabić, skacząc z poziomu swojego "ego" na poziom swojego IQ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Zombi330    49

jakoś pszenica była po 1000zł i nic nas nie zalało - teraz jest po 600zł a 500g chleb jak był po 2 zł tak dalej jest

prawda jest taka, że obszarnicy sprzedadzą za każdą cenę bo kosztów wcale nie liczą tylko ilość ton i to ile dotacji i dopłat uda im się wydębić że o preferencyjnych kredytach nie wspomnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie    578

chleb i inne wyroby nie stanieją nawet o 10gr, a gdy znowu pszenica wzrośnie z 500zł na 900zł to piekarze cenę chleba podniosą o 3-4zł bo powiedzą, że im koszty wzrosły, w takim syfie żyjemy

 

jeśli chodzi o obszarników bo głównie oni (tzn. najbogatsi) dostają oprócz milionów dopłat, również dopłaty do kosmicznie drogich maszyn i traktorów, bo tylko ich stać na wydatek 100 czy 200tys., żeby drugie tyle dostać na zakup,

kupi taki np. nowego john deera za 200tys., 100tys. mu oddadzą, popracuje nim 10 lat i sprzeda go za 100tys. czyli ma traktor za darmo, a biedniejszy kupi 20latka za 50tys. i ciągle musi wkładać w remonty i nie dostanie nawet 1zł dofinansowania

dopłaty miały być wsparciem dla rolników, dodatkiem do dochodu żeby nie głodowali i żeby ceny produktów spożywczych nie były wysokie a są obecnie nabijaniem kieszeni najbogatszych, po co dopłacać komuś kto zarabia kilka milionów rocznie?

wszyscy podatnicy pracują na luksusowe życie największych posiadaczy ziemskich w ue i producentów maszyn rolniczych

 

było kilka lat tłustych dla rolnictwa to teraz będzie kilka chudych

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
knoro93    171

nawozy i środki nie stanieją póki będzie na nie duży popyt, a niestety większość rolników ma zakodowane uzyskiwac tylko jak najwyższy plon wiec ładują środków ile wlezie czasem bez ekonomicznego uzasadnienia aby tylko dużo nakosić. Myślisz, że przy tak niskich cenach i nadprodukcji większość rolników zmniejszy zużycie nawozów kosztem zmniejszenia plonu ale i poniesionych nakładów? To powiem Ci że tak nie będzie, taka mentalność rolników i wszyscy to wykorzystują. Oczywiście to, że część polskich rolników by tak zrobiła nic nie da bo w innych krajach musiało by to samo się stać.

Troche Cie nie rozumiem to że spada cena zbóż to znaczy że kazdy ma sypać mniej nawozów i dawać mniej oprysków żeby towaru było mniej a wtedy bedzie znowu wysoka? Przezież to nierealne wiadomo że kazdy dąży do maxymalizacji plonu i ja np mam to gdzieś jaka jest cena zboża bo wiem że kazdy kilogram nawozu jaki dam przyniesie mi zysk mniejszy czy większy a jaki on własnie będzie czy pszenica bedzie po 500 czy 1000 zł to juz ode mnie nie zależy w każdym razie według mnie ograniczanie nawożenia nic nie da bo niby zaoszczedzisz te 100 zł ale 200 stracisz bo zmniejszy sie plon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik32    2

chleb i inne wyroby nie stanieją nawet o 10gr, a gdy znowu pszenica wzrośnie z 500zł na 900zł to piekarze cenę chleba podniosą o 3-4zł bo powiedzą, że im koszty wzrosły, w takim syfie żyjemy

 

jeśli chodzi o obszarników bo głównie oni (tzn. najbogatsi) dostają oprócz milionów dopłat, również dopłaty do kosmicznie drogich maszyn i traktorów, bo tylko ich stać na wydatek 100 czy 200tys., żeby drugie tyle dostać na zakup,

kupi taki np. nowego john deera za 200tys., 100tys. mu oddadzą, popracuje nim 10 lat i sprzeda go za 100tys. czyli ma traktor za darmo, a biedniejszy kupi 20latka za 50tys. i ciągle musi wkładać w remonty i nie dostanie nawet 1zł dofinansowania

dopłaty miały być wsparciem dla rolników, dodatkiem do dochodu żeby nie głodowali i żeby ceny produktów spożywczych nie były wysokie a są obecnie nabijaniem kieszeni najbogatszych, po co dopłacać komuś kto zarabia kilka milionów rocznie?

wszyscy podatnicy pracują na luksusowe życie największych posiadaczy ziemskich w ue i producentów maszyn rolniczych

 

było kilka lat tłustych dla rolnictwa to teraz będzie kilka chudych

 

Popieram bo taka jest nie sprawiedliwa prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Jak nie musisz, to nie sprzedawaj, choć tą stówkę na tonie więcej jak by było...

