Skocz do zawartości
marian2011

Cena zboża (pszenica, żyto, jęczmień...) 2014-2015

Polecane posty

mefiu890    15

mialem w żniwa ofertę na pszenicę po 710 netto z odbiorem za 12.5 białka teraz żałuję że sprzedałem tylko 50 ton bo było trzeba więcej patrząc na ta cene miejmy nadzieje ze to tylko chwilowe a pszenica będzie jeszcze po te 750 netto ( chociaż) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    992

deheys zabrał auto pszenżyta po 540 netto. 70 km od stolicy na wschód. Czyli mówicie aby się wstrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam drogich forumowiczów, korzystając z okazji i wieloletniego doświadczenia chciałbym delikatnie zwrócić uwagę na jeden istotni element. Ubiegły rok obfitujący w wysokie i średnio jakościowe plony pszenicy można było sprzedać w woj maz w okresie stycznia 792 zł/t z loko magazyn, z dowozem na port to 840zł netto. Ci co nie wierzą w takie ceny nich nie zabierają głosu i nie zaśmiecają forum. Sytuacja cenowa jest dokładnie taka sama jak w ubiegłym roku. Rok 2015 i 2016 są to lata w których polscy producenci poddawani są egzaminowi, który ma na celu pokazać w jakim stopniu cena produktów wytwarzanych przez ciężko pracujących rolników jest kształtowana przez nich samych a w jakim przez podmioty skupujące. Z całym szacunkiem Koledzy, ale jak ktoś chce teraz sprzedawać i być białym murzynem w Naszym kraju to zna drogę do podmiotów skupujących.    

 

To nie jest żadna spekulacja tylko podzielenie się własnymi spostrzeżeniami.

pozdrawiam ciężko pracujących 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Kaszlak79    69

Ja nigdy szybciej nie wywożę ... Na dzień dzisiejszy dostałbym 510 netto za jęczmień paszowy, zdecydowanie za mało. Ale w zeszłym roku o tej porze było jeszcze gorzej. Kto może, niech trzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nojsze    44

Witam wszystkich użytkowników forum. Nawiązując do cen płodów rolnych to fakt jest testowana wytrzymałość rolników na typowe spekulacyjne zachowania rynku.

 

Zauważcie na wykresach na jakich obrotach odbywa się sprzedaż kontraktów a na jakich skup np. kontraktów na rzepak.

 

Otóż obecny rynek rolny to gra hazardowa maklerów giełdowych gdzie odbywa się typowa spekulacja skupu i sprzedaży papierów a nie fizycznego rzepaku, pszenicy itp.

Zastanawialiście się czemu w żniwa cena rzepaku oscylowała w granicach 1600zl/t gdyż na dużych obrotach został sprzedany rzepak (kontrakt) zakupiony wcześniej po cenie 1300 - to tylko przykład.

Makler opchnął papier i czeka spokojnie na zakup np.10% niżej gdzie na niskich obrotach bez wylewnej chęci zakupu zbierane są kontrakty az do chwili wysycenia rynku gdzie na wykresie następuje powolny nazwijmy to schodkowy wzrost ceny. Czemu cena rośnie gdyż jak nitk już nie chce sprzedać taniej kupujący zaczynają skup z prawej strony czyli nie czekają jak im ktoś wrzuci papier do wora ale zakupują towar z prawej strony a takie zakupy gdzie kupujący ustawiaja się w kolejce do zakupów powodują wzrost cen i systematyczny wzrost na wykresie aż do momentu realizacji zysków czyli dużego wolumenu obrotu bez wyraźnego wzrostu ceny wtedy towar jest opychany z zyskiem ale wykres ani drgnie w górę. 

 

http://www.agrofoto.pl/agroskop/analizy-i-komentarze/pszenica-na-matif-najtansza-od-prawie-4-mies,59487.html

 

Na wykresach widać jak na początku lipca wywindowano cenę, białe kołnierzyki sprzedały część kontraktów aby zakupić nowe po niższej cenie i ponownie wyjechać z ceną w celu realizacji zysku.

 

Czysta giełda , spekulacja lipne bądź też nie infa na temat prognoz zbiorów jak i samych zbiorów jak bym był na GPW.

 

W chwili obecnej sytuacja wygląda tak że ci którzy muszą sprzedać zrobią to gdyż raty, nowy rok obrotowy w gospodarstwie po żniwach itp zmuszą ich do sprzedania po taniości i tak się dzieje. Producenci rolni którzy mają ten komfort mieć zabezpieczone środki na nowy rok obrotowy zmagazynowali rzepak i zboże i czekają na: na co?

