Skocz do zawartości
marian2011

Cena zboża (pszenica, żyto, jęczmień...) 2014-2015

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dodał bym jeszcze politykę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

A według mnie popyt, podaż i niestety spekulacje, elementy wolnego rynku. Nie jest to dla nas rozwiązanie idealne ale w obecnym systemie politycznym inaczej nie będzie. I tak mamy według mnie szczęście że rolnictwo jest traktowane szczególnie w UE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

Polecam art. 64 par 2 KPA. Jak Agencja będzie wcielała to w życie to sądy nie zostawią suchej nitki na ARiMR i pozwy o odszkodawnia też pewnie się pojawią więc czego się bać?

 

Chodzi o interpretacje przepisów unijnych, a te jak wiesz są ponad krajowymi i do sądu raczej uni nie pozwiesz.  Już jest kilkaset decyzji odmownych w skali kraju, to informacja z pierwszej ręki. Dzisiaj był protest we wrocławiu z tego powodu. Jak się sprawa potoczy nie wie nikt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

FarmerB    9

Końcem października można było dostać za ilosci samochodowe min 23 tony  710 netto zł/t przy białku powyzej 12,5 , natomiast powyzej 14% 740 zł/t netto więc ceny nie takie złe jak na październik w niby rekordowo urodzajnym roku

 

mogę potwierdzić takie ceny, ale ma to tez związek z żniwami kukurydzianymi i plonami uzyskiwanymi w tym roku

są rekordowo niskie i nawet pszenica paszowa odbija od dna, 5.11 Chemirol proponował po 600zł netto z odbiorem z gospodarstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KoNiU4718    7

A według mnie popyt, podaż i niestety spekulacje, elementy wolnego rynku. Nie jest to dla nas rozwiązanie idealne ale w obecnym systemie politycznym inaczej nie będzie. I tak mamy według mnie szczęście że rolnictwo jest traktowane szczególnie w UE.

 

 

Racja, w Polsce rolnictwo ma szczególnie trudno... :)

 

 

 

Po ile pszenica w Łódzkim?

 

Edytowano przez KoNiU4718

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Nie jest traktowane szczególnie. Rolnictwo to jedno z kół zamachowych gospodarki choć wydawać by się mogło że jest kulą u nogi. Jeśli ograniczymy dotacje lub zlikwidujemy je całkowicie ceny maszyn, ziemi nie spadną. Będzie jedynie potężny marazm. Każdy będzie się ograniczał - 0 inwestycji. Czym to skutkuje dla rolnika? 5, 10, 15 lat na tym samym sprzęcie - remonty, wymiana elementów roboczych - tylko to co konieczne. 0 nowych budynków. Czym to skutkuje dla banków, przemysłu? Rolnik nie kupuje sprzętu, nie buduje - nie zaciąga kredytu, nie zapewnia miejsca pracy inżynierom, monterom, bankowcom, dilerom,  sprzątaczkom itp. Producent nie zaciąga kredytów na rozwój bo nie ma dla kogo produkować, diler nie zaciąga kredytów na zakup maszyn, bank nie zarabia na kredycie. Do tego dochodzi cała masa ludzi zatrudnionych w Agencji. Dzięki funduszom a właściwie rolnictwu koło się kręci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

 

A co gdyby w kraju zlikwidować usługi transportowe, deweloperkę czy firmy produkujące dla zachodu części? Co by było wtedy z naszym krajem?

 

Chodzi o interpretacje przepisów unijnych, a te jak wiesz są ponad krajowymi i do sądu raczej uni nie pozwiesz. Już jest kilkaset decyzji odmownych w skali kraju, to informacja z pierwszej ręki. Dzisiaj był protest we wrocławiu z tego powodu. Jak się sprawa potoczy nie wie nikt.