 

jakoś pszenica była po 1000zł i nic nas nie zalało - teraz jest po 600zł a 500g chleb jak był po 2 zł tak dalej jest

prawda jest taka, że obszarnicy sprzedadzą za każdą cenę bo kosztów wcale nie liczą tylko ilość ton i to ile dotacji i dopłat uda im się wydębić że o preferencyjnych kredytach nie wspomnę.

Ludzie, co Wy z tym chlebem ... :huh: W 2012 roku Polska wyprodukowała 28 mln. ton pszenicy z czego tylko 4 mln. poszło na konsumpcję, reszta to były pasze. Z tąd im więcej czasu mija od żniw, tym różnica między cenami coraz mniejsza, ja w tym roku w styczniu sprzedawałem pszenicę paszową o grube 10zł taniej na tonie niż konsumpcyjna :wacko: . W żniwa ceny się różnią sporo bo handlarze chcą skupić jak najwięcej dobrego zboża, takie można sprzedać po lepszej cenie do młynów. Młyny znowu skupują latem i wczesną jesienią, bo piekarze mają w zwyczaju robić większe zapasy mąki na jesień (kwestie podatkowe, korzystniej jest wykazać jak najwieksze koszty do końca roku podatkowego). Wczesną zimą jest większy popyt na paszę bo u części hodowców kończy się to, co sami zebrali. Jest też sporo takich co nie ma wcale swojego zboża, w mojej miejscowości koleś ma stado 12 tyś. blojlerów a ziemii tyle co w doniczkach :P . Poza tym trzeba zrozumieć że handlaż też człowiek, z czegoś żyć musi. Wyobraźcie sobie o ile trudniejszy byłby ruch na rynku zbóż bez nich :blink: .

chleb i inne wyroby nie stanieją nawet o 10gr, a gdy znowu pszenica wzrośnie z 500zł na 900zł to piekarze cenę chleba podniosą o 3-4zł bo powiedzą, że im koszty wzrosły, w takim syfie żyjemy

 

jeśli chodzi o obszarników bo głównie oni (tzn. najbogatsi) dostają oprócz milionów dopłat, również dopłaty do kosmicznie drogich maszyn i traktorów, bo tylko ich stać na wydatek 100 czy 200tys., żeby drugie tyle dostać na zakup,

kupi taki np. nowego john deera za 200tys., 100tys. mu oddadzą, popracuje nim 10 lat i sprzeda go za 100tys. czyli ma traktor za darmo, a biedniejszy kupi 20latka za 50tys. i ciągle musi wkładać w remonty i nie dostanie nawet 1zł dofinansowania

dopłaty miały być wsparciem dla rolników, dodatkiem do dochodu żeby nie głodowali i żeby ceny produktów spożywczych nie były wysokie a są obecnie nabijaniem kieszeni najbogatszych, po co dopłacać komuś kto zarabia kilka milionów rocznie?

wszyscy podatnicy pracują na luksusowe życie największych posiadaczy ziemskich w ue i producentów maszyn rolniczych

 

było kilka lat tłustych dla rolnictwa to teraz będzie kilka chudych

Święte słowa. Odkąd weszliśmy do UE całe działanie PROW było skierowane na modernizację i powiększanie gospodarstw. Z tąd rozpasanie tych co już wtedy mieli dużo i zachęcanie do rezygnacji z prowadzenia gospodarstw małych, zwłaszcza ich starszych właścicieli. Każdy pamięta legendarne wręcz Renty Strukturalne <_<. Jednak zamierzonego efektu nie uzyskano, Ci co mieli dużo mają teraz jeszcze więcej ale małe gospodarstwa nie znikły. Bo skoro każdy dostaje dopłaty bezpośrednie, to dlaczego właściciel 5 ha ma rezygnować z zysku netto na poziomie 12-15 tys. rocznie ( w moich stronach te 2.5-3 tys. się wyciąga z 1 ha rocznie) ?? Nie utrzyma się z tego, ale co roku ma ładny bonus do wypłaty, i nie narobi się na to za wiele.

Teraz ma się coś niby ruszyć i nowy PROW ma wspomóc tych mniejszych. Struktury obszarowej aż tak nie dało się zmienić, teraz będzie działanie na poprawę towarowości (zwiększanie produkcji). Pożyjemy, zobaczymy. Mi się narazie udaje rozwijać bez 1 zł pomocy od Państwa, ale fajnie byłoby coś dostać.

