Skocz do zawartości
marian2011

Cena zboża (pszenica, żyto, jęczmień...) 2014-2015

Polecane posty

grego    218

no niestety aż strach pomyśleć co będzie w przyszłym roku jak się powtórzy urodzaj, a z tego co widzę rolnicy nie oszczędzali na nawożeniu w tym roku pod oziminy. A że jest małe zainteresowanie zbożami o tej porze, to też w jakimś stopniu wina kontraktów, które są jeszcze realizowane ze żniw, choć nabywcy robią co mogą aby się z nich wymigać.... Duży gospodarz z okolic w tamtym tygodniu kończył ładować łódki, a dużo innych od lat wszystko sprzedaje w żniwa/po zniwach niejako niszcząc ceny jesienią bo podmioty skupujące są wypchane wiec nie skupują albo w niskich cenach i mają w d...e tych co przetrzymują którzy niejako chcą wymusić wyższe ceny.  Oczywiście tak jest  w takim roku jak ten bo jak jest niedobór to sytuacja jest inna, tak to jest raz się wygrywa raz przegrywa, mentalności rolników się nie zmieni, każdy działa na własna rękę. Teraz to pozostaje modlić się o srogą zimę bo jak znów dopisze to cyrk będzie dopiero w przyszłym roku, gdy wszyscy będą chcieli wypchnąć wszystko w żniwa.

Edytowano przez grego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

Dziś widziałem w skupie takie ceny: pszenica paszowa 580zł a jęczmień 540zł

 W Agrobiznesie coś tam mówili, że lepiej teraz sprzedać zboże niż trzymać ( przechowywać) bo niby tania kukurydza zalewa rynek - bzdura przecież to nie był dobry rok na kukurydzę, wręcz bardzo kiepski, więc co niby ich zaleje- przecież plony kuku będą o połowę chyba niższe niż w zeszłym roku. Takie brednie już wygadują, że głowa mała a co do urodzaju na zboże to po postu to był niespotykanie normalny rok, w tym sensie, że opadów było zarówno widocznie tyle ile trzeba, jak  i kiedy trzeba  a to u nas niestety trafia się raz na ileś tam lat. W niczym innym tylko w wodzie i jej odpowiedniej dostępności w krytycznych dla rozwoju roślin terminach upatruje przyczyny tej niby klęski urodzaju ale powtarzam to poprzednie lata były anormalne a ostatni rok był właśnie w 100%  normalny.

Jak ktoś się jeszcze przyłożył z nawozami i ochroną to wiadomo, że zebrał więcej niż w poprzednich niekorzystnych latach. 

 Odnoszę wrażenie, że w tym roku ludzie sieją pszenichy na potęgę jak nigdy a nawozy walą tonami a więc jeśli znowu normalność wystąpi to będzie istny armagedon i chyba faktycznie tylko zbierając 10 t z ha będzie można coś zarobić. Natomiast skoro normalne plonowanie ma oznaczać tak duże spadki cen i niskie ceny skupu to wypada się tylko cieszyć, że taka normalność trafia się raz na ileś tam lat.  Ale to jest dopiero chore jakieś, że niestety nawet tak zwykle porządana normalność jest w tym chorym kraju okazuje się całkowicie do d...  

Edytowano przez Zombi330

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tak tak słuchać rad z Agrobiznesu to można z torbami pójść :)  a w piątek powiedzą całkiem odwrotnie.... rynku zbóż to jeszcze nikt nie przewidział nigdy nie wiadomo nic na pewno a moim zdaniem przewidywanie jakie ceny będą na wiosnę to wróżenie z fusów.... inną kwestią jest spora ilość towaru ale ja uważam że każdy ma prawo uprawiać swoje pole tak żeby sypało i nawet ponad 10/ha każdemu gratuluje takich wyników i sam bym sobie takich życzył:) szkoda tylko że to wiązało sie aż z takim spadkiem cen no aaaale na to wpływu nie mamy :)  a z tymi deszczami to też różnie nie wszędzie było tak "normalnie" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

ale polska na te ceny nie ma wplywu zbytnio niech kazdy uprawia na maksa uprawy tzn tak by najlepiej mu sypaly bo jak sie gdzies indziej nie urodzi to wtedy zboze ebdzie drogie i zarobimy wtedy na tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

woziłem sąsiadowi w żniwa pszenicę prosto z kombajnu na kurniki dostał po 650netto bez badania parametrów. Tak że bez sensu jest przetrzymywać jak cena w żniwa jest przyzwoita.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kaszlak79    69