Ale mało co UE obchodzą procedury krajowe. Podaj podstawę prawną tego bo jak widać, ta interpetacja dotyczy tylko jednego województwa co jest dziwne. Edytowano przez Krassus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Nie jest traktowane szczególnie. Rolnictwo to jedno z kół zamachowych gospodarki choć wydawać by się mogło że jest kulą u nogi. Jeśli ograniczymy dotacje lub zlikwidujemy je całkowicie ceny maszyn, ziemi nie spadną. Będzie jedynie potężny marazm. Każdy będzie się ograniczał - 0 inwestycji. Czym to skutkuje dla rolnika? 5, 10, 15 lat na tym samym sprzęcie - remonty, wymiana elementów roboczych - tylko to co konieczne. 0 nowych budynków. Czym to skutkuje dla banków, przemysłu? Rolnik nie kupuje sprzętu, nie buduje - nie zaciąga kredytu, nie zapewnia miejsca pracy inżynierom, monterom, bankowcom, dilerom,  sprzątaczkom itp. Producent nie zaciąga kredytów na rozwój bo nie ma dla kogo produkować, diler nie zaciąga kredytów na zakup maszyn, bank nie zarabia na kredycie. Do tego dochodzi cała masa ludzi zatrudnionych w Agencji. Dzięki funduszom a właściwie rolnictwu koło się kręci. 

 

Racja, w UE każdy przedsiębiorca dostaje pieniądze od kontrahenta i państwa, ma maszyny za połowę ceny i możliwość wzięcia kredytu 2% w stosunku rocznym.

W nowoczesnych gospodarkach kołem zamachowym są usługi i handel, to one mają największy udział w PKB i te działy gospodarki dają najwięcej zajęcia pośrednio sprzątaczce i inżynierowi. Przykład pierwszy z brzegu, ile jest w PL zarejestrowanych ciągników rolniczych a ile ciężarówek ??

15 lat na tym samym sprzęcie ?? A co Ty myślisz że w UE przedsiębiorcy wymieniają co 2 lata park maszynowy i pojazdy :blink: . Pracowałem w latach 2005-2007 u Holendra co wykonywał roboty ziemne, miał 120 sztuk różnego sprzętu budowlanego i najstarsze maszyny miał z początku lat '70-tych. A żeby było zabawniej to w Holandii najwięcej nowych ciągników widziałem nie na polach ale w firmach budowlanych bo to znakomity sposób na tani lokalny transport.

Ludzie, w jakim wy świecie żyjecie :wacko: .

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    264

ARiMR będzie podskakiwac, aż ktoś znajdzie dobrego prawnika i wygra w sądzie. Odnośnie rozpatrywania spraw w administracji państwowej jest sporo aktów prawnych. Trzeba by poszukać, czy wezwanie do uzupełnienia wniosku przerywa bieg sprawy. Bo moim skromnym zdaniem sprawa jest "w toku" , czyli uzasadnienie i nakaz "zmiany terminu wniosku" jest bezprawna. Wnisek został złożony wtedy, gdy wpłynął do ARiMR, a nie wówczas, gdy agencja zażądała uzupełnień. Poza tym, zawsze można pozwać o odszkodowanie konkretnego pracownika agencji, który przyjmował wniosek. Miał obowiązek sprawdzić wniosek pod względem formalnym. Myslę , że szybko się z tego wycofają.

 

Ja czekam, aż cena podskoczy może nie do 700zł/tona, ale gdy będę mógł sprzedać powyżej 500zł/tona od ręki. Bo na razie to tylko "na wymianę". Albo cena grubo poniżej 500. Czekam do nowego roku, albo postawię na własne potrzeby kilka tuczników. Tą ilość, jaką mam, jestem w stanie skarmić we własnym gospodarstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Racja, w UE każdy przedsiębiorca dostaje pieniądze od kontrahenta i państwa, ma maszyny za połowę ceny i możliwość wzięcia kredytu 2% w stosunku rocznym.

W nowoczesnych gospodarkach kołem zamachowym są usługi i handel, to one mają największy udział w PKB i te działy gospodarki dają najwięcej zajęcia pośrednio sprzątaczce i inżynierowi. Przykład pierwszy z brzegu, ile jest w PL zarejestrowanych ciągników rolniczych a ile ciężarówek ??