Ale to już jest odchodzenie od tematu ;) .

 

Ceny u mnie (min. 24 t, wanna z TIR-a) :

pszenica konsumpcyjna - 650 zł netto

żyto konsumpcyjne - 450 zł netto

pszenica paszowa - 580-600 zł netto

jęczmień paszowy - 460 zł netto

 

Ja zacznę analizować ceny gdzieś pod koniec listopada ^^ .

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
denzel    12

młyn w Stoisławiu ceny netto

zboża cena netto/tonę

pszenica konsumpcyjna 665,00

pszenica paszowa 585,00

żyto konsumpcyjne 505,00

żyto przemysłowe 440,00

jęczmień konsumpcyjny 550,00

jęczmień paszowy 535,00

owies konsumpcyjny 530,00

pszenżyto 535,00

rzepak technologiczny 1180,00

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawell18    13

nawozy i środki nie stanieją póki będzie na nie duży popyt, a niestety większość rolników ma zakodowane uzyskiwac tylko jak najwyższy plon wiec ładują środków ile wlezie czasem bez ekonomicznego uzasadnienia aby tylko dużo nakosić. Myślisz, że przy tak niskich cenach i nadprodukcji większość rolników zmniejszy zużycie nawozów kosztem zmniejszenia plonu ale i poniesionych nakładów? To powiem Ci że tak nie będzie, taka mentalność rolników i wszyscy to wykorzystują. Oczywiście to, że część polskich rolników by tak zrobiła nic nie da bo w innych krajach musiało by to samo się stać.

otóż to, w galerii pełno zdjęć z wymyślna agrotechniką gdzie stosowane jest chyba wszystko co tylko możliwe.

U mnie pszenica na oborniku,przy zerowej dawce N, jednym zabiegu na grzyba i suszy do maja dała 6,5t/ha. Ziemia IVab.

Przy obecnych cenach trzeba minimalizować nakłady


Cały kłopot polega na tym, że głupcy są pewni siebie, a mądrzy pełni wątpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uszak21    7

Wiem, ze zly temat ale nie mam czasu szukac. otóz mam do sprzedania slome z pokosow, sobie 30 bel zostawiam reszta do sprzedania. I teraz niewiem jak to liczyc? Tata twierdzi, ze nasze 30 bel to 30 bel za free temu co prasuje. jak to policzyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

no dokładnie prywatne kołchozy tak robią czyli praktycznie nie liczą kosztów i ich nie ograniczają bo po pierwsze maja kasiorkę a ewentualne straty i tak sobie w dotacjach odbiją

Kulawa Koza ja takiej prognozy nie słyszałem a nawet to deszcz potrzebny bo w centrum i na połnocy susza była straszna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qba333    9

w ktorym centrum ty miales susze? Bo u mnie w wtorek nie szlo wiechac kombajnem w pole a teraz 2 dni pada bez przerwy i obawiam sie ze powtorzy sie sytuacja z przed 4 lat gdzie zniwa w wrzesniu konczyli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    375

w ktorym centrum ty miales susze? Bo u mnie w wtorek nie szlo wiechac kombajnem w pole a teraz 2 dni pada bez przerwy i obawiam sie ze powtorzy sie sytuacja z przed 4 lat gdzie zniwa w wrzesniu konczyli

Na twoim podwórku ,,centrum'' się nie kończy - kuj-pomorskie taka susza że ziemia popękała................. teraz zaczyna trochę padać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vladoo1    9

Wszystkim życzę takich plonów, nawet z pomyłą o 20% tak niezle wychodzi :) co Wy na to??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adams452    10

dzis mówili w Agrobiznesie, że w północnej wielkopolsce i na kujawach jest taka susza że żeby ziemia nasiąkła to musi napadać 200 litrów na metr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

chleb i inne wyroby nie stanieją nawet o 10gr, a gdy znowu pszenica wzrośnie z 500zł na 900zł to piekarze cenę chleba podniosą o 3-4zł bo powiedzą, że im koszty wzrosły, w takim syfie żyjemy

 

Piekarz a właściciel piekarni to co innego. Piekarz to ten co robi chleb i ma 0,025% z wartości zrobionego chleba, a wartość ta jest liczona od 1,1zł za chleb. Mąka z paszówki też idzie na pieczywo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    51

dokładnie z tą suszą jest w kuj-pom u nas na polu w popękaną ziemię całą dłoń można wsadzić, w uprawkach nikt gruberem nie ruszył na cięższych ziemiach bo nie idzie w ogóle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×