 

Otóż ostatnie spadki na rynku rzepaku i pszenicy nie były spowodowane rynkiem rolnym tylko globalnym zachwianiem przez Chińską giełdę, gdzie ludzie w panice sprzedawali akcje bojąc sie powtórki z roku 2008 - globalny kryzys.

Taniały surowce w tym rolne i nic w tym dziwnego podaż była ogromna.

 

Susza na Ukrainie i w Rosji skąd i tak nie napłyną prawdziwe informacje najprawdopodobniej swoje żniwo zbierze w I i II kwartale przyszłego roku.

W europie nie lepiej nie wspominając o Polsce, gdzie stoją pod znakiem zapytania zasiewy zbóz ozimych a jeśli już to ich wejście w spoczynek wegetacyjny , żyto i pszenżyto odpowiednie rozkrzewienia , pszenica wschody , o rzepaku i jęczmeniu nie wspomnę.

 

Moim zdaniem na tę chwilę rynki surowców rolnych robią dobrą minę do złej gry , skupowane są kontrakty po dość niskich cenach i wystarczy jeden gest Putina o suszy i prawie całkowitym zakazie eksportu pszenicy i mamy powrót do 420 euro/t. co w moim przekonaniu jest wysoce prawdopodobne, podobnie oleiste słabe zbiory słonecznika to wszystko odbije się czkawką tylko nie teraz.

 

Ceny i tak są wyższe niż przed rokiem , rzepak znajduje się w długoterminowym trendzie wzrostowym z okresowymi korektami - realizacja zysków i panika która była w ostatnim czasie na rynkach.

 

Pszenicy jest niby 10% więcej ale pozostałych zbóż mamy deficyt w porównaniu z rokiem ubiegłym gro osób skorzystało z dopłat ST -strączkowe/motylkowe i na słabszych glebach, zboże zastąpiło motylkowymi.

 

,,Płaci czas a nie towar " - teraz jest czas zakupów przez tych cierpliwych ............

 

i jeszcze raz popatrzcie na wykresy z farmera jak białe kołnierzyki zarabiają na ciężkiej i ryzykownej rolniczej branży gdzie w większości przypadków pogoda ustala reguły gry, a biadolenie że jest tanio hm... no jest drożej niż przed rokiem czyli być może odwrócenie trendu spadkowego na zbożach zobaczymy.

 

Nie wspominałem o kukurydzy gdyż na ogół gospodarze cieli na kiszonkę a nadmiar pozostawał na polu na ziarno.

Życzę nam wszystkim dobrych cen i deszczu gdyż jare i tak nie dorównają w plonie oziminom.

 

Pozdrawiam 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

No ceny na wszystko już dawno oderwały się od rzeczywistości. Ostatnio np ropa w jeden dzień skoczyła o 10% bez żadnych info o wzroście popytu lub ograniczeniu podaży. Kto miał zarobić to wtedy zarobił. Podobnie z naszymi towarami, ktoś coś palnie, nikt tego nie potwierdzi a ceny albo w górę albo w dół.A nowy sezon zaczyna się w wielu rejonach nieciekawie albo wogóle. U mnie z siewem rzepaku większość czeka bo jak tu siać w popiół jak na jutro 33 stopnie zapowiadają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    264

Zgadzam się w całości z tym dość długim wywodem. Giełda nie odzwierciedla niczego, poza spekulacjami, a napewno nie wartości towaru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

Wlkp w żniwa pszenżyto sprzedałem 520 plus wat teraz 500 zł ,oniżyli bo rolnicy zawalili ich zbożem a co będzie wiosną nikt nie wie ,susza słabe plony nic nie mają wspólnego z cenami u nas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

Witam wszystkich użytkowników forum. Nawiązując do cen płodów rolnych to fakt jest testowana wytrzymałość rolników na typowe spekulacyjne zachowania rynku.

 

Zauważcie na wykresach na jakich obrotach odbywa się sprzedaż kontraktów a na jakich skup np. kontraktów na rzepak.

 

Otóż obecny rynek rolny to gra hazardowa maklerów giełdowych gdzie odbywa się typowa spekulacja skupu i sprzedaży papierów a nie fizycznego rzepaku, pszenicy itp.

Zastanawialiście się czemu w żniwa cena rzepaku oscylowała w granicach 1600zl/t gdyż na dużych obrotach został sprzedany rzepak (kontrakt) zakupiony wcześniej po cenie 1300 - to tylko przykład.

