Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
newhollandt6

Ceny ziemi 2013

Polecane posty

kozulek2    228

Pusta to jest Twoja głowa. Rzepak 4tx 1400zł = 5600zł - 3500 na koszty = 2100zł

Kukurydza na ziarno: koszty podobne a 10t suchej x 600zł = 6000zł czyli ponad 2 tys zostanie.

50ha dobrej ziemi a nie zdechliny gdzie żyto daje 2t.

 

Obróbka pola i zbiór to raptem max 7 mc pracy jak jest dużo ha. Reszta wolne i można sobie żyć jak człowiek a nie co dzień do obory - ni świątku ni piątku.

 

Jak zarobisz ostrzeżenie za obrażanie, to może inaczej zaczniesz pisać !!!

pusta nie pusta ale swoje wiem ,takie wyliczenia mają tylko sens jak są oparte na realnych kosztach a nie marzeniach . ..jak takie zyski w produkcji roślinnej to czemu tak beczysz że pole po 50 tys?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    800

Mając 50 ha (nie wiem czy 1% gospodarstw ma 50ha+) zyskujemy 100tys rocznie (obniżyłem zysk z 1ha do 1000zł - zadowoleni?) Więc po jaką cholerę mam kupować grunt który zwróci mi się za 25 lat i kosztuje 50% moich rocznych dochodów? Z 50 ha starczy na wszystko a i roboty nie zabraknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Z 50 ha starczy na wszystko a i roboty nie zabraknie.

Na dzień dzisiejszy tak,mam 55 ha i to jest plan minimum na dzisiaj a niestety świat się zmienia ...dlaczego masz kupować?bo nie masz tych 50 ha a chcesz aby Ci starczyło na wszystko- w produkcji roślinnej to minimum 80-100 ha żeby żyć na dobrym poziomie -oczywiście jak się ma głowę na karku a nie marzy o czystych rączkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pawelol111    800

Nie neguję powiększania areału. Neguję przepłacanie za ziemię. Dobry poziom życia to jednak czyste rączki. Na forum każdy jest bohater i każdy mało siedzi w oborze, szybko obrabia pola, mało pracuje i dużo kasy ma. Niestety prawda jest inna. Tyramy wszyscy często od świtu do nocy, są wyjątki ale w większości każdy z nas ma za swoje. Ostatnio dowiedziałem się że jeden 70hektatowiec z 2 chlewniami wycofał się z zakupu kilku ha a do tej pory brał wszystko co się dało. Stwierdził że za drogo - ziemia do tej pory nie znalazła nowego właściciela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOMEK_11    2

Mając 50 ha (nie wiem czy 1% gospodarstw ma 50ha+) zyskujemy 100tys rocznie (obniżyłem zysk z 1ha do 1000zł - zadowoleni?) Więc po jaką cholerę mam kupować grunt który zwróci mi się za 25 lat i kosztuje 50% moich rocznych dochodów? Z 50 ha starczy na wszystko a i roboty nie zabraknie.

czytam Cię i czytam i czytam; doprawdy słodkie wyliczenia, ale Ty chyba nie rozumiesz jednego i najważniejszego- ta ziemia Ci po spłaceniu zostaje, jest twoja, możesz ją sprzedać np, zrobiłeś zysk plonem, zwróciła Ci się ziemia i nadal ją masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

PAWELOL -Prawda jest taka że jak kto robi tak ma , klepanie w klawiaturę i bajdurzenie nic Ci nie da ;)... to czego ty jeszcze nie rozumiesz inni już przerobili i są w innym miejscu i ich już nie dogonisz....a co w tym dziwnego że zrezygnował ,skoro ma już 70 ha? Zrozum jedno tak jak kolega wyżej pisze -ziemia to majątek trwały, nie traci na wartości i zarabia na siebie .

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek2816    2

@mickas092 no u nas gleby są dobrej jakości ale i cena spora. No ale kupców nie brakuje na nią <_< A z tymi ciągnikami to różnie bywa. Niektórzy po 40 ha i ciągnik 160km a inni po 70ha i ciągnik 100km :) a na niektórych gospodarstwach zdaża się ponad 20ha i c330 + c360 dają rade :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    800

czytam Cię i czytam i czytam; doprawdy słodkie wyliczenia, ale Ty chyba nie rozumiesz jednego i najważniejszego- ta ziemia Ci po spłaceniu zostaje, jest twoja, możesz ją sprzedać np, zrobiłeś zysk plonem, zwróciła Ci się ziemia i nadal ją masz

 

Nadal nie rozumiesz że grunt 5 klasy za który zapłacisz 50 tys gdzie albo wysycha albo zalewa i finalnie masz 2 t żyta zwraca się daj Boże po 50 latach? Dzieci tego nie dożyją.