 

 

Czytaj ze zrozumieniem - rolnictwo jest jednym z wielu kół zamachowych gospodarki co nie znaczy że najważniejszym. W nowoczesnych gospodarkach przemysł jest kołem zamachowym podstawowym. Czym chcesz handlować? Powietrzem? A komu chcesz świadczyć usługi? Kto za nie zapłaci? Najpierw trzeba zarobić wytwarzając jakieś dobro a potem je sprzedając. Europejskie gospodarki zdychają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Czytaj ze zrozumieniem - rolnictwo jest jednym z wielu kół zamachowych gospodarki co nie znaczy że najważniejszym. W nowoczesnych gospodarkach przemysł jest kołem zamachowym podstawowym. Czym chcesz handlować? Powietrzem? A komu chcesz świadczyć usługi? Kto za nie zapłaci? Najpierw trzeba zarobić wytwarzając jakieś dobro a potem je sprzedając. Europejskie gospodarki zdychają. 

 

 

Człowieku, wytłumaczysz co to koło zamachowe podstawowe ?? To w ogóle pojęcie ekonomiczne ?? Bo mi bardziej kojarzy się z budową maszyn ...

Czy ty naprawdę sądzisz że gospodarka nie jest zjawiskiem globalnym ??

Dziś wytwarza biedota a bogate kraje pośredniczą w wymianie handlowej i trzymają w łapach kapitał i technologie. Wiesz że technologia też jest przedmiotem wymiany handlowej ?? Jeśli naprawdę twierdzisz że przemysł ma największy udział w tworzeniu PKB krajów najbogatszych to radzę się wrócić do szkoły średniej i się nie ośmieszać przed ludźmi.

Skoro piszesz że Europejskie gospodarki zdychają to polecam się po tej Europie troszkę ruszyć i zobaczyć tą biedę w krajach starej piętnastki.

 

Patrząc tutaj: http://cenyrolnicze.pl/zboza-oleiste-straczkowe/zboza-paszowe i tutaj: http://cenyrolnicze.pl/zboza-oleiste-straczkowe/zboza-konsumpcyjne

widać że coś się już w cenach rusza, niestety najmniej na południu...

Edytowano przez Kaszlak79

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Rusz tyłek do Chin, Indii - tam masz rozwój technologii, techniki, wszelkich dziedzin nauki. Biedota wytwarza? Chiny mają całą Amerykę w kieszeni. Koncerny swoją produkcję przenoszą do Chin. Co to oznacza? BEZROBOCIE. Bogaci stali się bogaci dzięki rozwojowi przemysłu. I nie mów że jest inaczej. Tylko u nas próbuje się przejść z dziadostwa do panów opierając gospodarkę na handlu i usługach. Co to oznacza? Biedny dziad będzie usługiwał panu i handlował dziadostwem bo czym innym? Nic sensownego nie wyprodukował, nawet sprzedać się nie może bo na zdrowiu podupadły i zeszmacony. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Chłopie, masz swój świat, swoje zabawki. Rozumiem że Indie przodują według Ciebie w ilości rejestrowanych patentów a w Chinach są najlepsze techniczne uczelnie wyższe ?? A do tego PKB Chin na mieszkańca jest większe niż w USA i ogólnie Chiny to najmocniejsza gospodarka na świecie?? Oczywiście infrastruktura jest też najlepsza na świecie w tych dwóch krajach ?? Produkcję się przenosi tam gdzie można produkować taniej. Zrozum, gospodarka to nie Pasikurowice Wielkie w gminie Łęgełowy, to zjawisko globalne. A jeśli dalej się chcesz przy swoim upierać to zapraszam do innego tematu bo ten nie traktuje o gospodarce światowej i proszę swoje argumenty poprzeć choć byle linkiem do sensownej strony. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

A co gdyby w kraju zlikwidować usługi transportowe, deweloperkę czy firmy produkujące dla zachodu części? Co by było wtedy z naszym krajem?

 

Ale mało co UE obchodzą procedury krajowe. Podaj podstawę prawną tego bo jak widać, ta interpetacja dotyczy tylko jednego województwa co jest dziwne.

Zobaczymy jak się temat rozwinie, ale dotyczy to całego kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    52

dostałem we wrześniu informacje  z agencji że miałem błąd w jednej działce (przypuszczam że  matematyczny i chodziło o kilka arów więc zbagatelizowałem problem) i nie mam już prawa oraz możliwości poprawy wniosku oraz że wielkość tego  gruntu (kilka arOw) zostanie wykluczony z dopłat- czy to o to chodzi? :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    264

http://www.traktat.pl/pl_termin-zalatwienia-sprawy-administracyjnej,131.html

 

Chyba AriMR przegra z kretesem.