Makler opchnął papier i czeka spokojnie na zakup np.10% niżej gdzie na niskich obrotach bez wylewnej chęci zakupu zbierane są kontrakty az do chwili wysycenia rynku gdzie na wykresie następuje powolny nazwijmy to schodkowy wzrost ceny. Czemu cena rośnie gdyż jak nitk już nie chce sprzedać taniej kupujący zaczynają skup z prawej strony czyli nie czekają jak im ktoś wrzuci papier do wora ale zakupują towar z prawej strony a takie zakupy gdzie kupujący ustawiaja się w kolejce do zakupów powodują wzrost cen i systematyczny wzrost na wykresie aż do momentu realizacji zysków czyli dużego wolumenu obrotu bez wyraźnego wzrostu ceny wtedy towar jest opychany z zyskiem ale wykres ani drgnie w górę. 

 

http://www.agrofoto.pl/agroskop/analizy-i-komentarze/pszenica-na-matif-najtansza-od-prawie-4-mies,59487.html

 

Na wykresach widać jak na początku lipca wywindowano cenę, białe kołnierzyki sprzedały część kontraktów aby zakupić nowe po niższej cenie i ponownie wyjechać z ceną w celu realizacji zysku.

 

Czysta giełda , spekulacja lipne bądź też nie infa na temat prognoz zbiorów jak i samych zbiorów jak bym był na GPW.

 

W chwili obecnej sytuacja wygląda tak że ci którzy muszą sprzedać zrobią to gdyż raty, nowy rok obrotowy w gospodarstwie po żniwach itp zmuszą ich do sprzedania po taniości i tak się dzieje. Producenci rolni którzy mają ten komfort mieć zabezpieczone środki na nowy rok obrotowy zmagazynowali rzepak i zboże i czekają na: na co?

 

Otóż ostatnie spadki na rynku rzepaku i pszenicy nie były spowodowane rynkiem rolnym tylko globalnym zachwianiem przez Chińską giełdę, gdzie ludzie w panice sprzedawali akcje bojąc sie powtórki z roku 2008 - globalny kryzys.

Taniały surowce w tym rolne i nic w tym dziwnego podaż była ogromna.

 

Susza na Ukrainie i w Rosji skąd i tak nie napłyną prawdziwe informacje najprawdopodobniej swoje żniwo zbierze w I i II kwartale przyszłego roku.

W europie nie lepiej nie wspominając o Polsce, gdzie stoją pod znakiem zapytania zasiewy zbóz ozimych a jeśli już to ich wejście w spoczynek wegetacyjny , żyto i pszenżyto odpowiednie rozkrzewienia , pszenica wschody , o rzepaku i jęczmeniu nie wspomnę.

 

Moim zdaniem na tę chwilę rynki surowców rolnych robią dobrą minę do złej gry , skupowane są kontrakty po dość niskich cenach i wystarczy jeden gest Putina o suszy i prawie całkowitym zakazie eksportu pszenicy i mamy powrót do 420 euro/t. co w moim przekonaniu jest wysoce prawdopodobne, podobnie oleiste słabe zbiory słonecznika to wszystko odbije się czkawką tylko nie teraz.

 

Ceny i tak są wyższe niż przed rokiem , rzepak znajduje się w długoterminowym trendzie wzrostowym z okresowymi korektami - realizacja zysków i panika która była w ostatnim czasie na rynkach.

 

Pszenicy jest niby 10% więcej ale pozostałych zbóż mamy deficyt w porównaniu z rokiem ubiegłym gro osób skorzystało z dopłat ST -strączkowe/motylkowe i na słabszych glebach, zboże zastąpiło motylkowymi.

 

,,Płaci czas a nie towar " - teraz jest czas zakupów przez tych cierpliwych ............

 

i jeszcze raz popatrzcie na wykresy z farmera jak białe kołnierzyki zarabiają na ciężkiej i ryzykownej rolniczej branży gdzie w większości przypadków pogoda ustala reguły gry, a biadolenie że jest tanio hm... no jest drożej niż przed rokiem czyli być może odwrócenie trendu spadkowego na zbożach zobaczymy.

 

Nie wspominałem o kukurydzy gdyż na ogół gospodarze cieli na kiszonkę a nadmiar pozostawał na polu na ziarno.

Życzę nam wszystkim dobrych cen i deszczu gdyż jare i tak nie dorównają w plonie oziminom.