 

Kozulek - co do przespanej szansy: doskonale o tym wiesz że są różne gleby, różny stopień zamożności danego terenu oraz różne sytuacje rodzinne. Nie można mówić że każdy kto ma mniej niż 50 ha to nieudacznik lub że przespał swoją szansę.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

Ale kto płaci za 5 klasę 50 tys ?nie zmyślaj absurdów jak brak Ci argumentów ...niestety wielu przespało jak ziemia była darmo .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    800

Nie zmyślam. Już nie jeden pisał o takich cenach i wyższych za marne klasy. Ziemia w moich stronach zawsze znajdowała nabywcę, nie trzeba nikogo prosić. Duże rozdrobnienie gospodarstw - każdy trzyma się gruntu a jak jest coś do sprzedania to wysokich cen nie ma komu płacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    591

Nikt nie mówi, że ktoś z 50 ha to nieudacznik. Tylko chodzi o to, że po jakimś czasie ci duzi uciekną. Potem ludzie się dziwią, że sie tyle płaci. Ale dla dużych gospodarstw to inna skala i inne pieniądze. Tak samo każda ziemia inną wartość ma. Zależy ona od bardzo wielu czynników chociaż klasa może być podobna.

Co do tego, czy dzieci dożyją czy nie. Popatrzcie. jak doroabiali się ludzie majątków. Często ci bogaci dorabiali się tego od pokoleń. Komuś rodzice/dziadkowie przekazali kilkanaście, klikadziesiąt ha. Które też być może dziedziczyli. Dzisiaj widać niektózy patrzą tylko na siebie. Mi nie starczy, życia zabraknie to co będe się męczył. Pytanie jest co by co niektózy dzisiaj mieli, gdyby dziadkowie czy rodzice się nie starali nie patrząc czy im życia starczy czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

Wydaje mi się że ceny ziemi w naszym kraju są napompowane tak samo jak ceny mieszkań. Wynika to pewnie z niezdrowego przywiązania polskiego chłopa do ziemi oraz jego zazdrości o to że sąsiad ma więcej. Chyba w żadnym innym kraju rolnik nie dokłada do produkcji tylko po to aby nie sprzedać ojcowizny. Pamiętam jak kiedyś jeszcze w szkole pani która uczyła nas ekonomi rolnictwa mówiła nam że to na czym pracujemy mamy traktować nie jak gospodarstwo ale jak przedsiębiorstwo rolne i odkładać wszelkie sentymenty na bok. Ile jest takich pseudo rolników którzy mają 5 ha po ojcu a na co dzień pracuje w mieście. Przychodzi po robocie męczy ziemię ciapkiem, skosi 2 ha żyta, 2 ha pszenicy za kombajn zapłaci więcej niż warte zboże. Dokłada co roku z własnej pensji którą dostaje w mieście ale ziemi nie sprzeda a już na pewno nie sąsiadowi. A czy nie lepiej wykształcić dzieci w dobrym zawodzie i oszczędzić im tego babrania się wiecznie od świtu do nocy a ziemię sprzedać i mieć jakieś choć minimalne zabezpieczenie na starość. Mówię tu oczywiście o starszym pokoleniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

no a po ile byś wolał sprzedać po 10 tys za ha czy po 50 tys ? jak uczyli CIĘ w szkole tej ekonomii ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    227

O czym ty do mnie mówisz? Szukasz zaczepki? Nie zrozumiałeś co napisałem? Mówię tu o obrocie ziemią a dokładniej o jej sprzedaży a nie kurczowego trzymania za wszelką cenę. Widzę że w tym temacie piszą sami narwani ludzie i jeden drugiemu próbuje wmówić że ma rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    800

mikad: 5 ha to 5 tys zł dopłaty - dwie przeciętne pensje. Do tego 500zł zysku z ha - kolejna trzecia pensja. Wcale się nie dziwię że nie chcą oddawać ziemi. Obskoczy po godzinach i z głowy a sprzedać zawsze zdąży.

 

Co do powiększania majątku to: w moich stronach ciągniki pojawiły się w latach 77-80. Pierwsze c330. Gospodarstwa miały po 6-8ha i najczęściej 3-5 dzieci. Wcześniej gospodarstw było 19 teraz zostało 12 z czego tylko 5 ma w obróbce areał od 25 do 35ha (własność+dzierżawy). Reszta ma od 6 do 10ha. W promieniu 20km nie ma nikogo kto miałby 100ha i więcej dlatego ceny ziemi nie przekraczają 30 tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

O czym ty do mnie mówisz? Szukasz zaczepki? Nie zrozumiałeś co napisałem? Mówię tu o obrocie ziemią a dokładniej o jej sprzedaży a nie kurczowego trzymania za wszelką cenę. Widzę że w tym temacie piszą sami narwani ludzie i jeden drugiemu próbuje wmówić że ma rację.

