Skocz do zawartości
marian2011

Cena zboża (pszenica, żyto, jęczmień...) 2014-2015

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

koledzy liczył ktoś z was nadwyżkę bezpośrednią dla pszenicy z tamtego roku????????ile wam wychodzi????Jaka jest granica opłacalności????Czekam na szybkie i precyzyjne odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82

to sobie musisz sam wyliczyć, bo w każdym przypadku będzie inaczej.

 

CO innego jest u ludzi, którzy mają dobre gleby I, II klasy i pszenica praktycznie bez większych problemów sypie 8-9ton, a zupełnie co innego u ludzi siejących na 4klasie, gdzie trzeba nawalić sporo nawozu, żeby chociaz 6 ton wyszło.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Żeby chociaż w tej 4klasie wszystkie pola były a nie 5 i 6 to już można świat doganiać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ja już sobie dawno wyliczyłem, mam od III do VI klasy, mam wagę samochodową i wiem z dużą dokładnością ile co roku zbieram płodów rolnych, większość musi czekać do sprzedaży aby wyliczyć nadwyżkę. Liczenie objętościowe mija się z celem, gdyż w zależności od roku gęstość pszenicy może być różna. Jak ktoś będzie miał chwilę czasu niech policzy nadwyżkę z 1ha pszenicy i umieści na stronie. Chodzi mi o wyznaczenie granicy opłacalności. Z tego co liczyłem, nie biorąc przy liczeniu dopłat jpo, upo, onw i rolnośrodowiskowych, korzystając tylko z maszyn najemnych na pszenicy sprzedając po 800 zł/t nic nie zarabiam lub bardzo mało. Mam własne maszyny, ale jak doliczę amortyzację maszyn około 10% to też nie jest różowo. Dopłat nie uwzględniajmy do liczenia nadwyżki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

z ukrainy sciągną bez cłowo pszenice rzepak i reszte .. i w polsce bedzie znowu zboże za darmo .. co za kretyn to wymyślił


Ziemia to skarb , który trzeba pielęgnować i chronić .!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

ja już sobie dawno wyliczyłem, mam od III do VI klasy, mam wagę samochodową i wiem z dużą dokładnością ile co roku zbieram płodów rolnych, większość musi czekać do sprzedaży aby wyliczyć nadwyżkę. Liczenie objętościowe mija się z celem, gdyż w zależności od roku gęstość pszenicy może być różna. Jak ktoś będzie miał chwilę czasu niech policzy nadwyżkę z 1ha pszenicy i umieści na stronie. Chodzi mi o wyznaczenie granicy opłacalności. Z tego co liczyłem, nie biorąc przy liczeniu dopłat jpo, upo, onw i rolnośrodowiskowych, korzystając tylko z maszyn najemnych na pszenicy sprzedając po 800 zł/t nic nie zarabiam lub bardzo mało. Mam własne maszyny, ale jak doliczę amortyzację maszyn około 10% to też nie jest różowo. Dopłat nie uwzględniajmy do liczenia nadwyżki.

ale dlaczego liczymy bez doplat? Przeciez gdyby nie doplaty to ceny srodkow bylyby nizsze. A wiec korelacja miedzy doplatami a oplacalnoscia jest.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akuraciarz    1

W piątek podpisałem umowę: Pszenica paszowa (brak opadania) - 790 netto; pszenżyto 670 netto. W razie potrzeby udostępnie kontakt do skupującego. Pomorskie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ale dlaczego liczymy bez doplat? Przeciez gdyby nie doplaty to ceny srodkow bylyby nizsze. A wiec korelacja miedzy doplatami a oplacalnoscia jest.