Tylko czy to faktycznie o mega urodzaj chodzi ... Nie wiem jak innym ale mi wyszło w tym roku ok. 8 t/ha a w zeszłym 7t/ha, czy to aż tak wielka różnica ?? Chyba że w tym roku średnio po 10t ludziom sypało a Ja to d*pa. Może faktycznie w tym roku więcej tych kontraktów podpisano i teraz handlarze chcąc nie chcąc muszą się z nich wywiązać. Wiem tylko tyle że w zeszłym roku o tej porze ceny np. pszenicy były już przyzwoite a teraz, brak słów ... Tu ma też wpływ czynnik globalny. Według mnie kto może niech czeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

Średnia tego forum to 9,95 t/ha czy to w roku urodzaju czy nie... i zarówno Ty jak i ja niestety zaniżamy ta średnia bo u mnie plony podobne do Twoich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

a przed żniwami można było podpisac kontrakt na pszenicę po 750zł netto  i co to wnosi do tematu w tej chwili, pozatym jakby wszyscy tak w żniwa się stawili w skupie to ciekawe jaka by była cena... Wiadomo, że w żniwa bywają w zasadzie najniższe ceny w roku wiec nie ma się co dziwić, że rolnicy starają się jakoś na to wpływać przytrzymując towar. W tamtym roku pszenica w żniwa była po 620-650, a zimą sprzedawałem po 770, w tym roku pewnie strace, chociaz zimą wszystko się może wydarzyć. Ale w dłuższym, okresie czasu chyba i tak częściej bywało sie do przodu przetrzymując niż sprzedając prosto z pola, choć te kontrakty sporo mieszają . W przyszłym roku sytuacja się raczej nie powtórzy bo już w żniwa dadzą takie ceny, że się odechce. Uprawiać można oczywiście na maksa własne pole nikt tego przeciez nie zabroni, tylko żeby się kiedyś nie okazało że z tą masą towaru nie będzie co zrobić bo nie będzie chętnych na zakup..

A tych pajaców z Agrobiznesu nie powinni w ogóle puszczać na antenę jeszcze tydzień temu pisali aby trzymać pszenice bo drożeje, a i brakuje tej z parametrami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko czy to faktycznie o mega urodzaj chodzi ... Nie wiem jak innym ale mi wyszło w tym roku ok. 8 t/ha a w zeszłym 7t/ha, czy to aż tak wielka różnica ?? Chyba że w tym roku średnio po 10t ludziom sypało a Ja to d*pa. Może faktycznie w tym roku więcej tych kontraktów podpisano i teraz handlarze chcąc nie chcąc muszą się z nich wywiązać. Wiem tylko tyle że w zeszłym roku o tej porze ceny np. pszenicy były już przyzwoite a teraz, brak słów ... Tu ma też wpływ czynnik globalny. Według mnie kto może niech czeka.

o to to ja będę trzeci :P  pszenica niby wygląda tak że mucha nie siada a plon no 7 dało ale do rekordzistów z forum mi daleeeko :) teraz to juz i tak d*pa z tymi cenami ja wierze że trzymając zboże moooże nie stracę bo to co teraz sie dzieje nie napawa optymizmem :)  no ale gdyby wszystko szło przewidzieć życie byłoby zbyt proste :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

No ba tylko, że jakby łatwiej mówić "uprawiać na maksa" tym co mają czarnoziem czy jakieś inne żyzne mady albo rędziny  bo sypną nawozu ze 2, 3 opryski i nawet w suche lata poniżej przyzwoitego plonu nie zejdą.