 

Cytat:

 

Od którego momentu należy liczyć bieg terminu na załatwienie sprawy? Otóż, od momentu wszczęcia postępowania. W przypadku gdy postępowanie toczy się na czyjś wniosek, będzie to moment wpływu/złożenia wniosku do organu administracyjnego (urzędu obsługującego organ). Natomiast, jeśli postępowanie zostało wszczęte z urzędu – za moment rozpoczęcia postępowania uznaje się dzień, w którym strona została o nim poinformowana lub, w którym została podjęta pierwsza czynność wobec strony (np. wezwanie do stawiennictwa lub przedstawienia dokumentów).
 
Do terminów wynikających z art. 35 § 3 Kpa nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu (art. 35 § 5).
 
Tu jest wyrok NSA w innej sprawie:
 
NSA określiło, że dla określenia terminu wpływu wniosku, wazna jest data pierwotna, mimo, że wniosek zawierał nieścisłości oraz braki formalne. Wezwanie do uzupełnienia braków przedłuża termina na rozpatrzenie sprawy, ale nie wpływa na pierwotny termin złożenia wniosku. Mimo wiec braków formalnych wniosek powinien być uważany za złożony w terminie.
 
Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

dostałem we wrześniu informacje  z agencji że miałem błąd w jednej działce (przypuszczam że  matematyczny i chodziło o kilka arów więc zbagatelizowałem problem) i nie mam już prawa oraz możliwości poprawy wniosku oraz że wielkość tego  gruntu (kilka arOw) zostanie wykluczony z dopłat- czy to o to chodzi? :blink:

 

Nie, nie o to chodzi. Takie rzeczy  teraz arimr może poprawiać bez wzywania, na podstawie peg. Chodzi o to że jakiś mądry człowiek w warszawce wymyslił że w myśl unijnych przepisów wniosek musi być kompletny na ostatni dzień jego przyjmowania. wiadomo dużo ludzi idzie 15 i osoby przyjmujące w dużych biurach lecą po łepkach i coś można nie dopatrzeć. Brakuje jakiejś mapki która się rolnikowi w domu zapodziała, gdzieś zapomniał się podpisać na załączniku, nie obrysował działki. Część wniosków przychodzi też pocztą. I interpretacja jest taka że wnosek uzupełniany o takie rzeczy np 20 maja ma być uznany za złożony po terminie i dotacja obnizona o te 5 % (obowiązuje 1% potrącenia za każdy dzień opóźnienia) A ostateczny termin jest 9 czerwca i jak w dużym biurze dokopali się do wniosku po tym terminie to jakby wniosek był cały po terminie. A najlepsze jest to że ten przepis obowiązuje od 2011 roku i cały czas było dobrze,a teraz takie zamieszanie przez jakiś łep z warszawy.. Na ten rok w Wielkopolsce jest  kilkaset takich wniosków.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krassus    95

Ale to przepis czy interpretacja/instrukcja urzędnika? Bo jak na razie nikt przepisami nie jest w stanie się podeprzeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

Nie jest traktowane szczególnie. Rolnictwo to jedno z kół zamachowych gospodarki choć wydawać by się mogło że jest kulą u nogi. Jeśli ograniczymy dotacje lub zlikwidujemy je całkowicie ceny maszyn, ziemi nie spadną. Będzie jedynie potężny marazm. Każdy będzie się ograniczał - 0 inwestycji. Czym to skutkuje dla rolnika? 5, 10, 15 lat na tym samym sprzęcie - remonty, wymiana elementów roboczych - tylko to co konieczne. 0 nowych budynków. Czym to skutkuje dla banków, przemysłu? Rolnik nie kupuje sprzętu, nie buduje - nie zaciąga kredytu, nie zapewnia miejsca pracy inżynierom, monterom, bankowcom, dilerom,  sprzątaczkom itp. Producent nie zaciąga kredytów na rozwój bo nie ma dla kogo produkować, diler nie zaciąga kredytów na zakup maszyn, bank nie zarabia na kredycie. Do tego dochodzi cała masa ludzi zatrudnionych w Agencji. Dzięki funduszom a właściwie rolnictwu koło się kręci. 