 

Pozdrawiam 

 

Dokładnie pisalem w innych tematach i wirtualnej gospodarce, jedna wielka spekulacja, ludzi przekonuje sie ze wszystko jest za***iscie bo tak dziala gospodarka

A prawda jest zupelnie inna żeruje sie na naszej ciezkiej pracy, tylko dla tego ze sa mechanizmym jak inyternet i media, które dzieki mylnym informacjom potrafia zachwiac swiatowa gospodarka w kilka minut dla niewielkiej grupy superbogaczy trzumajacyh nas wszystkich w garsci

pozdro dla wszystkich myslacych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

Dokładnie pisalem w innych tematach i wirtualnej gospodarce, jedna wielka spekulacja, ludzi przekonuje sie ze wszystko jest za***iscie bo tak dziala gospodarka

A prawda jest zupelnie inna żeruje sie na naszej ciezkiej pracy, tylko dla tego ze sa mechanizmym jak inyternet i media, które dzieki mylnym informacjom potrafia zachwiac swiatowa gospodarka w kilka minut dla niewielkiej grupy superbogaczy trzumajacyh nas wszystkich w garsci

pozdro dla wszystkich myslacych

 

Owszem ale to działa w dwie strony dzięki spekulacjom często możemy dostać wyższe ceny niż by to wynikało z sytuacji, no chyba że ktoś sprzedaje tylko w żniwa i dziwi się, że jest tanio. Oczywiście nie zmienia to faktu, że maklerzy grają nami jak chcą i zarabiają na tym fortuny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XTRO    161

W lubelskim zboza sypaly lepiej jak w tamtym roku, susza byla dopiero po zniwach.

 

 

jasne, na północy lubelszczyzny susza od połowy czerwca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miwigos    85

Dlatego teraz niue zasiejecie rzepaku i się wyrówna,globalnie zbiory są niższe ,a samo lubelskie się nie liczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

<p>

jahooo, w 30 Sie 2015 - 09:12, powiedział: Zgadzam się w całości z tym dość długim wywodem. Giełda nie odzwierciedla niczego, poza spekulacjami, a napewno nie wartości towaru.

Ale poki co towar jest tyle wart, ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić. Z tego te spekulacje.

marian2011, w 30 Sie 2015 - 09:13, powiedział: Wlkp w żniwa pszenżyto sprzedałem 520 plus wat teraz 500 zł ,oniżyli bo rolnicy zawalili ich zbożem a co będzie wiosną nikt nie wie ,susza słabe plony nic nie mają wspólnego z cenami u nas

Niestety, u nas rownież, choć ludzie nawet siana mniej zebrali.</p> Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    46

co tak caly czas zboza tanie sa kiedy zacznie drozec przeciez taka susza plony byly sporo nizsze a co dopiero kukurydza jak bedzie plonowac to tragedia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

sęk w tym, że na świecie plony szczególnie pszenicy mimo wcześniejszych gorszych prognoz najpewniej okażą się ponownie rekordowe tak jak w roku poprzednim i tak jak wcześniej pisałem zapasy są największe od 29 lat więc nic dobrego to nie wróży, a że w jakiś rejonach Polski wypaliło zboża to nikogo to nie wzruszy. Po cichu liczyłem, że kiepsko zapowiadające się plony kukurydzy podciągną także nieco cenę pszenicy ale może być odwrotnie to nadmiar pszenicy i jej niska cena może pociągnąć w dół cenę kukurydzy i dopiero będzie nieciekawie. Teraz nie ma wyjścia i trzeba czekać do późnej jesieni na jakiś cud

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dawno mnie tu nie było...

Nie czytałem wszystkich postów, ale po Waszych ostatnich widzę lekkie przerażenie sytuacją, bo póki co nie ma ani plonów, ani ceny.

 

Ale mam dobrą wiadomość. Ceny będą lepsze, sporo lepsze. Niestety Ci, co potrzebują gotówki i teraz sprzedają zboża lub je już sprzedali sporo na tym stracą względem tych, co mają możliwość potrzymać dłużej ziarno w swoich magazynach.

 

 

P.S. Nojsze i SpracowanyPraktyk w całości sie z Wami zgadzam. Możecie napisac na priv gdzie pracujecie?;-)

Edytowano przez Rolnikszukaceny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szarlej    68

Moja kryształowa kula powiada:

 

Cena na zboża na pewno będzie. Wysoka albo niska. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    158

Pszenica konsumpcyjna 660 netto (sami dzwonili z młyna czy bym po tyle im nie sprzedał), pszenica paszowa 650netto przy ilości ponad 200 ton.  Nie panikujcie ceny wzrosną, mówią nawet o tym skupujący.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×