dopłaty nie są za to ile wyprodukujesz towaru ani jakim kosztem go wytwarzasz i po jakich cenach go sprzedasz(no chyba za tytoń). Dopłaty to rekompensata za spełnienie zobowiązań, warunków produkcji. Zdaję sobie sprawę, że wszyscy handlowcy począwszy od maszyn, poprzez nawozy i środki ochrony roślin próbują doić rolnika jak tylko się da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

dokładnie tak vitfarm ich nawozy, środki, paliwo, cześci co roku droższe muszą być bo panie inflacja itp. pierdoły a nasze nie bo ceny rynek dyktuje ale generealie żywnośc cąły czas drozeje bo mówą żee mało i mało, ciagle za mało bo ludzie się mnożą jak mrówki ale ten cały zysk zgarniają nie rolnicy tylko pośrednicy -handelek od pana gienka w sąsiedniej wsi do wielkiego pośrednika obracjącego statkami ze zbożem to wszystko jedna wielka sitwa grabiąca rolnika.

Edytowano przez Zombi330

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

dopłaty nie są za to ile wyprodukujesz towaru ani jakim kosztem go wytwarzasz i po jakich cenach go sprzedasz(no chyba za tytoń). Dopłaty to rekompensata za spełnienie zobowiązań, warunków produkcji. Zdaję sobie sprawę, że wszyscy handlowcy począwszy od maszyn, poprzez nawozy i środki ochrony roślin próbują doić rolnika jak tylko się da.

oczywiscie zgadzam sie... ale dodac nalezy ze to wlasnie konsekwencja doplat sa takie ceny srodkow a wiec zwiazek pomiedzy jednym a drugim jest ogromny. A to ze jest tak a nie inaczej to efekt tego ze ludzie sami glosuja na partie ktore takie rezim dyktuja. niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

więc może rozwiązaniem jest zmiana z produkcji intensywnej na ekstensywną, tak aby dopłata była w 70% czystym zyskiem. Po co się denerwować, ryzykować(pogoda) i produkować 7 ton jak można wyprodukować na spokojnie 3,5 tony tak aby mieć większą nadwyżkę bezpośrednią niż z produkcji intensywnej. Jak by wszyscy tak zrobili to ceny poszybowały by w górę po kilku sezonach, no ale to jest utopia. Ja rozumiem jak cena pszenicy w 2012 sięgała 1050 zł/t to każdy szedł na rekord, ale jak ciężko sprzedać w 2013roku po 800 to trzeba się nad tym zastanowić. Muszę się przyznać, że celuje tylko w 6 ton. moim osobistym wnioskiem jest to: Sztuką nie jest zbierać dużo, sztuką jest na tym zarobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawell18    13

mazowieckie jęczmień 800zł brutto


Cały kłopot polega na tym, że głupcy są pewni siebie, a mądrzy pełni wątpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

vitfarm dobrze mowi

 

 

Można zebrac 5t/ha i wyjść lepiej niż zbierając 8t/ha. Trzeba racjonalnie do kosztów podejsc!

Edytowano przez maciekmaciek30

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
goldlive    0

Panowie ja czegoś nie rozumiem .... dopłata to czysty zysk... praktycznie zawsze i wszdzie... czyli 1000 zł z /ha .. 100 ha mamy 100 000 tys.. no przepraszam bardzo ale niektórzy na picie maja 30 tys...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

człowieku a jakim picie mówisz???? Rolnik składa deklaracje vat-7. Płaci podatek 5% lub 8% od sprzedanego produktu. RR jeszcze na innych zasadach. Chodzi Ci o dwu zawodowców????? Płatności UE nie mogą być opodatkowane w żadnym kraju.

goldlive wiesz jaka jest średnia powierzchnia gospodarstwa w Polsce?????

pozdrawiam

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

koledze wyżej chodziło chyba o porównanie tego że niektórzy (nie rolnicy) maja dochody roczne na poziomie 30tys. a jak rolnik ma np. 30ha to sie to równa prawie a do tego nadwyżka dochodzi...