glupoty opowiadasz jednym slowem. nie jest traktowane szczegolnie? to powiedz w jakiej innej branzy masz takie doplaty i pomoce? rolnictwo nie jest kluczowe dla gospodarki. Zadne nowoczesne gospodarki nie inwestuja w rolnictwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Rolnictwa nie da się porównać do żadnej innej branży to po 1. Po 2 to właśnie nowoczesne gospodarki doinwestowują rolnictwo. Przykład? Cała stara 15 UE, Chiny - wykup ziemi w Afryce i budowa sieci nawodnień. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

Ale to przepis czy interpretacja/instrukcja urzędnika? Bo jak na razie nikt przepisami nie jest w stanie się podeprzeć.

 

To dopiero w środę się dowiem, bo teraz długi weekend i wtedy napisze co ustaliłem.

Ale coś mi mówi że jakiś urzędniczyna chciał zabłysnąć i takie zamieszanie wprowadził. Myślę też że zostanie to pomyślnie wyjaśnione, bo takie cyrki i to po fakcie. Przecież sprawa wyszła teraz a dotyczy czerwca, a teraz już czas wydawania decyzji. Tym bardziej że wybory nie długo to chyba takiej wpady nie zaliczą.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

Rolnictwa nie da się porównać do żadnej innej branży to po 1.

 

o kazdej branzy mozna tak powiedziec. podaj powod. mowisz o starej UE. Przeciez Polska i UE to jedno. i tu i tu robi sie tak samo. NIe podawaj przykladu Chin bo to panstwo mocno wolnosciowe i bardzo atrakcyjne do zakladania malych biznesow. Chiny wiedza ze to male przedsiebiorstwa napedzaja gospodarke i daja im niskie podatki. A my? sciagamy coraz wyzsze zeby dac komus innemu np. rolnikowi doplaty.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Ale rolnik dopłat nie chowa w kieszeń tylko inwestuje. W której branży pogoda ma decydujący wpływ na zyski? Podatki ściągamy na to żeby było za co postawić najdroższe stadiony i autostrady, żeby było za co opłacić obsługę długu publicznego, na winko za 800zł dla posłów itp. Polska i UE to nie jedno. Uprzemysłowiony Zachód (choć już teraz coraz mniej bo Chińczyk przejął produkcję) dorobił się i teraz przyjmuje inne kraje aby mieć rynek zbytu. Rolnik bez dopłat i dofinansowań nie kupi nowych maszyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    264

Rolnictwo jest kluczowe dla gospodarki i dla polityków, tylko nie chcą o tym mówić. Przystępne ceny żywności i jej duża podaż na rynku to klucz do spokoju w kraju. Podnieście ceny w sklepach na żywność z dnia na dzień o 15-20% a zobaczycie palone opony na ulicach.

Dlatego cały swiat, nie tylko unia, dotuje rolnictwo. Dotacje, to nie tylko dopłaty, to także niskie podatki, specjalne paliwo dla rolnictwa, szkolenia, preferencyjne kredyty itp. Dlatego działania naszego rządu w stosunku do rolników uważam za głupie. Jest to działanie na szkodę własnego państwa. 

Państwowe firmy powinny interweniować na rynku, aby utrzymać równowagę miedzy cenami zbytu w rolnictwie, a kosztami. Bo w tej chwili mamy pompowanie kasy z unii przez konta rolników do przemysłu i banków, bez szans na rozwój rolnictwa.

 

W skupach jest stagnacja, bo małe firmy także potrzebują wsparcia, aby móc zaciągać kredyty obrotowe na bieżącą działalność.

 

Im bliżej otwarcia rynku na sprzedaż ziemi obcokrajowcom, tym mamy w kraju gorsze warunki do gospodarzenia. Czy tylko ja dostrzegam taką dziwną zbieżność ?

 

Czy gdzieś w lubelskiem skupują jęczmień paszowy i po ile ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×