Na słabszej ziemi nic nie jest już takie proste, oczywiste i nie przychodzi tak łatwo i tak tanim kosztem ale syty głodnego nie zrozumie.  Akurat ten rok z opadami dopisał i nawet na słabszych ziemiach zboże dość dobrze sypało choć na pewno nie tak jak na mocnych ziemiach ale fuks a najczęściej walisz nawóz a efekt tylko taki,  że kasy ubywa na koncie. Stara i moim zdaniem dobra szkoła mówi, że zawsze istnieje jakiś próg opłacalności powyżej, którego wzrost plonu owszem występuje ale już nie przekłada się na wzrost opłacalności. W skrócie nie chodzi o to ile ton zbierzesz choć oczywiście nie chodzi też o nadmierne oszczędzanie bo każe przegięcie jest szkodliwe a o to jakim kosztem ten plon osiągniesz.  W tych głupich czasach tj. super drogich środków produkcji i gnojenia prostego chłopa,  trzeba naprawdę kalkulować każdą zł  bo nietrudno przedobrzyć.  Akurat w tym roku pogoda - głównie opady w maju i na początku czerwcu dopisały zbożom jak rzadko a więc próg opłacalności jest zapewne wyżej niż w poprzednie lata a zatem rok do roku jest trudno porównać. To że w tym roku ktoś dał powiedzmy 300kg mocznika n a 1 ha i się opłaciło nie znaczy wcale,  że za rok  będzie tak samo to chyba oczywiste.  Mimo to wielu szaleje tj. co roku  kupują nowy drogi centralowy zasiew, walą nawozu do bólu tak jakby ważne było tylko to ile t zbiorą, nic więcej i w ogóle nie widza tym żadnego ryzyka.  Wgląda to zupełnie tak jakby prowadzili za nie swoją kaskę, jakieś  poletka doświadczalne i uczestniczyli w wyścigu o najwyższy plon a nie gospodarzyli. Może tu niektórzy się oburzą ale naprawdę wielu ma takie zdanie i uwielbia przechwalać się ile to tych  ton z ha zebrał.  Tylko pytam wówczas a opłacalność, czy gość ją liczył i z reguły każdy odpowiada w stylu - liczyć opłacalność a po co, co ty pier...  mam za co to kupuje i wale na maksa,  w ekonoma się nie bawię bo przecież przy 10 t  1 ha  zawsze wyjdę na swoje lepiej niż przy 5 czy 7t.  W tym sęk, że właśnie nie koniecznie.  W realu taka jazda na maksa sprawdza się ale niestety nader rzadko.  Zresztą patrząc na ten rok z powszechnie normalnymi plonami i z dziwnymi cenami, to oby ich było jak najmniej.     

Edytowano przez Zombi330

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STIG0013    406

Średnia tego forum to 9,95 t/ha czy to w roku urodzaju czy nie... i zarówno Ty jak i ja niestety zaniżamy ta średnia bo u mnie plony podobne do Twoich...

Na tym forum panuje zasada że mało kto zbiera poniżej 10 ton z ha i zawsze ludzie zabijają się za ich towarem. No to teraz ja zaniżę pszenica dała mi 4,5-5ton 150 polifoska, 150 saletra, 0 odżywek i 0 fungicydów, jedynie oprysk od chwastu,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

chociaż jeden nie ściemnia, jednak według szacunków plony i tak były lepsze o kilka % niż w tamtym roku, ale jakby tak mieli szacować na podstawie postówz forum to % by brakło. Np. ze świeczką szukać wpisów aby ktoś zebrał rzepaku poniżej 4t, a większość pisała 4,5-5t, a średnia dla kraju wyszła 3,2 t co i tak jest dobrym wynikiem bo zawsze poniżej 3 było. Tylko skoro tyle osób zbiera po 5 t to reszta musiała by zbierać po 1tonie aby średnia wyszła 3.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    246

Ja też w tym roku szału nie miałem. Około 4,5t pszenicy, nawożenie podobne jak STIG, około 4t jęczmienia z ha. Znam kilka osób, które miały około 4t rzepaku z ha i wiem, że to wiarygodne, bo widziałem faktury i znam powierzchnię. Ale większość ledwo przekroczyła 2t/ha. Najśmieszniejsze w tym jest to, że to tzw. obszarowcy, mają po 100 i więcej ha, najnowsze maszyny na kredyt itp.  A najlepszy plon osiągneli ci, co mimo starego parku maszynowego mają jeszcze wiedzę i ogarniają swoją gospodarkę.