Mówię o tym że jak ci co mają te parę ha dostaną dobre pieniądze za swoje ziemie to może nie którzy zdecydują się na sprzedaż... 50 tys x5 to można coś tam myśleć nawet i na procent położyć , ludzie trzymają tą ziemią bo to ich jedyny kapitał na przyszłość -który to właśnie dopiero teraz idzie w cenę i nikt za grosze nie sprzeda jeśli ma rozum w głowie .Tych co ekonomia zmusiła do pozbycia się ziemi za parę złotych nie mają teraz nic , ziemia drożeje i mało tego są dopłaty to zarabia na siebie -tylko głupi zarzyna kurę która znosi jajka .

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stasinek47    13

Niby czemu dopłacać dużym kupują taniej środki produkcji sprzedają drożej swoje produkty za darmo dostają maszyny z Uni może jeszcze ha za darmo im dać?A żywność w sklepach drożeje to po co głupoty opowiadać że dopłaty są po to żeby konsument mógł taniej kupować B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    591

Ci z 5 ha często trzymają się ziemi dla krusu. Pracować w miescie pracują. Często na czarno w ten sposób są bardziej konkurencyjni na rynku. Opłaca sobie krus i po krzyku. Wykształcić dobrze dzieci z 5 ha się nie da no chyba, że do poziomu zawodówki czy technikum w najblizszym miasteczku. Na studia w warszawie stac raczej nie będzie. U nas takich gosp mało jest chociaz są. Tak ziemię kupuja też prowadzący działaność dla siebie i dzieci. Aby miec krus. Chociaz powinni płacić zus. Sprzeda taki 5 ha po 10 tys i co z tego zrobi? Niby sporo, ale i mało, żeby coś innego zacząć robić. U nas ci co mają 5 ha i pracę w mieście raczej glebe w dzierżawe oddają. Dostają połowe dopłat, maja krus i się cieszą.

U nas ziemia ze względu na luki w prawie wciąż daje dużo korzyści osobom nie bedącym rolnikami.

- ubezpieczenie w krus osobom nie uprawiającym ziemi a prowadzącym np działanośc gospodarczą, członkom ich rodzin, pracującym na czarno w polsce i za granicą.

- prawo do dopłat bezpośrednich nawet jesli ziemi nie uprawiają.

- własciciele ziemi wynajmujący ja za dopłaty, często jakieś dodatkowe pieniądze powinni traktowac to jak dochów. Powinni płacic podatki, niestety skarbówka tego nie sprawdza.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

jak ktoś myśli chociaż trochę to nie sprzeda ziemi. Znam kilku którzy ziemi już nie uprawiają biorą dopłaty do tego czynsz żyją na dobrym poziomie bez pracy. A ten kto sprzedał klepie teraz biedę siedzi na zasiłku albo pracuje za 1500zł. Nawet jak ktoś ma tylko 5ha przynosi mu to 6-7tys zł rocznie. A do tego wartość ziemi stale rośnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro30    10

odnośnie ceny ziemi za 4a(klasa )i 3a gośc chce 80 tyś za ha byłem gotów dac 400 tyś ogółem za 5,5 ha ale się wycofałem a odnośnie ceny 50 tyś za 5 klasę w moich stronach to nic nowego (pn.mazowsze)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    800

Tak więc kozulek prawdę pisałem. 5 klasa po 50 chodzi. A co do lokaty... śmiechu warte. Lokata na 5% a 4% inflacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez kojack1014
      Witam!!!
      Ma ktoś może charakterystyke Valtry N101? Pilnie proszę o pomoc. I najlepiej gdyby też było wyposażenie dodatkowe i cena brutto
      Za odpowiedź z góry dzięki!
    • Przez Piotrass
      Mam pytania jaki serwis ma valtra? i ile kosztują poszczególne przeglądy w valtrze T121 HiTech?
    • Przez andrzej1988
       
      to jeszcze taniej niz u mnie. Niby na mazowszu powinno byc troche drozej a tu guzik. Pewnie tez jakis posrednik takie ceny wystawił? U mnie nawet w kurzarni jest po 580 brutto pszenica i niby nie posrednik tylko pszenice skupuje i wykorzystuje na własne potrzeby dla kur
    • Przez bialy2005
      Narazie to ceny raczej beda z tendencja w dół jak to w styczniu. Pod koniec miesaca zacznie sie to rozkrecac ale jesli nie potwierdza sie wymarzniecia to bez szału
      Pszenżyto 550 z podwórka okolice łukowa lubelskie
    • Przez benio1967
      w tej telewizji to zawsze mówią że tanieją,a podają że owies 650 zł tona tylko ciekawe gdzie?
×