 

u mnie jak liczyłem mniej wiecej podczas zniw to przy zycie jak miałem 5,5t/ha to koszty pokrywało jakoś 2,5t czy cenie 400zł/t a koszt to wiadomo:paliwo,nawozy,preparaty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
goldlive    0

vitfarm chodziło mi o to że niektórzy płączą że im mało.... moim zdaniem dochód na poziomie 100 tys. rocznie to chyba nie jest źle... a to żęby żyć na jakiś poziomie to juz od dawana wiadomo ze gospodarstwo musi mieć min 50 ha. inaczej to manufaktura.... teraz rolnictwo to biznes.. a biznesie trzeba miec obrót ilością .. gospodarstwa rzedu 10 ha to historia juz...

 

 

 

maciekmaciek30 o to mi dokłądnie chodziło.... choć ktoś jeden czyta za zrozumieniem :)

Edytowano przez goldlive

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
menos    4

Macie jakieś propozycje na rzepak (kontrakty) 2014 czy znowu będą chcieli na nas zarobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alio    61

Dziś miałem propozycję 1450 netto. Nie wiadomo co robić....


Sprzedam tegoroczne nasiona facelii tanio. 

Pomogłem choć trochę? Wciśnij zieloną strzałkę. To nic nie kosztuje....
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

matyziak

 

tak mi z grubsza wyszło...Musiałbym dokładnie to wyliczyc, ale raczej cos koło tego bd, Oczywiście nie liczyłem podatku czy krusu do tego...

 

A jak u was to wygląda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

vitfarm chodziło mi o to że niektórzy płączą że im mało.... moim zdaniem dochód na poziomie 100 tys. rocznie to chyba nie jest źle... a to żęby żyć na jakiś poziomie to juz od dawana wiadomo ze gospodarstwo musi mieć min 50 ha. inaczej to manufaktura.... teraz rolnictwo to biznes.. a biznesie trzeba miec obrót ilością .. gospodarstwa rzedu 10 ha to historia juz...

 

 

 

maciekmaciek30 o to mi dokłądnie chodziło.... choć ktoś jeden czyta za zrozumieniem :)

swoim postem zniechęcasz ludzi do działania, zabierasz im nadzieje. Mogę Ci powiedzieć tylko tyle, że gospodarstwa które uprawiają na powierzchni 100 ha zyto, owies nie muszą przynosić więcej zysku niż gospodarstwa produkujące brokuły na 10 ha. Tak jak pisałem wcześniej nie liczy się obrót duża ilością towaru, tylko nadwyżka bezpośrednia uzyskana z 1 ha. Rolnictwo to sztuka uprawiania ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzenio    12

ja mam 1420 netto na rzepak i 700 netto na pszenice w zniwa i nie wiem, na ukrainie dym jak putin wkroczy to cena moze poszybowac w gore


Bierzcie pieniądze póki dają bo długo to nie potrwa!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

matyziak

 

tak mi z grubsza wyszło...Musiałbym dokładnie to wyliczyc, ale raczej cos koło tego bd, Oczywiście nie liczyłem podatku czy krusu do tego...

 

A jak u was to wygląda?

kolego uzyskałeś plon żyta bardzo dobry 5,5 tony

przy takim plonie nie żałowałeś nawozów, na same nawozy musiałeś wydać około 800zł-1000zł, paliwa 500zł, odchwaszczanie do 180zł, dobre skracanie 100zł, zbiór 320, podatek rolny 100zł, spółka wodna 26zł, nie liczę kosztów maszyn oprócz zbioru, pracy własnej i zaprawionych nasion gdyż możesz używać własnego rozmnożenia. Odżywki????? Fungicydy?????? były??? jak tak to dolicz kolejne 200zł. Oczywiście wszystkie ceny są tutaj +,-.

No chyba że napiszesz, że tylko siejesz, żyto rośnie i zbierasz 5,5 tony. Podziel się swoją technologia.

nie chciałem być uszczypliwy

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×