Bo to już nawet nie jest śmieszne, jak gość  co ma ponad 100 ha nie pamięta gdzie zasiał, nie nawozi albo nie opryska. Z braku czasu nie zaorane, ściernisko lezy po zniwach aż do wiosny.

Dodatkowo, u mnie tacy "byznesmeni" chodzą po ludziach, czy za 50 zł dniówką ktoś by nie przydzedł do nich pracować na ciągniku czy kombajnie. Często sprzęt kupiony na kredyt po 3-4 latach nadaje się już tylko na złom, bo nie zadbany, zdezelowany, połamany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

u nas też są takie agenty co rzepak kończą siać w październiku zboża trochę w listopadzie posieją a większość orzą wiosną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieceofmind    12

 

Bo to już nawet nie jest śmieszne, jak gość  co ma ponad 100 ha nie pamięta gdzie zasiał, nie nawozi albo nie opryska. Z braku czasu nie zaorane, ściernisko lezy po zniwach aż do wiosny.

 

Przy 100ha z samych dopłat ma majątek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

bez dopłat było by ciężko prowadzić ekstensywną uprawę a tak to przy minimalnym nakładzie 3-4 tony urosną. Na to żeby na drugi rok posiać wystarczy a za dopłaty ze 100ha można dobrze żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slonju77    12

W dupe jest na kukurydzy, soi, ziemniakach jeśli ktoś brał kwalifikat i nie ma stałego odbiorcy. Na zero wchodzi się na owsie, życie. Lekki plus na rzepaku i pszenżycie. Przyzwoicie na pszenicy konsumpcyjnej. Co do kosztów - jak nie zbierasz słomy to dochodzi cięcie - amortyzacja sieczkarni. W założeniach często przewidują amortyzację ciągnika na 15 lat - stąd te koszty. Tyle że nie raz ciągnik 30 lat wytrzyma a zakładają że po 15 latach ślad po nim nie zostaje. 

Oponę rozrzucasz na kilka lat bo to nie jest koszt przypisany do hektara na którym walnęła. Wapno to ok 60zł tona - czyli zapas na rok. Lemiesze zmienia się co jakiś czas - policz 400zł na całą amortyzację na 1ha. Nawozy to jakieś 900zł, materiał siewny po zwrocie to ok 220zł, opryski 400zł, odżywki 100zł, słoma zostaje zamiast obornika, paliwo 400zł, Wychodzi ok 2,5 tys zł. Przy plonie 7 t konsumpcyjnej sprzedanej po żniwach po 700zł wychodzi ok 2,5tys w kieszeni. 

A gdzie kombajn ? A gdzie konsumpcja jest po 700 zł?

Edytowano przez slonju77

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Kombajn swój - ok 200zł za godzinę pracy paliwo+ amortyzacja (uwzględniona w kosztach), konsumpcyjna po żniwach była po ponad 700zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

Kombajn swój - ok 200zł za godzinę pracy paliwo+ amortyzacja (uwzględniona w kosztach), konsumpcyjna po żniwach była po ponad 700zł.

 

po ponad 700 zl konsumpcja to byla ale moze chwilowo i to w pomorskim albo tylko blisko portu

a w mazowieckim kto by dobrze zaplacil za pszenice podajcie jakeis firmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tak ze 100 ha z samych dopłat można żyć chyba że się bierze te dopłaty bo podejrzewam że większość to dzierżawy 

pszenica paszowa 540zł  konsumpcyjna ok 600 zł ceny brutto u lokalnych kupców. pzz lubycza krulewska podobno paszówki już od dłuższego czasu nie skupują 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

wow to spora roznica u nas w mazowieckim okoliczne skupy od 600 do 630 maks no ale konsumpcja taak co ledwo styka tez biora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×